Jump to content
hooma

Kredyty bankowe, chwilówki krótkie i ratalne - za duże obciążenia.

Recommended Posts

hooma

Dzień dobry.

 

Sytuacja beznadziejna i pisząc tą wiadomość spoglądam za okno i sam do siebie mówię : "idiota!".

Jeszcze o tyle dobrze, ze z opóźnieniem, ale póki co opłacam internet i telefon, więc mam kontakt ze światem.

Wpadłem w nic innego jak "klasyczną pętlę". Nie wiem co sobie myślałem, chcąc spłacić poprzednią pożyczkę następną.

Sposób w jaki doprowadziłem do tego, że na dzień dzisiejszy mniej zarabiam niż mam należności miesięcznych to m.in.

- branie pożyczek pozabankowych ratalnych na spłatę całych krótkoterminowych/na spłatę częściową krótkoterminowych

- branie kredytu bankowego na spłatę chwilówek (po czasie pojawiły się następne i tak)

- w wyniku tak napiętej sytuacji w domu nawet zdarzyło się tak, że gdy potrzebowałem pilnie spłacić jakieś zaległości, to jeszcze jak dziecko zgubiłem 2000zł (prawdopodobnie na ulicy)

- przegrane pieniądze (tu właściwie się zaczęło) na obstawianiu zakładów sportowych (pozdrawiam uradowanych bukmacherów!).

 

Ogólnie zawsze miałem pecha do pieniędzy, wygrywania, znajdowania. Prędzej zgubiłem, przewaliłem na bzdety i źle gospodarowałem domowym budżetem. Zawsze trzymałem ja pieniądze i to właściwie jest główny błąd o czym wspomina moja partnerka. Zal mi jej, widzę że się oddala, przestaje rozmawiać albo bierze dziecko pod pachę i wychodzi bo najwyraźniej nie chce patrzeć na takiego przegrańca życiowego.

 

Teraz lista zobowiązań (zaokrąglę trochę bo dobrze się czyta i liczy):

 

1. Getin Bank wzięty na osobę z rodziny (emerytka) - 520zł /mies. - spłacany na bieżąco (duży i długi bo kończy się dopiero w 2022r.

 

2. Meritum Bank (obecnie Alior) - 280zł /mies. - ta sama historia, spłacany, kończy się w 2020r.

 

3. Mbank - 180zł/ mies. - opóźniana spłata stale o 1-3 tygodnie

4. Mbank - 90zł / mies. - ta sama sytuacja

 

5. Getin Bank - 120zl/ mies. - pierwsze znaczące opóźnienie obecne to 3tyg. (Kruk prosi o kontakt)

 

6. Agricole bank - 50zł/ mies. - zakup telefonu na raty - bez opóźnień

 

7. ING Bank - 760zl/ mies. wzięty przez partnerkę (pomoc przy poprzedniej wpadce, ale nie takiej tragicznej jak obecna) - nie ma mowy o opóźnieniach bo to w końcu ukochana osoba

 

8. Mbank - limit odnawialny zużyty 10 000zł - płacę co miesiąc prowizję od salda ujemnego i co rok za odniowienie 2.5% wartości debetu. Mam to od lata jak pierwszy raz wpadłem w pułapkę i tak stale tylko płacę prowizję i o dziwo bank to nadal akceptuje póki co.

 

Chwilówki:

 

Vivus - 5000zł - opóźnienie za kilka dni wyniesie 3 miesiące, mailowe próby ugody: 1-sza to 800zł/msc - nie zgodziłem się, 2-ga to 700zł - też uprzedziłem, że nie ma szans. Nękanie mail/sms/telefon/poczta , prośba nadal o kontakt, ale stale chcą ogromnych rat.

 

Moneyman - pożyczka ratalna - ze względu na opóźnienie - zawarta ugoda na 370zł/msc - narazie spłacana

 

Alfakredyt - pożyczka 30-dniowa - ze względu na opóźnienie - zawarta ugoda na 150zł/msc

 

SzybkaGotówka - pożyczka 30-dniowa - 4000zł - opóżnienie blisko miesiąc; refinansowana bez mojej zgody, czyli z automatu i doliczono ok.700zł kosztów głupie i cwaniackie maile i sms-y, nie odbieram telefonu, nie ma mowy o ugodzie - tak odpowiadają w mailu

 

Aasa Kredyt - pożyczka ratalna - opóźnienia 2 raty po 530zł (koszty rosną i są już podawane łącznie jakby 1 rata), nawet nie zacząłem spłacać i przez to też nie chcą ugody i restrukturyzacji rat

 

Supergrosz - 2 pożyczki ratalne - obie w okolicach 170zł/msc to daje razem -> 340zł/msc ,

obecnie opóźniona 3 tygodnie, prośba za pomocą sms o kontakt jakiejś firmy windykacyjnej

