Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, JoyBoy napisał(a):

Możecie zmienić konto jeszcze przed. Ja chyba półtora miesiąca przed postanowieniem założyłem nowe z czystą historią tak "na wszelki wypadek". I praktycznie nie używane, bo jest zablokowane piąty miesiąc.

Jaki koszt takiej upadłości ? Syndyk był w domu?

Opublikowano

Złożyłam swoje stanowisko co do planu splaty że akceptuję itd ale dzis widzę że jeden z wierzycieli też Złożyłam stanowisko że nie zgadza się i prosi o możliwie najwyższa ratę. Czy to oznacza że będę miała nowy plan czy że będzie musiała odbyć się rozprawa? Wierzyciel odniósł się jeden póki co- citi bank handlowy 

Opublikowano

A myślałaś, że będzie inaczej ? Że zaakceptują propozycje planu spłaty  przecież oni nie odzyskają swojej należności w całości, są podmioty które potrafią rozpisywać się na dwie strony dlaczego nie akceptują i chcą większego zaspokojenia wierzycieli a są tacy którzy tylko napiszą , że nie godzą się na propozycje syndyka.

Ten plan to tylko propozycja która dla sądu w żadną stronę nie jest wiążąca, może sąd postanowić o planie spłaty zarówno bardziej korzystnym ( w co wątpię jeśli została zaakceptowana propozycja ) jak i niekorzystny. 

Rozprawy chyba wracają ( o ile już nie wróciły ) do standardu , czas covid minął i chyba coraz mniej jest postanowień bez rozpraw.

Opublikowano
8 minut temu, majkiel90 napisał(a):

A myślałaś, że będzie inaczej ? Że zaakceptują propozycje planu spłaty  przecież oni nie odzyskają swojej należności w całości, są podmioty które potrafią rozpisywać się na dwie strony dlaczego nie akceptują i chcą większego zaspokojenia wierzycieli a są tacy którzy tylko napiszą , że nie godzą się na propozycje syndyka.

Ten plan to tylko propozycja która dla sądu w żadną stronę nie jest wiążąca, może sąd postanowić o planie spłaty zarówno bardziej korzystnym ( w co wątpię jeśli została zaakceptowana propozycja ) jak i niekorzystny. 

Rozprawy chyba wracają ( o ile już nie wróciły ) do standardu , czas covid minął i chyba coraz mniej jest postanowień bez rozpraw.

Liczyłam się oczywiście z tym że będzie sprzeciw. Bardziej chodzi mi o to co dalej,  jutro mija ustawowe 14 dni od projektu , czyli teraz pozostaje czekać na dalsze kroki i rozprawę 

Opublikowano

U mnie minęły trochę więcej niż trzy miesiące do rozprawy od momentu odpowiedzi na projekt planu spłaty ale to kwestia już indywidualna u każdego.

Opublikowano
20 godzin temu, majkiel90 napisał(a):

U mnie minęły trochę więcej niż trzy miesiące do rozprawy od momentu odpowiedzi na projekt planu spłaty ale to kwestia już indywidualna u każdego.

A jak wygląda sama rozprawa? Trzeba się jakiś przygotować,  o co może pytać sąd poza tym jak doszło do niewypłacalności i o sytuację zarobkowa itp?

Opublikowano

W moim przypadku to około 10 minut trwała. Mogłem być osobiście bądź online , w mojej ocenie wolałem być osobiście. Szczerze to nic mnie tam nie zaskoczyło, ogólne pytania dlaczego ? Jak ? Sytuacja obecna.

Ale jak to zawsze wszystko zależy na kogo się trafi zarówno wśród sędziów jak i syndyka.

Opublikowano
14 godzin temu, majkiel90 napisał(a):

W moim przypadku to około 10 minut trwała. Mogłem być osobiście bądź online , w mojej ocenie wolałem być osobiście. Szczerze to nic mnie tam nie zaskoczyło, ogólne pytania dlaczego ? Jak ? Sytuacja obecna.

Ale jak to zawsze wszystko zależy na kogo się trafi zarówno wśród sędziów jak i syndyka.

Dziękuję za odpowiedź,  mam nadzieje ze u mnie też pojdzie sprawnie :) czekam na dalszy rozwój sytuacji. A czy plan przedstawiony przez syndyka został w Twoim przypadku zatwierdzony czy sąd dokonał zmian, nie wiem wydłużył okres spłaty czy coś? U mnie jest wpis od syndyka że zwiększyłam zadłużenie z przyczyn  rażącego niedbalstwa (spirala zadłużenia czyli splata pożyczki kolejna itd)

Opublikowano

U mnie ciekawa kwestia, jeden komornik został na koncie, nie ma z nim żadnego kontaktu, jedno pismo od Syndyka odebrał ale pisma o umorzeniu nie dostałem, tak samo jest dalej na koncie bankowym. Dzwoniłem do Syndyka, powiedział żeby wysłać mu list polecony z potwierdzeniem odbioru, no i nie odbiera tego listu. Napisałem też do banku reklamację że zajęcie nie powinno być na rachunku, zobaczymy co odpiszą. Gdyby nic się nie zadziało to co zrobić? Jakieś pomysły? Syndyk w tej kwestii niewiele chce/może pomóc.

Opublikowano
W dniu 14.02.2024 o 08:35, Zrozpaczon3 napisał(a):

A jak wygląda sama rozprawa? Trzeba się jakiś przygotować,  o co może pytać sąd poza tym jak doszło do niewypłacalności i o sytuację zarobkowa itp?

W moim przypadku też trwało to może ze 20 minut. Ja byłem osobiście, a Syndyk dołączyła online. Musiałem opowiedzieć swoją "historię", analogicznie do tego, co zostało opisane w złożonym wniosku o upadłość. Sędzia pytał też o aktualne zarobki, sytuację rodzinną/życiową, chociaż raczej nie był jakoś szczególnie dociekliwy. Ale być może dlatego, że do momentu rozprawy udało się zebrać w masie właściwie całą zgłoszoną przez wierzycieli kwotę zadłużenia.

 

Na pewno ważne jest, żeby odpowiadać jasno, nie kluczyć (choć wiadomo, że w takiej sytuacji nerwy to coś oczywistego) i żeby wersja wydarzeń opowiedziana na rozprawie pokrywała się z tą we wniosku.

Opublikowano
Godzinę temu, makarena napisał(a):

U mnie ciekawa kwestia, jeden komornik został na koncie, nie ma z nim żadnego kontaktu, jedno pismo od Syndyka odebrał ale pisma o umorzeniu nie dostałem, tak samo jest dalej na koncie bankowym. Dzwoniłem do Syndyka, powiedział żeby wysłać mu list polecony z potwierdzeniem odbioru, no i nie odbiera tego listu. Napisałem też do banku reklamację że zajęcie nie powinno być na rachunku, zobaczymy co odpiszą. Gdyby nic się nie zadziało to co zrobić? Jakieś pomysły? Syndyk w tej kwestii niewiele chce/może pomóc.

A czy nie jest tak, że w momencie ogłoszenia upadłości wszystkie te sprawy powinien wziąć na siebie syndyk, jako osoba zarządzająca Twoimi finansami? Myślę, że musisz poprosić go o interwencję, skoro wyczerpane zostały Twoje możliwości.

Opublikowano

Ja bym spytał syndyka czy mogę założyć inne konto i na nie wszystko przekierować. Nowego komornik nie zajmie jak jest upadłość.

Opublikowano
7 godzin temu, Ig0r napisał(a):

A czy nie jest tak, że w momencie ogłoszenia upadłości wszystkie te sprawy powinien wziąć na siebie syndyk, jako osoba zarządzająca Twoimi finansami? Myślę, że musisz poprosić go o interwencję, skoro wyczerpane zostały Twoje możliwości.

Wziął wziął, komornik odebrał pismo od Syndyka ale jak to Syndyk przez telefon powiedział:
"Jest taka opcja że Komornik umorzył postępowanie ale nie odblokował konta bo szkoda mu pieniędzy na wysyłanie postanowień o umorzeniu bo wie że tych pieniędzy nie odzyska". Z rachunkiem dziwna sprawa, może faktycznie @lukaszb by coś doradził?
Co do otwierania nowego rachunku, nie widzi mi się, zwłaszcza że muszę mieć w PKO, a więc tam zamknięcie i otwarcie to jest 30 dni.

Opublikowano

Zadzwoń do rzecznika dyscyplinarnego rady komorniczej (numer na stronie) i się spytaj co się robi jak egzekucja umorzona, a komornik nie chce zdjąć zajęcia.

Opublikowano
7 godzin temu, JoyBoy napisał(a):

Zadzwoń do rzecznika dyscyplinarnego rady komorniczej (numer na stronie) i się spytaj co się robi jak egzekucja umorzona, a komornik nie chce zdjąć zajęcia.

Dzięki za to, nie wiedziałem że coś takiego jest. Sprawa załatwiona w minutę, rady są tylko we wtorki ale wszedłem w spis komorników, okazało się że jest zastępca, szybki telefon do nowego komornika, podał e-mail bo jutro będzie pracował i zdejmie zajęcie oraz umorzy postępowanie. Konkrety. Dzięki jeszcze raz.

Opublikowano

Ja i tak bym wysłał donos choć mailowo, bo też podany. Tępić takie rażące praktyki.

Opublikowano

No i u mnie wychodzą niezłe cyrki, komornik który jest zastępcą nie może odblokować konta, robi już jakieś dymy z Izbie Komorniczej, bo OGNIVO ma zablokowane i ma zapłacić niby 11 tys. zł. Nie wiem o co dokładnie chodzi, dla mnie to czarna magia, ale wyśle mi pisma niedługo jakieś. Afera niezła jakaś wyszła z tego.

Opublikowano

Siemanko ludzie.

 

Chcę ogłosić Upadłość Konsumencką. Niestety nie mam mocy przerobowych, zdrowotnych ani psychicznych aby spłacić to co mam do spłaty.

 

Długi to około 160 tysięcy.

 

Mam kilku komorników. Zapewne zbieg egzekucji, żadnego majątku. 

 

Przy tym masa popełnionych błędów. Czasu nie cofnę.

 

Mam dość nie spania po nocach i pretensji rodziny, która nie rozumie tego problemu. I nie pomaga Mi chociażby psychicznie.

 

Czym się kierować w doborze kancelarii, która pomoże Mi ogłosić upadłość?

 

Na pewno będę miał problem z kompletacją dokumentacji, przez stany depresyjne zaniedbałem temat korespondencji. 
 

Sam sobie z tym nie poradzę, a w Moim przypadku kancelaria będzie miała co robić.

 

Sprawa wygląda tak, że wynagrodzenie dla takiej kancelarii jest dość spora. A Moje wydatki są dopięte tak, abym miał co włożyć do gara.

 

Czy takie wynagrodzenie płaci się po całym ogłoszeniu upadłości? Oczywiście jeżeli sąd Mi to przyzna. Czy na bieżąco trzeba coś płacić? Nie chciałbym tracić na jakiś partaczy czy oszustów i zasłużyć się jeszcze bardziej.

 

Szczerze? Od tych długów to tylko gorsza jest rodzina…

 

”Coś Ty zrobił?”

„Zawsze wpadniesz w jakieś kłopoty”

”Nie chcę u siebie w domu widzieć żadnego komornika”

 

Ja przez takie teksty słysząc codziennie wpadam w jeszcze gorszy stan psychiczny…

 

Chciałbym wyjść z tego koszmaru i wydaje mi się, że upadłość to jedyne rozwiązanie.

 

Z góry dziękuję za sugestie i porady

Opublikowano

Na pewno koszt do kilku tysięcy z możliwością na dwie raty. Pamiętam jak sam szukałem to wiele, które się reklamują wołały za wniosek powyżej 10000. Od takich daleko.

Opublikowano

Podam na przykładzie naszej Kancelarii.

 

Wyszukanie długów, zrobienie ich zestawienia -> koszt jednorazowy 1000 zł - lub płatny może być w dwóch ratach po 600 zł lub trzech po 400 zł.

 

Opłata ta zaliczana jest na poczet późniejszych działań upadłościowych - o ile zdecydujesz się na takie działania.

Płatność za upadłość - mamy za rozpoczęcie zlecenia i sukces -> w obu przypadkach rozkładamy płatności na dogodne płatności miesięczne.

 

Zaczynamy działania po pierwszej wpłacie, przy drugiej składamy do Sądu.

W ramach działań - reprezentujemy Klienta na etapie sądowym, oraz później przed syndykiem.

Opublikowano
5 godzin temu, Zohan1482 napisał(a):

Siemanko ludzie.

 

Chcę ogłosić Upadłość Konsumencką. Niestety nie mam mocy przerobowych, zdrowotnych ani psychicznych aby spłacić to co mam do spłaty.

 

Długi to około 160 tysięcy.

 

Mam kilku komorników. Zapewne zbieg egzekucji, żadnego majątku. 

 

Przy tym masa popełnionych błędów. Czasu nie cofnę.

 

Mam dość nie spania po nocach i pretensji rodziny, która nie rozumie tego problemu. I nie pomaga Mi chociażby psychicznie.

 

Czym się kierować w doborze kancelarii, która pomoże Mi ogłosić upadłość?

 

Na pewno będę miał problem z kompletacją dokumentacji, przez stany depresyjne zaniedbałem temat korespondencji. 
 

Sam sobie z tym nie poradzę, a w Moim przypadku kancelaria będzie miała co robić.

 

Sprawa wygląda tak, że wynagrodzenie dla takiej kancelarii jest dość spora. A Moje wydatki są dopięte tak, abym miał co włożyć do gara.

 

Czy takie wynagrodzenie płaci się po całym ogłoszeniu upadłości? Oczywiście jeżeli sąd Mi to przyzna. Czy na bieżąco trzeba coś płacić? Nie chciałbym tracić na jakiś partaczy czy oszustów i zasłużyć się jeszcze bardziej.

 

Szczerze? Od tych długów to tylko gorsza jest rodzina…

 

”Coś Ty zrobił?”

„Zawsze wpadniesz w jakieś kłopoty”

”Nie chcę u siebie w domu widzieć żadnego komornika”

 

Ja przez takie teksty słysząc codziennie wpadam w jeszcze gorszy stan psychiczny…

 

Chciałbym wyjść z tego koszmaru i wydaje mi się, że upadłość to jedyne rozwiązanie.

 

Z góry dziękuję za sugestie i porady

Jeżeli tak nienawidzisz swojej rodziny to dlaczego z nią mieszkasz? Poza tym, przedstawiłeś krótko swoją historię, nic nie wiadomo tak naprawdę, może już nie raz zawiodłeś swoją rodzinę? To że nikt nie chce widzieć u siebie domu komornika to chyba normalne, zwłaszcza za nieswoje długi. Bo w sumie to Ty zrobiłeś te długi, nie same się pojawiły nagle. 
Na forum na pewno wiele osób się odezwie z pomocą dot. upadłości, aczkolwiek Twój post brzmi jakby to była prosta i łatwa decyzja, nie wiem na ile jesteś świadom konsekwencji takiego ruchu. Życzę zdrowia w strefie psychicznej.

Opublikowano

Wiecie może jak długo komornik prowadził u was poszukiwanie majątku do postępowania?

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.