Skocz do zawartości

Złotóweczki czu Euro


Victoria80

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam ,

Razem z żoną mamy zamiar złozyc wnioski do banków o kredyt na zakup mieszkania z rynku pierwotnego. Wszystko wskazuje na to że mamy zdolność na 265000 zł pozyczki na okres spłaty 30 lat. Z tym że zastanawiamy się czy wziąść ten kredyt w złotówkach czy w Euro . Wiem że w walucie europejskiej rata kredytu napoczątku spłaty będzie niższa o 300 zł od PLN . Ale mam pytanie jakie będą w przyszłości konsenkwencje , Czy te nizsze raty kredytu w Euro nie wyrównaja sie lub nie wzrosna w przyszłosci za 5 - 10 lat.Prawie każdy doradca mówi że warto wziąść kredyt w Euro, tylko jeden uwaza że branie kredytu w Euro jest ryzykowne , i jest korzystną sytuacją na czas krótkoterminowy , a później może dojść do sytuacji jaka była nie tak dawno z sytuacja Franka Szwajcarskiego. Co wy na to uwazacie , Warto wziasc kredyt w Euro czy w naszej walucie takiej jak obecnie zarabiamy??? Jakie sa plusy i minusy zaciągania długu w Euro ??? Dziekuje.

Opublikowano

1.Zdolność w róznych bankach jest różnie liczona.W niektórych przypadkach rozpiętość może sięgać i 150 000 PLN.

 

2.Doradca,który twierdzi że EUR opłaca się krótkoterminowo i analogicznie może dojść do tego co z CHF jest zabawny :).EUR po 6,3 PLN?.Prędzej bym się obawiał EURIBORU.

 

3.Dla mnie wybór jest jasny CHF o ile możliwy jest wkład własny na poziomie 20% :).

 

4.Nikt tu Pani nie odpowie na zadane pytania.Mozna sugerować się historycznymi poziomami waluty,które niewątpliwie nie są niskie.Rynek jednak jest tak rozchwiany że każdy scenariusz jest możliwy.Wybór waluty zależy od terminu w którym będzie spłacony i od tego na jakie ryzyko jesteście przygotowani.Jeśli ma to być do 10 lat to brać PLN.Spread(różnica między "wypłata i spłatą" kredytu wtedy nie będzie "boleć").

Opublikowano

A ja uważam, że złotówka jest na tyle mocną i pewną walutą, że śmiało można wziąć w niej kredyt

Poza tym przy złotówce jest wyższa zdolność niż w walucie.

Opublikowano
A ja uważam, że złotówka jest na tyle mocną i pewną walutą, że śmiało można wziąć w niej kredyt

Poza tym przy złotówce jest wyższa zdolność niż w walucie.

 

Ale i raty inne. Ja jestem zwolennikiem kredytów walutowych. Chyba, że jest to mała kwota i krótki okres kredytowania - wtedy się można w PLN bawić.

Opublikowano

Że się wtrącę.

Też szukam kredytu, na razie zbieram oferty pod RNS czyli tylko złotówki, każdy bankowiec (byłem w 6-ciu) oczywiście poleca złotówki. Tylko że nawet jak sobie wezmę ratę w euro i dodam powiedzmy wzrost na eur +1zł to i tak wychodzi mi mniej niż w złotówkach, oczywiście do kredytu rodzina na swoim to nie ma porównania przynajmniej w pierwszych 8 latach. Z ta zdolnością kredytową to bym uważał tak naprawdę to wychodzi ona dopiero po złożeniu wniosku, a te wszystkie kalkulatory to można sobie....

 

Podam dla porównania swój przypadek w ofercie z Deutsche Bank:

2 os. 3800 zł netto ,umowy na czas nieokreślony.

mieszkanie 160 000 my chcemy 110 000 na 25 lat

BIK idealny, brak zobowiązań typu alimenty,karty itp.

Rata zł 706 zł, eur 566 zł, chf 630 zł

 

pewnie i tak do tego dochodzą ubezpieczenia itp. bankowe bonusy

nawet jak waluty wzrosną to i tak jest taniej.

