Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie! 

 

Ameryki nie odkryje, kładąc na stół tezę, że to forum, to skarbnica wiedzy ale też taki mały wirtualny psycholog który daje nam nadzieję na lepsze jutro.

 

Temat który zakładam, tworzę zainspirowany dziennikiem i historia użytkownika LuckyLoosera.
Robię to szczególnie dla siebie, aby mieć wszystko w jednym miejscu, aby móc do tego wracać, analizować i sypac częściej, głowę popiołem.

 

Postanowiłem skończyć z niewiedzą, spontanicznym życiem i niekontrolowanym wydawaniem gotówki. Chcę opisać tutaj swoje poczynania nawet te najmniejsze. Chcę aby to był mój pamiętnik, jak to określił pięknie  mój inspirator, spowiedź przed samym sobą.

 

Komentarze są jak najbardziej mile widziane i bardzo ich oczekuje. Dla swojego porządku, aby mieć jakiś ład i skład w tym wszystkim najwyżej poproszę moderacje o usunięcie mało ważnych wpisów.

 

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / pierwotna kwota pożyczki /info

 

1.ING / 51/ 396 zł / 17 400 zł /

28 080 zł/ najdłuższa najwieksza ratalna/brak opóźnień 

 

2. ING /14 / 61 zł / 808 zł / 2400 zł /brak opóźnień 

 

3. ING / 3/ 41zl / 122zl / 1300 zł /brak opóźnień 

 

4. ING / 29 / 60 zł (w tym 7 zł ubezpieczenie) / 1380 zł / 2600 zł /brak opóźnień 

 

5. ING / 26 / 74zl / 1740 zł /2300 zł brak opóźnień 

 

*5 kredytów moich na moim koncie w ING /Łączna kwota wszystkich kredytów w ING -  21 450 zł /

 

Łączna kwota rat miesięcznych obciążających mnie co miesiąc - 630 zł 

 

6. ALIOR /32 / 186 zł / 5400 zł /7500 zł /brak opóźnień 

 

7.ALIOR /34/ 93 zł /2850 zł /3750 zł / brak opóźnień 

 

*2 kredyty moje na moim koncie Alior / Łączna kwota wszystkich kredytów Alior - 8250 zł /

 

Łączna kwota rat miesięcznych obciążających mnie - 279 zł 

 

To są kredyty ratalne bankowe które są na moim koncie. Łączna kwota comiesięcznych rat 280zl (Alior) + 630 (Ing))=  910 zł!!! 

 

Łączna kwota do zapłaty za oba kredyty (Alior +ING) 8250 ZŁ +21 450 ZŁ = 29 700 zl 

 

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / pierwotna kwota pożyczki /info

 

8. ING / 62 / 35 zł / 1630 zł / 2250 zł brak opóźnień 

 

9. ING / 26 / 50 zl / 1100 zl / 2200 zł brak opóźnień

 

10. ING / 70 / 40 zl / 2330 zł / 3000 zł brak opóźnień

 

11. ING / 72 /  145 zł / 6770 zł / 8500 zł brak opóźnień

 

12. ING / 75 / 85 zł / 5000 zł / 6000 zł brak opóźnień

 

13. ING / 68 / 240 zł / 13400 zł / 15100 zł brak opóźnień

 

To są kredyty ratalne moje, na koncie mojej partnerki, które wzięła za mnie. Łaczna kwota wszystkich kredytów ING na koncie partnerki  - 30 230 zł /

Łaczna kwota rat obciążających mnie co miesiąc - 600 zl!!

 

*Kredyty w BNP Paribas (najświeższe)
Tutaj odbiegam od schematu bo wyczajnie nie wiem jak to rozpisać dlatego będę sugerował się umowa i wypisywał tak jak jest w umowie. Zastanawiam się nad założeniem konta osobistego dla partnerki w BNP aby móc kontrolować kredyty, żeby wiedzieć ile jest do spłaty na chwilę obecną i ile rat do końca, tak jak mam wszystko klarownie wyjaśnione na aplikacji ING czy Alior. Dlatego też odbiegam od schematu bo nie wiem od czego mam odejmować już spłacone raty. 


** kredyty z BNP są ogólnie najgłupsze z tego względu, że brane były pod wpływem impulsu pocividowego. Brak pracy a co za tym idzie brak pensji nadrabiałem chwilówkami które aby spłacić musiałem ratowac się bankiem. 

 

1. Jeden pierwszy kredyt wzięty dla mnie. 
Wzięte - 14 500 zł do ręki. 
Do oddania lacznie - 22 910 zł 
Na koszty składa się :
-prowizja od udzielenia 351 zł 
-odsetki za cały okres kredytowania -5025zl 
- koszty  ubezpieczenia  wskazane  w  Umowie  jako  zabezpieczenie  Kredytu  za  cały  okres  obowiązywania  Umowy  3,045.00  zł,  (składkaubezpieczeniowa zależna jest od długości trwania okresu ubezpieczenia, sumy ubezpieczenia oraz wybranego pakietu ubezpieczenia), kosztkredytowany na wniosek Kredytobiorcy - jednorazowo doliczany przez Bank do kwoty Kredytu pobierany z kwoty Kredytu w dniu uruchomieniaKredytu.


Okres kredytowania - 84 raty
Spłacone - 5 rat
Zostało - 79rat
Rata - 273 zł 

 

Kredyt brany oczywiście na splate bodajże chwilówki która urosla na duże rozmiary oraz życie codzienne. Kredyt ten miał mi pomóc UREGULOWAĆ wszystko i żyć normalnie (tiaaaaaaaaaaaa).

 

 

2. Drugi najświeższy kredyt z którym się borykam, wzięty w grudniu 2020 roku, na uregulowanie potrzeb bieżących, małych długow i życie ponieważ w listopadzie również nie pracowałem i dostałem gówniana pensje. Pożyczka jest wzięta przez moją partnerkę, wzięliśmy ją "na pół" ale rozpisze pożyczkę całą bo umieszczę też szczegóły  z umowy.
1. Kwota - 7000 zł / 3500 zł moje
2. Do spłaty - 10 860 zł z uwzględniem wszystkich kosztow.


Tu również pożyczka jest ubezpieczona kredytowana jak w pożyczce wyżej.


3. Rata - 130 zł /65zl 
4. Rat - 84
5. Spłacono - 1 ratę /zostało 83

Łączna kwota rat obciążających mnie co miesiąc to - 340 zł (275+65) 

 

Suma wszystkich rat obciazajaych mnie co miesiąc - ING 630 ZŁ /ALIOR 280 ZŁ / ING 600 ZŁ / BNP 340 ZŁ 

ŁĄCZNIE - 630 +280+600+340 = 1850 ZŁ!! CO MIESIĄC!!! 

 

Łączna kwota zadłużenia to około 80. 000 zł oczywiście na chwilę obecną. Po doliczeniu odsetek jeśli spłacał bym cały okres kredytowania to jest kwota której nawet nie chce liczyć. 

 

KATEGORIA ZADŁUŻENIA INNE 
Tutaj sobie zanotuje zadłużenia u znajomych /rodziny. 


Kumpel - 300 zl 
Rodzina - 2100 zł 
Rachunki domowe - 1000zl 

 

Ostatni podpunkt mnie stresuje najbardziej, wynajmuje mieszkanie i zalegam z opłatami już długi czas. Mam bardzo w porządku właścicielkę i opłaca rachunki na bieżąco więc nic mi nie odetną, ale za chwilę minie rok od kiedy jej nie zapłaciłem za media. 


Kumpel odroczony w czasie ale w przeciągu 2 miesięcy muszę oddać. 
Rodzina poczeka. 


Łączna kwota wydatków "INNYCH" - 3400 ZŁ 

 

INNE WYDATKI COMIESIĘCZNE KTORYCH NIEUNIKNE 
- MIESZKANIE - 700 ZŁ 
- INTERNET + TV - 110 ZŁ 
- TELEFON - 30 ZŁ 


Łącznie - 700 +110 +30 =840 zł 

 

Dodając moje wszystkie zobowiązania oraz nieuniknione miesięczne wydatki daje nam to 1850 zl + 840 zł = 2700 zł Stałych miesięcznych opłat uwzględniając brak jakich kolwiek opóźnień. Za chwilę wzmianka o mojej pracy i zarobkach ale najpierw najgorsza rzecz której nie mam pomysłu jak  się pozbyć, więc chwilówki. 


Będzie to ostatnia kategoria moich zobowiązań, jak dla mnie najgorsza. 

