Jump to content
Bukasz

Pętla zadłużenia.

Recommended Posts

Bukasz

Witam, jak pewnie spora część tu zgromadzonych zapetlilem się w chwilowkach. 

Posiadam

- kredyt w Santander 13500 spłacany regularnie rata 900zl 

- Provident 3750 rata 350 regularnie 

- Vivus 7100 jak dotąd spłacany z opóźnieniem do 5 dni spłata na 11.12.2019

- Finbo 1500 do 17.11.19

- Sloan 1350 do 17.11.2019

- polozyczka 1400 do 16.11.2019

- kuki 1000

 

Byłem na tyle głupi że spłaciłem Wonga 2500 przed czasem tam miałem ratę 175 z myślą o tym że wezmę więcej i spłacę vivusa i resztę w ratach tylko że nie przyznali mi pożyczki może na moje szczescie. 

 

Złożyłem mnóstwo zapytań o kredyty na spłatę wszystkich chwilowej  i teraz mam kilkadziesiąt zapytań w BIK;/  nikt nie chce udzielić mi kredytu. 

 

Proszę o radę jak wyjść z tej sytuacji i czy w ogóle jest ? 

 

 

 

 

myszo2

To na początku dwie najważniejsze sprawy. Pilnuj i spłacaj Bank w terminie. Druga - nie bierz kolejnych pożyczek / refinansowan bo zamiast wychodzić z długów tylko powiekszasz. Sytuacja jeszcze nie jest zła i to dobry moment na ogarnięcie. Generalnie zasada jest dość prosta, robisz sobie listę po kolei chwilowek i każda spłacasz do zera. Nie warto każdemu wpłacać po trochę bo wtedy tak naprawdę stoisz w miejscu. Są różne szkoły, niektórzy mówią żeby spłacać od najmniejszych bo jest ulga psychiczna i widać efekty. Kolejna szkoła to spłaty od największych bo w przypadku pozwu koszty sądowe będą dużo mniejsze. No i trzecia szkoła żeby zacząć od tych co najszybciej pozywają ale to trochę ruletkaruletka :p jak sobie przesledzisz inne wątki to ludzie opisują po jakim czasie zostali pozwani. 

 

Dodatkowo jeżeli Wonga była spłacona przed czasem to prawdopodobnie należy Ci się jakis zwrot. Warto odzyskać te pieniądze. No i ostatnia sprawa - kredyt bankowy. Jeżeli masz możliwość zrezygnowania z ubezpieczenia to zrób to. Jeżeli bank był spalcany terminowo to może by się udało wydłużyć czas spłaty, pomniejszyć miesięczną ratę i dodać te różnice do chwilowek...

 

Co do ostatniego mojego akapitu to mądrzejsze głowy by się musiały wypowiedzieć :)

Bukasz

W taki sposób będzie problem z bazami danych podpisują mnie na czarne listy za opóźnienia. 

Mam raport z BIK  (ocena 40/100) BIG nie ma złych wpisów i ERIF tak samo ok.

 

Konsolidacja to byłby zły pomysł? 

Tombar
52 minuty temu, Bukasz napisał:

W taki sposób będzie problem z bazami danych podpisują mnie na czarne listy za opóźnienia. 

Mam raport z BIK  (ocena 40/100) BIG nie ma złych wpisów i ERIF tak samo ok.

 

Konsolidacja to byłby zły pomysł? 

A na co Ci BIK, za mała lekcja z Twojej obecnej sytuacji? Ile możesz miesięcznie przeznaczyć na spłaty na same chwilówki?

 

Co do konsolidacji zostają Ci raczej firmy, które właśnie liczą na takich desperatów, dowalą Ci koszty z kosmosu, a jak powinie Ci się noga, to będziesz się z tym bujał, np. takie ProfiCredit

Bukasz

Czyli spłacać po kolei nie patrzeć na czas miesięcznie na spłaty mam 2000 z czego 900 to santander. 

W przyszłości miał być kredyt mieszkaniowy ale z taką historia już nie mam co na to liczyć prawda? 

lukaszb
Godzinę temu, Bukasz napisał:

W taki sposób będzie problem z bazami danych podpisują mnie na czarne listy za opóźnienia. 

Mam raport z BIK  (ocena 40/100) BIG nie ma złych wpisów i ERIF tak samo ok.

Ale co to za BIK? Najsłabszy. Moim zdaniem nie masz żadnej szansy na konsolidację.

Bukasz
4 minuty temu, lukaszb napisał:

Ale co to za BIK? Najsłabszy. Moim zdaniem nie masz żadnej szansy na konsolidację.

Czy po spłacie tych zobowiązań będę miał szansę np za 5 lat na kredyt mieszkaniowy czy to już niemożliwe? 

lukaszb
4 minuty temu, Bukasz napisał:

Czy po spłacie tych zobowiązań będę miał szansę np za 5 lat na kredyt mieszkaniowy czy to już niemożliwe? 

Zapytaj Eksperta_Kredytowego. On zajmuje sie BIK oraz kredytami.

Lady Liberty
5 godzin temu, Bukasz napisał:

Złożyłem mnóstwo zapytań o kredyty na spłatę wszystkich chwilowej  i teraz mam kilkadziesiąt zapytań w BIK;/  nikt nie chce udzielić mi kredytu. 

 

Proszę o radę jak wyjść z tej sytuacji i czy w ogóle jest ? 

 

 

 

 

Jak jesteś mądry to z czasem zrozumiesz że to właśnie Ciebie uratowało, zainteresuj się dodatkową pracą np.na OLX jest masa ogłoszeń, nie zajmuj się zadłużaniem, zapisz sobie np.18 listopad 2020 roku mam nie mieć długów i to zrób.Jeśli to te wymienione wyżej to jest to absolutnie do zrealizowania.Cele, plany, realizacja.

Bukasz

Witam, udało mi się spłacić Sloan ale dostałem informację na maila od Finbo że naliczyli koszty +375zl i wysłali listowne wezwanie do zapłaty czy jeśli spłacę ich w przyszłym miesiącu nie będzie za późno? 

I jeszcze jedno pytanie czy próbować z vivusem dogadać się na spłatę w ratach czy to raczej bez sensu i nieopłacalne? 

Lady Liberty
2 godziny temu, Bukasz napisał:

Witam, udało mi się spłacić Sloan ale dostałem informację na maila od Finbo że naliczyli koszty +375zl i wysłali listowne wezwanie do zapłaty czy jeśli spłacę ich w przyszłym miesiącu nie będzie za późno? 

I jeszcze jedno pytanie czy próbować z vivusem dogadać się na spłatę w ratach czy to raczej bez sensu i nieopłacalne? 

Im będziesz bardziej "zima ryba" tym oni będą mieli dla Ciebie lepszą propozycję, jak już tego tak bardzo pragniesz.

Spłacaj swoim rytmem, złap dodatkowe zajęcie, nie zadłużaj się, nie refinansuj, a kredyt hipoteczny będziesz dostaniesz bo komuś muszą te kajdany pozakładać, a nie bierzesz go już.Przed kolejną spłatą danej pożyczki zawsze ustal ile masz zapłacić na dany dzień /mowa o spłacie całkowitej, nie kiedy płacisz swoim rytmem/.

Bukasz

No i stało się tak że przyszły listy do domu dowiedziała się o tym żona... Nie chce ze mną rozmawiać nie odzywa się nie wiem co mam robić jak z nią rozmawiać czuje się jak najgorszy klamca 

lukaszb
5 minut temu, Bukasz napisał:

No i stało się tak że przyszły listy do domu dowiedziała się o tym żona... Nie chce ze mną rozmawiać nie odzywa się nie wiem co mam robić jak z nią rozmawiać czuje się jak najgorszy klamca 

Naprawdę myślałeś, że się nie wyda?

Bukasz
6 minut temu, lukaszb napisał:

Naprawdę myślałeś, że się nie wyda?

Tak wiem myślenie głupiego, tak jak przy zaciąganiu kolejnej pożyczki... 

Teraz tylko żałuję że jej sam nie powiedziałem musi czuć się oszukana nie wiem czy mi to wybaczy

lukaszb
1 minutę temu, Bukasz napisał:

Tak wiem myślenie głupiego, tak jak przy zaciąganiu kolejnej pożyczki... 

Teraz tylko żałuję że jej sam nie powiedziałem musi czuć się oszukana nie wiem czy mi to wybaczy

Jak kocha to wybaczy. Kup kwiaty, wypsikaj się czymś najlepszym, ubierz białą koszulę i zabierz żonę na kolację. Albo dostaniesz plaskacza, albo wszystko dobrze się skończy. Mówię Ci... A później to już pójdzie. Razem z długami jest naprawdę łatwiej.

Tombar
8 minut temu, Bukasz napisał:

No i stało się tak że przyszły listy do domu dowiedziała się o tym żona... Nie chce ze mną rozmawiać nie odzywa się nie wiem co mam robić jak z nią rozmawiać czuje się jak najgorszy klamca 

Podstawowa kwestia, to na co szły pieniądze z pożyczek. Jeżeli na bieżące wydatki/życie, na tzw. zachcianki, również żony, to w jakimś sensie trochę powiela schemat, kiedy przyjemnie się korzysta, a skąd te pieniądze się biorą, to "co mnie to obchodzi". Kiedy zaś przychodzi "chwila prawdy", odpowiedzialność za wszystko masz brać tylko Ty. Nie usprawiedliwiam tutaj kłamstw, ale prawdę mówiąc, zwykle nie mówimy prawdy, czy robimy pewne rzeczy z dobrych pobudek, ale jak szambo się wyleje, to wygląda to jak wygląda i trudno to drugiej stronie wytłumaczyć, bo za żadne skarby świata nie przyzna, że jest w tym wszystkim i jej wina, ale z braku zainteresowania tematem zrobiła sobie coś w rodzaju usprawiedliwienia. Wychodzę z założenia, że żyjąc razem, poza przejrzystością finansów, powinna funkcjonować również świadomość sytuacji finansowej, aktywne nią zainteresowanie oraz współodpowiedzialność. Uważam, że kłamstwo w kwestiach finansowych wynika z tego, że gdzieś po drodze coś "nie pykło".

Bukasz
46 minut temu, Tombar napisał:

Podstawowa kwestia, to na co szły pieniądze z pożyczek. Jeżeli na bieżące wydatki/życie, na tzw. zachcianki, również żony, to w jakimś sensie trochę powiela schemat, kiedy przyjemnie się korzysta, a skąd te pieniądze się biorą, to "co mnie to obchodzi". Kiedy zaś przychodzi "chwila prawdy", odpowiedzialność za wszystko masz brać tylko Ty. Nie usprawiedliwiam tutaj kłamstw, ale prawdę mówiąc, zwykle nie mówimy prawdy, czy robimy pewne rzeczy z dobrych pobudek, ale jak szambo się wyleje, to wygląda to jak wygląda i trudno to drugiej stronie wytłumaczyć, bo za żadne skarby świata nie przyzna, że jest w tym wszystkim i jej wina, ale z braku zainteresowania tematem zrobiła sobie coś w rodzaju usprawiedliwienia. Wychodzę z założenia, że żyjąc razem, poza przejrzystością finansów, powinna funkcjonować również świadomość sytuacji finansowej, aktywne nią zainteresowanie oraz współodpowiedzialność. Uważam, że kłamstwo w kwestiach finansowych wynika z tego, że gdzieś po drodze coś "nie pykło".

Może i tak było bo pieniądze szły na normalne funkcjonowanie pomijając że później na spłaty zobowiązań ale teraz nawet ciężko jest mi pomyśleć aby zrzucić choć część winy na żonę...

Tombar
20 minut temu, Bukasz napisał:

Może i tak było bo pieniądze szły na normalne funkcjonowanie pomijając że później na spłaty zobowiązań ale teraz nawet ciężko jest mi pomyśleć aby zrzucić choć część winy na żonę...

Zmierzam raczej do tego, żebyś z drugiej strony nie dał się w tej całej swojej winie zahukać kompletnie. Przyznanie się do błędu, skrucha, plan działania, naprawa sytuacji, to oczywista oczywistość, ale unikałbym płaszczenia się. Nie zaszkodzi na pewno wspólna refleksja, choćby nad tym, jak do tej pory żyliście, jak wyglądała komunikacja. 

Co więcej można powiedzieć, test dla przysięgi małżeńskiej, "(...) w dostatku i w biedzie", "(...) na dobre i złe" i takie tam.

 

Poza tym, rób swoje, sprzątaj bajzel

Bukasz

Po szczerej rozmowie z żoną udało się rozwiązać zdawałoby się na początku patowa sytuację. Po prostu powiedziała że musimy to spłacić a mną się zajmie pozniej, wspólnie policzyliśmy wszystko uruchomiliśmy nasze oszczędności  na czarna godzinę których ja sam nigdy bym nie ruszył i tak: kuki Finbo polozyczka Vivus idą w zapomnienie :) Bedziemy spłacać santandera wg harmonogramu a Providenta nadplacac.

Mimo że narobiłem długów a oszczędności poszły na ich spłatę mogę odetchnąć choć nadal muszę sprzątać to co popsulem. Teraz wiem że na kłamstwie się niczego nie zbuduje. Wsparcie bliskiej osoby jest niezastapione...

Edited by Bukasz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Czesanka
      By Czesanka
      Dobry wieczór.
       
      Chciałam założyć wątek o przetrwaniu jakiegoś czasu, przykładowo miesiąca, bez pieniędzy.
       
      Przede wszystkim zapytam: Czy ktoś był w takiej sytuacji?
       
      Wiem, że mając 3zł dziennie można dostarczyć dość sporo kalorii organizmowi do działania (pomijam wszystkie składniki odżywcze). Ale mając 0zł, dosłownie 0zł?
      Nie chodzi mi o UP, MOPS, no, niestety. Nie chcę opisywać swojej sytuacji bo to długa sprawa.
       
      Jakie macie Państwo sposoby na to? Freeganizm, żebranie?
      Pożyczki nie dostanę. Mam komorników, ale przede wszystkim nie chcę. Już nie chcę. Pomijając te 2miesiące jestem na dobrej drodze, sporą kwotę spłaciłam. Naprawdę warto pomęczyć się i znaleźć drugą pracę, nawet jeżeli jest, niestety, ciężko - ja mam to szczęście, że mój wyuczony zawód jest dość dobrze płatny ale obecnie jest problem z pracą, ale w sierpniu już będę miała.
      Jeżeli ktoś był lub jest w takiej sytuacji, bardzo serdecznie proszę o rady. Tak się zastanawiam, korzystacie Państwo z jadłodajni? Czy może w inny sposób pozyskujecie pożywniennie bądź pieniądze? Może jest tak, że jednak chociaż złotówkę dziennie, zawsze posiadacie? Mogą być szczerze napisane nawet złe rzeczy (no oprócz kradzieży 😛), Od 3 dni nic nie jadłam i już zrobię wszystko.
      Dziękuję za przeczytanie i proszę o rady.
    • Ewela1986
      By Ewela1986
      Witam. Jestem tu nowa i proszę o poradę, jak sobie radzić z chwilówkami, już jestem tak zwanej pętli i nie wiem jak z niej wybrnąć, samych chwilówek szybkich i na raty już mam ponad 55tys. Do tego dochodzą kredyt w Alior i skoku 
    • MichalAniol
      By MichalAniol
      Witam wszystkich na forum.
       
      Długów sporo, wypiszę w wątku w kolejnych postach, ale na początek mam 3 kwestie, które chciałbym wyjaśnić.
       
      1.W którym miejscu na stronie EPU zobaczę, gdy coś wpłynie ? Jakieś powiadomienie mi wyskoczy ? Czy muszę wchodzić w którąś rubrykę ? Czy zaznaczenie "przesyłanie powiadomień drogą email" jest równoznaczne z tym, że wszystko będę dostawać na profilu, a nie fizycznie ?
       
      2.Czy nieprzebywanie pod podanym adresem zameldowania ma jakieś negatywne skutki a propos korespondencji z windykacji itp ? No bo z sądu będę dostawać wszystko na profilu (patrz pyt.1) ? Nie mieszkam tam i nie mam jak odbierać ewentualnej korespondencji. 
       
      3.Czy spokojnie mogę zmienić nr telefonu, żeby nie być atakowanym ciągłymi telefonami ? I tak nie odbieram czekając na pozwy, bo wszystkiego nie dam rady spłacić...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: