Jump to content
patryk_90

Długi przez hazard.

Recommended Posts

patryk_90

Witam,

piszę tutaj z prośbą o pomoc w podjęciu decyzji, mam 29 lat i przez hazard narobiłem sobie długów: w chwilówkach jest to około 10 tysięcy (ratalne: zaplo wzięte 2500 do spłaty około 4500, wonga 1500 wzięte do spłaty około 1800, do tego chwilówka miesięczna 3200 w Vivus), kredyty w dwóch bankach na kwoty 20 tysięcy i 8 tysięcy, do tej pory wszystko na bieżąco spłacane, niestety przez hazard i problemy z depresją rzuciłem pracę jakieś pół miesiąca temu, jestem w bardzo złym stanie psychicznym i nie wiem jak to rozgryźć, pomoże ktoś od czego zacząć i jak to rozplanować bo totalnie nie mam głowy, jakieś konsolidacje wchodzą w grę? dodam że próbuje bezskutecznie sprzedać samochód (jego wartość to jakieś 10 tysięcy złotych) żeby spłacić chociaż tą bieżącą chwilówkę i prawdopodobnie wyjechać za granicę do pracy, ale najpierw musiałbym to jakoś uporządkować. Nie posiadam ani nie posiadałem komorników, żadne z zadłużeń nie jest przedawnione. Jestem z województwa pomorskiego.

Z góry dziękuje za pomoc

Edited by patryk_90
kostaryk

Co chcesz konsolidować, jak rzuciłeś pracę?? Jak dla mnie, to najpierw jakaś konsultacja z psychologiem + leczenie od hazardu (lub wzięcie się w garść, ale nie wiem czy to pomoże) i koniecznie znaleźć pracę - to podstawa!

Jasiuuu

Nie powiem Ci tego co chcesz usłyszeć. Wyjazd za granice ma czasami sens jednak najpierw poukładaj sobie w głowie, bo inaczej spłacisz to co masz teraz a za pół roku będziesz miał 5x tyle. 

mlodszykoleg

Najpierw zacznij od terapii bo długi nie uciekną a nawet jeżeli teraz to spłacisz a nie daj boże konsolidacją to poczujesz sie znowu wolny i znowu wpadniesz w to samo bagno. Tak samo miał mój znajomy za którego długi spłaciła rodzina i miał im miesięcznie oddawac pieniądze. Skończyło sie tak że zobaczył że nigdzie długów już nie ma więc grał od nowa i brał kolejne pożyczki żeby sie "odegrać" . Z ciekawości na czym tyle przegrałeś ? Kasyno czy bukmacherka ?

korzenny

Forum jest kredytowe, ale ja Ci coś uzmysłowię z bukmacherki. Czy przyszło Ci przez myśl, że polski legalny bukmacher Ciebie oszukuje (żeby nie napisać okrada) ? Zauważ, kurs na strzelenie gola przez drużynę A lub B przed meczem jest około 1,20 (z czego 1,12 to podatek !). Ostatnio już w prawie wszystkich ligach wprowadzono VAR. Czekasz na gol, i w końcu  Jest !!! (cieszysz się) Gol ! i co ... jest VAR i sędzia nie uznaje tego gola, drugiej szansy już w tym meczu nie będzie. A jaki jest obecnie kurs, że drużyna A lub B strzeli gola? nadal pozostał na poziomie 1,20. Szanse na wygraną zmalały ok. 50%, że ten gol padnie i zostanie uznany, a kurs pozostał bez zmian. To jest oszukiwanie, a Ty jesteś tego ofiarą. Decyzja grać, czy nie grać może obecnie być tylko jedna.

