Skocz do zawartości

Czy raty 0% to prawdziwe 0%?


Kamiles

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry.

Chciałem zbudować historię kredytową. W związku z tym chciałem wziąć telefon na raty na popularnym portalu aukcyjnym. Optymalny okres spłacania 10 rat. Końcem końców zrezygnowałem z wniosku kredytowego, bo miałem do zapłacenia 11 rat. Przybyła 1 rata.

Opublikowano
2 godziny temu, Kamiles napisał:

Dzień dobry.

Chciałem zbudować historię kredytową. W związku z tym chciałem wziąć telefon na raty na popularnym portalu aukcyjnym. Optymalny okres spłacania 10 rat. Końcem końców zrezygnowałem z wniosku kredytowego, bo miałem do zapłacenia 11 rat. Przybyła 1 rata.

 

Opublikowano

Jeśli mam się odnieść do tematu wątku, to najłatwiejsza opcja jest po prostu policzyć całkowity koszt kredytu i wtedy sprawdzić czy oferowane raty wychodzą rzeczywiście na 0%.

Opublikowano

jak kupujesz coś za 2000 zł i masz do zapłacenia 20 rat po 100 zł to jest ok, prosta matematyka

Opublikowano
10 godzin temu, Sentinel75 napisał:

jak kupujesz coś za 2000 zł i masz do zapłacenia 20 rat po 100 zł to jest ok, prosta matematyka

RATY 0 % TO FIKCJA.

Ale działa i jest O.K. Klient zadowolony i o to chodzi. A że jest to coś na wzór ... kreatywnej księgowości, trudno.

 

Opublikowano

fikcja? dla mnie jako konsumenta nie jest, jeżeli mogę kupić towar X i zapłacić jednorazowo lub to samo, za tę samą cenę, ale w opcji że płacę dokładnie to samo, ale w 20 ratach to rachunek jest prosty

 

ps

jaką realną wartość będzie miała np. ostatnia rata przy inflacji 15% (oficjalnej)?

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Raty 0% oznaczają, że konsument nie ponosi dodatkowych kosztów odsetkowych ani prowizji za rozłożenie płatności na raty, co w praktyce oznacza, że suma wszystkich rat jest równa cenie towaru lub usługi kupowanej na raty. Jednakże, aby ocenić, czy rzeczywiście jest to prawdziwe 0%, należy dokładnie porównać całkowity koszt zakupu w opcji ratalnej z ceną produktu przy płatności jednorazowej, uwzględniając ewentualne dodatkowe opłaty lub wymuszane ubezpieczenia.

W praktyce raty 0% są często efektem porozumienia między sklepem a bankiem, gdzie sklep dopłaca bankowi odsetki lub prowizje, aby klient mógł korzystać z takiej oferty bez dodatkowych kosztów. Dla konsumenta oznacza to brak odsetek, ale może się zdarzyć, że cena produktu w ofercie ratalnej jest wyższa niż przy płatności gotówką lub że klient jest zachęcany do wykupienia dodatkowych usług, które podnoszą koszt całkowity.

Ważne jest, aby konsument samodzielnie obliczył całkowity koszt zakupu i porównał go z ceną produktu w opcji gotówkowej, a także zwrócił uwagę na ewentualne dodatkowe opłaty czy wymuszane ubezpieczenia, które mogą sprawić, że raty 0% nie będą faktycznie bezkosztowe. Raty 0% nie są więc oszustwem, ale ich rzeczywista opłacalność zależy od warunków konkretnej oferty i świadomości konsumenta.

#raty-0 #kredyt #zakupy-na-raty
Opublikowano
W dniu 25.07.2022 o 19:48, Stanley napisał:

RATY 0 % TO FIKCJA.

Ale działa i jest O.K. Klient zadowolony i o to chodzi. A że jest to coś na wzór ... kreatywnej księgowości, trudno.

 

A dlaczego fikcja? rozwiniesz?

 

Ja to bardziej rozpatruje jako sprytny sposób wykupu danych do dalszego poszerzania usług bankowych - gdyby chcieć zakupić takie dane klientów do ewentualnego xsella bank by musiał wybulić bardzo duże pieniążki, a tak klient "sprzedaje" je sam - za friko ?

