Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Chciałbym prosić o ocenę mojej sytuacji pod kątem upadłości konsumenckiej.

Obecnie mam około 240 000 zł (lub nieco więcej) zadłużenia wobec około 16 wierzycieli. Są to kredyty bankowe, pożyczki ratalne oraz chwilówki. Część zobowiązań jest już w windykacji, a jedna sprawa (Feniko) została skierowana do sądu – na razie nie było rozprawy ani nie zapadł nakaz zapłaty.

Wierzyciele (m.in.):

* PKO BP (kilka umów),
* Smartney,
* Provident,
* Wonga,
* SuperGrosz,
* NetCredit,
* Vivi,
* Kuki,
* Feniko,
* Avafin,
* Deltawise (przejęta Pożyczka Plus).

Windykację prowadzą m.in.:

* Lex Actum (Avafin),
* Myntro (Kuki),
* Deltawise (Pożyczka Plus).

Dochody

Pracuję w Niemczech na umowie o pracę.

Ostatnie wynagrodzenia wynosiły około 1650–2228 EUR netto miesięcznie. Od lipca moje wynagrodzenie wzrośnie do około 2850 EUR netto.

Stałe koszty

* alimenty – 1000 zł miesięcznie (dwójka dzieci),
* paliwo do dojazdów do pracy – ok. 600–700 zł,
* ubezpieczenie samochodu (rezygnuję z AC),
* telefony, abonamenty i światłowód – obecnie ok. 1000–1200 zł miesięcznie (umowy były zawierane jeszcze w trakcie małżeństwa dla całej rodziny; część z nich kończy się w grudniu i koszty spadną),
* pożyczka pracownicza – 3000 EUR, spłata 150 EUR miesięcznie.

Po opłaceniu rat, alimentów i pozostałych stałych kosztów zostaje mi około 1500–1700 zł na cały miesiąc, z czego muszę jeszcze pokryć jedzenie, środki higieniczne, ubrania i wszelkie nieprzewidziane wydatki. Zdarza się również, że z powodu wcześniejszych zaległości po wypłacie spłacam poprzedni miesiąc i w kolejnym ponownie powstają opóźnienia.

Majątek

* samochód o wartości około 8500–9000 zł (niezbędny do dojazdów do pracy w Niemczech),
* brak nieruchomości,
* brak oszczędności,
* mieszkam u rodziców po rozstaniu z żoną, ponieważ nie stać mnie na wynajem.

Dodatkowe informacje

Rozwód jest w toku. Wcześniej wspólnie z żoną prowadziliśmy gospodarstwo domowe i mimo zadłużenia udawało się regulować zobowiązania. Po rozstaniu sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła.

Część chwilówek była zaciągana na bieżące utrzymanie oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań. Obecnie występują opóźnienia w spłatach, kilka spraw jest już w windykacji, a jedna trafiła do sądu.

Pożyczkę pracowniczą w wysokości 3000 EUR przeznaczyłem na koszty rozwodu (prawnik, pisma) oraz częściowo na spłatę bieżących zobowiązań. Jest ona regularnie spłacana.

Problem

Pomimo stałej pracy i dochodów nie jestem już w stanie regulować wszystkich zobowiązań. Spłacam jedne długi kosztem opóźniania kolejnych, przez co wpadłem w spiralę zadłużenia.

Mam świadomość, że od lipca moje wynagrodzenie będzie wyższe (około 2850 EUR netto), jednak po odliczeniu rat, alimentów, kosztów dojazdów do pracy i pozostałych stałych wydatków nadal pozostaje mi około 1500 zł miesięcznie na życie. Moim zdaniem nie pozwala to na realną spłatę zadłużenia przekraczającego 240 tys. zł.

Moje pytania:

1. Czy przy takiej sytuacji upadłość konsumencka ma realne szanse powodzenia?
2. Czy wzrost wynagrodzenia od lipca do około 2850 EUR netto może spowodować oddalenie wniosku, czy sąd będzie oceniał całość mojej sytuacji finansowej i wysokość zobowiązań?
3. Czy ktoś z Państwa miał podobną sytuację i mimo stosunkowo dobrych dochodów uzyskał ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Z góry dziękuję za każdą merytoryczną odpowiedź.

Opublikowano

Obecnie jest dość łatwo o upadłość więc jeżeli będziesz zdecydowany na ten ruch to raczej bez problemu ją dostaniesz... pamiętaj tylko, że upadłość to dalej jakiś plan ratalny, może być większy niż myślisz przy tym dochodzie.

Opublikowano (edytowane)

Domyślam się, ale właśnie jaki mógł by być ? Jakie kwoty syndyk może ustalić ? 
 

samemu są szanse ? Czy lepiej z kimś ? 

Edytowane przez Arek999
Opublikowano
29 minut temu, Arek999 napisał(a):

Domyślam się, ale właśnie jaki mógł by być ? Jakie kwoty syndyk może ustalić ? 
 

samemu są szanse ? Czy lepiej z kimś ? 