 

CHWILÓWKI :


1. Vivus - wzięte 5400 zł do oddania 6250 zł 
Termin spłaty pożyczki 11.02 (dziś ostatni dzień ) 
Pożyczka już przedłużana 3krotnie ze względu na korzystne warunki (było to chyba 50 zl przy tak wysokiej kwocie ,więc uczciwe warunki które trochę dały oddechu)

* i tutaj jest najgorzej, nie mam na splate tego kredytu i mieć nie będę, nie wiem jaka obrać taktykę (o zarobkach i ewentualnej spłacie czego kolwiek, pozniej) 

 

2. Wonga - wzięte 3500 zł do oddania 2 raty po 1840 zł 1 rata do 04.03 2 rata do 04.04. 
Tej pożyczki potrzebowałem do spłaty czynszu i darmowych chwilówek które chciałem spłacić terminowo. Moim zdaniem Wonga (jeśli nie rozbijamy na dużo rat) jest w miarę spoko bo mają też opcje spłacić pożyczkę wcześniej odejmujac niektóre koszty. 

Będąc przy temacie chwilówek uprzedzając ewentualne pytania, wysyłałem pisma do firm pożyczkowych (w sumie tylko do vivusa bo nigdzie indziej do listopada zeszłego roku nie brałem chwilówek) o zwort kosztow ze wcześniej spłaconych kredytów. Dostałem koło 400 zł zwrotu, nie wiem czy jest to dobrze wyliczone, bije się w pierś bo pewnego czasu miałem podesłać papiery do Pana Łukasza, czego nie zrobiłem bo byłem podniecony faktem iż z Ing udało mi się wyrwać za wcześniej spłacone kredyty koło 3 tysięcy złotych co wtedy dało mi chwilowa stabilizację. Często/nie często  przedłużałem pożyczki w vivus ale raczej na nie duże kwoty. Napisałem do nich maila o zwrot kosztów przedłużen, ale odpisali ze przedłużenia nie ulegają zwrotowi ponieważ jest to moja dobrowolna decyzja, i jest to produkt który po prostu kupiłem. 


Lekka wzmianka o mojej pracy i  zarobkach. 
I tutaj jest głównie pies pogrzebany. O ile do 2020 roku dawałem sobie jakoś radę tak od marca 2020 jestem w ciąglej niestabilizacji materialnej. Pracuje w galerii handlowej na umowie zlecenie. Lockdawn dał mi się mega we w znaki. Nie pracowałem, a jak już dorwałem jakąś pracę to i tak byłem kolo 3 tyg w plecy. Niestety sytuacja z wirusem była nowa nie wiedziałem czego się spodziewać, zwyczajnie się bałem. W kwietniu i maju wziąłem pół pensji i zaczęły się już mega problemy. Od tego czasu już nic nie jest normalnie. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze w lutym dostanę 1500 zł wypłaty co mi nie starczy nawet na podstawowe opłaty. A dopiero następna "normalna" pensja przyjdzie 20go marca. 
Jeśli pracuje normalnie i zarabiam w miarę normalnie jestem w stanie zarobić 4. 000 zł miesięcznie. Pracuje około 22 dni w miesiącu, w tym 8 wolne, 4 ustawowo bo niedzielę obiekt mam zamknięty + 4 jakieś losowe dni w danym miesiącu. 

 

Oczywiście będę starał się te 4 losowe dni poświęcić na pracę i zwiększyć swoje dochody. Premie zdarzają się rzadko i są zależne od wyników z pracy, czasami jest 100 - 200zl ale są miesiące gdzie nie ma w ogóle. Ale dochodząc do meritum .
Moje zarobki 4.000)(dopiero  od 20go marca) 
Moje wydatki 2.700
Zostaje 1300 zł.
No i zostaje życie. Bo za coś żyć trzeba.

Potrzebuje około 900 zł na życie w miesiącu (Warszawa jednak kosztuje) więc zostaje mi że tak powiem 400 - 500zl na splate długów. I to mnie przeraża bo jest to marna kwota, patrząc na kwoty pożyczek, szczególnie tych w para bankach.


W tym roku kończę 30 lat. Brak perspektyw na przyszłość. Chciałbym się ożenić, mieć dziecko, jakoś żyć ale z tymi długami z tyłu głowy nie mogę.

Dużym krokiem dla mnie jest fakt napisania tego wszystkiego, zebrania tego do kupy, chcę wiedzieć na czym stoję i w jakiej dupie jestem.


Pożyczki bankowe są dla mnie priorytetem, co by się nie działo chce to spłacać terminowo, tylko martwią mnie Vivus i Wonga. Jak mam to rozegrać. Nie ukrywam że chciałbym dobrze żyć z wongom i ich jakoś uregulować. Na vivusie juz mi srendio zależy. Mam tam 49 kredytów(oczywiście już zamkniętych) . Zawsze wszystko idealnie spłacone. Raz miałem opóźnienie ale poszli mi na rękę i dałem radę splacic.

 

Niech to będzie mój dziennik i moja historia. Może będzie ostrzeżeniem albo wybawieniem dla kogoś z was. Może ktoś ma podobnie.

Zachęcam do komentowania i bede wdzięczny na wszelkie rady jakie dacie. Forum czytam regularnie czasami po kilka godzin dziennie, chce się uczyć i uwolnić się od tego cholerstwa już na zawsze, bo tak nie można. 

Będę sukcesywnie uzupełniał schemat, jeśli coś mi się przypomni badz będzie warte napisania, zrobię to. Jest to mój też pierwszy tak długi wpis więc może w między czasie będę coś modyfikował. 

 

Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam serdecznie Emileusz. 

 


 

Opublikowano

Dobrze, że się odezwałeś.

W tym całym tyglu bankowym brakuje jeszcze konsolidacji bankowej. Szczerze, pewnie wiele ofert będziesz miał w tym kierunku,, ale nie idź tą drogą bo ostatecznie utoniesz

Jeśli chodzi o parabanki to zająłbym się tym w drugiej kolejności bo jak się w bankach położysz z ratami to będzie masakra. Wbrew pozorom masz tutaj  niemal samą drobnicę bankową, ale dużo jej. Rodzine zostaw na sam koniec.

Na początek pomyślałbym o odzyskaniu wszystkiego co by się dało z dawnych zobowiązań i chwilówek. Opyl na allegro, olx zbędne Ci rzeczy, gadżety i inne bzdury.

Przytnij koszty jedzenia, mediów i telefonów. Wbrew pozorom w stolicy to najdroższe jest właśnie mieszkanie, lokum, reszta da się sensownie ogarnąć. Tu są też Biedronki, Carrefoury, itd, sporo żarcia można samemu zrobić i przywieźć od rodziny. Ostatecznie jak brakuje czasu na gotowanie, tanie zupy i potrawy  są w choćby w barze mlecznym Bambino na Hożej

Jeśli włączyłeś w temat partnerkę no to wspólnie teraz musicie to podjąć . I życzę żeby wasza miłość to przetrzymała. Dodatkowa robota u Ciebie i u niej będzie koniecznością. Próbujcie choćby nawet w InPoście (sortownia na Annopolu), i Warszawa generalnie ma sporo możliwości dorobienia. Generalnie to jest do ogarnięcia i dacie sobie rade

Opublikowano
18 minut temu, andrekost napisał:

Dobrze, że się odezwałeś.

W tym całym tyglu bankowym brakuje jeszcze konsolidacji bankowej. Szczerze, pewnie wiele ofert będziesz miał w tym kierunku,, ale nie idź tą drogą bo ostatecznie utoniesz

Jeśli chodzi o parabanki to zająłbym się tym w drugiej kolejności bo jak się w bankach położysz z ratami to będzie masakra. Wbrew pozorom masz tutaj  niemal samą drobnicę bankową, ale dużo jej. Rodzine zostaw na sam koniec.

Na początek pomyślałbym o odzyskaniu wszystkiego co by się dało z dawnych zobowiązań i chwilówek. Opyl na allegro, olx zbędne Ci rzeczy, gadżety i inne bzdury.

Przytnij koszty jedzenia, mediów i telefonów. Wbrew pozorom w stolicy to najdroższe jest właśnie mieszkanie, lokum, reszta da się sensownie ogarnąć. Tu są też Biedronki, Carrefoury, itd, sporo żarcia można samemu zrobić i przywieźć od rodziny. Ostatecznie jak brakuje czasu na gotowanie, tanie zupy i potrawy  są w choćby w barze mlecznym Bambino na Hożej

Jeśli włączyłeś w temat partnerkę no to wspólnie teraz musicie to podjąć . I życzę żeby wasza miłość to przetrzymała. Dodatkowa robota u Ciebie i u niej będzie koniecznością. Próbujcie choćby nawet w InPoście (sortownia na Annopolu), i Warszawa generalnie ma sporo możliwości dorobienia. Generalnie to jest do ogarnięcia i dacie sobie rade

1. Żadna konsolidacja nie wchodzi w grę bo wiem że utonę dodając sobie dodatkowe koszty. Juz wczensiej tak robiłem i tylko pogłębiło to moje problemy. (chyba że była by to konsolidacja z 0 oprocentowaniem i na warunkach lepszych niż obecne zobowiązania) ale z chwilówkami na koncie nie ma nawet o czym rozmawiać. 