Opublikowano
53 minuty temu, Stolaz napisał:

A dlaczego fikcja? rozwiniesz?

 

Ja to bardziej rozpatruje jako sprytny sposób wykupu danych do dalszego poszerzania usług bankowych - gdyby chcieć zakupić takie dane klientów do ewentualnego xsella bank by musiał wybulić bardzo duże pieniążki, a tak klient "sprzedaje" je sam - za friko ?

Nie jest to żadne oszustwo czy kradzież, to sprytna sztuczka marketingowa. 

Podam swój przykład z przed ponad 20-u lat. Kupiłem witrynę chłodniczą w cenie 1999 pln za gotówkę, a za miesiąc zepsuła mi się inna stara jeszcze na 380V, więc musiałem nabyć drugą identyczną, lecz ... nie miałem gotówki. Poszedłem i kupiłem identyczną też Polara w systemie raty 0 % a dokładnie zamiast 2300 zł wydałem 10 rat po 230 złotych. A był to jeszcze wiek XX-y, więc młodsi niech tę kwotę pomnożą razy ... 4

I tak jest też dzisiaj, dwa miesiące temu potrzebowałem pewnego sprzętu AGD, zrobiłem przegląd w internecie wszelkich mega sieci, pominę nazwy by nie reklamować i postanowiłem się tam wybrać. Ale na następny dzień byłem w interesach w małym miasteczku na południu Polski i wszedłem do niewielkiego sklepu z AGD [ ok. 100 mkw ] i ... kupiłem mój potrzebny sprzęt nie za 400 zł na wielkiej promocji, tylko za 320 zł bez szumnej promocji. Identyczny, by nikt nie drążył. A wszystko przez to, że nie cierpię marketów, bo tam traci się najdroższą rzecz. CZAS. Podobnie było też z lodówką i kilkoma innymi rzeczami, a pragnę zaznaczyć, że zostałem obdarowany komputerową wręcz pamięcią  do cen, był może to efekt prowadzenie w młodości kilku sklepów.

Opublikowano

w takim razie niech marketingowcy na mnie zarabiają! mnie się to zwyczajnie opłaca

jak się poszuka (nawet bez jakiegoś wysiłku) to da się kupić przedmiot za 2000 zł w opcji 20 x 100 zł, w dodatku z darmową wysyłką, gwarancją etc...

 

co innego jak ktoś chce/musi iść do sklepu osobiście i da się nabić w balona ratami zero procent, gdzie musi wykupić jeszcze jakieś kosmicznie drogie i niepotrzebne ubezpieczenie

 

a promocje? jakie mają znaczenie? liczy się cena końcowa...

Opublikowano
16 minut temu, Sentinel75 napisał:

promocje? jakie mają znaczenie? liczy się cena końcowa...

Przecież ja nie mam też nic przeciw. Napisałem, że niejako niechcący to do mnie dotarło lata temu, gdy o sprzedaży wysyłkowej mało kto w Polsce słyszał. Tak jak napisałeś, wolność wyboru, nawet jak jest totalnie głupi to niestety nia można zabronić. 

Tak jak z chwilówkami ........... Jest przynajmniej roboty na długie lata.

Opublikowano

Ale w ofertach ratalnych 0% dostępnych w elektromarketach (i nie tylko) chodzi o coś innego. Dana sieć podpisuje umowę z danym bankiem i cała "magia" dzieje się we wzajemnych rozliczeniach. Raty 0% dla klienta, to najczęściej dopłata oprocentowania przez sieć danego sklepu. Bank zaś poszerza bazę klientów i zarabia dodatkowo na produktach dodatkowych, jak ubezpieczenia kredytów. 

 

 

Opublikowano

Tylko i wyłącznie od klienta zależy, co da sobie wcisnąć w sklepie.
To, że na ratach zero traci sklep/bank - klienta nie powinno do końca obchodzić.
Klient ma umieć liczyć - jeśli rata x ilość rat dają cenę jaka widnieje na półce - można mówić o ratach 0% - nie dając sobie wciskać żadnych ubezpieczeń.
Jeśli natomiast klient ma gotówkę to warto zawsze zapytać o możliwość rabatu za zakup gotówką, bywają przypadki gdzie można uzyskać lepszą cenę płacąc gotówką i wówczas obie strony są zadowolone.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.