Wniosek jest raczej dość prosty/intuicyjny ale to już sam musisz zdecydować czy jesteś w stanie to ogarnąć czy nie. Kancelarie dość sporo kasują za prowadzenie upadłości, ale kto co lubi. Co do rat to nie mam pojęcia czego możesz się spodziewać i raczej mało kto na tym etapie będzie potrafił wskazać jakąś kwotę.

Opublikowano

Poczytam dziś o wniosku jak złożyć i co potrzebuje. Czy jakieś załączniki są potrzebne ? Mógłbyś napisać czy Ty składałeś np ? 

Opublikowano
14 minut temu, Arek999 napisał(a):

Poczytam dziś o wniosku jak złożyć i co potrzebuje. Czy jakieś załączniki są potrzebne ? Mógłbyś napisać czy Ty składałeś np ? 

Nie składałem, jeżeli chcesz opinii kogoś z upadłością to użyj lupki na forum - jest cały wątek o upadłości konsumenckiej.

Opublikowano
9 godzin temu, Arek999 napisał(a):

Witam,

Chciałbym prosić o ocenę mojej sytuacji pod kątem upadłości konsumenckiej.

Obecnie mam około 240 000 zł (lub nieco więcej) zadłużenia wobec około 16 wierzycieli. Są to kredyty bankowe, pożyczki ratalne oraz chwilówki. Część zobowiązań jest już w windykacji, a jedna sprawa (Feniko) została skierowana do sądu – na razie nie było rozprawy ani nie zapadł nakaz zapłaty.

Wierzyciele (m.in.):

* PKO BP (kilka umów),
* Smartney,
* Provident,
* Wonga,
* SuperGrosz,
* NetCredit,
* Vivi,
* Kuki,
* Feniko,
* Avafin,
* Deltawise (przejęta Pożyczka Plus).

Windykację prowadzą m.in.:

* Lex Actum (Avafin),
* Myntro (Kuki),
* Deltawise (Pożyczka Plus).

Dochody

Pracuję w Niemczech na umowie o pracę.

Ostatnie wynagrodzenia wynosiły około 1650–2228 EUR netto miesięcznie. Od lipca moje wynagrodzenie wzrośnie do około 2850 EUR netto.

Stałe koszty

* alimenty – 1000 zł miesięcznie (dwójka dzieci),
* paliwo do dojazdów do pracy – ok. 600–700 zł,
* ubezpieczenie samochodu (rezygnuję z AC),
* telefony, abonamenty i światłowód – obecnie ok. 1000–1200 zł miesięcznie (umowy były zawierane jeszcze w trakcie małżeństwa dla całej rodziny; część z nich kończy się w grudniu i koszty spadną),
* pożyczka pracownicza – 3000 EUR, spłata 150 EUR miesięcznie.

Po opłaceniu rat, alimentów i pozostałych stałych kosztów zostaje mi około 1500–1700 zł na cały miesiąc, z czego muszę jeszcze pokryć jedzenie, środki higieniczne, ubrania i wszelkie nieprzewidziane wydatki. Zdarza się również, że z powodu wcześniejszych zaległości po wypłacie spłacam poprzedni miesiąc i w kolejnym ponownie powstają opóźnienia.

Majątek

* samochód o wartości około 8500–9000 zł (niezbędny do dojazdów do pracy w Niemczech),
* brak nieruchomości,
* brak oszczędności,
* mieszkam u rodziców po rozstaniu z żoną, ponieważ nie stać mnie na wynajem.

Dodatkowe informacje

Rozwód jest w toku. Wcześniej wspólnie z żoną prowadziliśmy gospodarstwo domowe i mimo zadłużenia udawało się regulować zobowiązania. Po rozstaniu sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła.

Część chwilówek była zaciągana na bieżące utrzymanie oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań. Obecnie występują opóźnienia w spłatach, kilka spraw jest już w windykacji, a jedna trafiła do sądu.

Pożyczkę pracowniczą w wysokości 3000 EUR przeznaczyłem na koszty rozwodu (prawnik, pisma) oraz częściowo na spłatę bieżących zobowiązań. Jest ona regularnie spłacana.

Problem

Pomimo stałej pracy i dochodów nie jestem już w stanie regulować wszystkich zobowiązań. Spłacam jedne długi kosztem opóźniania kolejnych, przez co wpadłem w spiralę zadłużenia.

Mam świadomość, że od lipca moje wynagrodzenie będzie wyższe (około 2850 EUR netto), jednak po odliczeniu rat, alimentów, kosztów dojazdów do pracy i pozostałych stałych wydatków nadal pozostaje mi około 1500 zł miesięcznie na życie. Moim zdaniem nie pozwala to na realną spłatę zadłużenia przekraczającego 240 tys. zł.

Moje pytania:

1. Czy przy takiej sytuacji upadłość konsumencka ma realne szanse powodzenia?
2. Czy wzrost wynagrodzenia od lipca do około 2850 EUR netto może spowodować oddalenie wniosku, czy sąd będzie oceniał całość mojej sytuacji finansowej i wysokość zobowiązań?
3. Czy ktoś z Państwa miał podobną sytuację i mimo stosunkowo dobrych dochodów uzyskał ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Z góry dziękuję za każdą merytoryczną odpowiedź.

Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę długów?

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Upadłość konsumencka to procedura prawna przeznaczona dla osób fizycznych, które nie są w stanie spłacić swoich zobowiązań finansowych wobec wierzycieli. Pozwala ona na uporządkowanie sytuacji finansowej poprzez likwidację majątku i ustalenie planu spłaty wierzycieli lub, w określonych warunkach, umorzenie części długów. Upadłość konsumencka powinna być rozważana jako ostateczność, gdy inne metody oddłużania nie przynoszą efektów.

Aby złożyć wniosek o upadłość konsumencką, konieczne jest przygotowanie dokumentacji potwierdzającej sytuację majątkową i dochodową dłużnika, w tym wykazu wierzycieli, wysokości zadłużenia, źródeł dochodów oraz posiadanego majątku. Sąd na podstawie tych informacji ocenia zasadność wniosku i decyduje o ogłoszeniu upadłości. W trakcie postępowania syndyk zarządza majątkiem dłużnika, który może zostać zlicytowany, aby spłacić wierzycieli. Posiadanie nieruchomości może wiązać się z ryzykiem jej sprzedaży w ramach masy upadłościowej, choć istnieją wyjątki i możliwości ochrony majątku, które wymagają indywidualnej analizy.

Postępowanie upadłościowe niesie ze sobą konsekwencje prawne i finansowe, dlatego decyzja o jego podjęciu powinna być poprzedzona dokładną analizą sytuacji oraz rozważeniem innych dostępnych opcji oddłużeniowych. Ważne jest monitorowanie oficjalnej korespondencji sądowej, w tym dokumentów elektronicznych, ponieważ zawierają one istotne informacje i wezwania wymagające terminowej reakcji. Należy odróżniać zwykłe telefony, SMS-y, e-maile i listy od wierzycieli od oficjalnych pism sądowych, które mają kluczowe znaczenie dla przebiegu postępowania.

#upadlosc-konsumencka #oddluzenie #zarzadzaniemajatkiem
Opublikowano

Rozpisz te pozyczki,kredyty,ile pozyczone,ile wynosi rata,ile rst pozostało,ile spłacone,jakie opoznienia

Masz b dobre dochody,masz gdzie mieszkac.

Moze,jezeli cześć tych dlugow jest ratalna,albo po cesjach sie je rozłozy na raty,uda sie to spłacic

Wiesz,przy takich dochodach to i rata będzie wysoka i ilosc rat pewnie tez nie mala

Byc moze szybciej wyjdziesz spłacajac to,bo z częscia twoich wierzycieli da sie dogadac


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Kwota dlugow to ok 2 letnie zarobki...


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

Zaraz abonamenty sie skoncza

Kredyty byc moze ,mozna zrestrukturyzowac

A pan Łukasz ci sady ogarnie,gdyby była taka koniecznosc

Opublikowano
W dniu 8.07.2026 o 20:09, lukaszb napisał(a):

Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę długów?

Jak będę już brał normalne wypłaty to zostaje mi 1500/1700zl miesięcznie na życie . Paliwo, jedzenie do pracy .. 

 

więc reszta idzie na kredyty , alimenty , telefon i część się kończy w grudniu, i część w przyszłym roku .. 

 

myślałem wpłacać po 5 tys np na jeden kredyt i zamykać ale Pkobp aby spłacać Normlanie .. 

 

i potem kolejne 5 tys na kolejne .. ale nie wiem jak to rozegrać i dlatego myślę o upadłości .. bo nie daję rady.. 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

W dniu 8.07.2026 o 21:38, Karolina113 napisał(a):

Rozpisz te pozyczki,kredyty,ile pozyczone,ile wynosi rata,ile rst pozostało,ile spłacone,jakie opoznienia

Masz b dobre dochody,masz gdzie mieszkac.

Moze,jezeli cześć tych dlugow jest ratalna,albo po cesjach sie je rozłozy na raty,uda sie to spłacic

Wiesz,przy takich dochodach to i rata będzie wysoka i ilosc rat pewnie tez nie mala

Byc moze szybciej wyjdziesz spłacajac to,bo z częscia twoich wierzycieli da sie dogadac


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Kwota dlugow to ok 2 letnie zarobki...


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

 

 

 

 

Zaraz abonamenty sie skoncza

 

 

Kredyty byc moze ,mozna zrestrukturyzowac

A pan Łukasz ci sady ogarnie,gdyby była taka koniecznosc

Dochody tak, ale spadły… przez l4 .. wiec te wypłaty co były to szły na kredyty i nie zostawało nic .. miałem odłożone parę gr i to szło na bieżące życie i już nie ma nic co było odłożone .. 

 

teraz ostatniego czerwca wziąłem wypłatę, i opłaciłem zaległe kredyty które powstały w czerwcu bo nie opłaciłem ich z majowej wypłaty bo nie starczyło.. 

 

wiex teraz lipiec to samo.. lipcowa wypłata zaległe kredyty bo są do 14, 18,19 lipca i to będzie do 2 tyg po terminie i znów będą wydzwaniać .. 

———

tak wiem, dlatego chcę to wszystko ogarnąć jak najszybciej .. 

——-

 

fajnie jak by się udało updlosc .. liczę się z tym że wtedy była by większa rata np przez syndykat ale miałbym też na życie coś więcej może ./. 

 

——- 

myślałem również i kredycie oddłużeniowy, ale chyba marne szanse … umowa na stałe itp ale z bikiem to katastrofa …. 


------------------------------- dodano 11 minut później -------------------------------

Myślałem również o konsolidacji tego wszystkiego  , dokładnie 160/170k max z bik wychodzi do spłaty jak pobrałem nie 240..  Ale marne szanse czuję …  nikt nie da bo umowa niemiecka , bik zrąbany..  jakieś inne wyjścia z mojej sytuacji tak wgl? 

Opublikowano
30 minut temu, Arek999 napisał(a):

Jak będę już brał normalne wypłaty to zostaje mi 1500/1700zl miesięcznie na życie . Paliwo, jedzenie do pracy .. 

 

więc reszta idzie na kredyty , alimenty , telefon i część się kończy w grudniu, i część w przyszłym roku .. 

 

myślałem wpłacać po 5 tys np na jeden kredyt i zamykać ale Pkobp aby spłacać Normlanie .. 

 

i potem kolejne 5 tys na kolejne .. ale nie wiem jak to rozegrać i dlatego myślę o upadłości .. bo nie daję rady.. 

Teraz rozpisz te długi z podziałem na wierzyciel - kwota do spłaty.

Opublikowano

Witam , od pewnego czasu zastanawiam się nad upadłością konsumencką . Mimo tego , że korzystałam z pomocy prawnej przy każdej sprawie o to niestety praktycznie wszystko w sądzie na ten moment jest przyklepywane . W apelacji podobnie . Martwi mnie jedynie fakt , że jestem właścicielką nieruchomości . Jest to dom jednorodzinny , którego nie chce się pozbywać a wiem , że w przypadku upadłości konsumenckiej syndyk go zlicytuje . Czy zawsze nieruchomość jest licytowana przy upadłości czy jest możliwość jakoś to zablokować ? 

Opublikowano
Godzinę temu, Justyna87k napisał(a):

Witam , od pewnego czasu zastanawiam się nad upadłością konsumencką . Mimo tego , że korzystałam z pomocy prawnej przy każdej sprawie o to niestety praktycznie wszystko w sądzie na ten moment jest przyklepywane . W apelacji podobnie . Martwi mnie jedynie fakt , że jestem właścicielką nieruchomości . Jest to dom jednorodzinny , którego nie chce się pozbywać a wiem , że w przypadku upadłości konsumenckiej syndyk go zlicytuje . Czy zawsze nieruchomość jest licytowana przy upadłości czy jest możliwość jakoś to zablokować ? 

Ja bym wolał sprzedać dom i spłacić długi a dzięki temu mieć święty spokój i kupić lub wynająć mieszkanie. Jak będzie komornik to zabierze dom a w razie upadłości też dom pójdzie do masy upadłości z tego co wyczytałem.

Opublikowano
3 godziny temu, Justyna87k napisał(a):

Czy zawsze nieruchomość jest licytowana przy upadłości czy jest możliwość jakoś to zablokować ? 

No raczej prawie zawsze. A ile jest wart dom i ile masz długu? 

Opublikowano
W dniu 15.07.2026 o 09:13, Justyna87k napisał(a):

Witam , od pewnego czasu zastanawiam się nad upadłością konsumencką . Mimo tego , że korzystałam z pomocy prawnej przy każdej sprawie o to niestety praktycznie wszystko w sądzie na ten moment jest przyklepywane . W apelacji podobnie . Martwi mnie jedynie fakt , że jestem właścicielką nieruchomości . Jest to dom jednorodzinny , którego nie chce się pozbywać a wiem , że w przypadku upadłości konsumenckiej syndyk go zlicytuje . Czy zawsze nieruchomość jest licytowana przy upadłości czy jest możliwość jakoś to zablokować ? 

Przy komorniku można licytację zatrzymać, a przy syndyku to ci zabierze wszystko. Upadłość to ostateczność. Dom możesz zawsze sprzedać, jeśli przeznaczysz na długi. No i ta nieruchomość to tylko twoja czy jest ktoś dopisany do niej. A jak komornikowi nie uda się sprzedać w pierwszej licytacji to jest druga, jak za drugim razem też nie sprzeda, to zawiesza licytację na dłuższy czas. No i najważniejsze jaka wartość domu a ile tych długów. np. jeżeli wartość domu milion, to jeden dług musiałby być w wysokości 200 000 zł, w innym przypadku komornik nie może licytować domu. Pozdro


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

W dniu 8.07.2026 o 10:58, Arek999 napisał(a):

Witam,

Chciałbym prosić o ocenę mojej sytuacji pod kątem upadłości konsumenckiej.

Obecnie mam około 240 000 zł (lub nieco więcej) zadłużenia wobec około 16 wierzycieli. Są to kredyty bankowe, pożyczki ratalne oraz chwilówki. Część zobowiązań jest już w windykacji, a jedna sprawa (Feniko) została skierowana do sądu – na razie nie było rozprawy ani nie zapadł nakaz zapłaty.

Wierzyciele (m.in.):

* PKO BP (kilka umów),
* Smartney,
* Provident,
* Wonga,
* SuperGrosz,
* NetCredit,
* Vivi,
* Kuki,
* Feniko,
* Avafin,
* Deltawise (przejęta Pożyczka Plus).

Windykację prowadzą m.in.:

* Lex Actum (Avafin),
* Myntro (Kuki),
* Deltawise (Pożyczka Plus).

Dochody

Pracuję w Niemczech na umowie o pracę.

Ostatnie wynagrodzenia wynosiły około 1650–2228 EUR netto miesięcznie. Od lipca moje wynagrodzenie wzrośnie do około 2850 EUR netto.

Stałe koszty

* alimenty – 1000 zł miesięcznie (dwójka dzieci),
* paliwo do dojazdów do pracy – ok. 600–700 zł,
* ubezpieczenie samochodu (rezygnuję z AC),
* telefony, abonamenty i światłowód – obecnie ok. 1000–1200 zł miesięcznie (umowy były zawierane jeszcze w trakcie małżeństwa dla całej rodziny; część z nich kończy się w grudniu i koszty spadną),
* pożyczka pracownicza – 3000 EUR, spłata 150 EUR miesięcznie.

Po opłaceniu rat, alimentów i pozostałych stałych kosztów zostaje mi około 1500–1700 zł na cały miesiąc, z czego muszę jeszcze pokryć jedzenie, środki higieniczne, ubrania i wszelkie nieprzewidziane wydatki. Zdarza się również, że z powodu wcześniejszych zaległości po wypłacie spłacam poprzedni miesiąc i w kolejnym ponownie powstają opóźnienia.

Majątek

* samochód o wartości około 8500–9000 zł (niezbędny do dojazdów do pracy w Niemczech),
* brak nieruchomości,
* brak oszczędności,
* mieszkam u rodziców po rozstaniu z żoną, ponieważ nie stać mnie na wynajem.

Dodatkowe informacje

Rozwód jest w toku. Wcześniej wspólnie z żoną prowadziliśmy gospodarstwo domowe i mimo zadłużenia udawało się regulować zobowiązania. Po rozstaniu sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła.

Część chwilówek była zaciągana na bieżące utrzymanie oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań. Obecnie występują opóźnienia w spłatach, kilka spraw jest już w windykacji, a jedna trafiła do sądu.

Pożyczkę pracowniczą w wysokości 3000 EUR przeznaczyłem na koszty rozwodu (prawnik, pisma) oraz częściowo na spłatę bieżących zobowiązań. Jest ona regularnie spłacana.

Problem

Pomimo stałej pracy i dochodów nie jestem już w stanie regulować wszystkich zobowiązań. Spłacam jedne długi kosztem opóźniania kolejnych, przez co wpadłem w spiralę zadłużenia.

Mam świadomość, że od lipca moje wynagrodzenie będzie wyższe (około 2850 EUR netto), jednak po odliczeniu rat, alimentów, kosztów dojazdów do pracy i pozostałych stałych wydatków nadal pozostaje mi około 1500 zł miesięcznie na życie. Moim zdaniem nie pozwala to na realną spłatę zadłużenia przekraczającego 240 tys. zł.

Moje pytania:

1. Czy przy takiej sytuacji upadłość konsumencka ma realne szanse powodzenia?
2. Czy wzrost wynagrodzenia od lipca do około 2850 EUR netto może spowodować oddalenie wniosku, czy sąd będzie oceniał całość mojej sytuacji finansowej i wysokość zobowiązań?
3. Czy ktoś z Państwa miał podobną sytuację i mimo stosunkowo dobrych dochodów uzyskał ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Z góry dziękuję za każdą merytoryczną odpowiedź.

Powiem krótko, w twoim przypadku to żadnych upadłości.  Z dala od tego prawnego badziewia. 50 000 zł jesteś wstanie odłożyć przez rok, to masz szansę wyjść na prostą w ciągu roku, półtora roku. 

Opublikowano
4 godziny temu, Fundacja napisał(a):

Po opłaceniu rat, alimentów i pozostałych stałych kosztów zostaje mi około 1500–1700 zł na cały miesiąc, z czego muszę jeszcze pokryć jedzenie, środki higieniczne, ubrania i wszelkie nieprzewidziane wydatki. Zdarza się również, że z powodu wcześniejszych zaległości po wypłacie spłacam poprzedni miesiąc i w kolejnym ponownie powstają opóźnienia.

 

4 godziny temu, Fundacja napisał(a):

50 000 zł jesteś wstanie odłożyć przez rok, to masz szansę wyjść na prostą w ciągu roku, półtora roku. 

Z czego ma odłożyć 50 000zł ? skoro jak wyżej napisał po opłaceniu wszystkiego zostaje około 1500-1700zł na życie na cały miesiąc ? jestem w bardzo podobnej sytuacji a nawet trochę gorszej bo zadłużenia całkowitego mam więcej i na prawdę w miesiącu brakuje na wszystko i nie ma z czego ani 100zł odłożyć więc doskonale go rozumiem, jeszcze alimenty na dzieci... 

Opublikowano
13 godzin temu, Anonim2019 napisał(a):

 

Z czego ma odłożyć 50 000zł ? skoro jak wyżej napisał po opłaceniu wszystkiego zostaje około 1500-1700zł na życie na cały miesiąc ? jestem w bardzo podobnej sytuacji a nawet trochę gorszej bo zadłużenia całkowitego mam więcej i na prawdę w miesiącu brakuje na wszystko i nie ma z czego ani 100zł odłożyć więc doskonale go rozumiem, jeszcze alimenty na dzieci... 

Powiem tak, czasem trzeba wszystko pier....... ć aby stanąć na nogi. Komornik ratuje życie, jeśli jest nieruchomość, to chyba że dłużnik ma jeden kredyt na 20% wartości nieruchomości (chata warta 600 000 tyś zł a jeden w całości kredyt wynosi 120 000 zł, to wtedy komornik może licytować) czyli większa wartość chroni cię przed utratą domu, ale już przed syndykiem, nie masz żadnej obrony. Jak kogoś stać na 8000 zł na prawnika od upadłości ( to raczej zbierał do skarpetki i trzymał pod podłogą w kasetce) bo dłużnik z zajęty kontem to nawet 1 więcej nie odłoży, bo bank zablokuje nadwyżkę.   Alimenty to inna para kaloszy. Kto szuka ten znajdzie światło ku wolności wyjścia z długów. Długi to są tylko w waszej świadomości i stertą papierów od wierzycieli, choć dla mnie to są dowody na zlikwidowanie tych długów.

Opublikowano
17 godzin temu, Fundacja napisał(a):

Powiem tak, czasem trzeba wszystko pier....... ć aby stanąć na nogi. Komornik ratuje życie, jeśli jest nieruchomość, to chyba że dłużnik ma jeden kredyt na 20% wartości nieruchomości (chata warta 600 000 tyś zł a jeden w całości kredyt wynosi 120 000 zł, to wtedy komornik może licytować) czyli większa wartość chroni cię przed utratą domu, ale już przed syndykiem, nie masz żadnej obrony. Jak kogoś stać na 8000 zł na prawnika od upadłości ( to raczej zbierał do skarpetki i trzymał pod podłogą w kasetce) bo dłużnik z zajęty kontem to nawet 1 więcej nie odłoży, bo bank zablokuje nadwyżkę.   Alimenty to inna para kaloszy. Kto szuka ten znajdzie światło ku wolności wyjścia z długów. Długi to są tylko w waszej świadomości i stertą papierów od wierzycieli, choć dla mnie to są dowody na zlikwidowanie tych długów.

Czemu straszysz upadłością konsumencką? Upadłość upadłości nierówna. Inną sytuację ma osoba z trwałym majątkiem i/lub wysokimi dochodami, inną osoba bez majątku i np. z pensją minimalną. Syndyk też syndykowi nierówny - z wieloma da się normalnie dogadać. W przypadku mojej upadłości konsumenckiej mój pracodawca nawet się nie dowiedział o tym, że jesten upadły, bo zarabiałem u niego płacę minimalną i dogadałem się z syndykiem, że sam z własnej woli będę co miesiąc wpłacał jakąś kwotę na konto syndyka. Tak więc wszystko zależy od indywidualnej sytuacji majątkowej i historii dłużnika + od tego, na jakiego syndyka się trafi plus stopnia obopólnej chęci współpracy.

Opublikowano
13 godzin temu, PawloK napisał(a):

Czemu straszysz upadłością konsumencką? Upadłość upadłości nierówna. Inną sytuację ma osoba z trwałym majątkiem i/lub wysokimi dochodami, inną osoba bez majątku i np. z pensją minimalną. Syndyk też syndykowi nierówny - z wieloma da się normalnie dogadać. W przypadku mojej upadłości konsumenckiej mój pracodawca nawet się nie dowiedział o tym, że jesten upadły, bo zarabiałem u niego płacę minimalną i dogadałem się z syndykiem, że sam z własnej woli będę co miesiąc wpłacał jakąś kwotę na konto syndyka. Tak więc wszystko zależy od indywidualnej sytuacji majątkowej i historii dłużnika + od tego, na jakiego syndyka się trafi plus stopnia obopólnej chęci współpracy.

Informowanie o bublu to straszenie, weź wyluzuj. To że ogłosił Ci sąd upadłość tylko napisz jaką miałeś kontrole wydatków, a sąd nie wyznaczył planu spłaty tak od siebie uznałeś, że będziesz samarytanin i nosiłeś kasę syndykowi. Nosiłeś po 200zl czy po 1000 zł. Problemem nie jest otrzymanie upadłości, tylko jej zakończenie ze skutkiem umorzenia reszty długów. Upadłość to pełno pułapek, to jest ostateczna droga jeśli wiesz ilu masz wierzycieli. 

Opublikowano
7 godzin temu, Fundacja napisał(a):

Informowanie o bublu to straszenie, weź wyluzuj. To że ogłosił Ci sąd upadłość tylko napisz jaką miałeś kontrole wydatków, a sąd nie wyznaczył planu spłaty tak od siebie uznałeś, że będziesz samarytanin i nosiłeś kasę syndykowi. Nosiłeś po 200zl czy po 1000 zł. Problemem nie jest otrzymanie upadłości, tylko jej zakończenie ze skutkiem umorzenia reszty długów. Upadłość to pełno pułapek, to jest ostateczna droga jeśli wiesz ilu masz wierzycieli. 

