Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Musisz. Zobaczy, że w masę wpadło 300zl gdzie szacowane było 3000zl i spyta czy nie jest celowo zaniżone na papierze. Więc złomowanie z nim uzgodnij.

Opublikowano

@Zrozpaczon3 w tym momencie nic nie możesz robić bez zgody syndyka co wpływa na Twój majątek. 

Zapytam z ciekawości. Syndyk poparł wniosek o wyłączenie auta ? 

 

@Juzbyloo77 napisz do sądu oświadczenie, że nie pozostajecie w związku małżeńskim, wszelkie opłaty oplacacie po połowie , a reszta kwoty pozostającej do dyspozycji nie jest Ci znana jak również jej przeznaczenie.

Dodaj informację , że partner odmawia poinformowania o wysokości swoich dochodów.

Opublikowano
16 minut temu, majkiel90 napisał(a):

@Zrozpaczon3 w tym momencie nic nie możesz robić bez zgody syndyka co wpływa na Twój majątek. 

Zapytam z ciekawości. Syndyk poparł wniosek o wyłączenie auta ? 

 

@Juzbyloo77 napisz do sądu oświadczenie, że nie pozostajecie w związku małżeńskim, wszelkie opłaty oplacacie po połowie , a reszta kwoty pozostającej do dyspozycji nie jest Ci znana jak również jej przeznaczenie.

Dodaj informację , że partner odmawia poinformowania o wysokości swoich dochodów.

Nie , syndyk nie poparł wniosku dlatego sąd oddalil. Wycenił na 2000zl czyli 1000zl bo jestem współwłaścicielem więc połowa, a wartość rynkowa takiego samochodu to 1000zl obecnie. Teraz jest uszkodzony to już w ogóle. Czyli jak zezlomuje za zgodą syndyka to połowę muszę dać do mady upadłości tak? Czyli jak na złomie dostanę np 600zl to 300 dla syndyka? 

Opublikowano

Dasz tyle na ile umówicie za złomowanie. Może być, że wyceni wyżej niż złomowisko będzie chciało dać. No różnie. Wszystko decyzja syndyka.

Opublikowano

Ok dziękuję za pomoc:) a jeśli jednak bym go naprawiła a sąd oddalił wniosek o wyłączenie go z masy to rozumiem że wtedy syndyk musi go sprzedać tak?

Opublikowano

Ok a co jeśli ja jestem współwłaścicielem a właściciel nie wyrazi zgody na sprzedaż jego połowy?

Opublikowano

Może współwłaściciel wykupić Twój udział w aucie , albo postępowanie potrwa dłużej.

Opublikowano

Aha no to jest to pewnie do zrobienia. I co wtedy dzwonie do syndyka I mówię że mam kupca na moj udział czy trzeba czekać i tak na to aż syndyk ogłosi sprzedaż?

Opublikowano

Możesz powiedzieć. Czasami zgadzają się sprzedać poza licytacją jak cena nie jest przekłamana.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Jak masz udział wyceniony na 1000zl to niech współwłaściciel zaoferuje tysiaka, daj mu nawet w gotówce ze swoich i będzie.

Opublikowano

@Zrozpaczon3 Skontaktuj się z syndykiem i poinformuj go o tym , że drugi współwłaściciel chciałby wykupić swój udział w aucie w sprzedaży z wolnej ręki. To sędzia komisarz chyba decyduje o możliwości takiej sprzedaży na wniosek syndyka.

Opublikowano

Jeszcze mam jedno pytanie. Czy mogę na rozprawę o plan spłat iść razem z adwokatem? W sensie wiem, że prawnie mogę, ale czy sąd krzywo na to nie patrzy? Nigdy w sądzie nie byłam, stresuje się, a z adwokatem czułabym się pewniej... 

Jakie macie zdanie na ten temat? 

Opublikowano

Różnie ludzie mówią , ja osobiście byłem bez adwokata moim zdaniem lepiej to wygląda. 

A druga kwestia w czym ten adwokat na sali by Ci pomógł? Będzie opowiadał za Ciebie na pytania ? To nie sprawa w której trzeba jakoś walczyć na sali. Na pytania typu , koga ma pan/pani na utrzymaniu , jak doszło do całego zadłużenia itp. to raczej adwokat nie pomoże.

Opublikowano

Dobra, a jak w KRZ mieliście te wszystkie akta, nie akta to jak długo były weryfikowane zanim zmieniło wszystko kolor na zielony? I po jakim czasie pojawiły się odpowiedzi urzędu skarbowego?

Opublikowano

U mnie nadal część jest na czerwono mimo , że jestem już w trakcie realizacji planu spłaty więc nie ma się co tym sugerować.

 

Opublikowano

Dziś syndyk zadzwonił i też podpowiedział że najlepiej jeśli wlasciciel wykupi mój udział samochodu i wpłaci 1000zl do masy, wtedy będzie najszybciej i najlepiej dla mnie. Ktoś wie jak się to odbywa , jak trzeba zgłosić się do przetargu i złożyć ofertę?

Opublikowano

Witam. Jak składam wniosek o upadłość online to podaje tylko liczbę wierzycieli i zadłużenie czy dołączam też umowy? I druga kwestia czy wysyłam dodatkowo pocztą wszystkie dokumenty. Pozdrawiam 

Opublikowano
W dniu 12.12.2023 o 12:52, Zrozpaczon3 napisał(a):

Ok a co jeśli ja jestem współwłaścicielem a właściciel nie wyrazi zgody na sprzedaż jego połowy?

Kto jest właścicielem samochodu ?

U mnie jest mąż a ja jestem współwłaścicielem i cały samochód wchodzi do masy upadlosci

Opublikowano
2 godziny temu, kacmik napisał(a):

Witam. Jak składam wniosek o upadłość online to podaje tylko liczbę wierzycieli i zadłużenie czy dołączam też umowy? I druga kwestia czy wysyłam dodatkowo pocztą wszystkie dokumenty. Pozdrawiam 

Dołącz kopie umow do wniosku 

 

Opublikowano

Albo idź do kancelarii. Jeżeli wypełniając wniosek zastanawiasz się czy potrzebne są dokumenty pożyczek całkiem możliwe, że porobisz jakieś buble, a nawet nie zdajesz sobie sprawy.

 

Ogólnie raport BIK jest też potwierdzeniem. Tam gdzie ja nie miałem umów było oparte na raporcie wszystko.

Opublikowano

Jako, że już 3 miesiące minęły, a KRZ ciągle wygląda tak samo mam pytanie. Co oprócz potwierdzeń, oświadczeń, zwrotek, odpowiedzi ZUS, faktury komornika ma trafić do akt postępowania? Jakich jeszcze dokumentów mam wyczekiwać by wiedzieć, że idzie dalej?

Opublikowano
W dniu 23.12.2023 o 12:49, JoyBoy napisał(a):

Jako, że już 3 miesiące minęły, a KRZ ciągle wygląda tak samo mam pytanie. Co oprócz potwierdzeń, oświadczeń, zwrotek, odpowiedzi ZUS, faktury komornika ma trafić do akt postępowania? Jakich jeszcze dokumentów mam wyczekiwać by wiedzieć, że idzie dalej?

U mnie Syndyk w piątek wrzucił do KRZ pismo "Plan likwidacyjny", nie wiem czy Ty też takie coś masz.

Opublikowano
2 godziny temu, JoyBoy napisał(a):

Nie mam. Stoi w miejscu 3 miesiące nawet wypłata nie zajęta.

Atakuj Syndyka w takim razie, współczucia że taki Ci się trafił. Nie wiem czy gdyby to nic nie dało, to czy nie możesz próbować do Sądu coś prosić o zmianę?

Opublikowano

I tak i nie. Z jednej strony powoli idzie (przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo nie widzę co tam działa u siebie), z drugiej nie obchodzi go mój majątek, co mam w domu, moje pieniądze, nawet spotkać się nie chce. Raz w ogóle z nim rozmawiałem tylko pisemnie jak przyszło mi coś z sądu. Podziękował za dosłanie dokumentów i ponarzekał na sąd, że nie dostał odpisu chociaż dołączył do sprawy.

 

Poczekam pewno pod korek terminu, bo coś czytałem, że powinien w pół roku przygotować likwidację, a jak przekroczy to wtedy się przejadę do niego.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.