2. Niby drobnica ale jak widać uzbierały się mega koszty. Rodzina wiadomo, zostawiam na sam koniec. 

3. Jeśli chodzi o odzyskanie kosztow, to nie wiem czy coś z tego będzie bo jak już wspomniałem, sporo kosztow odzyskałem. Ewentualnie mógłby zostać Vivus i kwoty za przedłużenia ale może zostawię to na ewentualną batalię sądowa. Nie wiem. 

4. Staram się nie jeść na mieście, jedzenie przygotowywać w domu ale to długotrwały proces przyzwyczajenia bo niedawno do zacząłem. Jeśli chodzi o sprzedaż jakiś rzeczy to nie mam za bardzo w czym wybierać. Chyba najcenniejsza rzeczą jaką mam materialną to konsola ps4. 

5. Na szczęście partnerka wie o wszystkim i stara się mnie wspierać, nawet w takim stopniu że nie raz ratowała mnie kredytem "ze swojego konta". Ona również posiada kilka kredytów ale jest to raczej niska kwota, około 15 tys Łącznie. 

6. Praca dodatkowa nie ma sensu w innym miejscu bo tak jak wspomniałem, mogę te dodatkowe dni dorobić u siebie w pracy i taki mam właśnie plan, żeby wziąć wiecej  zmian. 

 

Niestety jest ciężko, ale trzeba się z tym zmierzyć. Za błędy się płaci i to słono jak widać. 

 

Pozdrawiam Emileusz 

 

Opublikowano
8 minut temu, Emileusz napisał:

1. Żadna konsolidacja nie wchodzi w grę bo wiem że utonę dodając sobie dodatkowe koszty. Juz wczensiej tak robiłem i tylko pogłębiło to moje problemy. (chyba że była by to konsolidacja z 0 oprocentowaniem i na warunkach lepszych niż obecne zobowiązania) ale z chwilówkami na koncie nie ma nawet o czym rozmawiać. 

2. Niby drobnica ale jak widać uzbierały się mega koszty. Rodzina wiadomo, zostawiam na sam koniec. 

3. Jeśli chodzi o odzyskanie kosztow, to nie wiem czy coś z tego będzie bo jak już wspomniałem, sporo kosztow odzyskałem. Ewentualnie mógłby zostać Vivus i kwoty za przedłużenia ale może zostawię to na ewentualną batalię sądowa. Nie wiem. 

4. Staram się nie jeść na mieście, jedzenie przygotowywać w domu ale to długotrwały proces przyzwyczajenia bo niedawno do zacząłem. Jeśli chodzi o sprzedaż jakiś rzeczy to nie mam za bardzo w czym wybierać. Chyba najcenniejsza rzeczą jaką mam materialną to konsola ps4. 

5. Na szczęście partnerka wie o wszystkim i stara się mnie wspierać, nawet w takim stopniu że nie raz ratowała mnie kredytem "ze swojego konta". Ona również posiada kilka kredytów ale jest to raczej niska kwota, około 15 tys Łącznie. 

6. Praca dodatkowa nie ma sensu w innym miejscu bo tak jak wspomniałem, mogę te dodatkowe dni dorobić u siebie w pracy i taki mam właśnie plan, żeby wziąć wiecej  zmian. 

 

Niestety jest ciężko, ale trzeba się z tym zmierzyć. Za błędy się płaci i to słono jak widać. 

 

Pozdrawiam Emileusz 

 

Nie myślałeś o wakacjach kredytowych chocby w tych najstarszych kredytach?. Dałoby Ci to oddech i pozwoliłoby Wongę ogarnąć

Te dwie chwilówki,  które masz- to spośród wszystkich jakie tu mamy na forum są lajtowe

Bo Vivus czy Wonga owszem będą windykować, ale na tle innych to są firmy dosyć w porządku

Opublikowano
44 minuty temu, andrekost napisał:

Nie myślałeś o wakacjach kredytowych chocby w tych najstarszych kredytach?. Dałoby Ci to oddech i pozwoliłoby Wongę ogarnąć

Te dwie chwilówki,  które masz- to spośród wszystkich jakie tu mamy na forum są lajtowe

Bo Vivus czy Wonga owszem będą windykować, ale na tle innych to są firmy dosyć w porządku

1.Nie myślałem o wakacjach kredytowych, byłem na takowych od kwietnia zeszlego roku przez 3 miesiące w ING I ALIOR (na swoim koncie), to też tak na prawdę są jakieś koszty. 

2. Niby chwilówki "łagodne" ale spłacić trzeba. Najgorsze jest to, że nie mam pewności i wpływu na to, co będzie za tydzień, miesiąc jeśli chodzi o pracę. Każdy następny lockdawn to "sznur". Przebranżowienie w obecnej sytuacji jest za bardzo ryzykowne. Prace dodatkowe będą(zawsze są, czy to zastępcze) , ale nie spełni to w ogóle wymogów, miesięcznych priorytetów. 

 

Od jutra zacznie się koncert telefoniczny ?

 

Opublikowano
11 minut temu, Emileusz napisał:

1.Nie myślałem o wakacjach kredytowych, byłem na takowych od kwietnia zeszlego roku przez 3 miesiące w ING I ALIOR (na swoim koncie), to też tak na prawdę są jakieś koszty. 

2. Niby chwilówki "łagodne" ale spłacić trzeba. Najgorsze jest to, że nie mam pewności i wpływu na to, co będzie za tydzień, miesiąc jeśli chodzi o pracę. Każdy następny lockdawn to "sznur". Przebranżowienie w obecnej sytuacji jest za bardzo ryzykowne. Prace dodatkowe będą(zawsze są, czy to zastępcze) , ale nie spełni to w ogóle wymogów, miesięcznych priorytetów. 

 

Od jutra zacznie się koncert telefoniczny ?

 

Aplikacja Odebrać telefon i po temacie. Ewentualnie odbierasz telefony w poniedziałek i piątek i twardo mówisz że możesz zapłacić po 50-100 zł bo masz problemy z pracą przez covid, ewentualnie że zapłacisz więcej  jak będziesz mógł i tyle , olewasz mimo uszu ich presję, groźby. Twardo mówisz "mogę na ten moment dać 50-100 zł na ratę", babka czy gostek będzie gadał w międzyczasie różne rzeczy, a ty 50-100 zł. Zakończy rozmowę niemiło, ale przynajmniej kontrolujesz temat i wiesz ze grają tę samą śpiewkę. A spłacisz i tak według planu jaki obierzesz.

Najbardziej wydzwania Vivus bo oblatuje klika Call Centre od Warszawy po Chełm, ale dają też dużo opcji jak widzą że masz problemy. Tanie refinansowania , po 90 dniach jakies inne opcje.

Będzie dobrze i gitara tylko pilnuj się planu i swojej kobiety. To razem nie zginiecie i jest łatwiej.

Opublikowano

Cieszę się, że mogłem kogoś zmotywować :) 

 

Wakacje kredytowe zostaw na moment, kiedy nie będziesz mieć innego wyjścia. To są niestety zazwyczaj dodatkowe koszty i nie zawsze można je brać w nieskończoność, dlatego wychodzę z założenia, że z tego należy korzystać tylko w ostateczności. 

 

Dobrze, że partnerka wie, to zawsze pomaga. Będziesz miał możliwość pogadania z nią, nie trzeba się ukrywać z listami/telefonami itp.

 

Możliwości spłaty masz ok, gdy pracujesz normalnie. Problemem u Ciebie jest niestety stabilność zatrudnienia, a nie możesz za bardzo pozwolić sobie na ucięcie dochodów. Priorytetem jak wiesz są banki, chwilówki niech czekają. Jak pozamykają galerie, to dochody znowu spadną, a to spowoduje kolejne problemy, ale już w bankach. Ja na Twoim miejscu przemyślałbym taki scenariusz (zakładając, że te zwroty za wcześniejsze spłaty są rozliczone poprawnie):

1. Skonsultował z kimś, czy można z tych ubezpieczeń na kredytach bankowych zrezygnować. Każdy jeden, jeżeli ma ubezpieczenie bym tak przejrzał. 

2. W lutym czy tam w marcu będziesz już zalegać w bankach, bo niestety wypłata to 1500zł. 840zł na opłaty + reszta musisz się sprężyć i za 640zł się wyżywić- myślę, że dasz radę. W kolejnych miesiącach będziesz musiał nadrobić te opóźnienia, powinno Ci to zająć nie dłużej jak 4 miesiące przy założeniu, że będzie można normalnie pracować. Przejrzyj umowy, zerknij po ilu niespłaconych ratach bank może wypowiedzieć umowę i zaczynaj od tych, co ten okres mają najkrótszy. Jeżeli okres jest taki sam, to prostuj te, w których jest najwięcej do spłaty. Wypowiedziany relatywnie duży kredyt bankowy nie jest kompletnie Tobie na rękę. Generalnie jak w tych umowach jest minimum 2 raty, to nie powinno być lipy. 

3. Naprostujesz raty, to spłać tego kumpla. Potem zorientuj się jak nastroje u właścicielki mieszkania i jeżeli będzie naciskać, postaraj się jej uregulować kasę za media. Jak będzie stabilna sytuacja z pracą, to ja bym się nawet nie zastanawiał, tylko jej oddał wszystko i miał to z głowy. 

4. Banki naprostowane, kumpel spłacony, właścicielka już zakładam uregulowana. Minęło jakieś 7 miesięcy, przy założeniu, że stale zarabiasz te 4000 zł i zostaje nadwyżka 500zł / msc. 

5. Teraz opcje są dwie- albo wrócimy do względnej normalności i nie będziemy co chwilę zamykani/otwierani, albo wręcz odwrotnie. Ty nie wiesz jak będzie, ja nie wiem, można tylko przewidywać, więc ja bym przyjął wariant pesymistyczny i nie spłacał chwilówek, tylko co miesiąc odkładać nadwyżki w razie zamknięcia galerii tak by mieć na przeżycie, opłaty i raty bankowe. Jak nie dajesz rady sam oszczędzać, to wysyłaj te pieniądze rodzinie/partnerce na przechowanie. Będziesz lepiej spać. 

Chwilówki jak pójdą do sądu, to jeszcze po drodze będziesz mieć cesje, inne windykacje, potem EPU, minie trochę czasu. Niestety, ale najważniejsze jest by rząd znowu nie zaostrzył restrykcji, więc po prostu jak masz możliwość teraz dorabiania, to korzystaj maksymalnie jak możesz i lecisz punkt po punkcie jak rozpisałem. 

 

Po takim czasie, jeżeli będzie 99% pewności, że galerie już nie będą zamykane, sam zdecydujesz, czy te oszczędności, które odłożyłeś, chcesz przeznaczyć na dobrowolną spłatę chwilówki (zakładając, że jeszcze nie będą one w sądzie), czy chcesz ich do sądu powalczyć o oddalenie. 

 

Powodzenia!

Lucky

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Podstawowym krokiem do odzyskania kontroli nad finansami i wyjścia z długów jest znalezienie przyczyny problemów finansowych oraz przygotowanie realnego planu oddłużania. Należy zidentyfikować, co powoduje trudności, np. brak kontroli nad wydatkami, i na tej podstawie opracować budżet oraz strategię spłaty zobowiązań.

Ważne jest prowadzenie systematycznego dziennika finansowego, który pozwala na monitorowanie wydatków i analizę postępów w oddłużaniu. Taki pamiętnik finansowy pomaga utrzymać dyscyplinę i świadome zarządzanie budżetem, co jest kluczowe dla trwałej poprawy sytuacji finansowej.

Realny plan oddłużania powinien uwzględniać ustalenie miesięcznego budżetu, kontrolę wydatków, unikanie nowych zobowiązań oraz ewentualne negocjacje z wierzycielami. Regularne dokumentowanie działań i refleksja nad nimi wspiera utrzymanie motywacji i pozwala na bieżąco korygować strategię spłaty długów.

#oddłużanie #zarządzanie-finansami #plan-spłaty
Opublikowano
13 godzin temu, LuckyLooser napisał:

Cieszę się, że mogłem kogoś zmotywować :) 

 

Wakacje kredytowe zostaw na moment, kiedy nie będziesz mieć innego wyjścia. To są niestety zazwyczaj dodatkowe koszty i nie zawsze można je brać w nieskończoność, dlatego wychodzę z założenia, że z tego należy korzystać tylko w ostateczności. 

 

Dobrze, że partnerka wie, to zawsze pomaga. Będziesz miał możliwość pogadania z nią, nie trzeba się ukrywać z listami/telefonami itp.

 

Możliwości spłaty masz ok, gdy pracujesz normalnie. Problemem u Ciebie jest niestety stabilność zatrudnienia, a nie możesz za bardzo pozwolić sobie na ucięcie dochodów. Priorytetem jak wiesz są banki, chwilówki niech czekają. Jak pozamykają galerie, to dochody znowu spadną, a to spowoduje kolejne problemy, ale już w bankach. Ja na Twoim miejscu przemyślałbym taki scenariusz (zakładając, że te zwroty za wcześniejsze spłaty są rozliczone poprawnie):

1. Skonsultował z kimś, czy można z tych ubezpieczeń na kredytach bankowych zrezygnować. Każdy jeden, jeżeli ma ubezpieczenie bym tak przejrzał. 

2. W lutym czy tam w marcu będziesz już zalegać w bankach, bo niestety wypłata to 1500zł. 840zł na opłaty + reszta musisz się sprężyć i za 640zł się wyżywić- myślę, że dasz radę. W kolejnych miesiącach będziesz musiał nadrobić te opóźnienia, powinno Ci to zająć nie dłużej jak 4 miesiące przy założeniu, że będzie można normalnie pracować. Przejrzyj umowy, zerknij po ilu niespłaconych ratach bank może wypowiedzieć umowę i zaczynaj od tych, co ten okres mają najkrótszy. Jeżeli okres jest taki sam, to prostuj te, w których jest najwięcej do spłaty. Wypowiedziany relatywnie duży kredyt bankowy nie jest kompletnie Tobie na rękę. Generalnie jak w tych umowach jest minimum 2 raty, to nie powinno być lipy. 

3. Naprostujesz raty, to spłać tego kumpla. Potem zorientuj się jak nastroje u właścicielki mieszkania i jeżeli będzie naciskać, postaraj się jej uregulować kasę za media. Jak będzie stabilna sytuacja z pracą, to ja bym się nawet nie zastanawiał, tylko jej oddał wszystko i miał to z głowy. 

4. Banki naprostowane, kumpel spłacony, właścicielka już zakładam uregulowana. Minęło jakieś 7 miesięcy, przy założeniu, że stale zarabiasz te 4000 zł i zostaje nadwyżka 500zł / msc. 

5. Teraz opcje są dwie- albo wrócimy do względnej normalności i nie będziemy co chwilę zamykani/otwierani, albo wręcz odwrotnie. Ty nie wiesz jak będzie, ja nie wiem, można tylko przewidywać, więc ja bym przyjął wariant pesymistyczny i nie spłacał chwilówek, tylko co miesiąc odkładać nadwyżki w razie zamknięcia galerii tak by mieć na przeżycie, opłaty i raty bankowe. Jak nie dajesz rady sam oszczędzać, to wysyłaj te pieniądze rodzinie/partnerce na przechowanie. Będziesz lepiej spać. 

Chwilówki jak pójdą do sądu, to jeszcze po drodze będziesz mieć cesje, inne windykacje, potem EPU, minie trochę czasu. Niestety, ale najważniejsze jest by rząd znowu nie zaostrzył restrykcji, więc po prostu jak masz możliwość teraz dorabiania, to korzystaj maksymalnie jak możesz i lecisz punkt po punkcie jak rozpisałem. 

 

Po takim czasie, jeżeli będzie 99% pewności, że galerie już nie będą zamykane, sam zdecydujesz, czy te oszczędności, które odłożyłeś, chcesz przeznaczyć na dobrowolną spłatę chwilówki (zakładając, że jeszcze nie będą one w sądzie), czy chcesz ich do sądu powalczyć o oddalenie. 

 

Powodzenia!

Lucky

Cześć Lucky! Nawet nie wiesz jak się cieszę że odpisałeś w tym temacie. Bardzo też jestem ciekaw jak u Ciebie, ale nie chce Ci zaśmiecać dziennika krótkimi pytaniami. 

 

1. Ogólnie kredyty są bez ubezpieczeń, tylko BNP sa ubezpieczone, warunkiem wzięcia kredytu było przyjęcie ubezpieczenia. Ale fakt, należało by podesłać do kogoś umowy aby przeanalizować czy nie można z tego zrezygnować. 

 

2. Bardzo Ci dziękuję za takie zaangaowanie w moja sprawę ale już tłumaczę jak to wygląda "bliżej". 

Ogólnie nie chce dopuszczać myśli, że będę zalegał z ratami bankowymi. Tutaj jestem w stanie pożyczyć pieniądze byle te kredyty spłacić tym bardziej że to nie do końca tak kolorowo wygląda. Kredyt w Ing (na moim koncie) jest pobierany automatycznie z konta. Mam pobierane raty 17go każdego miesiąca a wypłatę mam różnie, mają czas od 15-25go na wysłanie pieniędzy. Więc jeśli wypłata przyszła by 15go bądź 16go to mogę te pieniądze wypłacić, ale z reguły przychodzi koło 20go i już automatycznie jestem na minusie. 

Mogę jedynie przeczekać z aliorem 280 zł bo tam spłacam raty ręcznie, ale tak jak mówię nie chce mieć opóźnień. 

Kredyty z Ing ( z konta mojej partnerki) + BNP (z konta mojej partnerki) są ze tak powiem nie do ruszenia i nie mogę z tym nic zrobić. Moja kobieta powinna wysyłać mi 700 zl miesięcznie na mieszkanie  ale ze wysokość rat które mam  u niej, wynoszą 600 zl, tak dostaje 100 zl na konto i muszę zapłacić mieszkanie. Kredyty na BNP są na nią i nie mogę jej psuć historii ani dopuścić do takiego stanu żeby nie zapłacić jej raty. 

 

Więc nie mam pojęcia jak rozdysponować to marne 1.5 tys jałmużny która dostanę na dniach. 

Darmowe kredyty już chyba wykorzystane, od rodziny już raczej też ciężko będzie mi pożyczyć, bo też się nie przelewa.

 

Pozdrawiam Cie serdecznie Lucky ?

 

 

 

Opublikowano

Ja tez myślałem ze z rodzina będzie ciężko. Dług to wstyd, strach, trudne rozmowy, niestety to wszystko się z tym wiąże. Warto rozmawiać, podzielić się tym z rodzina i popytać o opcje - może ktoś Ci jednak pomoże. Ja osobiście mocno się zdziwiłem ile maja jeszcze wiary we mnie najbliżsi.

 

...ale przede wszystkim poukładanie sobie wszystkiego w głowie, jak byłem przed 30 tez miałem dołki, No może nie 90 tys ale w skali moich zarobków było to równie przytłaczające ale moje nastawienie było złe, robiłem wszystko by złe nawyki utrzymać, rozłożyć w czasie zobowiązania i żyć lekka dalej...aż do momentu gdy przychodzi to 30 lat (w moim przypadku 31) i nagle zdajesz sobie sprawę ze to wszystko było nic warte, te wakacje na kredyt, ten samochód na który mnie nie było stać i inne rzeczy. Ja swoją przygodę ale ta prawdziwa ostatnia zacząłem od sprzedaży wszystkiego co mnie wpędziło w te długi, samochód, rower, aparat, telefon, tablet, laptop, konsole z grami,  amplituner, telewizor, jakies inne bzdety. 
Jedzenie na mieście to tylko na specjalne okazje. Kiedyś dużo zamawialiśmy, teraz przekułem to na zdrowe gotowanie w domu i generalnie oboje jesteśmy zadowoleni a jest taniej.

Z praca tez można powalczyć, ja poszukałem podwyżki, potem dodatkowej pracy. Nie jest to łatwe, ale jak ma się 30 lat i plany na własne mieszkanie i dzieci to trzeba niestety te 3-5 lat sie przestawić na spłatę i naprawę sytuacji. Mając 35 lat i sytuacje wyjściowa jeszcze starczy czasu by wszystko sobie ułożyć :) ale trzeba chcieć.

 

Ja poprzednio naprawiłem swoje błędy, dostawałem jakis duży zastrzyk gotówki od rodziny, czy choćby ze sprzedaży spadku komuś w rodzinie, to co zostawało rozkładałem na jak najdłuższy czas i do pół roku łapałem sie na tym ze znowu pożyczyłem...na coś co mi nie było w ogóle potrzebne.

 

Jest sporo filmów odnośnie długów i radzenia sobie z nimi na YT - warto pooglądać, słuchanie na początku boli ale daje szersza perspektywę.

U mnie ostatecznie realna utrata drugiej osoby wraz z twardymi postanowieniami wobec siebie i niej oraz głębsze przemyślenia sprowadziły na zimie i tego się trzymam. 
 

Zastanawiałem się czy w ogóle coś pisać i czy wniosę coś do tematu a tak się rozpisałem...

Opublikowano

To może ja dołożę swoje trzy grosze, bo już praktycznie wyszedłem z chwilówek jakieś 2/3 lata a teraz cisnę kredyty i nadpłacać jak mogę.

Ja dwa razy wpadałem w spirale chwilówek w 2015 na kwotę 20tys (pomogła rodzina) i później w 2017 już się chciałem wieszać (ale tak serio) bo w chwilówkach było około 45tys do tego kredyty jakieś 200tys. Znowu pomogła rodzina i wyszedłem na prostą.

Teraz jak na to patrzę to sam mi żal siebie ze o takie gowniane pieniądze chciałem się targać na siebie.

Jesli mam Ci coś doradzić to pomyśl nad inną pracą lub dorobieniem gdzieś, ale tak serio.

Ja byłem świadomy ze za mało zarabiam i zacząłem stawać na głowie żeby tylko więcej zarabiać, zgłaszałem się na rekrutacje u mnie w firmie na wyższe stanowiska i miałem parcie a przede wszystkim bardzo chciałem iść wyżej i w końcu zarabiać więcej.

W przeciągu 3lat moje zarobki zwiększyły się 3krotnie. Jeśli czegoś pragniesz i jesteś zdeterminowany to to osiągniesz. 
Oczywiście opisałem to w maksymalnym skrócie aby nie zaśmiecać Ci Twojego tematu.

 


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

Dodam tylko tyle ze teraz zarabiając grubo powyżej średniej krajowej, żyje za 1000zl miesięcznie (opłaty, paliwo, jedzenie, papierosy) całą resztę przeznaczam na kredyty aby się w końcu uwolnić od nich całkowicie. 

Opublikowano

Ja dwa razy, raz na 200 koła i raz na 140, szybko te 10 lat z wami niedługo minie. 

Opublikowano
7 godzin temu, Leon444 napisał:

To może ja dołożę swoje trzy grosze, bo już praktycznie wyszedłem z chwilówek jakieś 2/3 lata a teraz cisnę kredyty i nadpłacać jak mogę.

Ja dwa razy wpadałem w spirale chwilówek w 2015 na kwotę 20tys (pomogła rodzina) i później w 2017 już się chciałem wieszać (ale tak serio) bo w chwilówkach było około 45tys do tego kredyty jakieś 200tys. Znowu pomogła rodzina i wyszedłem na prostą.

Teraz jak na to patrzę to sam mi żal siebie ze o takie gowniane pieniądze chciałem się targać na siebie.

Jesli mam Ci coś doradzić to pomyśl nad inną pracą lub dorobieniem gdzieś, ale tak serio.

Ja byłem świadomy ze za mało zarabiam i zacząłem stawać na głowie żeby tylko więcej zarabiać, zgłaszałem się na rekrutacje u mnie w firmie na wyższe stanowiska i miałem parcie a przede wszystkim bardzo chciałem iść wyżej i w końcu zarabiać więcej.

W przeciągu 3lat moje zarobki zwiększyły się 3krotnie. Jeśli czegoś pragniesz i jesteś zdeterminowany to to osiągniesz. 
Oczywiście opisałem to w maksymalnym skrócie aby nie zaśmiecać Ci Twojego tematu.

 


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

 

 

Dodam tylko tyle ze teraz zarabiając grubo powyżej średniej krajowej, żyje za 1000zl miesięcznie (opłaty, paliwo, jedzenie, papierosy) całą resztę przeznaczam na kredyty aby się w końcu uwolnić od nich całkowicie. 

 

 

Nawet nie wiesz jak bardzo takie posty motywują jak ten Twój post Leon. Dzięki.

Opublikowano

Cześć i czołem kluski z makaronem! 

