Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobry wieczór!

Pisze tutaj zanim udam się do jakiegoś radcy prawnego. 
 

Moja mama dopiero dzisiaj przyznała mi się, że narobiła sobie sporych długów i nie jest już w stanie ich spłacać (Obecnie chyba brak jeszcze zaległości w spłatach). Napisała mi w prostu, że chce zrobić darowiznę moich pojazdów które są zakupione na nią (Zniżki OC, ja jako młody kierowca miałem jeszcze wtedy za drogo). 
 

Chciałbym zapytać czy taka darowizna ma w ogóle sens? 
Posiadam dwa auta, jedno stare prawie 30 letnie, które obecnie stoi rozebrane, bez przeglądu bo przechodzi renowację (wartość rynkowa około 5 tysięcy) drugie którym jeżdżę na codzień (wartość rynkowa około 20 tysięcy). 
 

Oba auta zostały zakupione za moją gotówkę, mam dowody wypłat itd. Jedyne co to mama jest ich prawnych właścicielem bo tak było kiedyś taniej. 
 

Czy ktoś może podpowiedzieć jak to najlepiej zrobić, żeby w razie ewentualnych mamy problemów z komornikami jako dłużnik uniknąć zajęcia moich samochodów? 
Niestety wcześniej nic nie wiedziałem i nie miałem świadomości o całej sytuacji, dopiero dzisiaj gdy już jest za późno na jakiejkolwiek działania. 

Opublikowano
46 minut temu, TheSzymek napisał(a):

Dobry wieczór!

Pisze tutaj zanim udam się do jakiegoś radcy prawnego. 
 

Moja mama dopiero dzisiaj przyznała mi się, że narobiła sobie sporych długów i nie jest już w stanie ich spłacać (Obecnie chyba brak jeszcze zaległości w spłatach). Napisała mi w prostu, że chce zrobić darowiznę moich pojazdów które są zakupione na nią (Zniżki OC, ja jako młody kierowca miałem jeszcze wtedy za drogo). 
 

Chciałbym zapytać czy taka darowizna ma w ogóle sens? 
Posiadam dwa auta, jedno stare prawie 30 letnie, które obecnie stoi rozebrane, bez przeglądu bo przechodzi renowację (wartość rynkowa około 5 tysięcy) drugie którym jeżdżę na codzień (wartość rynkowa około 20 tysięcy). 
 

Oba auta zostały zakupione za moją gotówkę, mam dowody wypłat itd. Jedyne co to mama jest ich prawnych właścicielem bo tak było kiedyś taniej. 
 

Czy ktoś może podpowiedzieć jak to najlepiej zrobić, żeby w razie ewentualnych mamy problemów z komornikami jako dłużnik uniknąć zajęcia moich samochodów? 
Niestety wcześniej nic nie wiedziałem i nie miałem świadomości o całej sytuacji, dopiero dzisiaj gdy już jest za późno na jakiejkolwiek działania. 

Im bliżej egzekucji tym łatwiej podwarzyć taką darowizne. Dopóki nie ma opóźnień teraz jest najodpowiedniejszy moment na darowizne.


------------------------------- dodano 17 minut później -------------------------------

a tak po za samochodem, to warto zainteresować się tymi długami mamy i z nią pogadać. Może sytuacja nie jest taka zła, jeśli pójdziesz w tym kierunku żeby jej pomóc to możesz wrzucić tu więcej informacji. Może uda się ogarnąć sytuacje zanim dojdzie do tych "egzekucji" i strachu o samochód.

Opublikowano
3 godziny temu, TheSzymek napisał(a):

Dobry wieczór!

Pisze tutaj zanim udam się do jakiegoś radcy prawnego. 
 

Moja mama dopiero dzisiaj przyznała mi się, że narobiła sobie sporych długów i nie jest już w stanie ich spłacać (Obecnie chyba brak jeszcze zaległości w spłatach). Napisała mi w prostu, że chce zrobić darowiznę moich pojazdów które są zakupione na nią (Zniżki OC, ja jako młody kierowca miałem jeszcze wtedy za drogo). 
 