Edited by korzenny
literówka
patryk_90
48 minut temu, korzenny napisał:

Forum jest kredytowe, ale ja Ci coś uzmysłowię z bukmacherki. Czy przyszło Ci przez myśl, że polski legalny bukmacher Ciebie oszukuje (żeby nie napisać okrada) ? Zauważ, kurs na strzelenie gola przez drużynę A lub B przed meczem jest około 1,20 (z czego 1,12 to podatek !). Ostatnio już w prawie wszystkich ligach wprowadzono VAR. Czekasz na gol, i w końcu  Jest !!! (cieszysz się) Gol ! i co ... jest VAR i sędzia nie uznaje tego gola, drugiej szansy już w tym meczu nie będzie. A jaki jest obecnie kurs, że drużyna A lub B strzeli gola? nadal pozostał na poziomie 1,20. Szanse na wygraną zmalały ok. 50%, że ten gol padnie i zostanie uznany, a kurs pozostał bez zmian. To jest oszukiwanie, a Ty jesteś tego ofiarą. Decyzja grać, czy nie grać może obecnie być tylko jedna.

wiem ale co poradzić że w tych kwestiach nasze państwo jest takie ułomne, wcześniej jak bet365 w Polsce był jeszcze dostępny dużo łatwiej było coś ugrać

Ogólnie te kredyty które zaciągałem w bankach to tylko jakaś część z nich poszło na hazard, głównie te chwilówki o których wspomniałem, piszę to bo to nie jest tak że jestem jakimś żółtodziobem że tyle pieniędzy przegrałem, mój hazard to tylko piłka nożna i trochę w tym siedzę i nie raz bukmacherka ratowała mi też życie, co nie zmienia faktu że jest to zgubne na dłuższą chwile i strasznie wciągające, przedmeczowo grałem też często większe kursy,  te niskie na strzelenie bramki przez jedną drużynę czy poprostu tzw 0,5ht że padnie bramka do połowy meczu głównie na żywo stawiałem, wiem że to nie forum o tym ale jak już jest ten temat to wrzucę wam mój niedawny przykład dlaczego tak trudno mi to rzucić, jak to bagno ciągle robi mi taką nadzieje i że przez takie sytuacje psychicznie zmienia mi się myślenie o pieniądzach...

kupon zagrany przedmeczowo w zeszłą niedziele za 50 zł, w tym ostatnim meczu goście strzelili bramkę w 95 minucie doliczonego czasu na remis, 5700 było do wygrania już miałem płacić część zadłużenia... 😉

 

fc.jpg

Edited by patryk_90
Szary
9 godzin temu, patryk_90 napisał:

wiem ale co poradzić że w tych kwestiach nasze państwo jest takie ułomne, wcześniej jak bet365 w Polsce był jeszcze dostępny dużo łatwiej było coś ugrać

Ogólnie te kredyty które zaciągałem w bankach to tylko jakaś część z nich poszło na hazard, głównie te chwilówki o których wspomniałem, piszę to bo to nie jest tak że jestem jakimś żółtodziobem że tyle pieniędzy przegrałem, mój hazard to tylko piłka nożna i trochę w tym siedzę i nie raz bukmacherka ratowała mi też życie, co nie zmienia faktu że jest to zgubne na dłuższą chwile i strasznie wciągające, przedmeczowo grałem też często większe kursy,  te niskie na strzelenie bramki przez jedną drużynę czy poprostu tzw 0,5ht że padnie bramka do połowy meczu głównie na żywo stawiałem, wiem że to nie forum o tym ale jak już jest ten temat to wrzucę wam mój niedawny przykład dlaczego tak trudno mi to rzucić, jak to bagno ciągle robi mi taką nadzieje i że przez takie sytuacje psychicznie zmienia mi się myślenie o pieniądzach...

kupon zagrany przedmeczowo w zeszłą niedziele za 50 zł, w tym ostatnim meczu goście strzelili bramkę w 95 minucie doliczonego czasu na remis, 5700 było do wygrania już miałem płacić część zadłużenia... 😉

 

 

Idź się leczyć. To,że zamieszczasz tu te grafiki,ze wygranym zakładem już spłacasz w myślasz długi to objaw patologicznego hazardu. Nawet jak sam tego nie widzisz.Widzę sposób w jaki piszesz o tym kuponie. Jesteś obecnie w ciągu i nie grasz nie dlatego,że nie chcesz czy uważasz,że to głupie,ale dlatego,że Ci się grunt pod dupą zapalił. Jeszcze się taki nie urodził, który powiedział sobie dość sam to opanuję. Mitingi wiele dają. Ja się obyłem bez zakładu zamkniętego, mitingi mi dały sporo siły przez jakiś czas też pscholog. Uwierz warto zabarać się za to póki te długi są małe. Bo nadal są u Ciebie. W chwilówkach jak się postarasz można i 100 000 i więcej wziąć jak zebrać to do kupy . Nie idź tą drogą.

 

Posłuchaj bardziej doświadczonego kolegi. Przegrałem 1000zł wyszedłem. Przegrałenm 10 000 wyszedłem, przegrałem 50 000 wyszedłem. Oczywiście cały czas nie miałem problemu z hazardem :D wchodziło coś to już w myślach byłem silny i król,życia i powrót ze zdwojoną siłą do przepier*** pieniędzy.  Obecnie mam jakieś 200tys długu:) Dobrze,ze nie więcej. I dopiero przejrzałem rok temu na oczy i zacząłem się zbierać.Zmarnowałem sobie lata życia.  W koncu przyznałem,że mam problem. Nie wiem czy moje gadanie coś pomoże. Mi też gadali. Do tego chyba trzeba dojrzeć. Ale zastanów się czy warto. 

 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

 

 

A najlepszy miernik - co sobie kupiłeś za to ,że grasz. Co z tego masz. Odpowiedź znam: długi.  To najlepszy dowód ,że wberw życzeniowemu myśleniu nie jesteś na tzw. plusie. Wcale nie masz farta i nie zdarzy się złoty strzał. Jedyny strzał do jakiego prowadzi gra na kasę to w głowę ;/ 

 

 

korzenny

Osobiście uważam, że najbardziej toksyczny tandem, który w bardzo krótkim czasie (wystarczy 3 lata „ciągu”) całkowicie wykończy człowieka  to hazard plus toksyczne chwilówki. Jeśli występuje to połączenie, to tylko kwestią czasu jest upadek człowieka. To jest jak choroba.

Inny jest problem chwilówek u kobiet (mniej groźny). Kobiety pójdą na zakupy kupią jeden, drugi ciuch i już mają poczucie zaspokojenia.

Faceci grający u bukmacherów nie maja tego hamulca, grają do zatracenia z nadzieją, że uda się wygrać, potem, że uda się odegrać. Aż dochodzą do takiego stanu jak ty teraz. Gdybyś miał teraz pieniądze … grałbyś?

To jest straszny problem społeczny. Dotyczy coraz większej liczby ludzi, coraz młodszych.

Powiem Ci, że tak jak kolega Szary, chyba jeszcze za mało wycierpiałeś. Odpowiedz sobie na pytanie, jeśli uda Ci się opanować długi i będziesz miał pieniądze w zasięgu ręki, co zrobisz? Kupisz jedzenie i ubranie, pojedziesz na wczasy czy będziesz liczył na to, że z tych małych pieniędzy zrobisz duże?

NAJTRUDNIEJSZA chwila   w życiu gracza to ta, kiedy mając pieniądze w kieszeni podejmie decyzję, że dość wycierpiał i już nie zagra. Najtrudniejsza i najpiękniejsza zarazem.

Bądź ze sobą szczery, chcesz uporządkować finanse, ale w sercu nie zrezygnowałeś jeszcze z hazardu.

Uwierz kolegom, jeśli tego nie przepracujesz w sobie, za jakiś czas wrócisz tu z jeszcze większym bagnem w swoim życiu a na wczasy pojedziesz nie Ty tylko Prezes legalnego polskiego bukmachera. I to na Seszele.

Powiem Ci, że też grałem, też miałem problem i całkowicie (sam) poukładałem to sobie w głowie. Dzisiaj nie mam długów i jestem absolutnie szczęśliwy. Pozbyłem się ze swojego życia tego syfu.

Guest
7 hours ago, patryk_90 said:

wiem ale co poradzić że w tych kwestiach nasze państwo jest takie ułomne, wcześniej jak bet365 w Polsce był jeszcze dostępny dużo łatwiej było coś ugrać

Na hazardzie zarabiają wyłącznie kasyna, płacisz za emocje i jak widać nie oszukali cię.

patryk_90

Witam ponownie, podjąłem pracę i od tygodnia pracuje w firmie przez którą zatrudniłem się po znajomości, w tym tygodniu mam rozmawiać z kierownikiem na temat warunków i jaką umowę bym dostał i w związku z tym mam pytanie do was jaka to musiałaby być umowa żebym dostał jakiś kredyt w banku do skonsolidowania tych chwilówek, pewnie na stałe dopiero żeby jakiś bank mi przyznał? nie ma jakiegoś innego wyjścia? 

Męczy mnie to bo teraz jak myślę to raczej nikt mi nie da kredytu na umową tymczasową, a żadna firma też na start nie da mi umowy na stałe, a te chwilówki miesięczne jak będę spłacał to na życie mi nie wystarczy ;/

wietrzyk
4 minuty temu, patryk_90 napisał:

żebym dostał jakiś kredyt w banku do skonsolidowania tych chwilówek, p

Jestes pewien ,ze potrzebujesz tego kredytu ,żeby wyjść z chwilówek nie jest Tobie potrzebny .

patryk_90
1 minutę temu, wietrzyk napisał:

Jestes pewien ,ze potrzebujesz tego kredytu ,żeby wyjść z chwilówek nie jest Tobie potrzebny .

ok będę spłacał swoje zobowiązania na czas, ale w zamian jadł styropian i jeździł do pracy na wodę, no i na psychotropy nawet mi nie wystarczy pewnie żebym mógł jakoś funkcjonować...

nie wiem czy będę mógł robić jakieś nadgodziny, jeśli nie to co..

forex

idź do wojska 

safer86
22 minuty temu, patryk_90 napisał:

ok będę spłacał swoje zobowiązania na czas, ale w zamian jadł styropian i jeździł do pracy na wodę, no i na psychotropy nawet mi nie wystarczy pewnie żebym mógł jakoś funkcjonować...

nie wiem czy będę mógł robić jakieś nadgodziny, jeśli nie to co..

W twoim przypadku lepiej abyś nie miał dostępu do pieniędzy to Ci tylko na dobre wyjdzie. Dopóki nie pójdziesz się leczyc.

wietrzyk
25 minut temu, patryk_90 napisał:

ok będę spłacał swoje zobowiązania na czas, ale w zamian jadł styropian i jeździł do pracy na wodę, no i na psychotropy nawet mi nie wystarczy pewnie żebym mógł jakoś funkcjonować...

nie wiem czy będę mógł robić jakieś nadgodziny, jeśli nie to co..

Ale   roszczeniowy jesteś  trzeba było wczesniej mysleć wedle mnie weż nawet kilka kredytów a najlepiej taki z dodatkową gotówką ,ciekawe co zrobisz z bankiem na głowie upadłośc?.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Jak masz taki zły stan psychiczny to pewnie trzeba było zacząc od konkretnego leczenia,potem praca i oddłużanie .

myszo2
38 minut temu, patryk_90 napisał:

Witam ponownie, podjąłem pracę i od tygodnia pracuje w firmie przez którą zatrudniłem się po znajomości, w tym tygodniu mam rozmawiać z kierownikiem na temat warunków i jaką umowę bym dostał i w związku z tym mam pytanie do was jaka to musiałaby być umowa żebym dostał jakiś kredyt w banku do skonsolidowania tych chwilówek, pewnie na stałe dopiero żeby jakiś bank mi przyznał? nie ma jakiegoś innego wyjścia? 

 

Najlepiej umowa o pracę z jak najdłuższym okresem. Inna sprawa że banki zazwyczaj wymagają żeby minimalnie przepracowane bylo chyba 3 miesiące w momencie kiedy starasz się o kredyt. No i też pytanie co siedzi w bik. Bo banki patrzą nieprzychylnym okiem na chwilówki. Generalnie to tu by się musiał @Ekspert_Kredytowy wypowiedzieć o ewentualnych szansach i czy jest sens iść w konsolidację.

Szary

najprędzej w aliorze  w nest i ewentualnie w handlowym . Chyba Alior (oraz tmobile bank)  najłagodniej podchodzi do chwilówek w biku. Ale tak czy inaczej 3 miesiące musisz miec przepracowane i umowa na czas nieokreslony najlepiej lub promesa ,że umowa zostanie Ci przedłużona. Idzie zrobić takie pismo niezobowiązujące dla szefa,a będące podkładką dla banku.

 

Jednak póki grasz błagam nie bierz kredytu, bo wrócisz do nas za miesiąc,za rok z 10 razy większym problemem

Flimon

Póki hazard jest nieopanowany, to jakikolwiek kredyt jest bez sensu. Wiem co mówię, @patryk_90 doprowadzisz się do jeszcze gorszego stanu. Zacznij terapie, psychotropy to tylko zamazywacz problemu, Ty wciąż grasz. Twoim problemem nie sa długi a ciężka choroba. Jeśli tego nie zrozumiesz, utoniesz. 
 

Terapia psychologiczna najlepiej grupowa. Przemyśl to, dokonaj wyboru czy idziesz na głęboką wodę, czy płyniesz do brzegu.

 

Dodam, ze mam głęboką wiedzę na temat Twojej choroby. Mój doktorat dotyczył uzależnień od zakupów, hazardu, seksu. Czyli uzależnienia nowej fali tak zwanej. 
 

Sam byłem uzależniony od zakupów i chwilówek. Prowadziłem psychoterapię samego siebie pod okiem doświadczonego mentora. Było miejscami bardzo trudno. Teraz jestem nowym człowiekiem. 

Szary
Godzinę temu, Flimon napisał:

j. 
 

Sam byłem uzależniony od zakupów i chwilówek. Prowadziłem psychoterapię samego siebie pod okiem doświadczonego mentora. Było miejscami bardzo trudno. Teraz jestem nowym człowiekiem.  

To jest ciekawe już miałem kiedyś o tym wspomnieć. Uzależnienie od chwilówek.. dokładnie ten sam mechanizm co hazard. Podejmujesz ryzyko , uda Ci się zdobyc kredyt/większą chwilówkę na spłatę tego co się zaciska na szyi... to podobne uczucie jak po wygranej w kasynie/zakładch chwila oddechu poczucie stabilności złudne i " grasz dalej" 

 

Patryk ja wiem,ze uważasz,że nie masz problemu:) ja to w pełni rozumiem. W 1 poście bagatelizujesz długi mówisz ze tylko część na hazard. To tak nie działa. Jak masz jakiekolwiek zobowiązania,a i tak idziesz grać to już znaczy,że jakaś bariera zdrowego rozsądku została złamana. Dostaniesz kredyt załużmy +/- 50 000. Spłacisz sobie wszystko fajna rata 600zł i jeszcze kilka tys zostanie w kieszeni. I w głowie : " w sumie skoro temat ogarnięty to jak za tysiaczka zagram to się nic nie stanie", kur** przegrałem tysiaczka to może odegram, dalej brakuje mi na ratę kredytu to wezme z vivusa czy innego gówna 1000 zł na ratę ,jeszcze 400 zostanie na "rozmnożenie" za pół roku jesteś ugotowany na nowo tylko z nowym kredytem. Do bólu wiem jak to działa. 

Flimon

To jest gra chemii w mózgu i potrzeb osobistych bycia docenionym, zwycięzcą; zrealizować ważny cel i poczuć się docenionym i wartościowym wśród rodziny, znajomych czy środowiska.

 

Te potrzeby są tak duże, że minimalizuje się i odrzuca na drugi plan choćby fakt, że bierze się zobowiązanie w chwilówce często przekraczające miesięczne dochody. Ryzyko nie gra roli. Jest mechanizm wyparcia i usprawiedliwień.

 

Dodatkowo chwilówki mają tę zaletę, że ich zdobywanie jest bardzo często odpersonifikowane - czyli proces ich zdobywania jest łatwy i niewymagający kontaktu osobistego z konsultantami czy sprzedawcami (no ale wiemy, że wcale nie zawsze). Niemniej jednak proces online pomaga w szybszym podjęciu ryzyka. Nie czujemy zagrożenia ze strony automatu ani wstydu, że chcemy wziąć więcej, niż nas stać.

 

Skracając, chwilówka to łatwy i tani NARKOTYK. Rozdawany za darmo, jak pierwsza działka pod szkołą czy na dyskotece. Badając biochemię mózgu czy rozmawiamy o narkotykach stymulujących ośrodek nagrody i przyjemności, czy o skoku neuroprzekaźników przy hazardzie czy chwilówkach/zakupach - efekt jest uderzająco podobny...

 

Jeśli znajdę czas - bo mam teraz dużo pracy i również podróży, to napiszę nieco więcej. Chciałbym zacząć właśnie od wątku co się dzieje w głowie dłużnika oraz jak bardzo jest podatny na windykację.

 

Szary
1 minutę temu, Flimon napisał:

To jest gra chemii w mózgu i potrzeb osobistych bycia docenionym, zwycięzcą; zrealizować ważny cel i poczuć się docenionym i wartościowym wśród rodziny, znajomych czy środowiska.

 

Te potrzeby są tak duże, że minimalizuje się i odrzuca na drugi plan choćby fakt, że bierze się zobowiązanie w chwilówce często przekraczające miesięczne dochody. Ryzyko nie gra roli. Jest mechanizm wyparcia i usprawiedliwień.

 

Dodatkowo chwilówki mają tę zaletę, że ich zdobywanie jest bardzo często odpersonifikowane - czyli proces ich zdobywania jest łatwy i niewymagający kontaktu osobistego z konsultantami czy sprzedawcami (no ale wiemy, że wcale nie zawsze). Niemniej jednak proces online pomaga w szybszym podjęciu ryzyka. Nie czujemy zagrożenia ze strony automatu ani wstydu, że chcemy wziąć więcej, niż nas stać.

 

Skracając, chwilówka to łatwy i tani NARKOTYK. Rozdawany za darmo, jak pierwsza działka pod szkołą czy na dyskotece. Badając biochemię mózgu czy rozmawiamy o narkotykach stymulujących ośrodek nagrody i przyjemności, czy o skoku neuroprzekaźników przy hazardzie czy chwilówkach/zakupach - efekt jest uderzająco podobny...

 

Jeśli znajdę czas - bo mam teraz dużo pracy i również podróży, to napiszę nieco więcej. Chciałbym zacząć właśnie od wątku co się dzieje w głowie dłużnika oraz jak bardzo jest podatny na windykację.

 

Możesz założyć nawet nowy temat:) oznacz mnie w nim, bo chętnie podyskutuję. Sam mam liczne przemyślenia na ten temat może nie tak profesjonalne jak Twoje jestem raczej laikiem po doświadczeniach empirycznych z tematem ,ale myślę ,że jakieś 5 groszy z perspektywy hazardzisty i dłużnika wrzucę do  dyskusji. 

patryk_90

Musiałem przegrać jeszcze 6 tysięcy złotych żeby w mojej głowie coś zaczęło świtać, dopiero...chociaż to uświadomienie drogo mnie kosztowało to cieszę się że przegrałem te pieniądze i że będą one ostatnimi przegranymi pieniędzmi, a długi nie będą 10 razy większe od tych które mam teraz bo gdybym z tych 6 tysiący zrobił 12 to za 2 miesiące miał bym już pewnie około 100 tys. długu.

Dzisiaj poblokowałem sobie wszystkie polskie buki, dziękuje panowie za wasze wypowiedzi bo po części to dzięki wam chyba coś do mnie dotarło jak to działa w głowie, szkoda tylko że tak późno...

Spróbuje od nowa zacząć żyć, zapisałem się na meetingi i może one też mi coś pomogą.

Chciałbym tylko zapytać się jeszcze co do tych chwilówek, jak będę je spłacał od zera kwotami na jakie będzie mnie stać, więc wszystkie na początku nie będą spłacane, to po jakim okresie mogę się spodziewać jakichś komorników, windykatorów?

 

Edited by patryk_90
erfau

Powiem tylko powodzenia i wytrwalosci :)

 

ja we wrzesniu 2018 dostalem konsolidacje na 75tys w BNP i cieszylem sie, ze bede sobie na spokojnie splacal 1150zl miesiecznie i normalnie zyl :) we wrzesniu 2019 mialem juz 300 tys dlugow 😉 zawracaj z tej drogi, poki za daleko nie pojechales :)

 

Kazda kolejna konsolidacja, to byla tylko kolejna furtka.. myslenie "spoko, ogarniete, to mozna sprobowac" 😉 ja tak mialem, bralem kredyt w ing, splacalem chwilowki, na drugi dzien bralem je od nowa, zostawalem z chwilowkami i wczesniejszym kredytem :) a im wiecej mialem dlugow, tym bardziej mi nie zalezalo, czy bede mial 1000 wiecej czy mniej, a zazwsze z tego tysiaca byla szansa wygrac i splacic wieksza kwote 😉 nie tedy droga 😉 ratuj sie poki mozesz, bo nie kazdy ma na tyle silna psyche, zeby to potem udzwignac a szkoda by bylo przez takie g*wno targnac sie na zycie 😉

patryk_90
1 godzinę temu, erfau napisał:

Powiem tylko powodzenia i wytrwalosci :)

 

ja we wrzesniu 2018 dostalem konsolidacje na 75tys w BNP i cieszylem sie, ze bede sobie na spokojnie splacal 1150zl miesiecznie i normalnie zyl :) we wrzesniu 2019 mialem juz 300 tys dlugow 😉 zawracaj z tej drogi, poki za daleko nie pojechales :)

 

Kazda kolejna konsolidacja, to byla tylko kolejna furtka.. myslenie "spoko, ogarniete, to mozna sprobowac" 😉 ja tak mialem, bralem kredyt w ing, splacalem chwilowki, na drugi dzien bralem je od nowa, zostawalem z chwilowkami i wczesniejszym kredytem :) a im wiecej mialem dlugow, tym bardziej mi nie zalezalo, czy bede mial 1000 wiecej czy mniej, a zazwsze z tego tysiaca byla szansa wygrac i splacic wieksza kwote 😉 nie tedy droga 😉 ratuj sie poki mozesz, bo nie kazdy ma na tyle silna psyche, zeby to potem udzwignac a szkoda by bylo przez takie g*wno targnac sie na zycie 😉

dzięki :)

 

jeśli miałeś już takie długi to tym bardziej podziwiam że potrafiłeś wstać, przypomniał mi się ten wywiad tego Rafała z Trzy metry pod ziemią, gdzie w jednym odcinku rozmawiał właśnie z hazardzistą to ten gość mówił właśnie w tym wywiadzie że trzeba sięgnąć dna żeby się potem od niego odbić, swoją drogą coś w tym jest...wnioskuje to na swoim przykładzie

 

ja jestem teraz na dnie, dotknąłem już to dno ale mam nadzieję że teraz już tylko w drugą stronę uda mi się pójść, najpierw muszę znaleźć pracę bo podjąłem tydzień temu nową której już nie mam, oczywiście było to spowodowane grubym weekendowym wtopieniem pieniędzy, w poniedziałek nie byłem w stanie już się dźwignąć więc pojechałem i zrezygnowałem i dlatego też muszę skończyć bo byłoby tak za każdym razem i z każdą nowo podjętą pracą, boję się tylko o psyche czy będą na tyle silny żeby to dźwigać (normalna praca + spłacanie długów przez dłuższy czas) mam nadzieje że tak :)

Edited by patryk_90
erfau

powiem Ci, ze z tym dnem to prawda, ale nie mow, ze juz je osiagnales :) ja na przestrzeni dlugow 10-300tys z 20x mowilem, ze to juz to dno, ze juz koniec, ze za daleko to zaszlo, ze czas sie ogarnac.. zazwyczaj na kilka dni :) 

 

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • dyskr3tny
      By dyskr3tny
      Witam nazywam Się Paweł mam 21 lat. Standartowo wszedłem w gówno po uszy tzn. Nabrałem chwilówek jak pajac, przyczynił się do tego hazard i poczucie mniejszości wśród bogatszych ode mnie osób. Z hazardem już z sobie radzę tzn. Blokowane mam wszystko konta na stronkach hazardowych. Ogólnie to rodzina nic nie wie i chciałbym aby tak zostało. Posiadam pracę umowę na czas nieokreślony na spłatę mogę przeznaczyć jakieś 1000 zł miesięcznie przy zarobkach 2200.
      Spłacałem co mogłem regularnie lecz niestety kończą się refinansowania i już chcę zaczerpac pomocy nim będzie za późno. Po kolei od chwilówek 
      Vivus 1680 został 20 dni
      Kuki 2155 zostało 22 dni
      Pozyczkaplus 2700 43 dni
      Netcredit 1900 do 27.03
      Smartpozyczka 700 23 dni
      Ekassa 1200 23 dni
      Wandoo 600 27 dni
      Teraz pożyczki 
      Wonga 1600 zl brak zaległości rata 331
      Intratka 401 8 rat zostało brak zaległości 
      Próbowałem brać dalej pożyczki lecz niestety nikt nie chce mi owych udzielić na dłuższy okres nie wiem czy ze względu na słaby bik, nigdy się w spłatach nie spóźniałem. Proszę o pomoc myslalem o wzięciu pożyczki lub kredycie na 10 tys z ratami do max 400 zł lecz niestety nie mogę znaleźć firmy która owej udzieli. Z góry dzięki za pomoc. 
    • Kamil1919
      By Kamil1919
      Witam ,jestem uzależniony od hazardu,staram się w marcu ogłosić upadłość konsumencką,chodzę na terapie dzienna w Gdańsku ,ukończyłem dwie grupy,zacząłem kolejna.mam abstynencji ponad rok czasu,nie gram ,ale pozostały długi które muszę spłacać,chciałbym zapytać się doświadczonych osób które otrzymały upadłość konsumencka,czy syndyk przejmuje moje długi?.Jeśli otrzymał bym upadłość konsumencka ile czasu bym musiał spłacać swoje długi,pewnie zależności od sądu jak rozpatrzy moją sprawę,proszę o poradę...

      ------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------
       
       
      Nie mam jeszcze żadnej sprawy w sądzie,lecz niedługo pewnie to nastąpi,czy ktoś może mi wytłumaczyć jak wygląda życie po upadłości,czy częściowo długi zostają umorzone?
       
       
    • korzenny
      By korzenny
      Znikają oszczędności, później znikają dochody, następne stoimy w kolejce do morza zadłużenia. Co o tym sądzicie? Opowie ktoś o swoim doświadczeniu z hazardem i chwilówkami?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: