Skocz do zawartości

Inflacja a kredyty.


Nieznajomy12

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hejka

Ostatnio trochę głębiej weszlem w temat inflacji , sytuacji gospodarczej itd.  i przy jednej myśli zatrzymałem się. Jak wiadomo inflacja rośnie coraz bardziej na przyszły rok zapowiadana jest już w okolicach 9%. I już w paru wątkach na internecie było wspomniane że z jednym z elementów "pomocy" mogłyby być pieniądze zastępcze jakieś bony np. Weszlem jeszcze głębiej w ten temat i rzeczywiście nawet nawet na wikipedii można znaleźć informacje że mogą one być wprowadzane w przypadku kryzysu gospodarczego, bardzo wysokie inflacji. I teraz przechodzę do sedna , co wówczas stałoby się z kredytami , dłużnikami w takiej chwili. Gdyby nie było z pracy  pieniędzy tylko np coś w rodzaju bonów. Nimi napewno nie dałoby się spłacać kredytów bo były by jedynie wymieniane na życie. Ludzie nie mogli by splacac kredytów , to by rosła liczba dłużników. Nwm jak było w przeszłości z tym gdy było coś podobnego. Wiem że to jest tylko grube gdybanie , zdaje sobie sprawę ale nawet z czystej ciekawości zacząłem się nad tym zastanawiać. A patrząc na sytuację W Polsce to nie jest takie nie realne.

 

 

 

 

Opublikowano

Szkoda, że "weszłeś..." to pewnie jeszcze "wyszłeś"... ?

 

 

A Polska to przecież kraj miodem i mlekiem płynący, Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi, Kanadyjczycy się masowo u nas osiedlają. Na ulicach pół miliona elektrycznych Izer, dwieście tysięcy mieszkań dla młodych małżeństw - lodówek i meblościanek zabrakło. Minister zero co mu aplikację adwokacką podciągnęli na tróję reformuje wymiar sprawiedliwości od 6 lat i ogłasza, że nowa reforma potrzebna od zaraz. Bony na prąd, na węgiel, to i na chwilówki będą. Za chwilę do realnego komunizmu wrócimy, a złotówka będzie w parytecie złota (czarnego) i najmocniejszą walutą w galaktyce. Morawieccy sprzedadzą Chinom działki na Wenus i Księżycu - to co Twardowski zajął latając na kogucie.

 

Także tak, bony będą, ale na cukier, chleb i margarynę...

Opublikowano
4 minuty temu, Flimon napisał:

Szkoda, że "weszłeś..." to pewnie jeszcze "wyszłeś"... ?

 

 

A Polska to przecież kraj miodem i mlekiem płynący, Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi, Kanadyjczycy się masowo u nas osiedlają. Na ulicach pół miliona elektrycznych Izer, dwieście tysięcy mieszkań dla młodych małżeństw - lodówek i meblościanek zabrakło. Minister zero co mu aplikację adwokacką podciągnęli na tróję reformuje wymiar sprawiedliwości od 6 lat i ogłasza, że nowa reforma potrzebna od zaraz. Bony na prąd, na węgiel, to i na chwilówki będą. Za chwilę do realnego komunizmu wrócimy, a złotówka będzie w parytecie złota (czarnego) i najmocniejszą walutą w galaktyce. Morawieccy sprzedadzą Chinom działki na Wenus i Księżycu - to co Twardowski zajął latając na kogucie.

 

Także tak, bony będą, ale na cukier, chleb i margarynę...

Dla ciebie nie realne , patrząc na to co się dzieje jednak już co innego można powiedzieć. Nie zdziwię się jak właśnie za pracę nie będziemy dostawać pieniędzy tylko bony 

Opublikowano
20 minut temu, Nieznajomy12 napisał:

Dla ciebie nie realne , patrząc na to co się dzieje jednak już co innego można powiedzieć. Nie zdziwię się jak właśnie za pracę nie będziemy dostawać pieniędzy tylko bony 

No dla mnie nierealne bo ja się oddłużam z kwoty za którą można nawet dzisiaj kupić sporą nieruchomość. Na pewno jednak nie liczę na spadającą mannę z nieba. Wystarczy minimalna wiedza ekonomiczna i/lub historyczna. Argentyna jeszcze w latach czterdziestych dwudziestego wieku była trzecim najbogatszym krajem na świecie... 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

24 minuty temu, Nieznajomy12 napisał:

Dla ciebie nie realne , patrząc na to co się dzieje jednak już co innego można powiedzieć. Nie zdziwię się jak właśnie za pracę nie będziemy dostawać pieniędzy tylko bony 

A i dodam jeszcze, że za pracę już dostajesz bony, bo to co nazywa się złotym, ale też frankiem czy dolarem to już tylko wartość umowna. Waluta parytetowa mająca pokrycie w kruszcu czy ropie została finalnie zaorana przez "reformę" Nixona...