 

Filarum - 400zł 30-dniowa - świeża w rozpaczy wzięta i jeszcze jest czas na spłatę we wrześniu

 

Ekassa - pożyczka ratalna - 120z/msc - 4 raty łącznie - opóżnienie 2 tygodnie

 

Provident - pożyczka samoobsługowa ratalna - 150zł/msc - opóźnienie 3tyg. - list i maile z prośbą o uregulowanie

 

Monedo Now - pożyczka ratalna - 130zł/msc - opóźnienie spłacone, obecnie kilka dni do terminu kolejnej raty

 

Miloan - 500zł - 30-dniowa z akcji "pierwsza gratis" - wzięta na moją partnerkę, muszę ją spłacić jak dostanę teraz wypłatę

 

Znajomi:

 

przyjaciel z pracy - 500zł (też wstyd bo czeka)

drugi znajomy - 500zł

 

Tak to wygląda i ręce opadają, bo teraz człowiek nie wierzy, ze może być taki głupi i nieodpowiedzialny bo mam "przyszłą żonę" i małe dziecko.

Mieszkamy na wynajmowanym lokum, nie posiadamy żadnych nieruchomości, auta ani ziemi czy innych bogactw. Można uznać, że przez mnie niczego się nie dorobiliśmy, a ona tak mnie kocha, że do tej pory wytrzymuje, choć błaga bym to w końcu ogarnął.

Z jej wypłaty malutkie wsparcie na moje chwilówki, a reszta żywność, chemia i bieżące wydatki.

Za chwilę osiągnę wiek 30 lat, niczego w życiu nie zdobyłem, prowadzę działalność jednoosobową bo była wymagana przez znajomego, u którego pracuję.

Zarobki bardzo się wahają w zależności ile jest roboty, ale zwykle w granicach 5000-6000zł brutto (do 10-go dnia miesiąca)

Od tego odlicza s.ę ZUS 1250zł/msc i podatek ryczałt 150-250zł/msc + księgowa znajoma 50zł.

Wynajem mieszkania ok. 800zł/msc

 

Sami widzicie, że tak przesadziłem, ze nierealne jest płacenie wszystkiego bo się nie da - nie wystarcza.

Sądzac po informacjach od banków/parabanków jestem już zapewne we wszystkich bazach BIK, BIG, ERIF itp. Wszystkie próby konsolidacji czy zwykłych kredytów w bankach skończyły się szybko na negatywnej decyzji.

 

Nie ma możliwości dorabiania po godzinach bo mam na tyle szaloną pracę, że jestem elastyczny i pracuję często i niespodziewanie od rana do wieczora i w weekendy.

 

Rodzina się odwróciła w sprawie pieniędzy. Kiedyś jak miałem taki zator finansowy, pomogli razem z moją i prosili bym się pilnował. Gdyby mi nie odbiło i nie zacząłbym znowu szaleć w pogoni za pieniądzem (taki już jestem niestety) to dziś płaciłbym może tylko Getiny z samej góry i Mbanki.

 

 

Oczywiście nęka mnie masa numerów telefonów w ciągu dnia najczęściej od rana do popołudnia. Nie tyle, że nie odbieram bo uważam, że nie ma z kim gadać bo oni i tak swoje, a ja swoje, ale też nie mam telefonu przy sobie w pracy, więc jak przychodzę na fajrant to widzę naprawdę np. 20 połączeń nieodebranych.

 

Straciłem wiarę, czy istnieje firma/człowiek, który będąc na moim miejscu wyszedłby z tego.

Obawiam się trafienia na jakąś lewą firmę, co nic nie załatwi, a dodatkowo mnie z pieniędzy zdoi, gdzie już mi ich brakuje.

 

Obawiam się listów od komornika czy sądów. Jeśli wpadną w ręcę mojej to sama przyznała, czy jej szlag nie trafi i nie wie co zrobi (boję się, że odejdzie - co za wstyd). Jeśli zaś trafią na adres zameldowania do rodziców, to albo wyjdą z siebie i mnie dosłownie strzelą w pysk albo co gorsza ojciec (ma świra na punkcie parabanków, klnie na nich ile wlezie, nie rozumie jak można się gdzieś zadłużyć) i ostrzegł swego czasu jak mi pomógł, że już mnie pomoże i ręki nie poda.

 

Jestem lubiany i przyjazny w rodzinie i w pracy, ludzie mi ufają, ale taka palma mi odbiła z wydawaniem pieniędzy ponad kreskę, że nikt by tego nie pojął, że potrafię do czegoś takiego doprowadzić. Zaczynam budzić się w nocy, nogi mi się trzęsą, wyciszam telefon na cały dzień, zwyczajnie boję się windykatorów. Straciłem odwagę do rozmowy z nimi.

 

Bardzo długi tekst. Jednak takiej historii krócej się nie da opisać.

 

Może ktoś odrobinę coś potrafi doradzić, ale wątpie czy pomóc w tej sprawie.

 

Pozdrawiam.

Guest

Szczerze mówiąc uważam, że nie ma tragedii w Twoim przypadku. Ja zarabiam miesięcznie 4000zl, a zaległości co miesiąc mam na około 9 000 chyba w tym momencie, już nawet nie ogarniam. Dług na 160 000(plus dwa leasingi na kwote 3500miesiecznie). I to wszystko dzięki "kochanej" osobie, która tkwila jak rzep przy moim boku, i doila ile wlezie, a teraz po nim pozostał ten cały bajzel i płatności.

Mam nadzieję, że podbudowalam Cię choć trochę na duchu, że Twoja sytuacja nie jest aż tak tragiczna.

Wybacz za te wywody, ale mam dziś wyjątkowo parszywy dzień :(.

hooma

Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy mają znacznie większy dług niż ja. Jednak ja powtórzyłem głupotę bo raz byłem ratowany z tego i wtedy bałem się jak diabli o kilka dni opóźnień. Teraz jak to już idzie w miesiące to aż ręce się trzęsą.

Przerąbane jak wstydzisz się przed własną kobietą, swoją rodziną i jej rodzina. Oni widzą, że jestem dupa nie ojciec, tylko szukam wiecznie sposobu jak tu zdobyć pieniądze czy wygrać na loterii. Zamiast zostawić jak było i powoli bym budował historię kredytową i napewno byłoby mnie niedługo stać na to i na tamto, tak teraz totalnie się zakopałem i to jest moment, że nie wiem co robić i co dzień liczę, że nie opuszcza mnie najukochańsze osoby.

kredytowyuse

Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę ?

Pilnuj banków i nie odpuszczaj spłaty rat.

Z chwilówkami da się to ogarnąć nie jest tak źle.

 

Ja bym spłacała miesięcznie tą kwotę przeznaczoną do spłaty do jednego pożyczkodawcy aż do spłaty i potem się brała za kolejną i kolejną. aż do końca.

 

Zobacz ile miesięcy masz na spłatę - mnie Aasa pozwała dopiero po 8 miesiącach.

Zanim trafisz do sądu masz wiele miesięcy do spłaty.

 

No i teraz już wiesz że jeżeli zaczniesz dalej pożyczać to wpadniesz w totalne bagno.

Nie pożyczaj ani od rodziny ani od przyjaciół bo to to też trzeba spłacić.

hooma

Witam ponownie.

Zapłaciłem ratę w Getin zaległa, powiększoną o odsetki na rachunek jak do tej pory z umowy kredytowej, a było to ok. 3 tygodnie po terminie. Myślałem, że może Kruk otrzyma potwierdzenie od banku, a tu sms przed chwilą, że firma Kruk prosi o kontakt w sprawie Getin i nr sprawy.

 

Pooddawałem trochę osobom znajomym, popłaciłem kilka zaległych rat bankowych i pozabankowych, popłaciłem to co miało termin na wczoraj lub na dziś i już mi brakuje pieniędzy,bo zastało na czynsz za mieszkanie. A gdzie żyć czy płacić pozostałe. Tragedia.

Ona nie ma zdolności kredytowej, ja nie mam, jej rodzice nie mają (też płacą za błędy przeszłości), no a moi w ogóle nie wchodzą w grę.

I teraz stoję z pustymi kieszeniami, a telefon dzwoni co kilkanaście minut. Nawet na ZUS mi brakło znowu i zaczynam się bać tego konsekwencji przy prowadzonej działalności. Więc w terii i praktyce jak mówiłem całe moje wynagrodzenie idzie na rachunki i długi i jeszcze sporo brakuje.

Vivus nadal dzwoni i dziś wysłali sms któregoś już z kolei tym razem o treści mniej więcej "Naprawdę chcesz załatwić sprawę polubownie - skontaktuj się z nami pod nr xxx, czekamy."

Jak mówiłem kiedyś 2 razy odbierałem i za każdym razem chcieli wysokie raty i z terminem pierwszej "na za chwilę". Nie mam co im powiedzieć. Kiedyś opisywałem w mailu sytuację, że mam wypłatę co 10-go dnia miesiąca, a teraz 11-go Pani uda zdziwioną jak kiedyś: "to gdzie Pan ma pieniądze, jak wypłatę Pan przed chwilą dostał".

 

Stałem się taki nerwowy, że w nocy się wielokrotnie budzę, a w niewiadomy mi sposób przez weekend zgubiłem dowód osobisty i obecnie wnioskowałem o wyrobienie nowego, ten oczywiście zastrzegając przez bank.

Same straty i pechowe sytuacje. To wszystko z nerwów napewno.

Sevani58

Mam podobnie. Ponad 150000 długu. Brak możliwości spłaty. Windykacje, telefony, smsy, maile, polecone. Brak wsparcia. Aktualnie jestem na lekach od psychiatry i szukam psychoterapii. Nie radzę sobie. Trochę wsparcia od żony i syna. Zatrudniłem znajomego prawnika. Ma się tym zająć aby najmniej bolało. Jednak to trudne do zniesienia. Wysiada psychika.

hooma

Vivus ostatecznie prosi o kontakt polubowny, a ja i tak nie wiem co im powiedzieć, bo za kilka dni miną 3 miesiące po terminie spłaty.

Dzisiaj dostałem kolejnego sms od SzybkaGotówka i patrząc na poprzednie, okazuje się, że w ciągu 13 dni, dług urósł już z 3850zł do 4240zł, czyli niemal o 400zł. Strasznie szybko to im rośnie!

hooma

Witam znowu.

Tracę już siły. Wszystko wiadomo rośnie, a Szybka gotówka zaraz będzie próbować dokonywać znowu sama refinansowania, które jest bardzo drogie (bodajże ok 800zl). To jest chore bo u nich najszybciej rośnie kwota, a ja póki co nie potrafię nic u nich spłacić bo brakuje.

Aasa przysłała list parę dni temu, że odstąpią od umowy zaraz bo 3 rata w drodze, a też jeszcze nic nie spłaciłem.

Vivus to już 90 dni, więc przekazują sprawę do zewnętrznej firmy windykacyjnej.

Najgorsze, że trzeba zaraz spłacić dużą ratę w Getin tą na ponad 500zl a jest to wzięte na emerytkę i ona jest z tych osób, które nie mogą pojac jak można się z czymś spóźnić i jeszcze nie daj Bóg się rozchoruje przeze mnie i wtedy dostanie mi się od całej rodziny.

Płacenia dużo, a pieniędzy nie mam wcale. Powystawialem różne graty na sprzedaż na internecie, ale to nic cennego no i nie schodzi, więc w ten sposób nie mogę póki co zarobić grosza.

Już jestem w kropce, rozkładam ręce i nie mam żadnych ruchów.

Ktoś pisał, że nie ma tak źle w moim przypadku. Otóż jest tragicznie bo wszystko szybko rośnie, a ja nie potrafię nic z tym zrobić.

Vendetta

Po 1. i najważniejsze! Raty bankowe są na 1. miesjcu i je płać regularnie, z bankami jest dużo trudniej wygrać w śadzie

Wiem, że pewnie chciałbyś płacić wszystko i mieć spokój ale jak sam widzisz...nie daq się

Dlatego zrób tak:

spłacaj raty w bankach, aby n ie wypowiedzieli Ci umowy.

Resztę wolnych środków odkładaj i czekaj cierpliwie na sąd z tych lichwiarskich chwilówek...a uwierz mi, że zanim do sądu dojdzie minie jeszcze wiele misięcy...W śadzie należy się bronić, co to oznacza...a no ni mniej ni więcej, tyle, że z 50%kosztów których chcą od Ciebie nie będziesz musiał zapłacić jak nie więcej :)

Wystarcazy tylko na spokojnie podejść do tematu

Jeśli chcesz, mogę przedstawić Ci szczegółowy plan, jaki dla Ciebie był by optymalny

hooma

Dziękuję za zainteresowanie.

Poczekam jeszcze, nie wiem czy uda mi się nazbierać na ratę bankowa w Getin. Od tego zależy co dalej. Dziś szybka gotówka napisala, że za 3 dni skierują sprawę do sądu. Jakie oni smsy wysyłają to tragedia. Coś w stylu " czy wiesz, że łamiesz prawo?". " Pożyczyłeś cudze pieniądze i powinieneś oddać". Jutro się okaże czy znowu sami refinansuja to swoją kosmiczną kwotą.

hooma

Witam ponownie.

Oczywiście co było do przewidzenia do tej pory mam problemy z opłacaniem pożyczek. Doszedłem do ugody z paroma firmami i mam rozłożone pożyczki na raty, ale nie u wszystkich.

Mam nadal problemy z dotrzymywaniem terminów pożyczek ratalnych jak i ugodowych. Spóźniam się mimo, że mówi się, że nie należy robić problemów jeśli już zawarło się ugodę. Niestety więcej mam miesięcznie do opłacania niż zarabiam i dopóki nie posplacam szybciej tych mniejszych to nigdy nie wejdę na etap płacenia w terminie pozostałych.

2 firmy są uparte.

Szybkagotowka dwa razy łącznie już proponowała restrukturyzację, ale za każdym razem z proponowana rata miesięczna nie do zaakceptowania. Nie rozmawiam z nimi telefonicznie bo nie widzę sensu bo to wygląda jak u każdego - ponaglanie, głupie gadanie itp. poprosiłem po raz kolejny o niższe raty, ale parę dni się nie odzywali i wczoraj dostałem SMS i mail, że napewno nie chce sądu bo to mi utrudni życie i mam spłacić całość natychmiast bo pozew jest przygotowywany do EPU.

Inna sytuacja jest z Aasa. Tam nie zapłaciłem ani jednej raty i...od momentu jak wypowiedziano mi umowę kontakt mail, SMS i pocztowy ustał. O telefonie nie wiem bo niestety jestem oblegany przez wiele firm połączeniami, że poprostu nie odbieram bo straciłem już nerwy. Co ciekawe minęło dość czasu i ta cisza mnie niepokoi, a na moim profilu w Aasa nie widnieje już moja pożyczka, jest poprostu pusto. Co się z nią stało, ktoś wie? Sprzedali ja gdzieś nie mówiąc gdzie, czy o co tu może chodzić?

lukaszb
Co się z nią stało, ktoś wie? Sprzedali ja gdzieś nie mówiąc gdzie, czy o co tu może chodzić?

 

Pewnie sprzedali do Ultimo. Zadzwoń i zapytaj.

maeg1966

Podłączam się do tematu. Jestem w podobnej sytuacji. Czy chwilówki nie wrzucą komornika na pensję?

Lady Liberty

Jeżeli będą miały wyrok prawomocny to nie będą na nic czekać i pójdą komornika. Oczywiście należy do tego nie dopuścić i się bronić skutecznie

hooma
Pewnie sprzedali do Ultimo. Zadzwoń i zapytaj.

 

Sprawdziłem. Zgadza się. To znaczy Aasa deklaruje, że oddała sprawę do Ultimo na początku listopada, a Ultimo nie ma jeszcze mojej sprawy bo może rzekomo przeniesienie potrwać powyżej miesiąca.

Doszła kolejna sprawa. Szybkagotówka przekazała sprawę do Kaczmarski Inkasso. Jak się popatrzy w google jest wiele negatywnych opinii o nich. Ponoć żądają zwrotu całości natychmiast i tak się ładnie reklamują na swojej stronie, że można dogadać się na raty. Niektórzy jeszcze radzą w ogóle z nimi nie rozmawiać, no ale jak wtedy pozbyć się długu przecież. Inni jeszcze wspominają, że dzwonią po rodzinie i sąsiadach a to już jest żenujące i nie chciałbym, żeby mnie ktoś ochrzaniał bo go nachodzą telefonami przeze mnie. Listu jeszcze żadnego nie widziałem i od Ultimo i od Kaczmarski.

Pozostałe pożyczki spłacam na ile potrafię. Zdarzył się pech i to mnie dobiło. Kobieta straciła pracę i dochód w domu zmalał drastycznie. Zrobiło się jeszcze trudniej.

lukaszb
Sprawdziłem. Zgadza się. To znaczy Aasa deklaruje, że oddała sprawę do Ultimo na początku listopada, a Ultimo nie ma jeszcze mojej sprawy bo może rzekomo przeniesienie potrwać powyżej miesiąca.

Doszła kolejna sprawa. Szybkagotówka przekazała sprawę do Kaczmarski Inkasso. Jak się popatrzy w google jest wiele negatywnych opinii o nich. Ponoć żądają zwrotu całości natychmiast i tak się ładnie reklamują na swojej stronie, że można dogadać się na raty. Niektórzy jeszcze radzą w ogóle z nimi nie rozmawiać, no ale jak wtedy pozbyć się długu przecież. Inni jeszcze wspominają, że dzwonią po rodzinie i sąsiadach a to już jest żenujące i nie chciałbym, żeby mnie ktoś ochrzaniał bo go nachodzą telefonami przeze mnie. Listu jeszcze żadnego nie widziałem i od Ultimo i od Kaczmarski.

Pozostałe pożyczki spłacam na ile potrafię. Zdarzył się pech i to mnie dobiło. Kobieta straciła pracę i dochód w domu zmalał drastycznie. Zrobiło się jeszcze trudniej.

 

Kaczmarski z tego co wiem nie skupuje zadłużeń, a jedynie windykuje. Natomiast w sprawie Ultimo jeżeli doszło do cesji moim zdaniem powinieneś odczekać na sąd i wtedy się bronić. Nie wiem czy wygrasz, ale zapewne masz duże szanse. Tak wynika z mojego doświadczenia.

lukaszb
Może mi ktoś doradzić jak się bronić w Sądzie . Ja jeszcze niemam sprawy w sądzie ale wiele wskazuje na to że sprawa wkońcu tam trafi .

 

Jak coś z sądu Ci przyjdzie daj znać. Na tę chwilę nie sposób cokolwiek powiedzieć.

lukaszb

A emerytury mam 1600 zł na rękę . Syn również ma złą sytuację finansową i nie może pomóc . Boję się że w końcu dojdzie do tego że jeśli pojawi się komornik to zlicytują mi dom który jest moją własnością i wyrzucą nas na bruk . Może ktoś mógłby coś doradzić .

 

Czy kredyt w banku jest ubezpieczony?

Artur1_ut

Ten na 46 tys w Alior nie . Ten na 7 tys w eurobanku tak .

hooma

Panowie dziś Kancelaria Brudkowski i Wspólnicy wysłała mi maila i smsa mówiące o tym, że sąd wydał nakaz zapłaty. Treść maila skopiuje tutaj. Jak to w ogóle sprawdzić jaki sąd, czy rejenonowy czy e-sad i co czynić dalej? Rzekomy pozew w sprawie firmy Vivus bo od momentu jak się raz spóźniłem wycofali ugodę ratalna i przestałem ich spłacać a zająłem się innymi mniejszymi pożyczkami.

 

Informuję, że wobec braku spłaty zadłużenia wynikającego z umowy pożyczki zawartej z Vivus Finance Sp. z o.o. sprawa została skierowana do sądu i Wierzyciel uzyskał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (Sygnatura akt Nc-e 669329/19).

 

Kwota zadłużenia, oprócz naliczanych codziennie odsetek ustawowych, wzrosła o zasądzone koszty procesu. W przypadku dalszego uchylania się od spłaty długu, po otrzymaniu wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania egzekucyjnego.

 

Aktualny stan zadłużenia: 3922,25 zł.

Numer rachunku do wpłat: 57102010260000120202010908

 

W tytule przelewu proszę koniecznie oznaczyć imię i nazwisko dłużnika oraz numer pożyczki.

 

W przypadku dokonania płatności prosimy o niezwłoczne poinformowanie kancelarii drogą mailową: cod.gcm@brudkowski.com.pl lub pod numerem telefonu: 22 378 33 99 od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 – 20:00.

 

Uwaga! Jeżeli ma Pan już uzgodnienia z naszą Kancelarią dotyczące warunków dobrowolnej spłaty zadłużenia i wywiązuje się Pan z powziętych ustaleń, prosimy o potraktowanie niniejszej wiadomości wyłącznie informacyjnie i kontynuowanie wpłat.

 

Kancelaria Brudkowski i Wspólnicy

Dział Windykacji Należności

 

 

Nic jeszcze pocztą nie dostałem choć zauważyłem dziś awizo z listem poleconym, ale nie zdążę dziś odebrać.

Sevani58

Odbierz list w ciągu 7 dni. Jeżeli to z sądu, to w ciągu 14 dni listem poleconym wyślij w 2 egzemplarzach sprzeciw do sądu. Potem czekaj parę miesięcy na list z sądu rejonowego. 

hooma

Tylko taki sprzeciw trzeba na czymś oprzeć bo nie mogę raczej napisać "sprzeciwiam się" i tyle? Szczególnie, że widzę tu swoją winę bo poprostu przestałem spłacać, a że widuję tu różne sytuacje, że ludzie dają radę "walczyć" nawet w takiej sytuacji dlatego pytam co robić i jak to napisać.

lukaszb
4 godziny temu, hooma napisał:

Tylko taki sprzeciw trzeba na czymś oprzeć bo nie mogę raczej napisać "sprzeciwiam się" i tyle? Szczególnie, że widzę tu swoją winę bo poprostu przestałem spłacać, a że widuję tu różne sytuacje, że ludzie dają radę "walczyć" nawet w takiej sytuacji dlatego pytam co robić i jak to napisać.

Masz konto w E-sądzie? Zanim wniesiesz sprzeciw należałoby po pierwsze ustalić, czy nakaz rzeczywiście w tej sprawie został wydany, a po drugie, czy jest już w doręczeniu (czyt. czy został wysłany). Jeżeli tak to należałoby sprawdzić, czy adres pozwanego (czyli Twój) się zgadza i odczekać na przesyłkę z sądu. Wtedy po doręczeniu będziesz miał 14 dni na sprzeciw.

 

Poniżej masz wzór takiego sprzeciwu. Na tym etapie wystarczą dosłownie dwa zdania. Wystarczy, że uzupełnisz wykropkowane miejsca i wyśle do sądu.

 

-> https://www.forum-kredytowe.pl/t/63266-wzor-sprzeciwu-do-e-sadu/

 

hooma

Witam.

Dostałem się w końcu do konta w e-Sadzie bo korzystałem z przypomnienia loginu i hasła.

Widnieje sprawa z 7 maja 2019 i wyrok w postaci nakazu zapłaty z dnia 14 maja 2019.

W pełnym piśmie pobranych jako pdf widnieje wszystko ładnie rozpisane przez nich i mój adres zameldowania. Jednak rodzina deklaruje, że nie ma żadnego listu, sprawdzałem ten na poczcie w miejscu faktycznego zamieszkania i tez nic. Mija dzisiaj 9 dni, więc nadal czekać na list i dopiero się odwoływać?

W zakładce "doręczenia" jest pusto.

Żądają kwoty pozostałem do spłacenia plus odsetki rosnące do momentu spłacenia plus ponad 600zl kosztów procesu sądowego.

Sevani58

Sprawdź w e sądzie w zakładkach, czy masz zaznaczone dostarczanie pism pocztą tradycyjną, czy nie. Jeśli tak, to czekaj na list. Jeśli nie to masz 5 dni na złożenie zaskarżenia. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
    • olla2015
      By olla2015
      Moja historia ma początek 2011r.
      Wtedy się rozwiodłam, ale mieliśmy dom w kredycie CHF. Dom miał iść do sprzedaży, miało nastąpić spłacenie kredytu, a reszta do podziału między nami. Wówczas niestety rata poszła mocno w górę, rynek nieruchomości się załamał, a ja zostałam sama w tym domu i sama spłacałam kredyt i utrzymywałam ten cholerny dom.
      Miałam wtedy niskie zarobki więc dość szybko zaczęło brakować na życie.  Wziełam jeden kredyt, potem drugi, a potem nie mając już zdolności kredytowej zaciągałam pożyczki w „przybytkach” typu Profi czy też wówczas b. drogi Provident, licząc na to, że przecież „zaraz sprzedam dom” . Sprzedaż domu trwała 2 lata!! Pod sam koniec mieszkałam już w domu, w którym był już odcięty prąd i gaz, a ja przed samą wypłatą nie miałam nawet na bułkę. Doszlo do zaległości w hipotece, bank wypowiedział kredyt. Dom sprzedał się po zaniżonej cenie 2 miesiące później. Pozbyłam się kredytu, a z kwoty która została pospłacałam zaległości typu prąd i gaz (kilka tys.), część chwilówek. A potem nie mając dokąd pójść wynajęłam na szybko mieszkanie, które wówczas było za drogie jak dla mnie. Zostały jakieś końcówki pożyczek  i chwilówek, które wówczas za 1 monit wysłany listem zwykłym liczyły sobie np. 100zł. Chciałam się tego pozbyć i spłacić to nowym kredytem, ale nikt mi już nie chciał ich udzielić wiec znów te nieszczęsne chwilówki
      Kredytu udzielił mi dopiero SKOK w 2015r., a dokładnie były to 4 kolejne kredyty, z tym że jeden został spłacony wcześniej.
      W 2017r. chciałam „uciec” ze SKOKU do jakiegoś banku. Chodziło mi o konsolidację i odzyskanie drogich ubezpieczeń + dobranie trochę gotówki. Z tych ubezpieczeń i dobrania gotówki mialy się spłacić chwilówki a miesięczna rata kredytu miała być niższa niż te ze SKOKu.  
       Z bankowym kredytem był jednak problem z powodu wpisu „OD” w BIKu.  Dodatkowo któraś chwilówka wpisała mnie do KRD i chcąc się tego pozbyć zaciągnęłam kolejną chwilówkę, aby splacić tamtą i „wyczyścić” bazę.
      W końcu znalazł się bank, w którym dostalam wstępną zgodę na konsolidacje (załatwiane tu na forum). Przeszedł BIK, przeszły moje zarobki, bazy były wtedy jeszcze czyste  a i tak na ostatnim etapie dostałam odrzut. Podejrzewam, ze powodem była jakaś chwilówka na wyciągu z konta. Cały mój plan wtedy upadł, a ja się załamałam  . Potem zaczeły się opóźnienia w spłatach, pogubiłam się we wszystkim, zaczeły się pojawiać pozwy w sądzie, dostałam nakazy zaplaty a potem komornik więc nie mając za bardzo z czego przestałam splacać SKOK, który wypowiedział umowy.
      W tej chwili mam sprawy chyba na wszystkich możliwych etapach. Blokada na kontach sięga 130 tys, mam sprawy w sądach,
      I teraz tak; zaczynając od spraw które najmniej mnie w tej chwili dotykają:
      1. W EPU mam nakaz z Syner na kwotę ok. 3 tys, - pozwana byłam na stary adres i jestem w stanie udowodnić nowy adres.  Monitoruje to i mam nadzieję, że umorzą.
      2. W rejonie mam ULTIMO (4 maja zostali wezwani do uzupełnienia braków i tak stoi, pozwana również jestem na stary adres), Nordecum  – też pozwana jestem na stary adres , to już któryś z kolei pozew (poprzednie były umarzane, najpierw w EPU potem w SR)
      3. Windykuje mnie jedna chwilówka, pomimo oddalenia ich pozwu o zapłatę. Za radą p.Łukasza wezwałam ich do zaprzestania tych działań i usunięcia mnie z ERIF, powołując się na wyrok. Czekam na ich reakcję.
      4. Są jakieś chwilówki z których mam komornika ale one powinny się jakoś szybko spłacić. Nie broniłam się, wszystkie są na nowy adres.
      5. Jest komornik ze SKOK – nakaz na stary adres, po roku od wydania tego nakazu udało mi się uzyskać uchylenie nakazu, sprawa świeża czekam na papiery z sądu. Nie wiem co dalej, Na razie chcę grać na czas. Koszty SKOKu wydają mi się jakieś horrendalnie „napompowane”. Kredyt był na 30 tys., z czego 10 tys, to koszt ubezpieczenia i prowizji, spłacone ok.,. 12 tys, a mam do zapłaty 36 tys., Do tego nie wiem ile dostałam na rękę, gdyż wypłaty tej pożyczki NIE MA na moim koncie skok. Fizycznie nie ma. Pozostałe 2 sa.
      6. I teraz najgorsze – 2 SKOKi u komornika na łączną kwotę blisko 90 tys, To było najpierw w EPU  - co do jednej zgłosiłam sprzeciw a co do drugiej to EPU samo z siebie przekazało do SR, Te 2 skoki były niestety pozywane na nowy adres więc do sprawy nie wrócę. 
      Podsumowując od września zeszłego roku komornik ściągnął z moich pensji ponad 20 tys. Wynajmuje 1 pokojowe mieszkanie, nie mam nawet gdzie się zameldować na pobyt stały, zostałam z tym wszystkim zupełnie sama i panicznie boję się, że komornik zabierze mi 16 letnie auto, które jednak jest mi potrzebne. Mając zajęte wynagrodzenie nie bardzo mam pole manewru z czymkolwiek.
      Pytanie jest krótkie: Jak to wszystko ogarnąć aby wyjść z tego bagna w ciągu kilku a nie kilkunastu lat?
      Czy na tym etapie na którym jestem da się gdzieś zredukować te koszty? (liczy się każda złotówka) i co zrobić aby to jeszcze nie narastało,
      Obawiam się że znów gdzieś zawalę sprawy. Staram się też uzyskać od Prowidenta informacje o spłaconych pozyczkach w latach 2012-2013. Były spłacane przed terminem a koszty były wtedy wysokie. Liczę na zwrot (wiem ze nie prędko to nastąpi) to pokryłabym częśc obecnych długów, Więcej pomysłów nie mam .   
    • Zalaman
      By Zalaman
      Witam:(
      mam brata hazardziste ktory zaciaga bardzo duzo chwilowek, co chwile hdzies pozycza a listy przychodza do domu. Jeszcze rok temu sama splacilam mu chwilowki myslac ze to sie skonczy bo oczywiscie obiecywal ze siw zmieni i to byl ostatni raz. Teraz nie ma tygodnia zeby nie przyszedl list z zadluzeniem - rodzice wszystko splacali... w samym kwietniu ok 10 000zl. Dobralam sie mu do konta - pospisywalam wszystko - kwoty ktore przychodzily na konto. Dzis znow przyszedl lost z niejakiego Bociana - okazuje sie ze tam umowe podpisuje sie gdzies pod plotem a pieniadze dostaje do teki - dzwonilam tam, nie sprawdzaja nikogo w bik, niczego nie weryfikuja. Boje sie teraz ze takoch pozyczek bez sladu moglo byc wiecej dlatego mam pytanie czy jest duzo firm ktore przynosza pieniadze do reki? Boje sie ze jak przejelam kontrole nad kontem bedzie dzialal w ten sposob.
      Mama placze, boi sie ze do drzwi zapika komornik - mieszkanie jest jej. 
      Najgorsze jest to ze on sam juz nie wie hdzie ma pozyczki i na jakie kwoty, zaciagal je podczas amoku gry. Czy jest mozliwosc sprawdzenia calkowitego zadluzenia kezeli osoba która pozyczala Juz sie w tym pogubila? 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: