Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, MatBaran napisał:

To prawda, chociaż bardzo bym chciał by do sądu to nie doszło... 

Nawet jeżeli nie dojdzie,to sobie te wszystkie dokumenty o których pisałam wcześniej zapisz na dysku. Po spłacie zobowiązań sobie z nimi zatańczysz, jeżeli jest o co walczyć ?.

Opublikowano
24 minuty temu, Vitek napisał:

Hej, nie myślałeś o pracy zdalnej jako dodatkowy zarobek? Uprzedzam, że raczej dużego zarobku z tego nie ma, szczególnie jeśli nie poświęcasz się temu w 100%, ale może copywriting? Jak się czujesz w pisaniu? Zawsze to kilka stówek więcej. Poczytaj o tym zawodzie, poczytaj też czym jest SEO i spróbuj. Ja piszę bez ukończenia żadnych kursów itd.

Jest też inna opcja, praca na czacie w ramach obsługi klienta, z tego co wiem mają dość elastyczny grafik ale angielski musisz mieć na poziomie B2. Możesz o tej pracy więcej poczytać pod tymi linkami:

https://www.bespokechat.com/o-nas/

https://www.bespokechat.com/praca/

Inna opcja dodatkowego zarobku to płatne ankiety. Nie ma z tego kokosów ale znów – zawsze to dodatkowe kilka stów. Wypełniając je sumiennie i sprawdzając panele codziennie możesz myślę do 500 zł miesięcznie wyciągnąć, choć to też zależy. Gdybyś miał jakieś pytania odnośnie którejś z tych trzech opcji pracy zdalnej, daj znać, chętnie pomogę na ile będę mógł :)

Ja zaczęłam działać w afiliacji jako dodatkowy zarobek narazie wpada co miesiąc po kilka stów ale zawsze coś teraz zacznę działać z własną strona żeby sama na siebie zarabiała a mam możliwości i w pracy na etacie mam z tym styczność, wystarczy trochę odwagi i wiedzy, ankiety też wypełniam. Wszystko  się przyda :) jedyny plus z oddluzania że tam gdzie mogę to próbuje dorabiać i moja kreatywność weszła na wyższy level  :)

Opublikowano
Godzinę temu, Vitek napisał:

Hej, nie myślałeś o pracy zdalnej jako dodatkowy zarobek? Uprzedzam, że raczej dużego zarobku z tego nie ma, szczególnie jeśli nie poświęcasz się temu w 100%, ale może copywriting? Jak się czujesz w pisaniu? Zawsze to kilka stówek więcej. Poczytaj o tym zawodzie, poczytaj też czym jest SEO i spróbuj. Ja piszę bez ukończenia żadnych kursów itd.

Jest też inna opcja, praca na czacie w ramach obsługi klienta, z tego co wiem mają dość elastyczny grafik ale angielski musisz mieć na poziomie B2. Możesz o tej pracy więcej poczytać pod tymi linkami:

https://www.bespokechat.com/o-nas/

https://www.bespokechat.com/praca/

Inna opcja dodatkowego zarobku to płatne ankiety. Nie ma z tego kokosów ale znów – zawsze to dodatkowe kilka stów. Wypełniając je sumiennie i sprawdzając panele codziennie możesz myślę do 500 zł miesięcznie wyciągnąć, choć to też zależy. Gdybyś miał jakieś pytania odnośnie którejś z tych trzech opcji pracy zdalnej, daj znać, chętnie pomogę na ile będę mógł :)

Jak najbardziej, szukam pracy nawet na taxi czy innych uberach. Z angielskim na poziomie B2 nie ma problemu bo używam go w pracy praktycznie codziennie. Mam czas z regóły po 16/17 więc klika h mógłbym na to dziennie spokojnie poświęcić. Nie podejmę się jedynie pracy przy wciskaniu magicznych garnków itp :D