Opublikowano
37 minut temu, Flimon napisał:

No dla mnie nierealne bo ja się oddłużam z kwoty za którą można nawet dzisiaj kupić sporą nieruchomość. Na pewno jednak nie liczę na spadającą mannę z nieba. Wystarczy minimalna wiedza ekonomiczna i/lub historyczna. Argentyna jeszcze w latach czterdziestych dwudziestego wieku była trzecim najbogatszym krajem na świecie... 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

A i dodam jeszcze, że za pracę już dostajesz bony, bo to co nazywa się złotym, ale też frankiem czy dolarem to już tylko wartość umowna. Waluta parytetowa mająca pokrycie w kruszcu czy ropie została finalnie zaorana przez "reformę" Nixona...

Akurat mi chodziło o "oficjalny" pieniądz zastępczy za złotego. Coś na bazie tego co było ponad 30 lat temu. Inflacja rośnie , będą pewnie chcieli tym ratować. Też mam spore długi i dlatego mnie to zastanowiło co w takiej sytuacji byłoby z kredytami mimo pracy.

Opublikowano
Teraz, Nieznajomy12 napisał:

Akurat mi chodziło o "oficjalny" pieniądz zastępczy za złotego. Coś na bazie tego co było ponad 30 lat temu. Inflacja rośnie , będą pewnie chcieli tym ratować. Też mam spore długi i dlatego mnie to zastanowiło co w takiej sytuacji byłoby z kredytami mimo pracy.

Nie przypominam sobie jaki był "pieniądz zastępczy" 30 lat temu. 

Opublikowano

taki sam jak i teraz, tylko tylko teraz możesz sobie dolary, euro dowolnie kupować i nimi obracać

 

można również legalnie posiadać złote monety, sztabki srebra itp...

 

ps

kiedyś najbardziej legalne to były "bony pekao" chyba gdzieś mam jeszcze jeden o nominale 0,01 USD, na pamiątkę zostawiłem ?

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W sytuacji, gdy inflacja rośnie bardzo wysoko, a w gospodarce pojawiają się pieniądze zastępcze, takie jak bony, które nie są akceptowane do spłaty kredytów, dłużnicy mogą mieć poważne trudności ze spłatą swoich zobowiązań. Kredyty zazwyczaj wymagają spłaty w oficjalnej walucie, więc środki zastępcze nie będą mogły być wykorzystane do regulowania tych zobowiązań.

W takiej sytuacji kluczowe jest znalezienie przyczyny problemów finansowych i przygotowanie realnego planu oddłużania, który uwzględnia aktualne warunki ekonomiczne. Należy dokładnie monitorować swój budżet, ograniczać wydatki i unikać zaciągania nowych zobowiązań, a także rozmawiać z wierzycielami w celu negocjacji warunków spłaty.

Dodatkowo, ważne jest, aby nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem emocji i nie wpadać w spiralę zadłużenia poprzez zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę starych. W przypadku poważnych problemów finansowych warto rozważyć profesjonalne wsparcie i dokładną analizę sytuacji, aby uniknąć pogłębienia zadłużenia.

#inflacja #kredyty #zadłużenie
Opublikowano

Czekam, aż ktoś jeszcze wyskoczy z geopolityką tutaj, albo kryptowalutami :)
@FilemonArgentyna- e tam lepszy przykład to Wenezuela, to było takie ZEA albo Katar lat 60tych.

 

Opublikowano
Godzinę temu, jacolo87 napisał:

Czekam, aż ktoś jeszcze wyskoczy z geopolityką tutaj, albo kryptowalutami :)
@FilemonArgentyna- e tam lepszy przykład to Wenezuela, to było takie ZEA albo Katar lat 60tych.

 

A tu się nie zgodzę, polecam analizę obu krajów i Wenezuela to zaledwie marna kalka.

Opublikowano
7 minut temu, Flimon napisał:

A tu się nie zgodzę, polecam analizę obu krajów i Wenezuela to zaledwie marna kalka.

Do porównia z ZEA, czy Argentyną?
I 1 i 2 trudne i relatywne, 20 lat między 45 a 65 to przepaść, w tamtym czasie Wenezuela pokrywała spore zaopatrzenie na ropę- zwłaszcza na północy- USA, zresztą lata 60 zimna wojna, to nie to samo co lata 40 i II WŚ, jednak stopień wykorzystywania ropy do różnych celów w latach 60 był inny, niźli w latach wojennych, do tego kwestia ilości mieszkańców w Arg i Wen+ geopolityka/geografia, wielu Amerykanów sobie wtedy latało do Wenezueli jak teraz Arabowie do Bahrajnu, a daleko nie mieli- na pewno bliżej niz do Argentyny.
Cenię i rozumiem Twoje zdanie, ale tutaj to chyba coś w stylu: jeden rabin powie tak, drugi tak.

Opublikowano
4 godziny temu, Flimon napisał:

Szkoda, że "weszłeś..." to pewnie jeszcze "wyszłeś"... ?

 

 

A Polska to przecież kraj miodem i mlekiem płynący, Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi, Kanadyjczycy się masowo u nas osiedlają. Na ulicach pół miliona elektrycznych Izer, dwieście tysięcy mieszkań dla młodych małżeństw - lodówek i meblościanek zabrakło. Minister zero co mu aplikację adwokacką podciągnęli na tróję reformuje wymiar sprawiedliwości od 6 lat i ogłasza, że nowa reforma potrzebna od zaraz. Bony na prąd, na węgiel, to i na chwilówki będą. Za chwilę do realnego komunizmu wrócimy, a złotówka będzie w parytecie złota (czarnego) i najmocniejszą walutą w galaktyce. Morawieccy sprzedadzą Chinom działki na Wenus i Księżycu - to co Twardowski zajął latając na kogucie.

 

Także tak, bony będą, ale na cukier, chleb i margarynę...

Zapomniałeś że teraz kartki będą w telefonie na cukier, benzynę i mięso qr kodem.

A pozatym uśmiechnij się, smutny dłużnik to martwy dłużnilk.

Opublikowano
8 godzin temu, Flimon napisał:

Nie przypominam sobie jaki był "pieniądz zastępczy" 30 lat temu. 

Byl w Polsce pieniądz zastępczy . Chodzi mi o bony Pekao. Może i scenariusz wydaje się Malo prawdopobny dla niektórych. Ale inflacja idzie do góry cały czas i nie zanosi się na jakiś spadek czy nawet przestój. Chwilowo zatrzymaja ja bony ainflacyjne a po nich znowu wszytsko ruszy do góry. Większośc widzę że uważa że to nie możliwe żeby coś takiego wprowadzili ale patrzac na rząd , takim czymś mogli by próbować zatrzymać ten wzrost. Nie jestem zagłębiony a z tak  w temat historii innych państw to się nie wypowiem. A założyłem ten temat z zaciekawienia. Co w takiej sytuacji czekało by dłużników. Może i to by było na plus dla nas bo byśmy nie musieli spłacać kredytów przez jakiś czas , no bo w sumie wtedy nie byłoby za co skoro złotówek by nie było tylko bony. Nie można byłoby nic odkładać pieniędzy tak samo. Bonami czy innymi pieniądzmi zastępczymi nie da się spłacać kredytów 

Opublikowano
W dniu 13.12.2021 o 21:07, Flimon napisał:

No dla mnie nierealne bo ja się oddłużam z kwoty za którą można nawet dzisiaj kupić sporą nieruchomość. Na pewno jednak nie liczę na spadającą mannę z nieba. Wystarczy minimalna wiedza ekonomiczna i/lub historyczna. Argentyna jeszcze w latach czterdziestych dwudziestego wieku była trzecim najbogatszym krajem na świecie... 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

A i dodam jeszcze, że za pracę już dostajesz bony, bo to co nazywa się złotym, ale też frankiem czy dolarem to już tylko wartość umowna. Waluta parytetowa mająca pokrycie w kruszcu czy ropie została finalnie zaorana przez "reformę" Nixona...

 

 

Fakt coś w tym jest ale mimo to nazywa się to Złotym za który można kupić wszystki i co najważniejsze dla ludzi tutaj spłacać kredyty. A jeśli bedzie coś w rodzaju bonów towarowych to tym nie spłaci się nic. I człowiek w kropce wtedy

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.