Od napisania pierwszego posta w moim "dzienniku" minęło trochę czasu, w tym czasie osiągnąłem jedynie komfort lekko psychiczny bo do finansowego daleko. Psychiczny, nie dlatego że pozbyłem się dlugow, tylko byłem dzięki forum na tyle wyedukowany żeby odciąć się od tego troszkę. W zasadzie nic się wielkiego nie działo, kredyty bankowe spłacam regularnie, chwilówki olałem totalnie i obserwuję co się dzieje. Niedługo opiszę wszystko dokładnie tak jak w pierwszym moim poście żeby mieć to ładnie w jednym miejscu. Może tępo wychodzenia z dlugow nie jest zatrważające ale chociaż tyle że nie biorę kolejnych (nie licząc pożyczek prywatnych bo te się czasami zdarzają u rodziny lecz są to małe kwoty)

Na chwilę obecną, jedyne co mnie nurtuje to SMS od NET CREDIT / IN CREDIT o treści :

 

"Witamy! W zwiazku z zadluzeniem wynikajacym z umowy pozyczki numer ********** zawartej w dniu *******. informujemy, iz ze wzgledu na brak splaty zobowiazania na warunkach wskazanych przez wierzyciela Twoja pozyczka zostala zakwalifikowana do cesji wierzytelnosci. Zespol Incredit, 225987110"

 

Ta cesja została zakwilifokowana dopiero i nieiwaodomo kiedy do finalizacji dojdzie  czy już dokonano cesji tej wierzytelności i czekać na sąd? Tydzień temu zaproponowali mi umorzenie odsetek (ok 600 zl) i splata samego kapitału (ok 2800) no ale nie mam takich pieniędzy na chwilę obecną i nie skorzystałem, gdy termin minął wysłali takiego smsa. 

 

Epu na razie czyste, brak nowych spraw. Pozdrawiam forumowiczów. 

Opublikowano

Jeśli faktycznie dojdzie do cesji, otrzymasz od nich informację w tej sprawie. Na razie jest mowa o tym, że jesteś wstępnie do cesji zakwalifikowany - oni zawsze tak piszą. Także spodziewaj się cesji w najbliższym czasie.  

Opublikowano
8 godzin temu, Emileusz napisał:

Cześć i czołem kluski z makaronem! 

Od napisania pierwszego posta w moim "dzienniku" minęło trochę czasu, w tym czasie osiągnąłem jedynie komfort lekko psychiczny bo do finansowego daleko. Psychiczny, nie dlatego że pozbyłem się dlugow, tylko byłem dzięki forum na tyle wyedukowany żeby odciąć się od tego troszkę. W zasadzie nic się wielkiego nie działo, kredyty bankowe spłacam regularnie, chwilówki olałem totalnie i obserwuję co się dzieje. Niedługo opiszę wszystko dokładnie tak jak w pierwszym moim poście żeby mieć to ładnie w jednym miejscu. Może tępo wychodzenia z dlugow nie jest zatrważające ale chociaż tyle że nie biorę kolejnych (nie licząc pożyczek prywatnych bo te się czasami zdarzają u rodziny lecz są to małe kwoty)

Na chwilę obecną, jedyne co mnie nurtuje to SMS od NET CREDIT / IN CREDIT o treści :

 

"Witamy! W zwiazku z zadluzeniem wynikajacym z umowy pozyczki numer ********** zawartej w dniu *******. informujemy, iz ze wzgledu na brak splaty zobowiazania na warunkach wskazanych przez wierzyciela Twoja pozyczka zostala zakwalifikowana do cesji wierzytelnosci. Zespol Incredit, 225987110"

 

Ta cesja została zakwilifokowana dopiero i nieiwaodomo kiedy do finalizacji dojdzie  czy już dokonano cesji tej wierzytelności i czekać na sąd? Tydzień temu zaproponowali mi umorzenie odsetek (ok 600 zl) i splata samego kapitału (ok 2800) no ale nie mam takich pieniędzy na chwilę obecną i nie skorzystałem, gdy termin minął wysłali takiego smsa. 

 

Epu na razie czyste, brak nowych spraw. Pozdrawiam forumowiczów. 

Skąd się wzięło to net credit? W postach z lutego jej nie było, a piszesz, że się nie zadłużasz dalej. Był vivus i Wonga. 

Opublikowano
W dniu 13.09.2021 o 14:59, juja napisał:

Skąd się wzięło to net credit? W postach z lutego jej nie było, a piszesz, że się nie zadłużasz dalej. Był vivus i Wonga. 

Widać, że jest nowa bo cesja jest po miesiącu od wymagalnosci 

Opublikowano
7 minut temu, Angelika03 napisał:

Widać, że jest nowa bo cesja jest po miesiącu od wymagalnosci 

Masz rację, więc jednak w tej spowiedzi coś idzie nie tak, skoro jest napisane, że nie ma nowych zadłużeń :(

Opublikowano
W dniu 14.09.2021 o 17:25, juja napisał:

Masz rację, więc jednak w tej spowiedzi coś idzie nie tak, skoro jest napisane, że nie ma nowych zadłużeń :(

Ależ atak, pierwszego posta pisałem 11 lutego, pożyczkę w net credit wziąłem 2go marca i była to ostatnia pożyczka jaką wziąłem, jest ona już przeterminowana pół roku, 180 dni po terminie. Od tamtej pory się nie zadłużam i nie mam żadnych nowych zobowiązań. Banki spłacam regularnie i kwoty sukcesywnie się pomniejszają ale jeszcze daleka droga. Ale gratuluję Paniom skrupulatności w przeszukiwaniu mojego tematu i wyłapywaniu szczegółów, czujnym trzeba być ?


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

W dniu 14.09.2021 o 17:16, Angelika03 napisał:

Widać, że jest nowa bo cesja jest po miesiącu od wymagalnosci 

Fakt faktem została wzięta niecały miesiąc po napisaniu pierwszego posta ale zadna nowa, jest 189 dni po terminie. Żadnych świeżych, zobowiązań w parabankach nie mam. 

Opublikowano

Cześć i czołem kluski z makaronem!

 

Z mojego dziennika, zrobi się zaraz rocznik więc pora na kilka aktualizacji tym bardziej że powoli zaczyna się coś "dziać".

Od mojego wpisu z lutego mija 10 miesięcy. 
Na początek pora na aktualizacje kredytów bankowych. Będę pisał stan jaki był i jaki jest obecnie dla mojej klarowności wpisu. 

 

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / pierwotna kwota pożyczki /info

 

BYLO-
1.ING / 51/ 396 zł / 17 400 zł /
28 080 zł/ najdłuższa najwieksza ratalna/brak opóźnień 

JEST - 
1.ING / 44/ 405 zł (zwiększona stopa oprocentowania) / 15 400 zł / 28 080/ najdłuższa najwieksza ratalna / brak opóźnień / - 2000 zł ze stanem poprzednim 

 

BYŁO -
2. ING /14 / 61 zł / 808 zł / 2400 zł /brak opóźnień

JEST -
2.ING / 4 / 61zl / 240zl /2400 zł /brak opóźnień / - 568 zł ze stanem poprzednim

 

BYŁO -
3. ING / 3/ 41zl / 122zl / 1300 zł /brak opóźnień

JEST -
3.POŻYCZKA SPŁACONA!! /- 122 zł ze stanem poprzednim

 

BYLO -

4.ING / 29 / 60 zł (w tym 7 zł ubezpieczenie) / 1380 zł / 2600 zł /brak opóźnień

JEST -
4. ING / 19 /60 zl (w tym 7 zł ubezpieczenie) / 930 zł / 2600/ brak opóźnień/ - 450 zł ze stanem poprzednim

 

BYLO -
5. ING / 26 / 74zl / 1740 zł /2300 zł brak opóźnień

JEST -
5. ING / 16 /74 zł /1100 zł /2300 zł /brak opóźnień / - 640zl ze stanem poprzednim

 

* na moim koncie Ing zostały 4 kredyty gotówkowe, 1 udało się spłacić całkowicie.


BYŁO - 21.450 zł do spłaty
JEST - 17.700 zł do spłaty


- 3750 zł ze stanem poprzednim 

 

Ile udało się spłacić? - 3750 zł tyle udało się spłacić przez te 10 miesięcy łącznie na tych kredytach które są na moim koncie. Nic nie nadplacalem, po prostu dbałem o to żeby środki były co miesiąc na spłatę rat tych pożyczek. Rat bankowych pilnuje jak oka w głowie. Kwota z nóg nie zwala ale cegiełka do zmniejszenia długu postawiona. Od kwietnia odejdzie kolejna rata, zostaną 3 zobowiązania więc światełko się tli nadal.

Laczna kwota rat miesięcznych obciążających mnie co miesiąc - 600 zl 


-to w porównaniu z poprzednim stanem 30 zł mniej. Myślę nad rezygnacja z ubezpieczenia będzie to zawsze 7 zł mniej miesięcznie, a w związku ze wzrostem stopy przy 1 kredycie ze tak powiem, się wyrówna. 1 kredyt największy był 3 miesiace na karencji stąd mniejsza ilość spłaconych rat. Żadnych opóźnień.