Opublikowano

Tak jak w tytule, powiedziałem sobie dość, koniec z refinansowaniem chwilówek i wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jednak moja sytuacja jest beznadziejna na maksa. Już leczę się u psychologa a czeka mnie teraz droga przez mękę ( trzeba było myśleć zanim wzięło się chwilówki, ale jak się jest śmieciem hazardzistą to co zrobić.). Potrzebuję pomocy w rozplanowaniu jak sobie spłacać te chwilówki. Jednak strach i tak pozostaje, przełamanie bariery nierefinansowania była dla mnie trudna i jestem zdany sam na siebie. Do rzeczy

Kredyty ratalne: rata 5200zł 

Chwilówki:
Vivus - 7479,49zł 8 dni po terminie
Finbo - 6 627,80 zł termin upływa dzisiaj
Oros - 8 435,29 zł termin upływa dzisiaj
Miloan - 4837.50zł 5 dni do spłaty
NexuPożyczki 4500 zł - 12 dni do spłaty
PożyczkaPlus - 6761.34 28 dni do spłaty
Wandoo - 5914,03zł termin za 15 dni refinansowana 3 razy
EkspresPożyczka - 2249.18 zł pozostało 4 dni

+ 

Do kwietnia 2024 r muszę oddać 22 tyś
Siostrze  po 660zł miesięcznie

Do dyspozycji mam 2890 zł miesięcznie.

Proszę o pomoc. Konsolidacja wchodzi w grę bo z jedną małą ratą dałbym sobie na spokojnie radę to nadpłacać jednak mam 52/100pkt w BiK więc nie ma na to szans. Pozostaje to spłacać. 

Nie będę ukrywał, boję się sądu, terenowych chyba jeszcze bardziej. Z żoną już zdecydowaliśmy się na separację by chronić ją i naszego syna.

Pozdrawiam was serdecznie i do wszystkich, którzy chcą brać pożyczki w parabankach, NIE RÓBCIE TEGO. Wdepniecie w wielkiego śmierdzącego kloca.

Opublikowano
48 minut temu, MatBaran napisał:

Tak jak w tytule, powiedziałem sobie dość, koniec z refinansowaniem chwilówek i wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jednak moja sytuacja jest beznadziejna na maksa. Już leczę się u psychologa a czeka mnie teraz droga przez mękę ( trzeba było myśleć zanim wzięło się chwilówki, ale jak się jest śmieciem hazardzistą to co zrobić.). Potrzebuję pomocy w rozplanowaniu jak sobie spłacać te chwilówki. Jednak strach i tak pozostaje, przełamanie bariery nierefinansowania była dla mnie trudna i jestem zdany sam na siebie. Do rzeczy

Kredyty ratalne: rata 5200zł 

Chwilówki:
Vivus - 7479,49zł 8 dni po terminie
Finbo - 6 627,80 zł termin upływa dzisiaj
Oros - 8 435,29 zł termin upływa dzisiaj
Miloan - 4837.50zł 5 dni do spłaty
NexuPożyczki 4500 zł - 12 dni do spłaty
PożyczkaPlus - 6761.34 28 dni do spłaty
Wandoo - 5914,03zł termin za 15 dni refinansowana 3 razy
EkspresPożyczka - 2249.18 zł pozostało 4 dni

+ 

Do kwietnia 2024 r muszę oddać 22 tyś
Siostrze  po 660zł miesięcznie

Do dyspozycji mam 2890 zł miesięcznie.

Proszę o pomoc. Konsolidacja wchodzi w grę bo z jedną małą ratą dałbym sobie na spokojnie radę to nadpłacać jednak mam 52/100pkt w BiK więc nie ma na to szans. Pozostaje to spłacać. 

Nie będę ukrywał, boję się sądu, terenowych chyba jeszcze bardziej. Z żoną już zdecydowaliśmy się na separację by chronić ją i naszego syna.

Pozdrawiam was serdecznie i do wszystkich, którzy chcą brać pożyczki w parabankach, NIE RÓBCIE TEGO. Wdepniecie w wielkiego śmierdzącego kloca.

Same story bro.. Jedyne co mogę dopowiedzieć to nie PODDAWAJ SIĘ. U mnie przez te jeb***ny hazard ostatnie 10 lat to jedna wielka udręka. Łącznych długów pewnie zdecydowanie więcej niż u Ciebie, ale mimo kolejnych porażek, wciąż walczę.. Jedyny powód to właśnie żona i niespełna dwuletni syn.. Mimo niepojętych zobowiązań udało się złapać dodatkowe dobrze płatne zajęcie czego i Tobie życzę. Omijaj flashscore'a szerokim łukiem, poblokuj wszystko co możliwe no i chyba to co najtrudniejsze, pogadaj z kimś o tym. Co do tego ostatniego - wiem jak brutalna jest rzeczywistość i jak bardzo w pompie mają ludzie to z czym się borykasz. Doświadczyłem tego i w końcu zdałem sobie sprawę, że w momencie wielkich kłopotów zostajesz z nimi tylko Ty.. Mam jednak nadzieję, że większość może znaleźć gdziekolwiek oparcie bo uczucia i złość, które dusimy w sobie to coś okropnego. 

Opublikowano
2 minuty temu, Casper90 napisał:

Same story bro.. Jedyne co mogę dopowiedzieć to nie PODDAWAJ SIĘ. U mnie przez te jeb***ny hazard ostatnie 10 lat to jedna wielka udręka. Łącznych długów pewnie zdecydowanie więcej niż u Ciebie, ale mimo kolejnych porażek, wciąż walczę.. Jedyny powód to właśnie żona i niespełna dwuletni syn.. Mimo niepojętych zobowiązań udało się złapać dodatkowe dobrze płatne zajęcie czego i Tobie życzę. Omijaj flashscore'a szerokim łukiem, poblokuj wszystko co możliwe no i chyba to co najtrudniejsze, pogadaj z kimś o tym. Co do tego ostatniego - wiem jak brutalna jest rzeczywistość i jak bardzo w pompie mają ludzie to z czym się borykasz. Doświadczyłem tego i w końcu zdałem sobie sprawę, że w momencie wielkich kłopotów zostajesz z nimi tylko Ty.. Mam jednak nadzieję, że większość może znaleźć gdziekolwiek oparcie bo uczucia i złość, które dusimy w sobie to coś okropnego. 

Dzięki za wsparcie, niestety. Nie mam z kim pogadać na ten temat. Rodzina mi nie pomoże, nawet zapewniając dach nad głową. Z żoną tak jak pisałem, jesteśmy na etapie separacji. Jak dowie się o tym to rozwód murowany...

Opublikowano
Godzinę temu, MatBaran napisał:

Dzięki za wsparcie, niestety. Nie mam z kim pogadać na ten temat. Rodzina mi nie pomoże, nawet zapewniając dach nad głową. Z żoną tak jak pisałem, jesteśmy na etapie separacji. Jak dowie się o tym to rozwód murowany...

Jak coś to wal na PW. U mnie podobny problem, nikt nie jest w stanie zrozumieć hazardzisty bardziej niż drugi hazardzista.. Pamiętaj, nie ma takiego syfu z którego nie da się wyjść. Też masz dla kogo - pokaż, że jesteś wartościowym gościem, bo na pewno tak jest ?

Opublikowano (edytowane)

Ja tam osobiście się cieszę,  że nie powiedziałem rodzinie o długach. Tak miałbym na głowie rodzinę i długi, a szczęśliwie mam tylko długi,  które spłacę i nikt się nie dowie.

Może nie hazard, a forex - na którym zresztą w tym roku już zarabiam, może nie miliony ale już jest dodatkowe źródło. Poprzednie 3 lata wtopiłem w to gruby hajs. Ale ja się trzymam z daleka od maszyn, ruletki i nawet od pokera.

Plus do tego przebranżowienie się na lepiej płatną branżę. Stary fach pozostał oczywiście i też dorzuca mi do portfela. Czuję, że dopiero teraz zacznę żyć. Wziąłem sprawy w swoje ręce, a rodzina by mi biadoliła i naciskała, żebym pracował w niskoplatnych zawodach po 18 godzin 7 dni w tygodniu. Dobrze, że nie popełniłem tego błędu i się nie pochwaliłem,  a było ciężko. 

Dzięki tym wsystkim długom to chyba w końcu zaczynam dobrze zarabiać. Gdybym się nie wkopal to grzecznie bym chodził do pracy i byłbym szczęśliwy, że mogę żreć, wydalać i spać aż do u*ranej śmierci.

To takie moje subiektywne odczucie po kilkunastu miesiącach. Ale zdaję sobie sprawę,  że u różnych ludzi może być inaczej.

Edytowane przez M2023
Opublikowano
18 minut temu, M2023 napisał:

Ja tam osobiście się cieszę,  że nie powiedziałem rodzinie o długach. Tak miałbym na głowie rodzinę i długi, a szczęśliwie mam tylko długi,  które spłacę i nikt się nie dowie.

Może nie hazard, a forex - na którym zresztą w tym roku już zarabiam, może nie miliony ale już jest dodatkowe źródło. Poprzednie 3 lata wtopiłem w to gruby hajs. Ale ja się trzymam z daleka od maszyn, ruletki i nawet od pokera.

Plus do tego przebranżowienie się na lepiej płatną branżę. Stary fach pozostał oczywiście i też dorzuca mi do portfela. Czuję, że dopiero teraz zacznę żyć. Wziąłem sprawy w swoje ręce, a rodzina by mi biadoliła i naciskała, żebym pracował w niskoplatnych zawodach po 18 godzin 7 dni w tygodniu. Dobrze, że nie popełniłem tego błędu i się nie pochwaliłem,  a było ciężko. 

Dzięki tym wsystkim długom to chyba w końcu zaczynam dobrze zarabiać. Gdybym się nie wkopal to grzecznie bym chodził do pracy i byłbym szczęśliwy, że mogę żreć, wydalać i spać aż do u*ranej śmierci.

To takie moje subiektywne odczucie po kilkunastu miesiącach. Ale zdaję sobie sprawę,  że u różnych ludzi może być inaczej.

I to jest chyba jeden z nielicznych plusów uzależnienia/długów. Gdyby nie to też bym pewnie siedział i pierdział w stołek za 3k netto. Przez okres 4 lat zrobiłem przeskok o kilka szczebli w firmie dochodząc do 13k brutto. Chęć nieustannej nauki i potrzeby wyjścia z zadłużenia pozwoliła połapać kontakty i dzięki uporowi dorabiam sobie robiąc projekty po godzinach, gdzie swobodnie mogę dorzucić 8-10k do budżetu. Problem jest jednak taki, że hazardzista nie może mieć tak dużych pieniędzy bo wtedy wtapia jeszcze więcej. Brutalnie tego doświadczyłem. Liczę jednak na to, że tym razem przełamię tę niemoc, pospłacam cały ten shit, a następnie będę się cieszył, że nie stanąłem na tych 3k. 

Drugim z plusów, który zauważyłem jest zwyczajna radość z małych rzeczy. Dostrzegasz szczegóły, na które wcześniej byłeś ślepy. Cieszysz się ciepłą kawą, ładną pogodą czy jajecznicą ze szczypiorkiem :)

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Casper90 napisał:

I to jest chyba jeden z nielicznych plusów uzależnienia/długów. Gdyby nie to też bym pewnie siedział i pierdział w stołek za 3k netto. Przez okres 4 lat zrobiłem przeskok o kilka szczebli w firmie dochodząc do 13k brutto. Chęć nieustannej nauki i potrzeby wyjścia z zadłużenia pozwoliła połapać kontakty i dzięki uporowi dorabiam sobie robiąc projekty po godzinach, gdzie swobodnie mogę dorzucić 8-10k do budżetu. Problem jest jednak taki, że hazardzista nie może mieć tak dużych pieniędzy bo wtedy wtapia jeszcze więcej. Brutalnie tego doświadczyłem. Liczę jednak na to, że tym razem przełamię tę niemoc, pospłacam cały ten shit, a następnie będę się cieszył, że nie stanąłem na tych 3k. 

Drugim z plusów, który zauważyłem jest zwyczajna radość z małych rzeczy. Dostrzegasz szczegóły, na które wcześniej byłeś ślepy. Cieszysz się ciepłą kawą, ładną pogodą czy jajecznicą ze szczypiorkiem :)

Moim zdaniem istnieje zły hazard I "lepszy" hazard. Zły to taki, gdzie kasyno zawsze wygrywa a gracz zawsze idzie na dno: np ruletka i fruitmaszyny. I z takiego uzależnienia należy się leczyć, żeby jak najszybciej wyjść. Lepszy, to np poker, albo te wszystkie forexy. Może nawet to nie końca podlega pod hazard, ale jest blisko bardzo. W tym lepszym hazardzie masz szansę być dobry i niewielką część graczy potrafi zarabiać a nawet się z tego utrzymywać. Ja wtopiłem masę kasy, bo po pierwszej wtopie chciałem na siłę się odegrać. Obecnie, gdy nie mam już ciśnienia,  nauczyłem się postępować racjonalnie, nie spękałem i w 2023 roku jestem na plusie.

Nie zmienia to faktu, że należy mieć pracę i dobrze zarabiać. Wszelkie historie o szybkim wzbogaceniu się i leżeniu do góry brzuchem przez resztę życia należy pomiędzy bajki włożyć. 

Edytowane przez M2023
Opublikowano

I tu się akurat nie zgodzę. Hazard jest zły i zawsze prowadzi do olbrzymich konsekwencji i destrukcji. Nic gorszego w życiu póki co mnie nie spotkało. Zmienia człowieka nie do poznania i wzbudza tylko negatywne aspekty jego szarego oblicza. Gdybym mógł cofnąć czas to nigdy przenigdy nie poleciałbym w wieku 16 lat do punktu fortuny żeby puścić taśmę za dychę. Stracone lata, zszargane nerwy, przegrane dziesiątki tysięcy złotych. 

Opublikowano

Obstawianie meczyków też jest nienajlepszym rozwiązaniem. Zgadzam się, że to słaby pomysł.  Ja się cieszę,  że ten etap miałem tylko krótko w liceum i wydałem na to poniżej stówki. 

 

Żeby ktoś mnie nie zrozumiał źle - lepiej nie mieć nigdy nic wspólnego z hazardem. 

Chciałem tylko zaznaczyć, że są rodzaje aktywności, gdzie zawsze przegrasz.

 

Ale są też obszary, gdzie gracz ma wpływ na swoją skuteczność. To trudny temat i tylko dla tych, którzy potrafią obliczyć ryzyko. 

 

Dla większości lepiej nie grać w nic i to jest święta racja.

Opublikowano
W dniu 1.06.2023 o 18:43, MatBaran napisał:

Tak jak w tytule, powiedziałem sobie dość, koniec z refinansowaniem chwilówek i wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jednak moja sytuacja jest beznadziejna na maksa. Już leczę się u psychologa a czeka mnie teraz droga przez mękę ( trzeba było myśleć zanim wzięło się chwilówki, ale jak się jest śmieciem hazardzistą to co zrobić.). Potrzebuję pomocy w rozplanowaniu jak sobie spłacać te chwilówki. Jednak strach i tak pozostaje, przełamanie bariery nierefinansowania była dla mnie trudna i jestem zdany sam na siebie. Do rzeczy

Kredyty ratalne: rata 5200zł 

Chwilówki:
Vivus - 7479,49zł 8 dni po terminie
Finbo - 6 627,80 zł termin upływa dzisiaj
Oros - 8 435,29 zł termin upływa dzisiaj
Miloan - 4837.50zł 5 dni do spłaty
NexuPożyczki 4500 zł - 12 dni do spłaty
PożyczkaPlus - 6761.34 28 dni do spłaty
Wandoo - 5914,03zł termin za 15 dni refinansowana 3 razy
EkspresPożyczka - 2249.18 zł pozostało 4 dni

+ 

Do kwietnia 2024 r muszę oddać 22 tyś
Siostrze  po 660zł miesięcznie

Do dyspozycji mam 2890 zł miesięcznie.

Proszę o pomoc. Konsolidacja wchodzi w grę bo z jedną małą ratą dałbym sobie na spokojnie radę to nadpłacać jednak mam 52/100pkt w BiK więc nie ma na to szans. Pozostaje to spłacać. 

Nie będę ukrywał, boję się sądu, terenowych chyba jeszcze bardziej. Z żoną już zdecydowaliśmy się na separację by chronić ją i naszego syna.

Pozdrawiam was serdecznie i do wszystkich, którzy chcą brać pożyczki w parabankach, NIE RÓBCIE TEGO. Wdepniecie w wielkiego śmierdzącego kloca.

Hej, wiem że się powtarzam, ale czy Pomoglibyście mi rozplanować co spłacać najpierw z tego wszystkiego? Bo już się nie co pogubiłem 

Opublikowano
W dniu 1.06.2023 o 19:41, MatBaran napisał:

Dzięki za wsparcie, niestety. Nie mam z kim pogadać na ten temat. Rodzina mi nie pomoże, nawet zapewniając dach nad głową. Z żoną tak jak pisałem, jesteśmy na etapie separacji. Jak dowie się o tym to rozwód murowany...

Ja Ci powiem coś z własnego doświadczenia. Miałem te same problemy co Ty i też myślałem, że świat się zawali jak powiem rodzinie i Żonie i że na pewno będzie rozwód. Ja osobiście nie powiedziałem, ale żona i tak się dowiedziała bo to nieuniknione. Rozwodu nie ma. Żona mi pomaga i rodzina też choćby nawet przez to, że mnie wspierają mentalnie. Im wcześniej powiesz rodzinie i żonie tym lepiej, będą chociaż mieli świadomość choroby z jaką się borykasz a uwierz mi, że jeśli nie będą nic wiedzieli to jak się tylko lekko odbijesz od dna znowu wrócisz do grania... a jak będą wiedzieli to raczej małe na to szanse... także przemyśl to dobrze i im wcześniej powiesz tym lepiej. Jeśli Żona Cię kocha to wszystko się dobrze ułoży. Będzie trzęsieni ziemi na początku ale jeśli będziesz uczciwy przede wszystkim wobec siebie i rodziny to wszystko się z czasem ułoży. Jeśli chodzi o chorobę hazardową to nie do końca problemem są długi. Długi można spłacić. Problemem jest zachowanie hazardzisty, czyli patologiczne kłamanie, zakrzywianie rzeczywistości, ukrywanie problemów. Jeśli tego nie zrozumiesz to nawet jak uda Ci się wyjść z tej spirali długów to wpadniesz w następną jeszcze większą i uwierz mi wiem co mówię.

Opublikowano
2 godziny temu, kaef1987 napisał:

Ja Ci powiem coś z własnego doświadczenia. Miałem te same problemy co Ty i też myślałem, że świat się zawali jak powiem rodzinie i Żonie i że na pewno będzie rozwód. Ja osobiście nie powiedziałem, ale żona i tak się dowiedziała bo to nieuniknione. Rozwodu nie ma. Żona mi pomaga i rodzina też choćby nawet przez to, że mnie wspierają mentalnie. Im wcześniej powiesz rodzinie i żonie tym lepiej, będą chociaż mieli świadomość choroby z jaką się borykasz a uwierz mi, że jeśli nie będą nic wiedzieli to jak się tylko lekko odbijesz od dna znowu wrócisz do grania... a jak będą wiedzieli to raczej małe na to szanse... także przemyśl to dobrze i im wcześniej powiesz tym lepiej. Jeśli Żona Cię kocha to wszystko się dobrze ułoży. Będzie trzęsieni ziemi na początku ale jeśli będziesz uczciwy przede wszystkim wobec siebie i rodziny to wszystko się z czasem ułoży. Jeśli chodzi o chorobę hazardową to nie do końca problemem są długi. Długi można spłacić. Problemem jest zachowanie hazardzisty, czyli patologiczne kłamanie, zakrzywianie rzeczywistości, ukrywanie problemów. Jeśli tego nie zrozumiesz to nawet jak uda Ci się wyjść z tej spirali długów to wpadniesz w następną jeszcze większą i uwierz mi wiem co mówię.

Pewnie się przyznam, ale chcę to zrobić ( jak się uda) po 10 lipca. Pogadałem też z Panią psycholog, chciałem zebrać całą rodzinę i w towarzystwie psychologa się przyznać do wszystkiego.

Opublikowano
W dniu 12.04.2023 o 11:23, MatBaran napisał:

Dziękuję za odpowiedź, czytałem na forum, że niektórzy widzieli terenowego po 2 tyg od braku spłaty. Oby mnie to nie spotkało... Człowiek młody a już sobie rozwalił życie.

Witam mam ten sam problem żony może nie mam ale mam 26 lat i już z paprane życie przez j***n* chwilówki ????

Opublikowano
19 godzin temu, MatBaran napisał:

Hej, wiem że się powtarzam, ale czy Pomoglibyście mi rozplanować co spłacać najpierw z tego wszystkiego? Bo już się nie co pogubiłem 

Zrób aktualizację i wypisz swoje zobowiązania + napisz ile teraz jesteś w stanie przeznaczyć co miesiąc na spłatę.

Opublikowano
28 minut temu, Mikolajmo26 napisał:

Witam mam ten sam problem żony może nie mam ale mam 26 lat i już z paprane życie przez j***n* chwilówki ????

Hej, nie ma sytuacji bez wyjścia. Zrób swój post, rozpisz wedle schematu swoje zobowiązania i na pewno uzyskasz rady w temacie. Głowa do góry! Przed Tobą jeszcze całe życie.

Opublikowano
W dniu 1.06.2023 o 18:43, MatBaran napisał:

Tak jak w tytule, powiedziałem sobie dość, koniec z refinansowaniem chwilówek i wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jednak moja sytuacja jest beznadziejna na maksa. Już leczę się u psychologa a czeka mnie teraz droga przez mękę ( trzeba było myśleć zanim wzięło się chwilówki, ale jak się jest śmieciem hazardzistą to co zrobić.). Potrzebuję pomocy w rozplanowaniu jak sobie spłacać te chwilówki. Jednak strach i tak pozostaje, przełamanie bariery nierefinansowania była dla mnie trudna i jestem zdany sam na siebie. Do rzeczy

Kredyty ratalne: rata 5200zł 

Chwilówki:
Vivus - 7479,49zł 8 dni po terminie
Finbo - 6 627,80 zł termin upływa dzisiaj
Oros - 8 435,29 zł termin upływa dzisiaj
Miloan - 4837.50zł 5 dni do spłaty
NexuPożyczki 4500 zł - 12 dni do spłaty
PożyczkaPlus - 6761.34 28 dni do spłaty
Wandoo - 5914,03zł termin za 15 dni refinansowana 3 razy
EkspresPożyczka - 2249.18 zł pozostało 4 dni

+ 

Do kwietnia 2024 r muszę oddać 22 tyś
Siostrze  po 660zł miesięcznie

Do dyspozycji mam 2890 zł miesięcznie.

Proszę o pomoc. Konsolidacja wchodzi w grę bo z jedną małą ratą dałbym sobie na spokojnie radę to nadpłacać jednak mam 52/100pkt w BiK więc nie ma na to szans. Pozostaje to spłacać. 

Nie będę ukrywał, boję się sądu, terenowych chyba jeszcze bardziej. Z żoną już zdecydowaliśmy się na separację by chronić ją i naszego syna.

Pozdrawiam was serdecznie i do wszystkich, którzy chcą brać pożyczki w parabankach, NIE RÓBCIE TEGO. Wdepniecie w wielkiego śmierdzącego kloca.

@Tomipleban To jest stan aktualny, mogę zacząć spłacać dopiero od przyszłego miesiąca. 
Zaktualizować mogę tylko kwotę, bo jestem dzbanem co nie umie liczyć, mogę przeznaczyć 4200 miesięcznie na spłatę

Opublikowano
3 godziny temu, MatBaran napisał:

@Tomipleban To jest stan aktualny, mogę zacząć spłacać dopiero od przyszłego miesiąca. 
Zaktualizować mogę tylko kwotę, bo jestem dzbanem co nie umie liczyć, mogę przeznaczyć 4200 miesięcznie na spłatę

Nie rozpisałeś kredytów bankowych. Napisz każdy kredyt osobno,nazwę banku, na jaki okres + wysokość raty oraz czy kredyty są ubezpieczone i czy były konsolidacje.

Odstąpiłeś od umowy w parabankach tam,gdzie była taka możliwość?

Opublikowano

Chwilówki to nie koniec świata, połowa Polaków jak nie większa część ma długi. Da się z tego wyjść, może nie jestem w sytuacji jak Ty albo co nie którzy tutaj, ale powoli do przodu. Gdyby nie te forum i opinie ludzi to byłbym chyba wrakiem dzisiaj. Każdy przechodzi inaczej, każdy ma inny charakter. Najważniejsze to się nie poddawać i obrać plan, bo bez tego to będzie się ciągle w tym gów*** . Ja dłuższy czas ukrywałem przed bliskimi swoje problemy, ale pewnego razu się przełamałem i powiedziałem wszystko i to była jedna z kilku dobrych decyzji. Powiedziałem sobie, że to i tak moje długi, moje problemy, nie każe nikomu spłacać tego, a nikt życia za mnie nie przeżyje. A te wszystkie windykacje to taki szajs, że jak doradzali to przestałem jakikolwiek dialog z nimi prowadzić, sory, z nimi się nie da dialogu prowadzić, więc olałem. Jeśli nie masz to nie wyczarujesz! Głowa do góry, a jeszcze będziesz się z tego śmiał, nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy a najważniejsze jest wyciągać z tego wnioski :)

Opublikowano
10 minut temu, MatBaran napisał:

EkspresPożyczka już wystawiła na giełdę długów.

Nic wielkiego, rób dalej swoje. Ta giełda zwykły straszak.

Opublikowano
6 minut temu, MatBaran napisał:

EkspresPożyczka już wystawiła na giełdę długów.

Giełda długów -  to ich pierwszy krok , praktycznie każdy tam jest - nie ma co się tym przejmować. Skup się na tym żeby splacic , zwiększ dochód,  sprzedaj to co niepotrzebne, zainstaluj apke blokująca połączenia, na maile nie reaguj. Odnośnie ekspres pożyczki prawdopodobnie będzie kontaktować się z Tobą kancelaria Ryszewski, - można dogadać się z nimi na raty jeśli chcesz oczywiście. 

Opublikowano

Planuje ich splecic za 2 miesiące razem z szybką gotówką. Nie sądziłem że po 10 dniach już oddają :D

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.