 

Problem w ty że wg banku mamy za małą zdolność i kredytu w walutach nie dostaniemy.

Opublikowano

Niestety sprawa nie jest tak jednoznaczna. Oczywistą rzeczą jest fakt, że kredyt w walucie ma na dziś mniejszą ratę. Po to go bierzemy. Niestety jest obciążony podwójnym ryzykiem: kursowym i walutowym. Mój przedmówca ma rację mówiąc, że jeżeli kurs eur podniósł by się nawet o 1 pln to rata i tak byłaby niższa (według moich wyliczeń euro musiałoby kosztować ok. 5,2 pln żeby raty się zrównały). Gdyby to byłoby wszystko to nie miałbym żadnych oporów: JEDZIEMY Z WALUTĄ!!!!

Ale na kredyt wpływa wiele czynników jednocześnie, a najważniejsze są dwa:

- kurs

- stopa bazowa (tzn. zmiana wysokości oprocentowania)

 

Z moich wyliczeń wynika, że jeżeli wydążyłyby dwie rzeczy jednocześnie: kurs EUR wzrasta do 4,4 i EURLIBOR wzrasta do 2% to rata kredytu walutowego wzrasta ponad ratę w pln. A chyba wszyscy się zgodzą, że nie jest to scenariusz niemożliwy.

 

Ktoś powie, że nie ma problemu bo w każdej chwili można kredyt zrefinansować. Niestety tak nie jest. Otóż tu dotykamy drugiego elementu związanego z ryzykiem kursowym: aktualnego stanu zadłuzenia.

Dla niezorientowanych wytłumaczę to na przykładzie:

jeżeli bierzemy kredyt w wysokości 400 000 pln w euro i kurs wynosi 4 pln to tak na prawdę zaciągamy 100 000 eur. Jeżeli za jakiś czas chcę zmienić kredyt (lub go spłacić) a kurs wzrósł do 4,5 pln to nasz kredyt wynosi aktualni 450 000 pln (mimo, że spłacam go już jakiś czas, pomijam to kwestie związane ze spradem, który sam powoduje wzrost kwoty kredytu o ok. 5-7%).

 

W związku z tym może sie okazać, że żadem bank nie będzie chciał nam zrefinansować tego kredytu, ponieważ wartość mieszkania cały czas wynosi 400 000 pln, a kredyt 450 000.

 

Poza tym należy pamiętać, że kredyt będziemy spłacać przez dłuższy czas dlatego też warto patrzeć nie tylko na dzień dzisiejszy ale również do przodu. W tej chwili oferty kredytów hipotecznych do słabe (wysokie marże). W przyszłości zapewne wzrośnie konkurencja i marże spadną. Wówczas dobrze byłoby mieć możliwość zmiany kredytu na lepszy. Kredyt walutowy z powodów, które opisałem powyżej niesie za sobą ryzyko, że nie będę mógł dokonać takiej operacji. Pod tym względem kredyt pln jest dużo bardziej płynny.

 

Oczywiście "czarne scenariusze" nie muszą się spełnić. Nie jestem przeciwnikiem kredytów walutowych. Mają one również sporo zalet:

- można zarobić na spadku kursu

- zaoszczędzone pieniądze na racie można w rozsądny sposób inwestować, tak, żeby w razie jakichś nieprzwidzianych sytuacji mieć rezerwę

- lepsze samopoczucie z powodu niższych obciążeń kredytowych

itp.

 

Chcę tylko, żeby Państwo decydując się na dane rozwiązanie byli w pełni świadomi możliwych konsekwencji. Tak na prawdę, każdy z doradców w 100% nie będzie Państwu w stanie powiedzieć, które rozwiązanie jest lepsze (bo każde niesie za sobą ryzyko) i nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć jak zachowa się kurs, czy stopy bazowe.

 

Pozdrawiam

 

Ganesa Finance&Legal

doradztwo finansowo-prawne

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.