Chciałbym zapytać czy taka darowizna ma w ogóle sens? 
Posiadam dwa auta, jedno stare prawie 30 letnie, które obecnie stoi rozebrane, bez przeglądu bo przechodzi renowację (wartość rynkowa około 5 tysięcy) drugie którym jeżdżę na codzień (wartość rynkowa około 20 tysięcy). 
 

Oba auta zostały zakupione za moją gotówkę, mam dowody wypłat itd. Jedyne co to mama jest ich prawnych właścicielem bo tak było kiedyś taniej. 
 

Czy ktoś może podpowiedzieć jak to najlepiej zrobić, żeby w razie ewentualnych mamy problemów z komornikami jako dłużnik uniknąć zajęcia moich samochodów? 
Niestety wcześniej nic nie wiedziałem i nie miałem świadomości o całej sytuacji, dopiero dzisiaj gdy już jest za późno na jakiejkolwiek działania. 

Niech mama zrobi cię współwłaścicielem pojazdów i jeszcze ojca albo rodzeństwo jak macie. 1/3 auta nikt nie kupi bo taki musi być jej udział, no chyba że ktoś karę z UFG chce przyjąć na klatę.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Kacper1003 napisał(a):

Im bliżej egzekucji tym łatwiej podwarzyć taką darowizne. Dopóki nie ma opóźnień teraz jest najodpowiedniejszy moment na darowizne.


------------------------------- dodano 17 minut później -------------------------------

 

 

a tak po za samochodem, to warto zainteresować się tymi długami mamy i z nią pogadać. Może sytuacja nie jest taka zła, jeśli pójdziesz w tym kierunku żeby jej pomóc to możesz wrzucić tu więcej informacji. Może uda się ogarnąć sytuacje zanim dojdzie do tych "egzekucji" i strachu o samochód.

 

 

Mama niestety stała się strasznie nieprzewidywalna i nie da się z nią dogadać. Uparcie dąży do tego, żeby ktoś jej pożyczył kilka tysięcy na spłatę obecnych rat i nadpłatę twierdząc, że "jakoś to ogarnie później". Być może będzie próbowała brać nawet kolejny kredyt na spłatę obecnych. Moja próba przegadania nic nie dała, konsolidacji mama nie dostanie obecnie bez dobrego żyranta albo nieruchomości (Dom niestety nadal na babcię, nie przepisany prawnie, ja wypadam bardzo kiepsko jako żyrant). Jedyne co udało mi się wyciągnąć to raport z BIKu sprzed kilku miesięcy.
Zoobowiązań więcej nie doszło bo stale monitoruje mamy maila, jedyne co to widzę, że raty po prostu przewyższają zarobki mamy. Nie wiem jakim cudem dawała radę wcześniej, nigdy wcześniej nie mówiła o jakichkolwiek problemach.
Dorzucam ocenzurowany raport BIK (brak PESEL), może ktoś coś wymyśli.

~ EDIT ~
Póki co chcę uratować sobie chociaż jedno, sprawne, auto, żeby móc czym się porusząc. Z ewnetualną stratą drugiego się pogodzę.
~~
 

 

1 godzinę temu, Bag33 napisał(a):

Niech mama zrobi cię współwłaścicielem pojazdów i jeszcze ojca albo rodzeństwo jak macie. 1/3 auta nikt nie kupi bo taki musi być jej udział, no chyba że ktoś karę z UFG chce przyjąć na klatę.

Niestety nie mam opcji, żeby przekonać mamę o dopisaniu mnie, kobieta już chyba załamana mówi tylko o darowiźnie i przeprasza.
Ojciec odpada (Rodzice po rozwodzie wiele lat temu, ojciec też z długami i już komornikami na koncie). Rodzeństwo jest ale kompletnie olewa temat, do niego też dotrzeć nie mogę...

