Skocz do zawartości

Moje zadłużenie wynosi 80 tysięcy w chwilówkach.


kaorisloop

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rozumiem. Pewnie to jest kwestia tego, że w smartpożyczce zalegam najdłużej ze wszystkich - już od 10.01 i byli pierwsi, ale odniosłam wrażenie przy kontakcie są bardzo agresywni i straszący wszystkim, czego się obawiam. Dlatego myślałam, że może to ja będę ich dręczyć mailami z prośbą o rozbicie na raty, ale może rzeczywiście poczekam na cesję. 

Opublikowano
24 minuty temu, kaorisloop napisał(a):

Rozumiem. Pewnie to jest kwestia tego, że w smartpożyczce zalegam najdłużej ze wszystkich - już od 10.01 i byli pierwsi, ale odniosłam wrażenie przy kontakcie są bardzo agresywni i straszący wszystkim, czego się obawiam. Dlatego myślałam, że może to ja będę ich dręczyć mailami z prośbą o rozbicie na raty, ale może rzeczywiście poczekam na cesję. 

Przecież zawsze możesz sobie sama raty zrobić. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Deltawise i spłacać swoim tempem na poczet kapitału. Ich zgoda na raty nie jest Ci do niczego potrzebna. 

Opublikowano
27 minut temu, Kacper1003 napisał(a):

Ważne - na ugody dogaduj się dopiero po sprzedaży, tam zazwyczaj jest szansa na ugody długoterminowe i raty będą niskie. Z tymi chwilówkami nie ma co gadać na ten moment.

Rozumiem. Pewnie to jest kwestia tego, że w smartpożyczce zalegam najdłużej ze wszystkich - już od 10.01 i byli pierwsi, ale odniosłam wrażenie przy kontakcie są bardzo agresywni i straszący wszystkim, czego się obawiam. Dlatego myślałam, że może to ja będę ich dręczyć mailami z prośbą o rozbicie na raty, ale może rzeczywiście poczekam na cesję. 

 

I jeszcze jedno: wiadomo, że wypłatę dostaję raz w miesiącu. Jak to czasowo najlepiej zorganizować? Od razu spłacam sobie wszystko wg planu, czy np. wstrzymać się przez, nie wiem, 14 dni do następnej wypłaty, żeby się nie okazało, że dostanę coś do EPU/SR i nie będę miała pieniędzy na ewentualną ugodę? Czy np. 2 tys z mojego budżetu na chwilówki odkładać właśnie w ramach buforu?


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

1 minutę temu, Ewka00 napisał(a):

Przecież zawsze możesz sobie sama raty zrobić. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Deltawise i spłacać swoim tempem na poczet kapitału. Ich zgoda na raty nie jest Ci do niczego potrzebna. 

Tylko, czy wtedy ma to sens? Bo zrozumiałam, że jeżeli nie mam ugody na piśmie, to nie warto sobie tym zawracać i głowy i zamiast tego spłacać w całości inne pożyczki. Bo jeśli nie mam zgody od nich, to pewnie i tak mogą mnie sprzedać, podać do sądu itd. itd? 

Opublikowano
W dniu 24.01.2026 o 17:05, kaorisloop napisał(a):

Rozumiem. Pewnie to jest kwestia tego, że w smartpożyczce zalegam najdłużej ze wszystkich - już od 10.01 i byli pierwsi, ale odniosłam wrażenie przy kontakcie są bardzo agresywni i straszący wszystkim, czego się obawiam. Dlatego myślałam, że może to ja będę ich dręczyć mailami z prośbą o rozbicie na raty, ale może rzeczywiście poczekam na cesję. 

 

I jeszcze jedno: wiadomo, że wypłatę dostaję raz w miesiącu. Jak to czasowo najlepiej zorganizować? Od razu spłacam sobie wszystko wg planu, czy np. wstrzymać się przez, nie wiem, 14 dni do następnej wypłaty, żeby się nie okazało, że dostanę coś do EPU/SR i nie będę miała pieniędzy na ewentualną ugodę? Czy np. 2 tys z mojego budżetu na chwilówki odkładać właśnie w ramach buforu?


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Tylko, czy wtedy ma to sens? Bo zrozumiałam, że jeżeli nie mam ugody na piśmie, to nie warto sobie tym zawracać i głowy i zamiast tego spłacać w całości inne pożyczki. Bo jeśli nie mam zgody od nich, to pewnie i tak mogą mnie sprzedać, podać do sądu itd. itd? 

 

 

A myślisz, że jak będzie ugoda, to nie zrobią tego? Poczytaj wątki o Deltawise, Obligo - poznasz metodę ich działania. Spłacać swoim tempem, to nic innego, jak wpłacać na poczet kapitału pożyczki tyle, ile jesteś w stanie. Nie musisz od razu spłacić całości. W jednym miesiącu wpłacasz 8 tyś, resztę kończysz w następnym. Bierzesz następną na cel, jeżeli w tym czasie będą cesje za Kuki, Finbo, Oros to zostawisz jakąś kasę na ewentualne ugody i reszta na spłatę kolejnej pożyczki. 

Vivus, Easy nie spieszą się z cesją, więc masz ok 5-6 miesięcy na ogarnięcie innych zobowiązań. Szynka cesji nie robi, ale przez wiele miesięcy tylko straszy, więc też odstawić. 

 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Powiem tylko, że przy 29 wierzycielach i 135 tyś zadłużenia miałam tak naprawdę tylko 3 ugody i czwarta po przegranej w rejonie. Reszta spłacana swoim tempem, ewentualnie po umorzeniu w epu. 

Więc spłata swoim tempem, według ustalonego planu ma naprawdę sens i można w taki sposób zamykać zobowiązania. 

Opublikowano

Drodzy, a czy możecie mi jeszcze doradzić, czy poza Deltawise, warto wysłać do kogoś wiadomość z zakazem kontaktowania się z osobami trzecimi, bądź robienia "białego wywiadu"? Oczywiście, jak moje zadłużenia będą przekazywane do kolejnych windykatorów, to będę uzupełniać wiedzę o nich z forum, ale może ktoś od razu wie. 

 

Ewka00 - ja już to chyba kiedyś pisałam, ale Twój spokój, cierpliwość i chęć pomocy jest niesamowita. Dobrze, że tu jesteś. 

Opublikowano

Dopóki nie masz proficredit to tak na prawde nie przejmowałbym sie windykacją w ogóle. Bo o ile terenowi sie trafiają to nie chodza po sąsiadach czy zakładach pracy.

Opublikowano
56 minut temu, kaorisloop napisał(a):

Drodzy, a czy możecie mi jeszcze doradzić, czy poza Deltawise, warto wysłać do kogoś wiadomość z zakazem kontaktowania się z osobami trzecimi, bądź robienia "białego wywiadu"? Oczywiście, jak moje zadłużenia będą przekazywane do kolejnych windykatorów, to będę uzupełniać wiedzę o nich z forum, ale może ktoś od razu wie. 

 

Ewka00 - ja już to chyba kiedyś pisałam, ale Twój spokój, cierpliwość i chęć pomocy jest niesamowita. Dobrze, że tu jesteś. 

Zrozum jak działa windykacja, oni mają gdzie twoje pisma, sprzeciwy i ogólne zdanie. Ich zadaniem jest odzyskanie kasy wywierając presję i naciski w postaci telefonów , SMS i e-maili. Tak w zasadzie to oprócz Profi kredyty da się z tym bez problemu żyć .

Z mojego doświadczenia brak jakiejkolwiek odzewu na wszystkie środki komunikacji wraz z nie odbieraniem od nich listów poleconych ( nie mylić z listami z sądów) powoduje że windykacja jest coraz mniej nachalna.

Opublikowano

Cześć,

 

wiem, że to pewnie nie ma większego znaczenia, ale może ktoś z Was ma doświadczenie i się wypowie. Czy ktoś ma doświadczenia z EasyPLN? Stoję przed decyzją, czy mam spłacić ratę w EasyPLN (1800) oraz np. zacząć spłacać NetCredit albo żeby zostawić na razie te dwa długi i zamknąć w całości Smartpożyczkę. Jestem już tak znękana Deltą, że najchętniej bym się tego pozbyła. 

 

Ostatecznie okaże się pewnie, żebym to spłacała, niezależnie od kolejności :).

Opublikowano

Myślę, że potraktuję ten wątek jako taki mini pamiętnik dla siebie samej. 

 

Z obecnych zadłużeń odsetki rosną. W trójcy oros, kuki, finbo czekam na sprzedaż, mam nadzieję, że do Alektum. 

Vivigo, Wando na razie mnie windykują. Bardzo żałuję, że nie mam więcej środków, bo Vivigo jest naprawdę miłe w komunikacji i chętnie bym to spłaciła, ale były inne priorytety. 

 

Netcredit na razie windykuje - jeśli mnie przetrzymają do przyszłego miesiąca to będę w stanie im zaoferować jakieś raty. EasyPLN własnie spłaciłam. 

Spłaciłam szybkągotówkę. Spłaciłam SmartPożyczkę. W przyszłym miesiącu bardzo chciałabym spłacić większość pożyczkiplus, wiem że chyba czeka mnie też cesja do Deltawise, będę probowała umówić się chociażby na 2-3 raty. 

 

Na ten moment żadna windykacja nie jest jakoś bardzo upierdliwa: dużo telefonów, maili, przyszło kilka listów, są też oczywiście giełdydługów, ale na to nie patrzę i modlę się, żeby nikt mnie nie googlował w najbliższym czasie :). Trochę się stresuję, jak to będzie, jak część z tych podmiotow odda mnie do windykacji zewnętrznej (Vivigo to chyba już na dniach powinno). 

 

 

Opublikowano
W dniu 24.01.2026 o 16:39, kaorisloop napisał(a):

Rozumiem. Pewnie to jest kwestia tego, że w smartpożyczce zalegam najdłużej ze wszystkich - już od 10.01 i byli pierwsi, ale odniosłam wrażenie przy kontakcie są bardzo agresywni i straszący wszystkim, czego się obawiam. Dlatego myślałam, że może to ja będę ich dręczyć mailami z prośbą o rozbicie na raty, ale może rzeczywiście poczekam na cesję. 

Przy kontakcie w sensie ,że byli u Ciebie w domu ?Czy i kontakt telefoniczny Ci chodzi ?

Opublikowano
1 minutę temu, wioslo napisał(a):

Przy kontakcie w sensie ,że byli u Ciebie w domu ?Czy i kontakt telefoniczny Ci chodzi ?

Na pewno nie byli w domu.

Opublikowano
20 minut temu, wioslo napisał(a):

Przy kontakcie w sensie ,że byli u Ciebie w domu ?Czy i kontakt telefoniczny Ci chodzi ?

Nie, nie było ich u mnie. Dzwonią, baaardzo intensywnie, wysyłają wiadomości i listy. 

Opublikowano
W dniu 16.03.2026 o 16:20, kaorisloop napisał(a):

Nie, nie było ich u mnie. Dzwonią, baaardzo intensywnie, wysyłają wiadomości i listy. 

Jak na dzień dzisiejszy wygląda Twoja sytuacja ze spłatami ???

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Zx7r napisał(a):

Jak na dzień dzisiejszy wygląda Twoja sytuacja ze spłatami ???

Na ten moment wszystko jest pod kontrolą na tyle, na ile może być. W grudniu/styczniu w parabankach miałam 120 tys. długu. Żeby lepiej zobrazować jak źle było to napiszę, że na końcowym etapie około 12 tys miesięcznie pożerały mi prowizje i koszty nowych pożyczek, które brałam żeby spłacić poprzednie. 

 

Obecnie poza Vivigo (jestem wciąż u Kaczmarskiego) i PożyczkąPlus (którą zamierzam spłacić za tydzień) to wszystko mam albo spłacone, albo dogadane na raty:

Kuki, Oros, Finbo - sprzedane do Myntro, rozłożone na 24 raty

Szybkagotówka - spłacona

Smartpożyczka - spłacona

EasyPLN - spłacone

Wandoo - rozłożone na 6 rat

NetCredit - rozłożone na 9 rat

Ekspresspożyczka - spłacone i zapomniane

 

Maj, mam nadzieję, że będzie o tyle przełomowy, że zostanie mi tylko niedogadane Vivigo (tam będę czekać na propozycję rat), co oznacza koniec z windykacją. Wtedy już będę na spokojnie sobie nadpłacała te zobowiązania, które mam rozłożone na raty. Bardzo dużo pracowałam przez te ostatnie 3 miesiące, najbardziej z całego tego procesu bolała mnie myśl, że muszę przestać brać te chwilówki. Jak już się zadziało, to okazało się, że za bardzo nie ma już drogi ucieczki i trzeba przetrwać i iść do przodu przez te windykacje.

 

Nie ukrywam też, że ja wykorzystałam wszystko co daje to forum najbardziej jak mogłam - rozpoczynając od rad w poradniku, przez wątki o windykacji. Nawet mam swoją małą grupę wsparcia na priv, co bardzo bardzo mi pomogło, jak miałam jakiś gorszy moment. 

Edytowane przez kaorisloop
Opublikowano
20 minut temu, kaorisloop napisał(a):

Na ten moment wszystko jest pod kontrolą na tyle, na ile może być. W grudniu/styczniu w parabankach miałam 120 tys. długu. Żeby lepiej zobrazować jak źle było to napiszę, że na końcowym etapie około 12 tys miesięcznie pożerały mi prowizje i koszty nowych pożyczek, które brałam żeby spłacić poprzednie. 

 

Obecnie poza Vivigo (jestem wciąż u Kaczmarskiego) i PożyczkąPlus (którą zamierzam spłacić za tydzień) to wszystko mam albo spłacone, albo dogadane na raty:

Kuki, Oros, Finbo - sprzedane do Myntro, rozłożone na 24 raty

Szybkagotówka - spłacona

Smartpożyczka - spłacona

EasyPLN - spłacone

Wandoo - rozłożone na 6 rat

NetCredit - rozłożone na 9 rat

Ekspresspożyczka - spłacone i zapomniane

 

Maj, mam nadzieję, że będzie o tyle przełomowy, że zostanie mi tylko niedogadane Vivigo (tam będę czekać na propozycję rat), co oznacza koniec z windykacją. Wtedy już będę na spokojnie sobie nadpłacała te zobowiązania, które mam rozłożone na raty. Bardzo dużo pracowałam przez te ostatnie 3 miesiące, najbardziej z całego tego procesu bolała mnie myśl, że muszę przestać brać te chwilówki. Jak już się zadziało, to okazało się, że za bardzo nie ma już drogi ucieczki i trzeba przetrwać i iść do przodu przez te windykacje.

 

Nie ukrywam też, że ja wykorzystałam wszystko co daje to forum najbardziej jak mogłam - rozpoczynając od rad w poradniku, przez wątki o windykacji. Nawet mam swoją małą grupę wsparcia na priv, co bardzo bardzo mi pomogło, jak miałam jakiś gorszy moment. 

WOW bardzo pięknie się to czyta ❣️Serdwcznoe Tobie gratuluję! Ja też w tym jestem -może długów nie ma AŻ tak dużo ale jednak sa i też głównie dzięki temu forum myślę trzeźwo i krok po kroczu spłacam ! Bez forum bym chyba zwariowała od stresu i myśli .

Opublikowano
Godzinę temu, Zx7r napisał(a):

WOW bardzo pięknie się to czyta ❣️Serdwcznoe Tobie gratuluję! Ja też w tym jestem -może długów nie ma AŻ tak dużo ale jednak sa i też głównie dzięki temu forum myślę trzeźwo i krok po kroczu spłacam ! Bez forum bym chyba zwariowała od stresu i myśli .

Dziękuję :). Na ten moment jeszcze nie bardzo jest czego gratulować, ale mam nadzieję, że w październiku będę mogła powiedzieć, że chwilówki mam za sobą. Tobie również powodzenia ❤️ 

Opublikowano
23 minuty temu, kaorisloop napisał(a):

Dziękuję :). Na ten moment jeszcze nie bardzo jest czego gratulować, ale mam nadzieję, że w październiku będę mogła powiedzieć, że chwilówki mam za sobą. Tobie również powodzenia ❤️ 

Naprawdę możesz być z siebie dumna ?wrzucaj proszę aktualizacje co jakiś czas bo naprawdę uskrzydlają takie wpisy ?

Opublikowano (edytowane)

Zostawię tu update, bo maj okazał się przełomowym miesiącem w moim oddłużaniu. Spłaciłam Deltawise za pożyczkęplus (zrobiłam to kosztem Easypln, które i tak sprzedało mnie do Myntro, więc chciałam zamknąć choć jedną, dużą pożyczkę). To co mi zostało obecnie to same raty. Obecnie będę się skupiała na tym, żeby odłożyć jakąs małą poduszkę bezpieczeństwa + będę nadpłacać raty. Bardzo już nie chcę żyć od pierwszego do pierwszego. 

 

Przez ostatnie kilka miesięcy byłam aktywna na tym forum w różnych wątkach, bywanie tutaj i czytanie o oddłużaniu innych bardzo dodawało mi otuchy, myślę że gdyby nie to, co tu moglam przeczytać, to rzuciłabym to całe oddłużanie tego dnia, kiedy Deltawise wysłała mi informację o terenowym, który mnie szuka. Dlatego poniżej zostawiam opis windykacji, z którą miałam styczność, gdyby ktoś szukał aktualnego potwierdzenia tego, co jest napisane w starszych wątkach.

 

Szybka gotówka - na czele listy najbardziej irytujących windykacji. Umieściłam w profilu również numer służbowy - dzwonili każdego dnia od 8:02, co godzinę, nawet kiedy mieliśmy już mailowo dogadany termin spłaty. Pomimo tego, przez dwa miesiące opóźnienia nie byli za bardzo szkodliwi. Odpowiadali w tym czasie za jakieś 70% połączeń przychodzących.

 

Kaczmarski, który zaczął mnie windykować jakieś półtora miesiąca zaległości w Vivigo - numer dwa na liście upierdliwych windykatorów. Jednocześnie czuć, że jest to trochę inny kaliber windykacji niż reszta - komunikacja mailowa i smsowa przynajmniej odbywa się przy użyciu prawidłowej polszczyzny. Komunikacja ta była w większości jednostronna, nie miałam ochoty z nimi rozmawiać. Bardzo się bałam kontaktu z pracodawcą, bo byłam przekonana, że w ankiecie, jeszcze wtedy Vivusa, podałam pełne namiary. Na szczęście nic takiego się nie zadziało.

Swoją drogą, przy zbieraniu umów okazało się, że Vivigo w 2022 roku to był mój początek chwilówek i tak naprawdę moje problemy zaczęły się od pożyczonego tysiąca tam.

 

Deltawise - nie są bardzo groźni, tylko lubią wykonywać codziennie wiele połączeń telefonicznych do dłużnika. Piątego dnia windykacji poinformowali mnie, że "o 11 pojawi się terenowy". Windykator nie pojawił się ani wtedy, ani przy następnych 2 smsach z tego typu groźbami. Jest też opcja, że może do dzisiaj krąży po parkingu podziemnym na moim osiedlu i po prostu nie może trafić. Smartpożyczkę spłaciłam po niecałym miesiącu opóźnienia, a PożyczkęPlus po 3 i nic się strasznego nie działo. Wpisali mnie na giełdę długów i co jakiś czas wysyłali podsumowanie ile osób obejrzało ten wpis na stronie, tak żeby dodać mi otuchy, jak sądzę. Wysłali mi też 1 list zwykły z informacją, że wyląduję w KRD.

 

Kuki, Oros, Finbo - forumowa klasyka. Dzwonią, smsują i mailują. Publikują na giełdzie długów, ale po sprzedaży wpis usuwają. Każde z nich wysłało do mnie listy podczas pierwszych 30 dni zaległości. Nie należy się ich bać, w sumie jak człowiek sobie rozbije składnię w ich wiadomościach i mailach to nagle przestałam się obawiać czegokolwiek. Oros i Finbo w zasadzie jednego dnia sprzedali mnie do Myntro. W ciągu 2 tygodni przyszły listy z kodami, nawet sobie nie wyobrażacie jak się cieszyłam jak zobaczyłam je w skrzynce. Ogarnięcie linku aktywacyjnego zajęło mi 6 godzin, po drodze oczywiście błędy, ale się nie poddawałam i w końcu udało mi się założyć konta. Z Kuki, zadziało się coś dziwnego, bo chyba o mnie zapomnieli. Po prawie 70 dniach odnaleźli mnie i sprzedali. Czekam na list, mam nadzieję, że jak w przypadku pozostałych dwóch, będę w stanie rozłożyć zadłużenie na raty.

 

EasyPLN - zalegałam tam dwa miesiące z ratami. Serio, nawet nie czułam, że mam tą windykację, poza tym, że jak zaczęłam zalegać ze spłatą drugiej raty, to dzwonili nawet w niedzielę. Ale poza tym byli totalnie niewidoczni. Po niecałych 2 miesiącach zaległości sprzedali mnie do Myntro. Tutaj, żeby mieć trochę oddechu albo ustalę raty, jeśli będzie mi się to opłacało, albo spłacę całość, bo kwota jest relatywnie niewielka. 

 

ExpressPożyczka - to była moja pierwsza w styczność z windykacją, jeszcze w grudniu. W związku z tym, że od prawie dwóch lat byłam ich "stałą klientką" to w zasadzie po pierwszym moim mailu rozbili mi płatność na dwie raty i dali jeszcze miesiąc oddechu. Na szczęście, stałą klientką już nie jestem.

 

Wandoo - dużo maili, ale ostatecznie bardzo szybko dogadaliśmy się i rozbili moje zadłużenie na 6 rat (sama wyszłam z propozycją po niecałych 2 miesiącach zaległości). Wiem, że można sobie pozwolić na zostawienie ich na sam koniec, bo nie są groźni, ale przeliczyłam sobie moje możliwości i te 6 rat bardzo mnie ucieszyło.

 

NetCredit - po miesięcznym wypowiedzeniu zaproponowali mi wpłatę aktywacyjną w kwocie 500 zł i spłatę zadłużenia w 9 ratach. Poza mailami windykacja nie była bardzo aktywna. Dodam, że przez moje niedopatrzenie, umówiłam się na zły termin raty i zapłaciłam z 3-dniowym opóźnieniem. Powiadomiłam ich o tym fakcie, zanotowali deklarację i ugoda była nadal ważna. 

 

Najgorsze były 3 pierwsze miesiące: ten pierwszy, zanim moje pożyczki się przeterminowały i wiedziałam, że nie będę ich spłacać. Nie mogłam wtedy spać, na zmianę byłam przerażona, bo czytałam co mi grozi ze strony windykacji lub w stanie euforii, bo przecież zrobiłam plan na spłaty i w sumie czułam się, jakbym już ten dług ogarnęła :D. Kiedy terminy spłaty zaczęły mijać, to ciągle nie wiedziałam, co ze mną będzie, czułam się źle, że nie mogę pstryknąć palcami i obudzić się w październiku, zaczęłam mieć paranoję, że mój pracodawca będzie otrzymywał telefony, listy w mojej sprawie. Skasowałam wtedy jakiekolwiek ślady mojej zawodowej działalności z internetu. W drugim-trzecim miesiącu wjechała zewnętrzna windykacja i cesje, więc na początku nadal stresowało mnie to nieznane, ale potem jest już z górki. Czuję ogromną ulgę, że już nie muszę brać pożyczek. 

 

Długi jest ten wpis, ale mam nadzieję, że usłyszymy się ponownie dopiero w przyszłym roku, kiedy będę szukała usługi porządkowania BIKu. Ach, i zmieniam dźwięk połączeń przychodzących w telefonie, bo obecny budzi we mnie odruch wymiotny :). 

Edytowane przez kaorisloop
Opublikowano
7 minut temu, kaorisloop napisał(a):

Czuję ogromną ulgę, że już nie muszę brać pożyczek. 

Czy spłacasz teraz wszystko na bieżąco? Zostaje coś na życie? Jak to wygląda? :)

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, PAWELAS napisał(a):

Czy spłacasz teraz wszystko na bieżąco? Zostaje coś na życie? Jak to wygląda? :)

Tak, teraz już spłacam na bieżąco. Mam małą nadwyżkę w miesięcznym budżecie i będę się teraz skupiała na dwóch celach:

1. Zbudować małą poduszkę bezpieczeństwa, żeby mieć pewność, że zawsze starczy mi na raty. Dotychczas wszystkie "dodatkowe" środki jakie miałam przeznaczałam na nadpłaty pożyczek, gdzie nie udało mi się porozumieć, żeby mieć je jak najszybciej zamknięte. 

2. Jeśli coś zostanie z powyższego to będę nadpłacać ugody. 

Edytowane przez kaorisloop
Opublikowano
7 godzin temu, kaorisloop napisał(a):

Zostawię tu update, bo maj okazał się przełomowym miesiącem w moim oddłużaniu. Spłaciłam Deltawise za pożyczkęplus (zrobiłam to kosztem Easypln, które i tak sprzedało mnie do Myntro, więc chciałam zamknąć choć jedną, dużą pożyczkę). To co mi zostało obecnie to same raty. Obecnie będę się skupiała na tym, żeby odłożyć jakąs małą poduszkę bezpieczeństwa + będę nadpłacać raty. Bardzo już nie chcę żyć od pierwszego do pierwszego. 

 

Przez ostatnie kilka miesięcy byłam aktywna na tym forum w różnych wątkach, bywanie tutaj i czytanie o oddłużaniu innych bardzo dodawało mi otuchy, myślę że gdyby nie to, co tu moglam przeczytać, to rzuciłabym to całe oddłużanie tego dnia, kiedy Deltawise wysłała mi informację o terenowym, który mnie szuka. Dlatego poniżej zostawiam opis windykacji, z którą miałam styczność, gdyby ktoś szukał aktualnego potwierdzenia tego, co jest napisane w starszych wątkach.

 

Szybka gotówka - na czele listy najbardziej irytujących windykacji. Umieściłam w profilu również numer służbowy - dzwonili każdego dnia od 8:02, co godzinę, nawet kiedy mieliśmy już mailowo dogadany termin spłaty. Pomimo tego, przez dwa miesiące opóźnienia nie byli za bardzo szkodliwi. Odpowiadali w tym czasie za jakieś 70% połączeń przychodzących.

 

Kaczmarski, który zaczął mnie windykować jakieś półtora miesiąca zaległości w Vivigo - numer dwa na liście upierdliwych windykatorów. Jednocześnie czuć, że jest to trochę inny kaliber windykacji niż reszta - komunikacja mailowa i smsowa przynajmniej odbywa się przy użyciu prawidłowej polszczyzny. Komunikacja ta była w większości jednostronna, nie miałam ochoty z nimi rozmawiać. Bardzo się bałam kontaktu z pracodawcą, bo byłam przekonana, że w ankiecie, jeszcze wtedy Vivusa, podałam pełne namiary. Na szczęście nic takiego się nie zadziało.

Swoją drogą, przy zbieraniu umów okazało się, że Vivigo w 2022 roku to był mój początek chwilówek i tak naprawdę moje problemy zaczęły się od pożyczonego tysiąca tam.

 

Deltawise - nie są bardzo groźni, tylko lubią wykonywać codziennie wiele połączeń telefonicznych do dłużnika. Piątego dnia windykacji poinformowali mnie, że "o 11 pojawi się terenowy". Windykator nie pojawił się ani wtedy, ani przy następnych 2 smsach z tego typu groźbami. Jest też opcja, że może do dzisiaj krąży po parkingu podziemnym na moim osiedlu i po prostu nie może trafić. Smartpożyczkę spłaciłam po niecałym miesiącu opóźnienia, a PożyczkęPlus po 3 i nic się strasznego nie działo. Wpisali mnie na giełdę długów i co jakiś czas wysyłali podsumowanie ile osób obejrzało ten wpis na stronie, tak żeby dodać mi otuchy, jak sądzę. Wysłali mi też 1 list zwykły z informacją, że wyląduję w KRD.

 

Kuki, Oros, Finbo - forumowa klasyka. Dzwonią, smsują i mailują. Publikują na giełdzie długów, ale po sprzedaży wpis usuwają. Każde z nich wysłało do mnie listy podczas pierwszych 30 dni zaległości. Nie należy się ich bać, w sumie jak człowiek sobie rozbije składnię w ich wiadomościach i mailach to nagle przestałam się obawiać czegokolwiek. Oros i Finbo w zasadzie jednego dnia sprzedali mnie do Myntro. W ciągu 2 tygodni przyszły listy z kodami, nawet sobie nie wyobrażacie jak się cieszyłam jak zobaczyłam je w skrzynce. Ogarnięcie linku aktywacyjnego zajęło mi 6 godzin, po drodze oczywiście błędy, ale się nie poddawałam i w końcu udało mi się założyć konta. Z Kuki, zadziało się coś dziwnego, bo chyba o mnie zapomnieli. Po prawie 70 dniach odnaleźli mnie i sprzedali. Czekam na list, mam nadzieję, że jak w przypadku pozostałych dwóch, będę w stanie rozłożyć zadłużenie na raty.

 

EasyPLN - zalegałam tam dwa miesiące z ratami. Serio, nawet nie czułam, że mam tą windykację, poza tym, że jak zaczęłam zalegać ze spłatą drugiej raty, to dzwonili nawet w niedzielę. Ale poza tym byli totalnie niewidoczni. Po niecałych 2 miesiącach zaległości sprzedali mnie do Myntro. Tutaj, żeby mieć trochę oddechu albo ustalę raty, jeśli będzie mi się to opłacało, albo spłacę całość, bo kwota jest relatywnie niewielka. 

 

ExpressPożyczka - to była moja pierwsza w styczność z windykacją, jeszcze w grudniu. W związku z tym, że od prawie dwóch lat byłam ich "stałą klientką" to w zasadzie po pierwszym moim mailu rozbili mi płatność na dwie raty i dali jeszcze miesiąc oddechu. Na szczęście, stałą klientką już nie jestem.

 

Wandoo - dużo maili, ale ostatecznie bardzo szybko dogadaliśmy się i rozbili moje zadłużenie na 6 rat (sama wyszłam z propozycją po niecałych 2 miesiącach zaległości). Wiem, że można sobie pozwolić na zostawienie ich na sam koniec, bo nie są groźni, ale przeliczyłam sobie moje możliwości i te 6 rat bardzo mnie ucieszyło.

 

NetCredit - po miesięcznym wypowiedzeniu zaproponowali mi wpłatę aktywacyjną w kwocie 500 zł i spłatę zadłużenia w 9 ratach. Poza mailami windykacja nie była bardzo aktywna. Dodam, że przez moje niedopatrzenie, umówiłam się na zły termin raty i zapłaciłam z 3-dniowym opóźnieniem. Powiadomiłam ich o tym fakcie, zanotowali deklarację i ugoda była nadal ważna. 

 

Najgorsze były 3 pierwsze miesiące: ten pierwszy, zanim moje pożyczki się przeterminowały i wiedziałam, że nie będę ich spłacać. Nie mogłam wtedy spać, na zmianę byłam przerażona, bo czytałam co mi grozi ze strony windykacji lub w stanie euforii, bo przecież zrobiłam plan na spłaty i w sumie czułam się, jakbym już ten dług ogarnęła :D. Kiedy terminy spłaty zaczęły mijać, to ciągle nie wiedziałam, co ze mną będzie, czułam się źle, że nie mogę pstryknąć palcami i obudzić się w październiku, zaczęłam mieć paranoję, że mój pracodawca będzie otrzymywał telefony, listy w mojej sprawie. Skasowałam wtedy jakiekolwiek ślady mojej zawodowej działalności z internetu. W drugim-trzecim miesiącu wjechała zewnętrzna windykacja i cesje, więc na początku nadal stresowało mnie to nieznane, ale potem jest już z górki. Czuję ogromną ulgę, że już nie muszę brać pożyczek. 

 

Długi jest ten wpis, ale mam nadzieję, że usłyszymy się ponownie dopiero w przyszłym roku, kiedy będę szukała usługi porządkowania BIKu. Ach, i zmieniam dźwięk połączeń przychodzących w telefonie, bo obecny budzi we mnie odruch wymiotny :). 

Wspaniałe ,że jesteś już w takim momencie i że opisałas działania windykacji . Bardzo gratuluję i ściskam ♥️

Opublikowano
W dniu 15.05.2026 o 10:59, kaorisloop napisał(a):

 

 

Najgorsze były 3 pierwsze miesiące: ten pierwszy, zanim moje pożyczki się przeterminowały i wiedziałam, że nie będę ich spłacać. Nie mogłam wtedy spać, na zmianę byłam przerażona, bo czytałam co mi grozi ze strony windykacji lub w stanie euforii, bo przecież zrobiłam plan na spłaty i w sumie czułam się, jakbym już ten dług ogarnęła :D. Kiedy terminy spłaty zaczęły mijać, to ciągle nie wiedziałam, co ze mną będzie, czułam się źle, że nie mogę pstryknąć palcami i obudzić się w październiku, zaczęłam mieć paranoję, że mój pracodawca będzie otrzymywał telefony, listy w mojej sprawie. Skasowałam wtedy jakiekolwiek ślady mojej zawodowej działalności z internetu. W drugim-trzecim miesiącu wjechała zewnętrzna windykacja i cesje, więc na początku nadal stresowało mnie to nieznane, ale potem jest już z górki. Czuję ogromną ulgę, że już nie muszę brać pożyczek. 

 

 

Po pierwsze, super się to czyta! Gratuluję i trzymam kciuki ❤️ 

A po drugie chciałam się odnieść jeszcze do tego akapitu. Zgadzam się w 1000%. Dla mnie najtrudniejsze było (i troszkę jeszcze jest) odzyskanie KONTROLI nad swoim życiem. 

1) wytłumaczenie się mężowi z listów i telefonów, przyznanie się do problemu częściowo i zaakceptowanie swojej słabości

2) wypisanie długów, spojrzenie na ogromną kwotę - powiedzenie sobie "okej, musisz to ogarnąć"

3) plan spłaty i DECYZJE, a co za tym idzie przetrzepanie forum wzdłuż i wszerz - z kim warto się dogadywać, z kim nie, co spłacać, gdzie czekać na sąd

4) konfrontacja z pierwszym komornikiem - i to takim absolutnie niedogadywalnym, akceptacja jego obecności w moim życiu, przeanalizowanie planu ponownie, rozmowa z pracodawcą

5) pracowanie w dwóch pracach jednocześnie plus sprzedaż wszystkiego, co na drzewo nie ucieka (serio, zero sentymentów, że to bransoletka ze ślubu, ja tej bransoletki do grobu nie zabiorę, a muszę mieć co jeść)  

 

Teraz odzyskałam kontrolę. Jest ekstremalnie ciężko i zdarza mi się płakać po nocach i kwestionować swój los. Ale nie tracę nadziei. 

 

U mnie Oros, Kuki - spłacone z Myntro

Twisto - spłacone z Aforti

NetCredit - kończę płacić z Rubikonem

Vivigo, extraportfel - spłata in progress z Kuki 

SuperGrosz - spłacony

Aasa - raty po 170 PLN


Expresspożyczka - EPU przejęło RS Pay, może uda mi się z nimi dogadać na raty 

Novum - EPU

PayPo - EPU (pozew oddalony)

AxiCard - EPU 

KasaBoom - EPU 

Feniko - SR - czekam na dalsze wydarzenia z ekipą pana Łukasza

 

Link Financial - mają mnie za Pozyczke plus i smart pożyczkę - w jednym udała się ugoda, w drugim jest komornik, ale z 21k zostało mi 11 :) brzmi bardziej optymistycznie. 

 

Mam jeszcze kredyty gotówkowe. Łącznie rat wychodzi mi 3100 PLN. Komornik zabiera całość do kwoty wolnej z jednej pracy. Z drugiej wypłatę dostaję w gotówce i to mnie ratuje, mam na przeżycie. Coś mi się uda sprzedać to np. na revoluta. I tak się to kręci. Wieczne kombinowanie, wieczne liczenie każdej złotówki (dosłownie), ale da się. I przede wszystkim - pomoc pana Łukasza i forumowiczów - nieoceniona!

 

Liczę, że za rok napiszę posta z pełnym podsumowaniem i uda mi się złapać oddech. Póki co z ponad, grubo ponad 300k jest 250. Chciałabym być przykładem, że udaje się wyjść nawet z największego dołka i napisać Wam np. Już mam poniżej 200 tysięcy!

 

Pozdrawiam wszystkich walczących!

 

Opublikowano
W dniu 24.05.2026 o 23:27, OlaK122 napisał(a):

 

Po pierwsze, super się to czyta! Gratuluję i trzymam kciuki ❤️ 

A po drugie chciałam się odnieść jeszcze do tego akapitu. Zgadzam się w 1000%. Dla mnie najtrudniejsze było (i troszkę jeszcze jest) odzyskanie KONTROLI nad swoim życiem. 

1) wytłumaczenie się mężowi z listów i telefonów, przyznanie się do problemu częściowo i zaakceptowanie swojej słabości

2) wypisanie długów, spojrzenie na ogromną kwotę - powiedzenie sobie "okej, musisz to ogarnąć"

3) plan spłaty i DECYZJE, a co za tym idzie przetrzepanie forum wzdłuż i wszerz - z kim warto się dogadywać, z kim nie, co spłacać, gdzie czekać na sąd

4) konfrontacja z pierwszym komornikiem - i to takim absolutnie niedogadywalnym, akceptacja jego obecności w moim życiu, przeanalizowanie planu ponownie, rozmowa z pracodawcą

5) pracowanie w dwóch pracach jednocześnie plus sprzedaż wszystkiego, co na drzewo nie ucieka (serio, zero sentymentów, że to bransoletka ze ślubu, ja tej bransoletki do grobu nie zabiorę, a muszę mieć co jeść)  

 

Teraz odzyskałam kontrolę. Jest ekstremalnie ciężko i zdarza mi się płakać po nocach i kwestionować swój los. Ale nie tracę nadziei. 

 

U mnie Oros, Kuki - spłacone z Myntro

Twisto - spłacone z Aforti

NetCredit - kończę płacić z Rubikonem

Vivigo, extraportfel - spłata in progress z Kuki 

SuperGrosz - spłacony

Aasa - raty po 170 PLN


Expresspożyczka - EPU przejęło RS Pay, może uda mi się z nimi dogadać na raty 

Novum - EPU

PayPo - EPU (pozew oddalony)

AxiCard - EPU 

KasaBoom - EPU 

Feniko - SR - czekam na dalsze wydarzenia z ekipą pana Łukasza

 

Link Financial - mają mnie za Pozyczke plus i smart pożyczkę - w jednym udała się ugoda, w drugim jest komornik, ale z 21k zostało mi 11 :) brzmi bardziej optymistycznie. 

 

Mam jeszcze kredyty gotówkowe. Łącznie rat wychodzi mi 3100 PLN. Komornik zabiera całość do kwoty wolnej z jednej pracy. Z drugiej wypłatę dostaję w gotówce i to mnie ratuje, mam na przeżycie. Coś mi się uda sprzedać to np. na revoluta. I tak się to kręci. Wieczne kombinowanie, wieczne liczenie każdej złotówki (dosłownie), ale da się. I przede wszystkim - pomoc pana Łukasza i forumowiczów - nieoceniona!

 

Liczę, że za rok napiszę posta z pełnym podsumowaniem i uda mi się złapać oddech. Póki co z ponad, grubo ponad 300k jest 250. Chciałabym być przykładem, że udaje się wyjść nawet z największego dołka i napisać Wam np. Już mam poniżej 200 tysięcy!

 

Pozdrawiam wszystkich walczących!

 

Bardzo fajnie i optymistycznie to opisałas . Życzę Ci dalej wytrwałości i szybkiego napisania ,,spłaciłam wszystko ,,

Ile czasu się oddłużasz?

Opublikowano
19 godzin temu, wioslo napisał(a):

Bardzo fajnie i optymistycznie to opisałas . Życzę Ci dalej wytrwałości i szybkiego napisania ,,spłaciłam wszystko ,,

Ile czasu się oddłużasz?

Niecały rok. W sumie rok od powiedzenia sobie stop w budowaniu całej pętli. Więc utrzymując takie tempo powinnam być wolna za około 4 lata, może 5, zobaczymy. Byleby wytrwać do przyszłego roku o tej porze, bo wtedy będę wolna od części zobowiązań ratalnych np. kruka, któremu płacę łącznie 1000 PLN, link financial 500 PLN, rubikon 200 (a było jeszcze Myntro około 600 miesięcznie i chyba aforti czy jakoś tak za Twisto). 

 

Czekam na wyniki rekrutacji do lepiej płatnej pracy, być może będę mogła zwiększyć spłaty z 3000 do 5k miesięcznie plus dodatkowa praca plus premie kwartalne to może wyrobię się szybciej, a komfort życia się zwiększy. 

Opublikowano
4 minuty temu, OlaK122 napisał(a):

Niecały rok. W sumie rok od powiedzenia sobie stop w budowaniu całej pętli. Więc utrzymując takie tempo powinnam być wolna za około 4 lata, może 5, zobaczymy. Byleby wytrwać do przyszłego roku o tej porze, bo wtedy będę wolna od części zobowiązań ratalnych np. kruka, któremu płacę łącznie 1000 PLN, link financial 500 PLN, rubikon 200 (a było jeszcze Myntro około 600 miesięcznie i chyba aforti czy jakoś tak za Twisto). 

 

Czekam na wyniki rekrutacji do lepiej płatnej pracy, być może będę mogła zwiększyć spłaty z 3000 do 5k miesięcznie plus dodatkowa praca plus premie kwartalne to może wyrobię się szybciej, a komfort życia się zwiększy. 

Tak ,ugody ratalne po cesjach są fajne i dają ulgę że koniec z windykacją,ale jak się zsumuje wszystko to miesięcznie  spora kwota . Ale ważne że z każdą ratą zmniejsza się dług i za moment w ogóle ich nie będzie . 

Fajnie że działasz ,żeby zwiększyć dochód. Trzymam kciuki :)

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.