 

Raty Alior

 

6.BYLO - 
ALIOR /32 / 186 zł / 5400 zł /7500 zł /brak opóźnień
6.JEST - 
ALIOR /25/ 193zl (zwiększona stopa oprocentowania ) / 4400 zl/7500zl/brak opóźnień 


-1000 zł ze stanem poprzednim 

 

7.BYLO -
ALIOR /34/ 93 zł /2850 zł /3750 zł / brak opóźnień

JEST - 

7. ALIOR/27/ 96 zł (zwiększona stopa oprocentowania) /2350 zł /3750 zł /brak opóźnień 


-500 zł ze stanem poprzednim 

 

Płacone na czas, zszedłem 1500 zł w ciągu 10 miesięcy. 3 miesiące były kredyty zawieszone stąd tak mała kwota. 

 

BYLO- 8250 zł 
JEST - 6750 ZŁ 

 

Kwota sukcesywnie się pomniejsza. Dbałem o to aby środki były zawsze ba spłatę. Jeszcze około 2 lat męczarni z Aliorem. O ile kwota się zmniejszyła tak kwota miesięcznych rat urosla do 290 zł 

 

Łącznie obciążenie co miesiąc ratami Alior banku - 290 zł 

 
BYŁO - 
8. ING / 62 / 35 zł / 1630 zł / 2250 zł brak opóźnień 
JEST - 
8. ING /52/ 35zl / 1410 zł / 2250 zł /brak opóźnień / - 220zl ze stanem poprzednim 

 
BYŁO - 
9. ING / 26 / 50 zl / 1100 zl / 2200 zł brak opóźnień
JEST - 
9. ING /16/ 46 zł / 700 zł / 2200zl brak opóźnień / - 400 zł ze stanem poprzednim 

 
BYŁO - 
10. ING / 70 / 40 zl / 2330 zł / 3000 zł brak opóźnień
JEST - 
10. ING /60 / 40 zł /2040zl/ 3000 zł brak opóźnień / - 290 zł ze stanem poprzednim 

 
BYLO - 
11. ING / 72 /  145 zł / 6770 zł / 8500 zł brak opóźnień
JEST - 
11. ING /62/ 145 zł / 5000 zł / 8500 zł brak opóźnień / - 1770 zł ze stanem poprzednim 

 
BYŁO - 
12. ING / 75 / 85 zł / 5000 zł / 6000 zł brak opóźnień
JEST - 
12. ING /65 /85 zł / 4400 zł / 6000 zł brak opóźnień / - 600 zl ze stanem poprzednim 


BYŁO - 
13. ING / 68 / 240 zł / 13400 zł / 15100 zł brak opóźnień
JEST -
13. ING / 58 / 240 zl / 11800 zł / 15100zl
brak opóźnień / - 1600zl


To są kredyty ratalne moje, na koncie mojej partnerki, które wzięła za mnie. Łaczna kwota wszystkich kredytów ING na koncie partnerki  - 25. 400  zł /

 

BYŁO - 30. 230 ZŁ 
JEST - 25. 400 ZŁ 

 

-4830 zł ze stanem poprzednim 

 

Łaczna kwota rat obciążających mnie co miesiąc - 600 zl!!

W 10 miesięcy spłacone prawie 5 tys złotych na tych kredytach. Pozytywów ciężko szukać . Mała cegiełka dołożona. Fajnie ze żaden kredyt nie jest dłuższy niż 70 miesięcy, jeden kończy się za 16. I to by było na tyle. 600 zl miesięcznie na te kredyty to dalej dużo i prędko się to nie zmieni. 

 

BNP 
BYŁO - 
8.BNP /79/273 zł /21545 zł / 22910 zł 

JEST - 
8.BNP/69 / 273 zł /18.805/ 22.910(14 500 kapitał) / brak opóźnień 

 

Łącznie splacono 15 rat co obniza pożyczkę o 4095 zł ale liczę 10 rat ponieważ tyle minęło od ostatniego wpisu a obliczam spadek właśnie z tego okresu. 


-2730 zł ze stanem poprzednim 

 

BYŁO - 
9. BNP /83/130 zł /10730 zł /10860zl 

JEST - 
9. BNP /73/ 130zl/ 9430 zł / 10860 zł

 

Łącznie spłacono 11 rat ale liczę 10 ponieważ tyle minęło od ostatniego wpisu a obliczam spadek właśnie z tego okresu.


-1300 zł ze stanem poprzednim

 

Na obu kredytach BNP udało się łacznie spłacić 4 tys złotych.
Łączna kwota miesięcznych rat w tym banku - 403 zł 

 

BYLO - 32. 275 ZŁ
JEST - 28.235 ZŁ 

 

Schemat łączenia opłat trochę zmieniam. Nie wliczam kredytów które opłacam na koncie mojej partnerki z tego względu, że opłaca ona te kredyty z opłat czynszu które powinna wysyłać mi co miesiąc. Ale kwota czynszu płaconego będzie na moim koncie - 1400 zł. 

 

Laczna kwota rat bankowych - 1300 zł 

Czynsz - 1400 zł 

Łącznie - 2700 zł 

Telefon +internet =150 zł 

Łącznie - 2850 zł 

Sukcesywnie też spłacam kumpla co miesiąc jakimiś wpływami, czasami bywało tak że nie oddałem nic a do pożyczyłem jeszcze 200-300zl. Na chwilę obecną jestem winny 400 zł. Rodziny nie ruszyłem. 

Rachunki w mieszkaniu urosly do 1800 zł narazie nie spłacam nic. Od stycznia mam plan wysyłać za czynsz 1500 zł gdzie 100 zł będzie szło na poczet rachunków i jakoś to będzie. 

 

Podsumowując ten aspekt przy dobrych wiatrach zostaje 900-1tys zł miesięcznie. Ale zawsze coś wypadnie, a to ząb leczony kanałowo albo troszkę większą kwota oddania koledze. Z pozytywów w moim życiu to się zaręczyłem ? więc też wydatek jednak zrobiony z umiarem.

I tak na prawdę zostaje jedynie na życie i przeżycie do kolejnej wypłaty. A gdzie tu spłacać jeszcze jakieś chwilówki. Teraz właśnie ten aspekt bo coś zaczyna się dziać. 

 

Chwilówki :

 

1.Chwilówki Vivus 

 

Vivus - Wzięte - 5400 zł do oddania -6250 zł jeśli spłacę do 11.02.21 / pożyczka opóźniona 300 dni! Do spłaty na chwilę obecną - 6800 zł 

 

+550 zł ze stanem poprzednim. 

 

Termin spłaty pożyczki - 11.02.21


45 dni - trzymał Vivus, maile, zniebyt częste telefony, kilka listów.

30 dni - windykowal Kaczmarski, po 30 dniach oddał do Vivusa, pierwsza propozycja rat x10.

30 dni -  wróciło - Vivus, propozycja umorzenia 40%

45dni - windykowal credit expres inkaso

135 dni - chyba nie windykowal nikt, zero maili od windy, w tym czasie maile od Vivusa z propozycją umorzenia 50 %długu.

30 dni - od prawie miesiąca  zaczął windykować Kaczmarski Inkasso.


Co zamierzam?
Nie wiem, nic nie wpłacałem na poczet tej pożyczki, refinansowalem 3 razy ale były to kwoty niskie 40-50zl więc uznajmy to za uczciwa propozycje.
Telefonów nie odbierałem żadnych, ani od Vivusa ani od widykatorow z nikim nie rozmawiałem. Po cichu liczę na 3cie umorzenie części kosztów, a może wtedy spod ziemi zroganizuje pieniądze i spłacę Vivusa i rozliczę się z reszty pitem? Nie wiem.

 

2.

Chwilówki WONGA

 

1. 01.02. 21 - zaciągnięte 3500 zł pożyczki na 2 raty po 1837. zł więc łączna kwota do oddania 3675 zł. Termin I raty 04.03
Termin II raty 04.04. 21 - brak spłaty.

 

2. 02.04. 21 zaczelo windykować Credit Expres Inkasso które umownie będę nazywał CEis.

3. 27.04 - propozycja od CEis rat. Nie skorzystałem.

4. Windykowali długo i nieskutecznie.
     20.07. 21 przed sądowe wezwanie do zapłaty. Kwota - 3813.46 zł

 

5. 23.08 - ostatni mail od CEis z informacją o możliwości sprzedaży.

 

6. 11.10. 21 - 1 mail od Kruka z informacją o zakupie przez nich mojego długu. Kwota - 3870 zł

7. 16.11 - mail i informacja o możliwości sprzedaży do BIGu, czas na decyzję do 15.12. 21

kwota - 3970 zł - nie podjąłem żadnych działań.

Co zamierzam?
Jako że sprawa z pożyczka z net credit jest już w EPU, pomyślałem że może dogadam się z Krukiem o raty aby oszczędzić sobie kolejnej sądowej sprawy. . Mam możliwość rozłożenia tego nawet na 24 raty co dało by mi około 170 zł miesięcznie. Mimo słabej sytuacji finansowej jestem w stanie iść z nimi na taką ugodę. Czy słusznie? W tym kredycie odsetki nie są horrendalne dlatego myślę o spłacie. Spłacać? Dogadywać się? Może jakieś podpowiedzi jak gadać z Ptaszyskiem?

 

3.

Chwilówka NET CREDIT

 

Jest to pożyczka której nie planowałem, wzięta po napisaniu 1go posta tutaj z moją spowiedzią. Niestety byłem zamknięty z pracą do 1go lutego. Nie miałem środków na opłatę podstawowych rzeczy stąd to zaciągnięcie, ale do rzeczy :

 

1. Wzięte 2550 zł w NET CREDIT termin spłaty 01.04.21 kwota - 3271.52 zł brak spłaty w terminie. Miesiąc windykowal NET CREDIT po czym sprzedał do IN CREDIT 

 

2. 07.05.21 - IN CREDIT dokonał zakupu. 

3. 21.07.21 - informacja od in credit o możliwości sprzedania długu.

4. Z tego co wywnioskowałem po mailach na rzecz In Credit działało jakieś Aforti? Kilka maili od nich, ale szata graficzna identyczna jak w  przypadku in credit.

 

5. 31.08 21 - propozycja umorzenia części długu. Chcieli 2800 zł do spłaty więc tylko nieco ponad kapitał. Nie skorzystałem.

 

6. 10.09. 21 - IN CREDIT informuje mnie o możliwości cesji wierzytelności.

 

7. 26.11 - 1 moja w życiu sprawa w Epu. Pozywa Svea Economy Cyprus.

8. 13.12 - sprawa z automatu umorzona.

Co zamierzam?
Nie wiem, w tym wypadku chyba będę się bronił za pomocą mecenasa prawdopodobnie skorzystam z usług Pana Łukasza. Z tego co wywnioskowałem sporo spraw można wygrać. Oczywiście się nie nastawiam na zwycięstwo ale myślę że można z nimi powalczyć. I taki chyba podejmę plan działania przynajmniej z tą pożyczka. Niestety Svea pozwala mnje na nieprawidłowy adres. Gdy wyskoczył pozew na Epu postanowiłem poczekać na nakaz i wraz z przeciwem wysłać info o poprawnym adresie. Niestety umorzono z automatu i teraz nie wiem co dalej, czy Svea pozwie ponownie do Epu czy już rejon? Boje się że nie odbiorę korespondencji na starym adresie bo nie mam jak i przegapię. Będę dzwonił do sądu bo z tego co rozumiem jeśli chciałbym poinformować firmę Svea o prawidłowym adresie, musiał bym wysłać do nich pismo tam na ten Cypr? Bo innego adresu nie znajduje?

 

Słowem podsumowania :


15.03 znów uderzył lockdawn i zamknął mnie na 1.5 miesiąca. Znalazłem pracę zastępcza, płatna w miarę dobrze ale nie na  tyle aby była równa poprzedniej pensji. Od maja na szczęście pracujemy normalnie, staram się brać nadgodziny dlatego pensja wynosi mniej więcej 4000-4200. Narazie pracuje bez umowy, pieniądze dostaje do koperty co nie ukrywam narazie mnie urządza. W razie jakiegoś komornika też chyba lepsza opcja nizeli na umowie. 

O ile na splate rat bankowych mam tak chwilówek nie mam jak ruszyć. Odłożyć nie odłożę bo nie potrafię i też nie mam za bardzo z czego , dlatego myślę o ugodzie z Krukiem żebym się zmusił do spłaty chociaż tego kredytu. Od marca tego roku nie zaciganlem żadnej pożyczki /kredytu. Jeśli już muszę się czymś wspomoc to proszę kumpla o 2-3 stówki. I jakoś leci. 

 

Strasznie długo się zbierałem z napisaniem tego posta i zebraniem wszystkiego do kupy. Za wszelkie niescislosci przepraszam, w razie czego będę robił aktualizacje. 

Proszę też o ewentualne komentarze aby były  na temat by nie zaśmiecać wątku. Mam wrażenie że nie wszystko napisałem ale w razie czego będę odpowiadał na pytania. 

 

 

 

 

Opublikowano
21 minut temu, Emileusz napisał:

Narazie pracuje bez umowy, pieniądze dostaje do koperty co nie ukrywam narazie mnie urządza. W razie jakiegoś komornika też chyba lepsza opcja nizeli na umowie. 

Dobrze, że trzymasz banki. Chwilówki prędzej, czy później Cię i tak pozwą- kwestia czy się wybronisz, czy nie- jeśli nie to graj na czas, ale koniec końców- w przypadku przegranych w sądzie i tak w końcu trafi to do komornika. W takiej syt jaką masz teraz- posiedzi, posiedzi i po pół roku/roku umorzy z racji na bezskuteczność- ale od tego momentu wierzyciel będzie mieć znowu 6 lat na ponowną egzekucję- więc to się może rolować latami, chyba że w tzw. międzyczasie między bezskutecznością a ponowną egzekucją uzbierasz na spłatę. To jest perspektywa długofalowa ale realna.

Jeśli trafisz na kumatego wierzyciela, i będzie sprawa w SR, a nie EPU- to Cię może doić jak kozę odsetkami samymi/kosztami- kwestia konkretnych działań w odpowiednim czasie -typu wycieczka po tytuł nie od razu, a po 2,5 roku od prawomocności wyroku/nakazu, potem komornik, w razie bezskutecznośći- komornik w przeciągu 3 lat od takowej itp. 

Opublikowano

Komornika to nawet nie dopuszczam do myśli. Tak jak trzymam banki i spłacam w terminie, tak przypilnuje sądów by nie mieć komornika. 

Bardziej potrzebuje porady co robić na chwilę obecną z chwilówkami. 

 

Szczególnie chodzi mi o KRUKA za WONGE , myślę żeby się dogadać. Nie doliczyli sobie kosztów nie wiadomo jakich. Sprawy jeszcze nie ma w żadnym sądzie. Dlatego, co robić. Pozyczone  3500 KRUK WYMAGA 4000 zł spłaty (dostałem listy i druczki) w mailu tez informacja o profilu na który karzą się zalogować. (czy logując się robie ok? Nie uznaje z automatu długu czy coś takiego?) 

Za IN  CREDIT, sprawa w sądzie Epu z powodctwa Svea Economy - Wzięte w NET CREDIT 2550 zł na chwilę kwota sporu - 3500 zł. Myślę żeby powalczyć z pomocą kancelarii Pana Łukasza. 

VIVUS - windykuje KACZMARSKI. Tutaj tak jak wspomniałem, poczekam co się będzie dziać, czy KACZMARSKI pójdzie do Epu czy oddadzą z powrotem do Vivusa. Jeśli oddadzą do Vivusa, będę liczył na 3cia propozycje umorzenia i wtedy pomyślę co robić i czy mam skąd wziąć pieniądze. Tutaj czekam. 

 

Dlatego o komorniku nie myślę.

Bo z Krukiem być może się dogadam, z Svea będę się bronił a Vivusa może spłacę. 

 

Ktoś bardziej doświadczony może się wypowiedzieć co w moim przypadku robić? 

Opublikowano
50 minut temu, Emileusz napisał:

Dlatego o komorniku nie myślę.

Bo z Krukiem być może się dogadam, z Svea będę się bronił a Vivusa może spłacę. 

Sam sąd możesz długo rolować, EPU- sprzeciw, wycieczka do Rejonu- przy samym pozwie do EPU już masz kilka miesięcy zapasu do czasu Rejonówki- a więc i możliwości uzbierania powoli na to, w razie wtopy.

Ja się nie dogadywałem przedsądowo z nikim, dopiero jak była prawomocna porażka odezwałem się do firmy- ale nie ma jej tutaj- i dogadałem spłatę bez komornika, gdyż zrobiłem to przed wyprawą wierzyciela po tytuł.

Co do logowania na profil- wydaje mi się, że samo zalogowanie się nie ma wpływu na uznanie czegokolwiek.

Opublikowano

W skrócie banki plac, parapozyczki być może, chwilówki tylko po sądzie. 

 

Albo inaczej banki i po sądzie 

Opublikowano
42 minuty temu, mariuszd31 napisał:

W skrócie banki plac, parapozyczki być może, chwilówki tylko po sądzie. 

 

Albo inaczej banki i po sądzie 

Wolałbym nie w skrócie bo nic z tego nie rozumiem. Chciałbym sobie oszczędzić sądu przynajmniej w 1 sprawie a z dwoma się pobawić i poczekać co dalej. Z góry mówię że nie stać mnie aby we wszystkich sprawach wynająć sobie mecenasa który się tym zajmie. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.