Mama_zredagowany.pdf

Edytowane przez TheSzymek
Opublikowano

Darowizna ogólnie jest zawsze bardziej możliwa do podważenia w sądzie (skarga pauliańska) niż sprzedaż. Proponuję żebyś "odkupił" od mamy auto po cenie rynkowej, niech ona pieniądze ze spłaty "przeznaczy" na spłatę zadłużenia a ty będziesz jedynym właścicielem pojazdu. 

 

Opublikowano
1 minutę temu, WPA napisał(a):

Darowizna ogólnie jest zawsze bardziej możliwa do podważenia w sądzie (skarga pauliańska) niż sprzedaż. Proponuję żebyś "odkupił" od mamy auto po cenie rynkowej, niech ona pieniądze ze spłaty "przeznaczy" na spłatę zadłużenia a ty będziesz jedynym właścicielem pojazdu. 

 

Opcja ze współwłascicielem jest dobra, darowizna też bo na zobowiązaniach nie ma jeszcze żadnych zaległości. Skupiłbym się na ułożeniu jakiegoś planu spłaty, pomocy osobie zadłużonej no ale owa Mama musi najpierw zechcieć się tym zająć.

Opublikowano
1 godzinę temu, WPA napisał(a):

Darowizna ogólnie jest zawsze bardziej możliwa do podważenia w sądzie (skarga pauliańska) niż sprzedaż. Proponuję żebyś "odkupił" od mamy auto po cenie rynkowej, niech ona pieniądze ze spłaty "przeznaczy" na spłatę zadłużenia a ty będziesz jedynym właścicielem pojazdu. 

 

Myślałem o sprzedaży aczkolwiek trochę mnie niepokoi fakt, że ktoś przecież na pewno dopatrzy się, że mama roztrwoniła 20 tysięcy na coś innego niż spłatę rat i długów.

 

1 godzinę temu, Kacper1003 napisał(a):

Opcja ze współwłascicielem jest dobra, darowizna też bo na zobowiązaniach nie ma jeszcze żadnych zaległości. Skupiłbym się na ułożeniu jakiegoś planu spłaty, pomocy osobie zadłużonej no ale owa Mama musi najpierw zechcieć się tym zająć.

Czy masz może jakiś pomysł jak to ruszyć? Próbować dogadać się z bankiem? Renegocjacja albo coś? Niestety to dla mnie nowa sytuacja ale nadal jestem gotów do pomocy mamie mimo jej zachowania. Wiem też, że opcja z przepisaniem domu z działka na mamę (z babci) mogłaby pewnie dużo sytuacji uratować.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Darowizna pojazdów zakupionych na osobę zadłużoną nie eliminuje odpowiedzialności tej osoby za jej długi. Długi mamy pozostają jej zobowiązaniami, a przekazanie aut w formie darowizny nie chroni ich przed ewentualną egzekucją komorniczą, jeśli wierzyciele zdecydują się na dochodzenie roszczeń z majątku dłużnika.

W sytuacji, gdy pojazdy są własnością mamy, a ona jest dłużnikiem, darowizna może być kwestionowana przez wierzycieli jako działanie na szkodę wierzycieli, zwłaszcza jeśli następuje w okresie zagrożenia egzekucją. Warto więc rozważyć skutki takiego działania i jego wpływ na możliwość spłaty zadłużenia oraz ewentualne konsekwencje prawne.

Przed podjęciem decyzji o darowiźnie pojazdów wskazane jest dokładne przeanalizowanie sytuacji finansowej i prawnej oraz rozważenie innych metod zarządzania długami, takich jak ustalenie planu spłaty czy negocjacje z wierzycielami, które mogą przynieść bardziej stabilne rozwiązanie problemów finansowych.

#długi #darowizna #samochód
Opublikowano
16 godzin temu, TheSzymek napisał(a):

Dobry wieczór!

Pisze tutaj zanim udam się do jakiegoś radcy prawnego. 
 

Moja mama dopiero dzisiaj przyznała mi się, że narobiła sobie sporych długów i nie jest już w stanie ich spłacać (Obecnie chyba brak jeszcze zaległości w spłatach). Napisała mi w prostu, że chce zrobić darowiznę moich pojazdów które są zakupione na nią (Zniżki OC, ja jako młody kierowca miałem jeszcze wtedy za drogo). 
 

Chciałbym zapytać czy taka darowizna ma w ogóle sens? 
Posiadam dwa auta, jedno stare prawie 30 letnie, które obecnie stoi rozebrane, bez przeglądu bo przechodzi renowację (wartość rynkowa około 5 tysięcy) drugie którym jeżdżę na codzień (wartość rynkowa około 20 tysięcy). 
 

Oba auta zostały zakupione za moją gotówkę, mam dowody wypłat itd. Jedyne co to mama jest ich prawnych właścicielem bo tak było kiedyś taniej. 
 

Czy ktoś może podpowiedzieć jak to najlepiej zrobić, żeby w razie ewentualnych mamy problemów z komornikami jako dłużnik uniknąć zajęcia moich samochodów? 
Niestety wcześniej nic nie wiedziałem i nie miałem świadomości o całej sytuacji, dopiero dzisiaj gdy już jest za późno na jakiejkolwiek działania. 

Po tym co napisałeś uważam, że szanse, że ktoś się zainteresuje tymi samochodami są bardzo bardzo małe. Szczerze, nie przejmowałbym się tym zupełnie. 

Opublikowano
12 minut temu, TheSzymek napisał(a):

Myślałem o sprzedaży aczkolwiek trochę mnie niepokoi fakt, że ktoś przecież na pewno dopatrzy się, że mama roztrwoniła 20 tysięcy na coś innego niż spłatę rat i długów.

 

Czy masz może jakiś pomysł jak to ruszyć? Próbować dogadać się z bankiem? Renegocjacja albo coś? Niestety to dla mnie nowa sytuacja ale nadal jestem gotów do pomocy mamie mimo jej zachowania. Wiem też, że opcja z przepisaniem domu z działka na mamę (z babci) mogłaby pewnie dużo sytuacji uratować.

Pytanie czy mamy do dyspozycji jedynie wypłate czy tam emeryturę mamy czy coś więcej...

Opublikowano
2 godziny temu, lukaszb napisał(a):

Po tym co napisałeś uważam, że szanse, że ktoś się zainteresuje tymi samochodami są bardzo bardzo małe. Szczerze, nie przejmowałbym się tym zupełnie. 

Masz na myśli zainteresowanie komornika lub kogoś darowizną czy w ogóle nic z tym nie robić i zostawić na mamę tak jak jest? 
 

2 godziny temu, Kacper1003 napisał(a):

Pytanie czy mamy do dyspozycji jedynie wypłate czy tam emeryturę mamy czy coś więcej...

Do dyspozycji tylko wypłata mamy. Najniższa krajowa raczej, mama pracuje na akord od wielu wielu lat w jednej firmie i nie chce zmienić. 
Jedynie babcia (jej mama) dokłada się do budżetu domowego, o mamy kredytach i problemach najprawdopodobniej nic nie wie. 

Opublikowano
20 minut temu, TheSzymek napisał(a):

Masz na myśli zainteresowanie komornika lub kogoś darowizną czy w ogóle nic z tym nie robić i zostawić na mamę tak jak jest? 

Naprawdę uważasz, że wierzyciele będą próbowali Ci 30-letni samochód? Ile jest wart? Tyle co złom?

 

Drugi powiedzmy, że 20 tys. Do komornika Mama ma pewnie ze 3 lata. Wartość spadnie. Gdyby się ktoś zainteresował, to go wykupicie za grosze, ale znowu, kto będzie chciał takie cacko licytować? 

 

Naprawdę uważam, że bardzo powinniście się skupić na wyjściu z tych długów niż na ratowaniu tych "skarbów".

Opublikowano
2 godziny temu, TheSzymek napisał(a):

Masz na myśli zainteresowanie komornika lub kogoś darowizną czy w ogóle nic z tym nie robić i zostawić na mamę tak jak jest? 
 

Do dyspozycji tylko wypłata mamy. Najniższa krajowa raczej, mama pracuje na akord od wielu wielu lat w jednej firmie i nie chce zmienić. 
Jedynie babcia (jej mama) dokłada się do budżetu domowego, o mamy kredytach i problemach najprawdopodobniej nic nie wie. 

Cała wypłata czy tylko część? Żyć za coś musi, Ty jestes w stanie sie dokładać? Konkrety potrzebne, ile dokładnie może/możecie przeznaczyć na spłate i spróbuj załatwić świeży BIK albo chociaż po korespondencji dowiedz się więcej na temat długów, tj. Wierzyciel/kwota/data zawarcia umowy, ewentualnie ile już po terminie płatności.

Opublikowano
8 godzin temu, lukaszb napisał(a):

Naprawdę uważasz, że wierzyciele będą próbowali Ci 30-letni samochód? Ile jest wart? Tyle co złom?

 

Drugi powiedzmy, że 20 tys. Do komornika Mama ma pewnie ze 3 lata. Wartość spadnie. Gdyby się ktoś zainteresował, to go wykupicie za grosze, ale znowu, kto będzie chciał takie cacko licytować? 

 

Naprawdę uważam, że bardzo powinniście się skupić na wyjściu z tych długów niż na ratowaniu tych "skarbów".

Te "skarby" to mój samochód którego używam na dojazdy do pracy czy poruszania się do sklepu. Temat zaczął się od tego jak chociaż jeden ewentualnie uratować bo mama jest oporna na wszelaką pomoc i "się poddaje".
Według mnie nie ważne czy 5,10 czy 20 tysięcy. Pieniądze to pieniądze, przecież nie będę wykupował własnego auta od komornika płacąc za nie drugi raz...
Mama ma obecnie na siebie 4 auta, dwa moje, dwa jej. Uważam, że jak już przyjdzie co do czego to chętnie zostaną jej odebrane chociaż 3 bo przecież aż tyle jej nie potrzeba do poruszania się do pracy.
Nie ważne czy samochód ma 30 lat czy 2, to jest samochód, którego nie chcę stracić bo mama milczała, a teraz nie chce dać sobie pomóc.
Proszę mnie nie atakować, ja po prostu chcę ochronić chociaż swoje skoro nikomu już nie zależy na prostowaniu powstałej sytuacji.

 

 

6 godzin temu, Kacper1003 napisał(a):

Cała wypłata czy tylko część? Żyć za coś musi, Ty jestes w stanie sie dokładać? Konkrety potrzebne, ile dokładnie może/możecie przeznaczyć na spłate i spróbuj załatwić świeży BIK albo chociaż po korespondencji dowiedz się więcej na temat długów, tj. Wierzyciel/kwota/data zawarcia umowy, ewentualnie ile już po terminie płatności.

Z tego co udało mi się wyciągnąć, to zarobki mamy:
- Średni dochód: 3700 PLN, 

- Alimenty: 1000PLN,
- 800+ na jedno dziecko,

- 1000PLN od babci do "budżetu domowego"
Główne wydatki:
Dom - ~ 550 PLN
Smartney - 1900 PLN
Skok - 366 PLN
BNP - 700 PLN

Do tego jakieś "mniejsze" abonamenty za TV czy telefon.

Dane Kredytów:
BNP z dnia 14-04-2025, kredyt - 32 113 , kwota z kosztami kredytu - 45 569, bez prowizji.
60 rat, raty równe, rata 759, RRSO 22,5%
Obecnie brak zaległości

Smartney 
z dnia 17.10.2024, kredyt - 80 000, kwota z kosztami kredytu - 177 834, prowizja 24 000.
90 rat, raty równe, rata 1975, RRSO 28,10%
Obecnie zaległość od 16.01 - jedna rata

Kasa Stefczyka z dnia 28.10.2022, kredyt - 25 696, kwota z kosztami kredytu - 42 725.

156 rat (?), raty równe, rata 350, RRSO (?)%

Obecnie zaległość (chyba) od 20-12-2025 - dwie raty

Tutaj widzę też, że SKOK przekazał już zlecenie na odzyskanie kwoty 688zł do zewnętrznej firmy Intrum Sp. z o.o.

Opublikowano
5 godzin temu, TheSzymek napisał(a):

Te "skarby" to mój samochód którego używam na dojazdy do pracy czy poruszania się do sklepu. Temat zaczął się od tego jak chociaż jeden ewentualnie uratować bo mama jest oporna na wszelaką pomoc i "się poddaje".
Według mnie nie ważne czy 5,10 czy 20 tysięcy. Pieniądze to pieniądze, przecież nie będę wykupował własnego auta od komornika płacąc za nie drugi raz...
Mama ma obecnie na siebie 4 auta, dwa moje, dwa jej. Uważam, że jak już przyjdzie co do czego to chętnie zostaną jej odebrane chociaż 3 bo przecież aż tyle jej nie potrzeba do poruszania się do pracy.
Nie ważne czy samochód ma 30 lat czy 2, to jest samochód, którego nie chcę stracić bo mama milczała, a teraz nie chce dać sobie pomóc.
Proszę mnie nie atakować, ja po prostu chcę ochronić chociaż swoje skoro nikomu już nie zależy na prostowaniu powstałej sytuacji.

Tobie się wydaje, że znajdzie się mnóstwo chętnych na zakup tych samochodów. Prawda jest taka, że 30-letni samochód to wrak i ma w zasadzie wartość jedynie sentymentalną. Kto to kupi? Po co? Żeby pakować w to kasę bez końca? Po drugie, komornik nie zabierze samochodów do siebie na plac, tylko pozostawi je w dozorze, co oznacza, że będziecie mogli dalej z nich korzystać.

Opublikowano
6 godzin temu, TheSzymek napisał(a):

Te "skarby" to mój samochód którego używam na dojazdy do pracy czy poruszania się do sklepu. Temat zaczął się od tego jak chociaż jeden ewentualnie uratować bo mama jest oporna na wszelaką pomoc i "się poddaje".
Według mnie nie ważne czy 5,10 czy 20 tysięcy. Pieniądze to pieniądze, przecież nie będę wykupował własnego auta od komornika płacąc za nie drugi raz...
Mama ma obecnie na siebie 4 auta, dwa moje, dwa jej. Uważam, że jak już przyjdzie co do czego to chętnie zostaną jej odebrane chociaż 3 bo przecież aż tyle jej nie potrzeba do poruszania się do pracy.
Nie ważne czy samochód ma 30 lat czy 2, to jest samochód, którego nie chcę stracić bo mama milczała, a teraz nie chce dać sobie pomóc.
Proszę mnie nie atakować, ja po prostu chcę ochronić chociaż swoje skoro nikomu już nie zależy na prostowaniu powstałej sytuacji.

 

 

Z tego co udało mi się wyciągnąć, to zarobki mamy:
- Średni dochód: 3700 PLN, 

- Alimenty: 1000PLN,
- 800+ na jedno dziecko,

- 1000PLN od babci do "budżetu domowego"
Główne wydatki:
Dom - ~ 550 PLN
Smartney - 1900 PLN
Skok - 366 PLN
BNP - 700 PLN

Do tego jakieś "mniejsze" abonamenty za TV czy telefon.

Dane Kredytów:
BNP z dnia 14-04-2025, kredyt - 32 113 , kwota z kosztami kredytu - 45 569, bez prowizji.
60 rat, raty równe, rata 759, RRSO 22,5%
Obecnie brak zaległości

Smartney 
z dnia 17.10.2024, kredyt - 80 000, kwota z kosztami kredytu - 177 834, prowizja 24 000.
90 rat, raty równe, rata 1975, RRSO 28,10%
Obecnie zaległość od 16.01 - jedna rata

Kasa Stefczyka z dnia 28.10.2022, kredyt - 25 696, kwota z kosztami kredytu - 42 725.

156 rat (?), raty równe, rata 350, RRSO (?)%

Obecnie zaległość (chyba) od 20-12-2025 - dwie raty

Tutaj widzę też, że SKOK przekazał już zlecenie na odzyskanie kwoty 688zł do zewnętrznej firmy Intrum Sp. z o.o.

Jak na moje to tu żadnej zdolności nie będzie na jakąkolwiek konsolidacje. Przede wszystkim trzeba spłacić te zaległości w lutym + zapłacić raty. Dowiedz się koniecznie jakim cudem BNP udzielił kredytu, tam już w tym kwietniu nie było szans na zdolność a mama dostała kredyt który ją dosłownie dobił, żeby zaraz sie nie okazało, że łapie sie to pod wyłudzenie... na wyrównanie zaległości + raty w lutym wychodzi około 6000zł. Po ogarnięciu tych zaległości sprawdź kredyty pod kątem możliwości zrezygnowania z ubezpieczenia / wydłużenia rat (w BNP) / zawieszenia rat. Z samochodami wystarczy wpisać współwłaścicieli i nikt tego nie kupi, tak jak Pan Łukasz pisał, nawet jeśli komornik to ,,klepnie,, to auta będą na dozór a nikt nie kupi samochodu w 1/2 lub innej części.

Opublikowano

A ja bym po prostu napisał zwykłą umowę sprzedaży auta, zarejestrował w CEPIK auto na Ciebie i tyle. Pieniądze "przekazał" mamie z myślą że mają iść na spłatę długów. Dla swojego spokoju, po prostu. 

 

Opublikowano
3 godziny temu, WPA napisał(a):

A ja bym po prostu napisał zwykłą umowę sprzedaży auta, zarejestrował w CEPIK auto na Ciebie i tyle. Pieniądze "przekazał" mamie z myślą że mają iść na spłatę długów. Dla swojego spokoju, po prostu. 

 

Od umowy sprzedaży chyba podatek będą musieli zapłacić. Po co dokładać sobie kosztów mając długi. Zwykła darowizna w najbliższej rodzinie. Nikt tego nie sprawdzi chyba że matka się wysypie że porsche miała. 

 

10 godzin temu, TheSzymek napisał(a):

- Średni dochód: 3700 PLN, 

- Alimenty: 1000PLN,
- 800+ na jedno dziecko,

- 1000PLN od babci do "budżetu domowego"
Dane Kredytów:
Smartney z dnia 17.10.2024, kredyt - 80 000, kwota z kosztami kredytu - 177 834, prowizja 24 000.
90 rat, raty równe, rata 1975, RRSO 28,10%
Obecnie zaległość od 16.01 - jedna rata
 

BNP z dnia 14-04-2025, kredyt - 32 113 , kwota z kosztami kredytu - 45 569, bez prowizji.
60 rat, raty równe, rata 759, RRSO 22,5%
Obecnie brak zaległości

Serio Smartney dał pani z minimalną krajową kredyt na 80 tys i ratą 2 tys? a potem BNP jeszcze dołożył kolejne 800 raty? Spytaj mamy czy i jak przedstawiała w banku swoje dochody bo auta i komornicy mogą nie być jej jedynym zmartwieniem jak przestanie to spłacać. 

Opublikowano
3 minuty temu, Bag33 napisał(a):

Od umowy sprzedaży chyba podatek będą musieli zapłacić. Po co dokładać sobie kosztów mając długi. Zwykła darowizna w najbliższej rodzinie. Nikt tego nie sprawdzi chyba że matka się wysypie że porsche miała. 

PCC-3 będzie do zapłacenia + trzeba złożyć zeznanie do US, żeby nie było podatku. Do ustalenia w chwilę.

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, lukaszb napisał(a):

PCC-3 będzie do zapłacenia + trzeba złożyć zeznanie do US, żeby nie było podatku. Do ustalenia w chwilę.

Jak przepiszą to jedyna opcja że mogą się zainteresować tymi nie wiele wartymi samochodami to taka że matka dostanie sprawę karną z 286 za wybujałą fantazję we wniosku kredytowym do BNP. Dlatego jedyne co można mu doradzić to żeby pilnował dożywotnio matkę by spłacała te 759 miesięcznie.

Edytowane przez Bag33
Opublikowano
19 minut temu, Bag33 napisał(a):

Jak przepiszą to jedyna opcja że mogą się zainteresować tymi nie wiele wartymi samochodami to taka że matka dostanie sprawę karną z 286 za wybujałą fantazję we wniosku kredytowym do BNP. Dlatego jedyne co można mu doradzić to żeby pilnował dożywotnio matkę by spłacała te 759 miesięcznie.

Odnoszę się do darowizny. Ją należałoby ją zgłosić do US i rozliczyć, wiec jest to do szybkiego ustalenia. Jedno pismo komornika.

Opublikowano
31 minut temu, lukaszb napisał(a):

Odnoszę się do darowizny. Ją należałoby ją zgłosić do US i rozliczyć, wiec jest to do szybkiego ustalenia. Jedno pismo komornika.

Co masz na myśli mówiąc „ustalenie”. Unieważnienie darowizny? 
 

Czyli w obecnej sytuacji darowizna ani sprzedaż już i tak nie mają sensu? 

Opublikowano
29 minut temu, TheSzymek napisał(a):

Co masz na myśli mówiąc „ustalenie”. Unieważnienie darowizny? 

Komornik szybko może (nie znaczy, że to zrobi albo będzie mu się chciało, a wcześniej, że egzekucja zostanie skierowana do samochodów o czym pisałem) ustalić darowiznę i poinformować o tym wierzycieli i wtedy istnieje małe ryzyko skargi pauliańskiej.
 

29 minut temu, TheSzymek napisał(a):

Czyli w obecnej sytuacji darowizna ani sprzedaż już i tak nie mają sensu? 

Tego nie napisałem.

Opublikowano
W dniu 21.01.2026 o 12:57, TheSzymek napisał(a):

Wiem też, że opcja z przepisaniem domu z działka na mamę (z babci) mogłaby pewnie dużo sytuacji uratować.

Jedyne co uratuje to ewentualnego komornika. Będzie miał co zlicytować. Matka kręci i skoro masz kilkumiesięczny raport BIK to ja bym raczej na Twoim miejscu zakładała, że to nie wszystkie pożyczki. 

Opublikowano
26 minut temu, Lucy81 napisał(a):

Jedyne co uratuje to ewentualnego komornika. Będzie miał co zlicytować. Matka kręci i skoro masz kilkumiesięczny raport BIK to ja bym raczej na Twoim miejscu zakładała, że to nie wszystkie pożyczki. 

Przy najniższej krajowej i raporcie z przed kilku miesiecy można wywnioskować ze tam nie było już zdolności na ten BNP, wątpie ze jeszcze coś udało sie dobrać.

Opublikowano (edytowane)

Przypadkiem się dowiedziałem od mamy, że rozmawiała z jakimś doradcą kredytowym i ten jej poradził żeby zrobiła upadłość i że to jedyna opcja. Teraz już kompletnie zbiło mnie to z nóg. Mama odrzuciła moje wszelkie propozycje pomocy, idzie chyba w upadłość.


 

Czy w tej sytuacji darowizna, który np odbyła by się miesiąc do tyłu (30 dni na rejestrację pojazdu) chroni pojazd przez zajęciem? 

Czy sprzedaż będzie skuteczna? Jeżeli tak to czy sprzedaż w rodzinie jest rozpatrywana inaczej niż sprzedaż poza rodziną? Planuje odkupić od mamy auta za kwotę poniżej rynkowej jednak na umowę kupna-sprzedaży. 
 

 

Dowiedziałem się, że ojciec miał kiedyś skutera. Wartość około 2 tysięcy, stoi obecnie rozebrany w stodole gdzieś u niego albo mamy. Komornik i tak go zajął, więc jak rozumiem stan rozkręconego auta ani wartość nie ma znaczenia.

Edytowane przez TheSzymek
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.