Jump to content
jolka69

Windykacja Taxat.

Recommended Posts

jolka69

witam wszystkich.Jak zawsze wiem,ze moge liczyc na Waszą pomoc,ktorej i teraz potrzebuję.

Jestem zadłużona w firmie Avon 658zł,uzgodnilam z nimi,że będę co miesiAc wplacac po 70zl.Po trzech miesiacach (i kiedy mialam znow wplacic te 70zł)dostalam list z firmy TAXAT z Wrocławia,że wciagu trzech dni mam zapłacic zaległą kwote albo oddaja sprawę do sądu.Czy ktos z Was mial może do czynienia z tą lub podobna windykacją?

JAKIE SĄ ZASADY ICH DZIAŁANIA A RACZEJ NĘKANIA. ?Czy rozkładają dług na raty?

PFCG_Bydgoszcz

Dług to "produkt" taki sam, jak butelka mleka. Można zatem go sprzedawać i wiele firm zwłaszcza z zakresu usług finansowych sektora poza bankowego (ale nie tylko- Banki również lecz nieco innym podmiotom) tak właśnie postępuje z portfelem klientów przeterminowanych. Tzw. cesja wierzytelności (sprzedaż długu innemu podmiotowi czy osobie fizycznej) nie wymaga zgody dłużnika.

Firma windykacyjna może dochodzić należności:

a) albo zakupione od innych podmiotów;

b) na podstawie zlecenie od firmy trzeciej.

Tu zasadniczo rozgrywa się "bitwa", której intensywność zależy od dwóch, wyżej wymienionych podpunktów.

Wezwania do zapłaty, wizyty pracowników firm windykacyjnych w Twoim domu czy telefony lub sms-y przypominające o konieczności spłaty zobowiązania należą do czynności standardowych i w żaden sposób nie mają nic wspólnego z nękaniem. Oczywiście jeśli treść rozmów telefonicznych czy sms-ów (ale również rozmów face to face z pracownikiem firmy windykacyjnej) jest odpowiednia a ich częstotliwość nie wskazuje na prawdziwe nękanie (albo stalking - jak przyjęło się ostatnio modnie określać ********stwo nękania).

Czy firmy windykacyjne rozkładają dług na raty? - cóż. Z tym bywa różnie ale w 90% tak, gdyż mają - podobnie jak ich dłużnicy - świadomość faktu, że postępowanie sądowe może być kosztowne i dodatkowo trwa.

Z wymienioną przez Ciebie firmą nie miałem jeszcze styczności ale myślę, że działają podobnie jak gros tego typu firm w Polsce. Moja rada: ostatnio modne stało się nadużywanie słowa "nękanie"...pamiętaj, że wiele działań windykacyjnych nie ma z tym nic wspólnego i zamiast kopać się z koniem warto rozmawiać i ustalać jak najskuteczniej wyjść z powstałego zobowiązania.

jolka69

Witam ponownie.Chcę napisać tylko,że rozmawiałam z firmą TAXAT Pan sam zaproponował mi raty.Byl bardzo miły i powiedział ,że nie ma żadnego pośpiechu w spłacie byleby była systematycznie co miesiąć Słyszałam rożne opinie o tej firmie ale okazali się ok.To dziś na tyle.Pozdrawiam.

mariuszd31

bo kazdy chce zarobic, to tylko deal

annabe

Z takim chamstwem, z jakim spotkałam się ze strony firmy TAXAT, to aż trudno jest mi opisać. Ciekawa jestem czy admin forum zostawi ten komentarz, czy posłusznie go usunie. Kontaktowała się ze mną niejaka Katarzyna Sudorowska. Zamiast próbować dogadać się po ludzku zwyzywała mnie, zastraszała i krzyczała. Naxprawdę NIGDY nikt nie potraktował mnie w tak prostacki sposób. Chciałam się dogadać w sprawie spłaty długu, ale Pani jakby nic nie słuchała tylko agresywnie i chamsko wykrzykiwała swoją wyuczoną "krzyczaną" formułkę. Pamiętajcie! Żaden windykator nie ma prawa Was zastraszać ani na Was podnosić głosu. Zawsze można się dogadać. Wiem, bo z innymi osobami można się dogadać. Jeśli traficie na tę Panią, to się*nie przejmujcie. Zgłaszajcie skargi jeśli ktoś Was źle potraktuje. W sprawie spłaty długu można dogadać się w "ludzki" sposób.

bigdady37

Ja chciałem dogadać się z firmą Taxat ale pan Filip Studziński powiedział, że nie i już i że go nie interesuje moja sytuacja. Mam spłacić 800 złotych bo jak nie to odda do sądu a później będzie komornik i zabierze mi rzeczy rodziców i zlicytuje a najlepiej jakbym wszystko posprzedawał i spłacił natychmiast. Wydzwania chyba z 5 numerów i drze się. Ja mówie, że stać mnie po 50 złotych a on, że ie i już. Wypisuje mejle i jestem śmieszny. Mam oddac tyle ile on sobie życzy i koniec

sulka1989

Witaj! Też miałam styczność z tym żenującym Panem pracującym w firmie TAXAT, wypisywał dokładnie to samo że komornik zabierze rzeczy moich rodziców, że nic go nie obchodzi to że nie mam pieniędzy. Jednak olałam sprawę bo miałam dość jego chamstwa i po miesiącu odezwała się inna osoba która zaczęła prowadzić moją sprawę. Proponuję wpłacać Ci tyle ile możesz, zawsze to pomniejszy zadłużenie.

bigdady37

Ten pan chyba dzisiaj dzwonił z kolejnych 5 numerów oraz napisał mi tak: Właśnie napisał mi dzisiaj ten facet, że dla nich to śmieszne 50 złotych i oni się nie godzą na to oraz że to ja się mam podporządkować firmie Taxat i zapłacić tyle ile oni żądają a nie ile ja chce. Chciałem się z nimi dogadać, ale chyba teraz to już nie ma sensu im płacic tylko zmienić r telefonu i czekać na nakaz sądowy ewentualnie komornika bo już nie wie co robić

sulka1989

Witaj! Powiedz mi kto skierował sprawę do firmy Taxat?

Myślę że za bardzo nie powinieneś się stresować tylko naprawdę wpłacać małe kwoty żeby zobowiązanie się zmniejszało, taka windykacja zazwyczaj trwa około 3 miesięcy, czasem się zdarza tak że przejmuje to następna windykacja. Głowa do góry to jest mały dług

bigdady37

No niestety dług nie jest mały a firma ferratum bank oddała.Niestety miałem sytuację ciężką i musiałem wziąc. Pierwszą ratę spłaciłem a później straciłem pracę. Wydzwania facet kilka razy dziennie z 20 numerów. Postraszyłem go prokuratorem i policją o nękanie ale to raczej nic nie da chyba. Tam są chamy i ich nie interesuje, że ja chce tyle spłacać ile mam. To ja si mam podporządkować

sulka1989

Przepraszam źle doczytałam myślałam ze 800 zł masz całkowicie do spłaty, kiedy zaczęli do Ciebie pisać maile? U mnie tez sprawa była skierowana przez ta firme co twoja w tamtym miesiacu zaczeli mi wysylac sms ze mam sie z nimi bezposrednio dogadac a nie z firma taxat i rozlozyli mi to na raty. Mimo wszytsko wplacaj, nawet po te 50 zł

bigdady37

Miesiąc temu próbowałem dogadać się z panią z ferratum bank ale ona też nie chciała i odali do Taxat. Oni stwierdzili, ze nie interesuje ich po 50 złotych wpłaty tylko odrazu te 800 i nieważne, że mam sytuację taką jaką mam. Oni powiedzieli, że nie uznają tego i już. Oddają priorytetowo do sądu. Mam bardzo ciężką sytuację ale oni nie słuchają wyjaśnień. Chyba z 50 razy dzwonili z 50 nr. On stwierdził, że nie interesuje go to co ja chce tylko, że mam się podporządkować im

sulka1989

Rozumiem Cię bo też byłam zastraszana przez firme Taxat jednak się nie dałam i wpłacałam tyle ile mogłam, moja sprawa rozpoczęła się pod koniec października, wpłacałam ile mogłam czasem 50 zł czasem 100 zł. Kiedy już ich windykacja dobiegała końca odezwała się do mnie Pani z ferratum i zapytała czy chcę aby rozłożono mi to na raty. Dużo masz innych zobowiązań gotówkowych?

bigdady37

Nie mam. Teraz niedługo mi się kończy zasiłek i pracy nie mam. Windykacja się dopiero zaczęła bo wiesz jak to jest w takich firmach jak ferratum bank. Wziąłem 2000 na rok a odsetki takie, że szok ale wyjścia nie miałem. W grudniu by była spłata całości 4000 przez te odsetki a rata miesięczna wynosiła 333 złotych. Niestety sytuacja mnie zmusiła do wzięcia w parabanku a wtedy miałem jeszcze pracę, którą straciłem z dnia na dzień

sulka1989

Zadłużenie mimo wszystko istnieje i trzeba je spłacić, chociaż postaraj się wpłacać faktycznie minimalna kwote jaką mozesz to zawsze pomniejszy dług. Windykacja w takiej firmie trwa około 3 -4 miesięcy więc coś w tym czasie na pewno uda Ci się spłacić. Później nie wykluczone że sami będa chcieli się dogadać albo skierują sprawe do nastepnej windykacji w najgorszym przypadku do e sadu.Uszy do góry to nie jest az taki wielki dług!! Wiem że telefony z windykacji nie są przyjemne ale na dobra sprawę nie musisz ich odbierać, takie wydzwanianie i zastraszanie podchodzi pod stalking. Przeczytaj sobie dodatkowo na forum co może windykator a czego nie.

bigdady37
Zadłużenie mimo wszystko istnieje i trzeba je spłacić, chociaż postaraj się wpłacać faktycznie minimalna kwote jaką mozesz to zawsze pomniejszy dług. Windykacja w takiej firmie trwa około 3 -4 miesięcy więc coś w tym czasie na pewno uda Ci się spłacić. Później nie wykluczone że sami będa chcieli się dogadać albo skierują sprawe do nastepnej windykacji w najgorszym przypadku do e sadu.Uszy do góry to nie jest az taki wielki dług!! Wiem że telefony z windykacji nie są przyjemne ale na dobra sprawę nie musisz ich odbierać, takie wydzwanianie i zastraszanie podchodzi pod stalking. Przeczytaj sobie dodatkowo na forum co może windykator a czego nie.

No kwota 4000 na rok to dość duża. Łatwiej by było jakby się nie darli. Ja wiem, że trzeba spłacić. 333 złotych przy mojej pracy też nie było dużo. Sytuację są różne i oni powinni bardziej to brać pod uwagę. Czasem się odechciewa płacić. Ja wiem, że trzeba spłacić ale jak cie wkurzają to masz dość. Postraszyłem prokuratorem i policją za nękanie i na razie mam spokój. Jak tylko dostanę to coś wpłace i jeśli się nie uspokoją to wiem co dalej robić ale wtedy Ci napisze na PW bo również mam prawnika za free

sulka1989

Ok, czekam na info. Rozumiem Cię bardzo dobrze, niestety ja w swojej przygodzie z długami spotkałam się tylko z jednym windykatorem który ma serce i podejście do dłużnika. Tak to same natrętne, chamskie, bezduszne ludziki które mają ustawioną gadkę na pamięć i wywarciem presji starają się wywalczyć spłatę zadłużenia. Wszystko będzie dobrze to tylko dług, i to jeszcze nie taki wielki.

bigdady37

sulka1989 no jak dla kogo wilki albo nie, ale z windykatorami powinno się rozmawiać ale z normalnymi

pogrom

oooo...kółko wzajemnej adoracji...Przyłączę się, to takie smutne :( na prawdę, dziwne że KTOŚ CHCE ODZYSKAĆ SWOJĄ WŁASNOŚĆ. Może tak pożycz komuś coś, ten sprzęcik rodziców o którym było wspomniane wcześniej Panie ,,bigdady37 " i poczekaj sobie nie wiem tam ile. Ale zamiast odzyskać tak jak pożyczyłeś będziesz miał zwracane w częściach i to BARDZO MAŁYCH - podzespołach. To na prawdę straszne że w dzisiejszych czasach wymaga się UCZCIWOŚCI I MYŚLENIA. TO drugie niektórym sprawia straszny problem. Nie wiem ile tutaj te osoby mają lat ( bigdady37 oraz JEGO MENTOR zwany sulka1989 )ale szacuję 16 lat?! Tak i te zwierzenia, żale mądrości, które przyszły po fakcie...niesamowite. Jak scenariusz do nowego taniego serialu. AH! W dodatku przejawy odwagi i mądrości ,,Postraszyłem prokuratorem i policją za nękanie i na razie mam spokój", prokurator i policja gościu by cię wyśmiali. Nie wierzysz ? - IDŻ I ZGŁOŚ zobaczysz jaka będzie reakcja i jakie paragrafy usłyszysz w zastosowaniu do sprawy odnośnie zadłużeń. Już wyobrażam sobie jak CI ludzie, w tej firmie się śmieją, czytając te maile. Znana dewiza - JEŚLI SIĘ NIE ZNASZ, NIE ODZYWAJ SIĘ , BO TYLKO WSTYDU NAROBISZ ALBO OPINIE NA STAŁE WYROBISZ. Zapewne zebrania robią i pokazują , kto dostaje lepsze od którego. Szukałem opinii o tej firmie, ale trafiając tutaj , czytając te pierdoły i żale ludzi, którzy nie potrafią nic zrobić sam się tylko dołuję. Osobiście byłoby mi wstyd w sieci publicznie pisać tego typu bzdury i chwalić się takim zasobem informacji. Powodzenia, ja się dogadałem. A co do komornika, zaznajomiłem się i komornik może zabrać majątek na adresie zameldowania osoby dłużnej bez weryfikacji do kogo należy dana rzecz. Chyba ze posiada się Faktury imienne. Po za tym większość przypadków to już po zajęciu odzyskiwanie sprzętu na zasadzie okazania dowodów zakupu - faktury. Przykład z ostatnich wiadomość, komornik zajął ciągnik sąsiada dłużnika?

bigdady37

panie pogrom Art. 190a. - Uporczywe nękanie

pogrom

Czytanie ze zrozumieniem. Uczyli tego w podstawówce? Panie BIGdady skoro pewność co do swojej wiedzy i umiejętności czytania masz tak dużą to idź zgłoś. Śmiało.

 

- - - Uaktualniono - - -

 

Tylko nie zapomnij opisać jak przebiegła wizyta podczas zgłoszenia ,,rzekomego nękania" i jaka zapadła w związku z tym decyzja. Śmiało ! Rzekomego, bo chyba jeśli takie firmy dzwonią, to mają w tym odgórny cel więc jest to uzasadnione.Czym? Chyba tym, że ktoś ma coś co do niego nie należy. W sumie ! Jestem za tym by takie firmy przestały istnieć. Ale tylko dla takich osób jak wyżej się udzielają, narzekając jedynie i nie widząc , moze ze SWOJEJ STRONY NARZUCANIA WARUNKÓW BEZPRAWNIE - znam to z własnej posatwy ,,będę spłacał tyle ile mogę", niektórzy mądrzeją, innym przychodzi to z trudem. Wtedy powiedzmy po 14 czy tam 30 dniach od terminu w umowie. I sprawa trafiałaby do Sądu a raczej zostałby wysłany wystawiony nakaz przez E-sąd , czyli z automatu i tyle. Zero dzwonienia, zero 'nękania' tylko prawo zwrotu własności. NIE? To pewnie od razu odzyskiwanie przymusowe, czyli komornik.

qwer25

Jak tak czytam to kółeczko wzajemnej adoracji, to aż żal tyłek ściska. Ja chciałam spłacić w dwóch ratach w przeciągu 10 dni, przy wypłacie mojej i męża. Nie było żadnego problemu, nawet byłam w szoku, że tak gładko poszło. Żadnych "wpłata w ciągu 24h", "rat nie było w umowie" - nic, pełna profeska. Potwierdzam, że da się z nimi dogadać. A jak się chce spłacać latami, to się nie dziwię, że się nie zgadzają, sama bym taką propozycję wyśmiała - nie ma się co dziwić.

radca prawny- Krk

190a k.k. to pikuś :) sądy zasądzają nawet zadośćuczynienia od firm windykacyjnych, np. w sprawie VI ACa 84/11 Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał na rzecz dłużnika zadośćuczynienie w kwocie 7500 zł i stwierdził m.in. że Nie każde działanie wierzyciela zmierzające do odzyskania długu - legalizuje wkroczenie w sferę dóbr osobistych dłużnika. Działanie bowiem nadmierne, nakierowane na zastraszenie dłużnika, zmierzające do wywołania w nim uzasadnionej obawy o mir domowy, realizowane w oparciu o zasadę, według której "cel uświęca środki" nie może być oceniane inaczej niż, jako wadliwe.

 

także na chamskich firmach windykacyjnych można czasem nieźle zarobić.... :)

 

aha

 

zaś sąd I instancji wyrokiem z dnia 9 marca 2010 r. nakazał pozwanej zaprzestania naruszania dóbr osobistych powoda w postaci prawa do prywatności, spokoju i nietykalności mieszkania poprzez kierowanie do powoda korespondencji i wykonywanie połączeń telefonicznych zmierzających do windykacji należności, które nie zostały stwierdzone tytułem wykonawczym :)

jacko1969
Z takim chamstwem, z jakim spotkałam się ze strony firmy TAXAT, to aż trudno jest mi opisać. Ciekawa jestem czy admin forum zostawi ten komentarz, czy posłusznie go usunie. Kontaktowała się ze mną niejaka Katarzyna Sudorowska. Zamiast próbować dogadać się po ludzku zwyzywała mnie, zastraszała i krzyczała. Naxprawdę NIGDY nikt nie potraktował mnie w tak prostacki sposób. Chciałam się dogadać w sprawie spłaty długu, ale Pani jakby nic nie słuchała tylko agresywnie i chamsko wykrzykiwała swoją wyuczoną "krzyczaną" formułkę. Pamiętajcie! Żaden windykator nie ma prawa Was zastraszać ani na Was podnosić głosu. Zawsze można się dogadać. Wiem, bo z innymi osobami można się dogadać. Jeśli traficie na tę Panią, to się*nie przejmujcie. Zgłaszajcie skargi jeśli ktoś Was źle potraktuje. W sprawie spłaty długu można dogadać się w "ludzki" sposób.

gdyby do mnie zadzwoniła pani Sudorowska to usłyszała by wiązankę wulgaryzmów, że uszy by jej zwiędły. Gdyby ona w moim kierunku zaczęła brzydko mówić to postraszył bym ją sądem. Tak to już jest klient nasz pan:)

binka

Witam :) Proszę o pomoc.W lipcu otrzymałam ostateczne wezwanie do zapłaty kwoty 250zł-firma Avon.Początkiem sierpnia odwiedził mnie Pan z firmy Gredan,z zapytaniem kiedy ureguluję zadłużenie wobec firmy Avon-kwota 350zł-powiększona o odsetki...we wrześniu i w październiku wpłaciłam kwotę "możliwą" jeśli chodzi o mój dochód.7 października otrzymałam nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę 244zł,a dnia następnego kolejny Pan z Firmy Gredan dzwonił z zapytaniem kiedy ureguluję wpłatę listopadową.Czy mogę pisać prośbę do wierzyciela/powoda o rozłożenie długu na raty?Kontaktowałam się z powodem który udzielił mi "suchej"informacji że tym zajmuje się firma Gredan.Nakaz,nakazem ale nieprzyjemne są ciągłe telefony i wizyty Pana z FW,mimo dobrowolnych wpłat.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • hookah
      By hookah
      Czy można ustanowić swojego pełnomocnika w rozmowie z windykacją (nie z komornikiem!)? Nie, nie prawnika. Np. żonę, męża. Czy wymaga to jakichś zabiegów prawnych, czy też np. przy przyjeździe windykatora do domu wystarczy przedstawić męża i powiedzieć: proszę rozmawiać z moim pełnomocnikiem, który jest moim mężem? Będę wdzięczny za odpowiedź 😍  
    • IzaL
      By IzaL
      Przedstawiam sprawe: pol roku temu cesja chwilowki do firmy windykacyjnej. Wizyta terenowego, nie bylo mnie w domu, o moim dlugu opowiadal rodzicom, zastraszyl ich ze straca mieszkanie i przyjdzie z komornikiem, chcial zeby zaplacili mu polowe dlugu. Mnie straszyli prokuratorem. Zlozylam skarge do Uokik, cisza przez pol roku. W ubieglyn m-cu zlozyli pozew w epu, epu: brak podstaw do wydania przekazano do sadu rejonowego i na drugi dzien po  postanowieniu epu znowu przyjechal terenowy, teraz zmienili mi na innego, bylam w pracy wiec zostawil wizytowke i jestem po kolejnych odwiedzinach. Tym razem trafil na mnie. Mialam wrazenie ze odwiedzila mnie mafia, zanim zaczal mowic powiedzialam, ze nie bede rozmawiac na zaden temat i prosze mnie wiecej nie nachodzic i zamknelam drzwi, ten wali jak opetany, otwieram i mowie dowidzenia, zamykam, ten wali dalej i wrzeszczy na klatce, dlaczego odmawiam rozmowy skoro on chce mi zaproponowac rozlozenie dlugu na raty, owieram i pytam czy mam drugi raz zlozyc na nich skarge a on "moze se pani skladac", ja na to ze wezwe policje "moze se pani wzywac". Na pomoc ruszyl mi ojciec, ktory byl w domu i mowi do tego zbira wypad, a ten" tylko nie wypad dobra, spadaj dziadku". Ojciec chcial mu przylac, serio ale szybko zamknelam drzwi. Co robic? Przeciez to wyglada jak proba wymuszenia haraczu. Ide o zaklad ze bedzie mnie nachodzil codziennie, gdzie jeszcze zlozyc skarge? Poza tym obrazil mojego tate, ktory, na marginesie,ma raka i to, jak ten cham go potraktowal odebralo mi resztki sil i tacie i mnie. Co  z tym zrobic? Nie podaje nazwy tej "kancelarii" bo sie boje
    • Zosienka
      By Zosienka
      Witam jezeli pisze nie na tym forum co trzeba to prosze mnie pokierowac:) 
      Dnia (wlasciwie nocy) bo o 22:20 do domu moich rodzicow gdzie jestem zameldowana, ale niemieszkam juz od 12 lat zapukal pan(duzy , lysy ubrany w moro i czarna skore), ktory przedstawil sie jako windykator z santander. Pan powiedzial mojej mamie, ze niemoze sie ze mna skontaktowac i zeby ona podala moj nr tel. na co ona ze niema takiej mozliwosci ale moze do mnie zadzwonic ze swojego telefonu i on moze ze mna porozmawiac i tak tez zrobila. Pan przez tel podal wszystkie moje dane, kwote dlugu i ze wypowiedzieli mi umowe. Wszystko to slyszeli moi rodzice, dodam ze mama starsza schorowana kobieta omal niedostala zawalu. Prze tel kazalam mu opuscic dom moich rodzicow i przyjechac do mnie co tez zrobil, byl u mnie w domu ok 22:40 niebyl jakis nachalny czy niemily ale sam wyglad i pora ofwiedzin przerazil mnie. Wiem ze niepowinnam go wpuszczac ale niechcialam aby nachodzil moich rodzicow. Co mam zrobic?? Czy powinnam to gdzies zglosic??
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.