Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'restrukturyzacjadlugow' .
-
Witam, Chciałbym prosić o ocenę mojej sytuacji pod kątem upadłości konsumenckiej. Obecnie mam około 240 000 zł (lub nieco więcej) zadłużenia wobec około 16 wierzycieli. Są to kredyty bankowe, pożyczki ratalne oraz chwilówki. Część zobowiązań jest już w windykacji, a jedna sprawa (Feniko) została skierowana do sądu – na razie nie było rozprawy ani nie zapadł nakaz zapłaty. Wierzyciele (m.in.): * PKO BP (kilka umów), * Smartney, * Provident, * Wonga, * SuperGrosz, * NetCredit, * Vivi, * Kuki, * Feniko, * Avafin, * Deltawise (przejęta Pożyczka Plus). Windykację prowadzą m.in.: * Lex Actum (Avafin), * Myntro (Kuki), * Deltawise (Pożyczka Plus). Dochody Pracuję w Niemczech na umowie o pracę. Ostatnie wynagrodzenia wynosiły około 1650–2228 EUR netto miesięcznie. Od lipca moje wynagrodzenie wzrośnie do około 2850 EUR netto. Stałe koszty * alimenty – 1000 zł miesięcznie (dwójka dzieci), * paliwo do dojazdów do pracy – ok. 600–700 zł, * ubezpieczenie samochodu (rezygnuję z AC), * telefony, abonamenty i światłowód – obecnie ok. 1000–1200 zł miesięcznie (umowy były zawierane jeszcze w trakcie małżeństwa dla całej rodziny; część z nich kończy się w grudniu i koszty spadną), * pożyczka pracownicza – 3000 EUR, spłata 150 EUR miesięcznie. Po opłaceniu rat, alimentów i pozostałych stałych kosztów zostaje mi około 1500–1700 zł na cały miesiąc, z czego muszę jeszcze pokryć jedzenie, środki higieniczne, ubrania i wszelkie nieprzewidziane wydatki. Zdarza się również, że z powodu wcześniejszych zaległości po wypłacie spłacam poprzedni miesiąc i w kolejnym ponownie powstają opóźnienia. Majątek * samochód o wartości około 8500–9000 zł (niezbędny do dojazdów do pracy w Niemczech), * brak nieruchomości, * brak oszczędności, * mieszkam u rodziców po rozstaniu z żoną, ponieważ nie stać mnie na wynajem. Dodatkowe informacje Rozwód jest w toku. Wcześniej wspólnie z żoną prowadziliśmy gospodarstwo domowe i mimo zadłużenia udawało się regulować zobowiązania. Po rozstaniu sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła. Część chwilówek była zaciągana na bieżące utrzymanie oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań. Obecnie występują opóźnienia w spłatach, kilka spraw jest już w windykacji, a jedna trafiła do sądu. Pożyczkę pracowniczą w wysokości 3000 EUR przeznaczyłem na koszty rozwodu (prawnik, pisma) oraz częściowo na spłatę bieżących zobowiązań. Jest ona regularnie spłacana. Problem Pomimo stałej pracy i dochodów nie jestem już w stanie regulować wszystkich zobowiązań. Spłacam jedne długi kosztem opóźniania kolejnych, przez co wpadłem w spiralę zadłużenia. Mam świadomość, że od lipca moje wynagrodzenie będzie wyższe (około 2850 EUR netto), jednak po odliczeniu rat, alimentów, kosztów dojazdów do pracy i pozostałych stałych wydatków nadal pozostaje mi około 1500 zł miesięcznie na życie. Moim zdaniem nie pozwala to na realną spłatę zadłużenia przekraczającego 240 tys. zł. Moje pytania: 1. Czy przy takiej sytuacji upadłość konsumencka ma realne szanse powodzenia? 2. Czy wzrost wynagrodzenia od lipca do około 2850 EUR netto może spowodować oddalenie wniosku, czy sąd będzie oceniał całość mojej sytuacji finansowej i wysokość zobowiązań? 3. Czy ktoś z Państwa miał podobną sytuację i mimo stosunkowo dobrych dochodów uzyskał ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Z góry dziękuję za każdą merytoryczną odpowiedź.
- 34 odpowiedzi
-
- upadlosc-konsumencka
- upadlosckonsumencka
- (i 7 więcej)
-
Dzień dobry, Pisze z typowym tutaj problemem. Mam 28 tysięcy do spłaty ratalnie w parabankach (rata 387zl, 481zl) oraz około 32 tysiące w chwilówkach z czego dwie to karty kredytowe (Miloan, Axi card) - aktualnie do spłaty Miloan 807, AXI Card 1517,33zl. Raty w parabankach jestem w stanie płacić, chwilówek niestety nie jestem w stanie spłacić. Próbowałam nawiązać współpracę z Bilipi finanse, habza oraz Bcd finanse. Bilipi określiło się że jest w stanie pomóc - spłacą, wyczyszczą, później rata 2100 przez 5 lat. Po przeliczeniu zadłużenie wzrośnie o połowę z czego na koszty życia po odjęciu mieszkania zostanie zaledwie 1100zl. Habza oferuje najpierw wyczyszczenie biku, później inwestor i spłata 1500 na 10 lat. Koszty o wiele wyższe - wychodzi 180 tysięcy z 60 tysięcy - aż 120 tysięcy więcej. BCD finanse na ten moment zaoferowało wyczyszczenie biku, później spłata i rata. Nie mam na ten moment pełnej raty ale czytałam o nich najlepsze recenzje z tego właśnie forum i zwróciłam się do nich. I w związku z powyższym doradzicie mi co mogłabym wybrać? Czy poczekać na proces wyczyszczenia BIK z BCD finanse? Na pewno samodzielnie nie będę w stanie spłacić tych chwilówek bez komornika. Max mogłabym 700zl miesięcznie wpłacać żeby „jakoś żyć”.
- 101 odpowiedzi
-
-1
-
Dzien dobry, siegnalem dna, wieloletnie uzaleznienie (nieleczone jeszcze) i wlasna glupota doprowdzila mnie do punktu krytycznego. Na glowie posiadam blisko 350 tys zadluzenia, wszystko poki co splacalem sumiennie, kilka dni trzezwosci (w ktorej chce trwac, wiem, ze musze udac sie na terapie i tego dokonam) uswiadomilo mi w jakim punkcie sie znajduje. Mam staly dochod, aktualnie 5,5 - 6 tys. Kiedys oscylowalo to w kwocie 7-8tys lecz zlote czasy sie skonczyly. Banki - raty okolo 4,2tys, parabanki 2,5. Do tego jeszcze chwilowki ostatnio brane w cugu narkotykowym, lacznie z 12tys. Na szczescie mieszkam z rodzicami, postaram sie rozpisac ile miesiecznie jestem w stanie przeznaczac, na pewno nie calosc, potrzebuje leczenia, bo czlowiek juz ma rozne mysli. Czy jest szansa na upadlosc? Pisalem mailowo z Pravna, wedlug nich taka mozliwosc jest, przekazalem im informacje takie jak tutaj, telefonicznie bede z nimi prowadzic rozmowe 04.05. Wiem, ze upadlosc to ostatecznosc, lecz wiem, ze nie jestem w stanie sobie z tym juz poradzic, uwazam, ze jestem w stanie przetrwac maksymalny okres psw, byle by choc czesciowo zamknac to w czym trwam. Prosze o pomoc, naprawde.
- 22 odpowiedzi
-
- upadlosc-konsumencka
- dlugi
- (i 7 więcej)
-
Witam! Jestem tutaj nowym użytkownikiem i od jakiegoś czasu śledzę to forum. Wpadłem w pętlę długów zacząłem brać rzeczy na Allegro PayU poprzez banki takie jak Alior, Santander, InBank, Smartney. Brałem te rzeczy ponieważ zawsze pragnąłem je mieć a że pracowałem 4 lata w jednym miejscu miałem umowę na stałe to stwierdziłem że będę w stanie to spłacać na bieżąco. Raty były nie małe ale starczało mi na opłacenie ich. W Smartney'u pospłacałem 7 rat, w Santanderze 5, Aliorze też parę i InBank chyba ze dwie. Trwało to 2 lata do momentu aż dostałem dużą podwyżkę w pracy i w momencie podwyżki jak to się mówi odbiło mi od kasy zacząłem brać coraz to droższe rzeczy i coraz więcej tak samo byłem zapewniony że pospłacam wszystko bo pracuje tam dłuższy czas i umowa stała to byłem spokojny i poprzednie rzeczy spłaciłem w dwa lata to spłacę i te. W tym momencie zostało mi do spłaty kwota całościowa z odsetkami banku 66000zł a rata ok 2850 zł. Ubiegłego roku w sierpniu straciłem pracę poprzez likwidacje stanowiska ( Prezes firmy się zmienił ) i nakazał pozwalniać ludzi w firmie w tym mnie bo było nas 14' stu i według jego planów nie potrzebne jest aż tylu pracowników w jednym miejscu. Mieszkam w małym miasteczku obok Kłodzka i nie było tutaj dużo pracy jak wcześniej pisałem w sierpniu straciłem pracę we wrześniu miałem iść do następnej pracy. Przyszła powódź w potencjalne miejsce pracy w które miałem iść od września zostało zniszczone przez kataklizm ludzie w mieście potracili pracę, biznesy i na ten moment szukam pracy od jakiegoś czasu ale jest bardzo ciężko bo za dużo ludzi jej szuka a miejsc pracy nie ma dużo. Miałem oszczędności wszystko na bieżąco spłacałem międzyczasie dorabiałem sobie u znajomych więc było ok do momentu aż zaczęły przychodzić ogromne rachunki za gaz przez podwyżki tak samo za prąd, wodę, fundusz remontowy itd. Mieszkam z dziadkami którzy mają jedną z najniższych emerytur więc im pomagam praca u znajomych się skończyła pieniądze się kończyły więc zacząłem sprzedawać rzeczy które pobrałem bo nie stać nas było na spłatę tak wysokich rachunków. Jak wcześniej pisałem raty w bankach dawne mam pospłacane i do tej pory jestem dla nich wiarygodny bo nie zalegałem z płatnościami ale bieżące raty nadal trzeba spłacać. Ostatnio byłem u kierownika w firmie porozmawiać bardzo się lubimy i powiedział że znajdzie dla mnie miejsce pracy ponieważ jedna osoba z jego ekipy będzie przenoszona gdzie indziej ale może to trochę potrwać bo miejsce gdzie ma być przenoszony jest w końcówce odbudowy. Liczę że do 2 miesięcy uda mi się tam wrócić. W tym momencie fundusze mi się już kończą w następnym miesiącu spłacę raty ale może 1/3 z nich i nie wiem jak to dogadać z bankami bo spłacać chcę ale z braku aktualnie pracy nie jestem w stanie opłacać całości. W Santander i Alior Bank miałem wstrzymane raty ma 3 miesiące od października. Może uda mi się jakoś dogadać z bankami o dalsze wstrzymanie albo chociaż jakieś obniżenie tych rat. Sam nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji z góry dziekuję za pomoc.
- 8 odpowiedzi
-
- dlugi
- petla-dlugow
- (i 8 więcej)
-
Od 2016 miałem ponad 300 tysięcy długów Do spłaty zostało mi 60 tysięcy, zaraz będę miał finalną ugodę na 50% wartości Czemu mi zeszło tak długo? Bo żyję jak człowiek, a nie zaszczute zwierzę Komornik nie przyjdzie do domu! (o ile nie masz nieruchomości) Komornik nie zabierze Ci wszystkiego! Windykacja nie zabierze Ci lodówki! -------------------------------------------- ** rady dla tych co nie mają nieruchomości Mam więc kilka rad dla zadłużonych, by zluzowali gacie i przestali panikować: 1. Małych długów pozbądź się od razu, grube w bankach zostaw na koniec. Wszystkich moich chwilówek pozbyłem się w 2 lata, a miałem około 40 chwilówek: -spłacaj im to w 2-3 ratach, one by one -olewaj windykacje, po prostu zmień maila i numer telefonu -nie otwieraj żadnej windykacji, zresztą nikt do mnie nie przyszedł z całej menażerii tych firemek -jak trafi do sądu, to zapewne eksperci z forum radzą zawalczyć, ale w moim przypadku olałem, szkoda nerwów, szkoda psychiki, posiedzenia sądu będą się toczyć ze 2 lata -jak trafi do komornika, zwykle masz tam sprawę za 2-5 tysięcy max, zarzucasz spłatę innych zobowiązań, komornikowi piszesz, że wpłacisz w 2-3 ratach i przynosisz w zębach do kancelarii każdą ratę by Cię widział -kontynuujesz i może nawet nie będzie zajęcia konta, co się wielokrotnie zdarzyło, że komornik wycofał zajęcie jak widział, że przynoszę 2. Zajmujesz się grubymi sprawami, banki, po kilkadziesiąt tysięcy: -piszesz wnioski o ugodę, nawet jeśli sprawy już dawno przeszły przez sąd i komornika -dobrze jest nie mieć nic: a) praca za granicą, zagraniczne konto bankowe b) niestety, szara strefa c) fintech d) spółka Jeśli pracujesz w Polsce, nie przeskoczysz zajęcia konta. -nawet jeśli masz zajęcie konta, bank uzyskuje z tego niewiele. Pisz wniosek o ugodę ratalną i spłacaj nawet przez kilka lat -jeśli sprawa przeszła przez kilku komorników, odbyły się cesje, możesz uzyskać ugodę z ratami i umorzenie, nawet w 50%, tak; płacisz raty od 50% wartości długu Masz jeszcze promowaną na forum ścieżkę upadłości konsumenckiej, ale ja nie wybrałem tej drogi i postanowiłem spłacać. Te rady nie są dla wszystkich, bo zakładają, że wyjedziesz za granicę.
- 17 odpowiedzi
-
10
-
- jak-wyjsc-z-dlugow
- oddluzanie
- (i 9 więcej)
-
Potrzebuje kopa, budżet miesięczny przez chęć życia na luzie znowu się nie spina. Przecież tak naprawdę kogo to obchodzi że zycie jest drogie a gaz znowu ma pójść w górę. Przez sytuację rodzinną nie mogę (raczej nie jest wskazane pójście do drugiej pracy), wychowuje sam syna z orzeczeniem i jest w takim wieku (nastolatek), że muszę go dopilnować spędzać dużo czasu bo wpadnie w komputer i będzie źle. Z drugiej strony, ponieważ mam śmieszne alimenty bo sprzed ponad 10 lat parę stów to luka cenowa się powiększa. Dla świętego spokoju wolę jednak nie ruszać tego, czego muszę ponieść konsekwencje. Wiem że matematyka jest jedna, nie wiem dlaczego nie potrafię wziąć nożą i ciachnąć te wydatki po prostu. Nie piszę już o tym aby zacząć oszczędzać, bo to nierealne ale chociaż aby wychodzić na zero. Potrzebuje chyba liścia ogarniacza - trudno póki nie pójdzie syn do roboty czeka nas biedne życie bez niczego a jak skończy 18 to moje możliwości przez zabranie 800+ i nawet tych resztek się skończy. Excel ma to gdzieś i ja zresztą też, nie jestem cudotwórcą.
- 23 odpowiedzi
-
- brak-pieniedzy
- jak-nie-wpasc-w-dlugi
- (i 5 więcej)
-
Dzień dobry wszystkim, Wpadłam w spirale zadłużenia w chwilówkach, bankach i parabankach. Może, metodami waszych prób i błędów, pomożecie mi się z tego wykaraskać... Powiedziałam już sobie dość, ale sama nie wiem jak to ugryźć. Ciągłe budzenie się w nocy, wzrok partnera na opuchnięte oczy od płaczu + los zesłał mi na domiar złego przyjaciółkę - nerwicę lękową. Na tą chwilę stan moich produktów kredytowych w bankach to: - Santander KK - 12 tysięcy - spłata całkowita 9 376,86 PLN Przeterminowanie: 1 181,15 zł - Santander KK - 2 tysiące - spałata całkowita 1 956,98 PLN (brak przedłużonej umowy o kartę) Przeterminowanie 1956,98 zł - Santander Kredyt gotówkowy - 7 525,48 PLN pozostało do spłaty ( Rata 300 zł) Przeterminowanie - 239,19 zł - Santander Kredyt gotówkowy dla rodziców - 4 716,18 PLN pozostało do spłaty ( Rata 371,15 zł) Przeterminowanie - 345,59 zł Jeśli chodzi o parabanki: - Happi pożyczki - Pozostała kwota do spłaty 2 473,02 zł (Rata 300,59 zł) Przeterminowanie: - 302, zł - Smartney - Pozostała kwota do spłaty - 18 450,19 zł ( Rata 576 zł ) Przeterminowanie : 576 zł - SuperGrosz - tutaj są schody, mam 3 ( za chwilę 4) zaległe raty i prawdopodobnie wypowiedzenie umowy, pytałam ile zostało do spłąty na dzień dzisiejszy dostałam informację '' fundusz obsługujący Pani pożyczkę to firma Alektum'' Kwota zaciągniętego kredytu to : 6100.00 zł (Rata 370 zł) spałąconych zostało 9 rat z 37 czyli zostało 28 wraz z tymi przeterminowanymi. Chwilówki: TakTo Finanse - kwota 1800 zł (Rata 170,52 zł) Przeterminowanie - 706,81 zł Co dalej? Od czego zacząć? Co spłącić najpierw? Zarabiam 3100 zł na rękę, zaciągniętę kredyty ciągle przeznaczałam na spłatę kolejnych, aż do tego momentu... Może wy doradzicie mi od czego zacząć? Mój koszt utrzymania to jakieś 1000 zł miesięcznie. Próbowałam sił w Bi*iti, ale bez szans, może to i lepiej czytając tutaj opinie. Mam aktualny raport BIK z dzisiaj. Może jesteście mi w stanie jakoś pomóc?
-
Witam, Jakiś czas temu szukałem tutaj konsolidacji, natomiast to raczej bez sensu. Nie chcę żadnych kolejnych zobowiązań. Na wstępie zaznaczę, że nie ciąży na mnie żaden komornik, nic w tym rodzaju. Robiłem klasykę polegającą na tym, że jednym kredytem spłacałem drugi.. Jeśli o zobowiązania chodzi.. 160 tys w 2 kredytach w ING 115 tys Citi 28 tys Alior 61 tys pozabankowe To daje razem ok 364 tys.. Zarabiam średnio 7500 zł netto. Do końca życia tego nie spłacę. Siada mi już poważnie na psychę, mam umówionego psychiatrę. Jest terapia leczenia od hazardu. W gorszych momentach biję sam siebie do krwi.. Czytałem nieco o upadłości i może to jednak byłoby jakieś wyjście? Ktoś może coś pomóc, podpowiedzieć? ------------------------------- dodano 15 minut później ------------------------------- Nie dopisałem - na spłatę jestem w stanie poświęcać 3500 zł mc.. Syndyk z tego co wiem, zabierałby połowę wypłaty. Tylko przez jak długo?
- 21 odpowiedzi
-
- upadlosc-konsumencka
- dlugi
- (i 7 więcej)