1) Nie miałem żadnej kontroli bieżących wydatków.

 

2) Sąd wyznaczył Plan Spłaty później. Pisałem o etapie współpracy z syndykiem przed wyznaczeniem Planu Spłaty. Gdy jest Plan Spłaty, to już nie ma syndyka - chyba wiesz o tym, skoro na ten temat się wypowiadasz.

 

3) Umówienie się z syndykiem na dowolne wpłaty (200-300 zł miesięcznie) to nie jest kwestia bycia samarytaninem. To kwestia kalkulacji, żeby współpraca opieraĺa się na obopólnych korzyściach i cały proces upadłości przebiegł w miarę bezboleśnie. Syndyk miał prawo nie zgodzić się na taką współpracę, ale wziął pod uwagę, że upadły zarabia płacę minimalną i lepiej opierać się na jego deklaracjach niż formalnie przejąć taką pensję i nie pobierać od niej nic. Cały proces opierał się na zaufaniu obu stron - pisałem tu o tym wielokrotnie.

 

4) Po zakończeniu Planu Spłaty umorzono mu około 90 proc  długu.

Opublikowano

Czy jestem w stanie przeprowadzić taki proces upadłości sama ? Od czego zacząć , jakie dokumenty należy zebrać ? 

Opublikowano
37 minut temu, Justyna87k napisał(a):

Czy jestem w stanie przeprowadzić taki proces upadłości sama ? Od czego zacząć , jakie dokumenty należy zebrać ? 

Też się przygotowuje do upadłości konsumenckiej i z tego co wiem potrzebne jest zaświadczenie z pracy o dochodach i zatrudnieniu, najlepiej wszystkie umowy kredytów, pożyczek itd. + pewnie jakieś inne dokumenty 

Opublikowano
7 godzin temu, Anonim2019 napisał(a):

Też się przygotowuje do upadłości konsumenckiej i z tego co wiem potrzebne jest zaświadczenie z pracy o dochodach i zatrudnieniu, najlepiej wszystkie umowy kredytów, pożyczek itd. + pewnie jakieś inne dokumenty 

Jeżeli pamiętasz wszystkie kredyty, pożyczki, mandaty, itd nie zapłacone i masz zamiar wywalić 6000 do 8000 zł za coś, co nie daję ci żadnej pewności, że ogłoszą. Ogłoszenie upadłości to nie jest zamknięcie twoich długów. Jeśli coś nie pójdzie nie tak, jeśli masz wierzytelności o oznaczeniu trupa to one ożyją z wściekłością. Myślicie że to jest lekarstwo. Jak ktoś pisze, że syndyk to wyrozumiały gość to wam kit wciska.  


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

8 godzin temu, Justyna87k napisał(a):

Czy jestem w stanie przeprowadzić taki proces upadłości sama ? Od czego zacząć , jakie dokumenty należy zebrać ? 

Tak, możesz sama, to koszt 30 zł. Pamiętasz wszystkich wierzycieli, a może już posprzedawali te wierzytelności z rąk do rąk i jeszcze przez inne ręce.  Do tego musisz dołożyć wszystkie nawet te spłacane zobowiązania. Ten kto ma komornika, to wierzyciele mają problem. Ile masz tych wierzycieli i kwotę długu?

Opublikowano
6 godzin temu, Fundacja napisał(a):

 Myślicie że to jest lekarstwo. Jak ktoś pisze, że syndyk to wyrozumiały gość to wam kit wciska.  

 

 

 

Syndycy są różni. Mnie trafił się wyrozumiały, ale nie było tak od samego początku. Stał się wyrozumiały, kiedy przekonał się, że nic przed nim nie ukrywam i nie jestem typem cwaniaka, który nabrał kredytów, tylko podejmowałem w życiu różne próby, żeby spłacić dług. Wiedział o tym, bo prześwietlił mnie dokładnie. Dostawałem sporo telefonów z biura. 

To ty wciskasz kity ludziom tutaj, że upadłość jest do d... i przed syndykiem nie ma żadnej obrony, w przeciwieństwie do komornika, który "ratuje życie", choć wyraźnie napisałem w jednym z poprzednich postów, że upadłość upadłości nierówna, bo jedni mają majątek i np. wysokie pensje, inni nie. Syndycy też są różni, ale raczej nie mają powodu, by jakoś bardzo utrudniać życie upadłemu, zwłaszcza gdy upadły nie ma majątku trwałego i nie jest cwaniakiem. Zatem twoje doświadczenia nie muszą być takie same jak doświadczenia innych osób i nie pisz w taki sposób, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, bo tutaj też są ludzie, którzy mają swoje doświadczenia. 

Opublikowano
6 godzin temu, PawloK napisał(a):

 

Syndycy są różni. Mnie trafił się wyrozumiały, ale nie było tak od samego początku. Stał się wyrozumiały, kiedy przekonał się, że nic przed nim nie ukrywam i nie jestem typem cwaniaka, który nabrał kredytów, tylko podejmowałem w życiu różne próby, żeby spłacić dług. Wiedział o tym, bo prześwietlił mnie dokładnie. Dostawałem sporo telefonów z biura. 

To ty wciskasz kity ludziom tutaj, że upadłość jest do d... i przed syndykiem nie ma żadnej obrony, w przeciwieństwie do komornika, który "ratuje życie", choć wyraźnie napisałem w jednym z poprzednich postów, że upadłość upadłości nierówna, bo jedni mają majątek i np. wysokie pensje, inni nie. Syndycy też są różni, ale raczej nie mają powodu, by jakoś bardzo utrudniać życie upadłemu, zwłaszcza gdy upadły nie ma majątku trwałego i nie jest cwaniakiem. Zatem twoje doświadczenia nie muszą być takie same jak doświadczenia innych osób i nie pisz w taki sposób, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, bo tutaj też są ludzie, którzy mają swoje doświadczenia. 

Nie wciskaj bełkotu. Syndyk nie ma prawa pobierania wpłat od osoby, nie ma prawa pobierać z konta, poza premiami, nagrodami czyli nadwyżką , która zarabia najniższą krajową. (syndyk nie ustala planu spłat, tylko sąd, brak planu spłat w każdej chwili sąd może go zmienić  i wyznaczyć plan spłat). Dokonywanie lub noszenie do rąk własnych różnych kwot syndykowi, to syndyk łamie prawo. Sąd ustala wynagrodzenie syndyka wacha się od 2400 zł do 18 500 zł maksymalnie. Syndyk nie jest po to aby robił trudności, on tylko szuka czy czegoś nie dopełnił upadły. Jak już syndyk odejdzie, bo kończy swoją robotę. To wierzyciele , którzy mają dostać figę z makiem, to będą wszystkiego szukać aby sie dobrać do skóry upadłego  i  na jakieś podstawie podważyć upadłość. Zgodnie z decyzją Sądu upadły ma dużo obowiązków informowania, tłumaczenia się przed sądem i składania dokumentów. Tak, upadłość jest do dupy, więcej tam dziur czy min nazywając, aby upadłemu unieważnić upadłość. 

Opublikowano
2 minuty temu, Fundacja napisał(a):

Nie wciskaj bełkotu. Syndyk nie ma prawa pobierania wpłat od osoby, nie ma prawa pobierać z konta, poza premiami, nagrodami czyli nadwyżką , która zarabia najniższą krajową. (syndyk nie ustala planu spłat, tylko sąd, brak planu spłat w każdej chwili sąd może go zmienić  i wyznaczyć plan spłat). Dokonywanie lub noszenie do rąk własnych różnych kwot syndykowi, to syndyk łamie prawo. Sąd ustala wynagrodzenie syndyka wacha się od 2400 zł do 18 500 zł maksymalnie. Syndyk nie jest po to aby robił trudności, on tylko szuka czy czegoś nie dopełnił upadły. Jak już syndyk odejdzie, bo kończy swoją robotę. To wierzyciele , którzy mają dostać figę z makiem, to będą wszystkiego szukać aby sie dobrać do skóry upadłego  i  na jakieś podstawie podważyć upadłość. Zgodnie z decyzją Sądu upadły ma dużo obowiązków informowania, tłumaczenia się przed sądem i składania dokumentów. Tak, upadłość jest do dupy, więcej tam dziur czy min nazywając, aby upadłemu unieważnić upadłość. 

Gdzie twierdziłem, że to syndyk a nie sąd ustala plan spłaty? Syndyk proponuje plan spłaty, ale to sąd ostatecznie go ustala. Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej. Nie pisałem również o tym, że syndyk ma prawo czy nie ma prawa pobierać środki z czegoś z konta - pisałem o dobrowolnych wpłatach od upadłego, które syndyk ma prawo pobierać i syndyk nie łamie prawa. Kłamiesz i przeinaczasz. W dodatku mylą ci się różne okresy w całym procesie upadłości - jeszcze raz przypominam, że współpraca z syndykiem, przejęcie przez niego kont itp. poprzedza plan spłaty, a nie są to okresy ze sobą tożsame. 

 

Wierzyciele mogą szukać dziury w całym (u mnie np. Profi Credit zakwestionował plan spłaty zaproponowany przez syndyka), ale to sąd decyduje, czy roszczenia wierzycieli uzna. Podważyć upadłość nie jest tak łatwo, bo na jakiej podstawie? Jedyną w zasadzie przesłanką do odrzucenia wniosku o upadłość konsumencką jest... brak niewypłacalności a także nie wystąpienie z podobnym wnioskiem w ostatnich 10 latach. Dodatkowo sąd ocenia, czy dłużenik działał w dobrej wierze, nie próbował ukryć majątku czy sztucznie generować długów,

Największym zagrożeniem w procesie upadłości jest to, że sąd (przy rozpatrywaniu planu spłaty) może uznać, że niewypłacalność dłużnika (upadłego) nastąpiła w wyniku rażącego niedbalstwa, co skutkować będzie dłuższym planem spłaty a nie jakieś mityczne podważanie upadłości.
 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.