Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, przyszedłem na te forum aby się wyżalić i spytać co robić. Posiadam liczne zadłużenie w chwilówkach, jak i w kredytach bankowych(wszystkie wypisze poniżej). Moja walka z chwilówkami rozpoczęła się w październiku, jednak przez moje uzależnienie z bukmacherką udało mi się spłacić jedynie jedną(oddali za spłatę wcześniej), ogólnie nie miałem w planach tutaj nic pisać miałem swój plan itp. jednak przegrałem w tym miesiącu duża liczbę pieniędzy i teraz nie wiem jaki plan działania podjąć. Jeśli chodzi o bukmacherkę usunąłem już wszystkie konta, i staram się unikać tego wszystkiego. Jedynie teraz nie wiem jak zabrać się za te chwilówki i kredyty:

 

- Finbo - 9455,86 - termin początkowej spłaty minął 24.10.2021, aktualnie pożyczkę kupiła firma windykacyjna SAF i mam termin spłaty do 17.12.2021 - w finbo miałem kilka razy braną pożyczkę, spłacałem w czasie zazwyczaj kilka dni przed końcem terminu oraz kilka razy refinansowałem

- Vivus - 6079,66 - termin spłaty minął 28.10.2021 - pożyczka spłacana w terminie i zawsze oddawali za wcześniejszą spłatę, brak refinansowań - w najnowszym emailu dostałem wiadomość, że przekażą do windykacji z zewnątrz

- Kuki - 6309,04 - termin spłaty minął 29.10.2021 - najnowsza wiadomość od nich: Informujemy, że w związku z brakiem uregulowania pożyczki w kwocie 6 307,51 zł Pana zadłużenie zostało zakwalifikowane do portfela długów, które zostaną przekazane do windykacji zewnętrznej. - z kuki jeśli chodzi o pożyczki i spłaty to sytuacja taka sama jak z finbo

- Via sms - 1820 - termin spłaty minął też jakoś w październiku - aktualnie pożyczkę posiada windykacja cdri i od 19.11.2021 nie dostałem żadnego emaila/ sms także na razie jest spokój

- Smartpozyczka - 1925,65 - termin spłaty minął 12.10.2021 - miałem 2 refinansowania - aktualnie windykuje deltawise

- Pozyczkaplus - 7848,68 - termin spłaty minął 27.10.2021 - aktualnie windykuje deltawise, ostatniego emaila dostałem 30.11.2021 z możliwością rozłożenia długu na raty, do tej pory cisza - były refinansowania

- netcredit - 433,53 - termin spłaty minął 19.11.2021 - były 3 refinansowania, najbardziej trująca d..pe windykacja

- szybkagotówka - 896,14 - termin spłaty minął w listopadzie, ogólnie dziwna spawa sami sobie refinansowali za 150 zł i mam teraz to w kosztach

- feniko - zostało 945,87, spłacam w ratach terminowo co miesiąc 236,5

- hapipożyczki - 2641,64 spłacam w ratach terminowo co miesiąc 276,07

- ing - 9528,36 - raty po 410 spłacam terminowo

- karta kredytowa - 8000 - raty po 300 spłacam terminowo

Jestem studentem i moje zarobki to to około 1500 na miesiąc czyli 300 mogę przeznaczyć na chwilówki, aktualnie szukam jakieś pracy dorywczej, wydaje mi się, że jeżeli coś ogarnę to z 300 tygodniowo wyciągnę, ale to i tak mało.

Stąd moje pytania:

- jak to zacząć spłacać od której najlepiej itp?

- czy warto pisać do tych firm windykacyjnych o rozłożenie na raty, czy lepiej nie?

- najbardziej cykam się tej firmy SAF, bo czytałem na forum , że jeżdżą a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi, czy do nich napisać czy maja jakąś propyzję?

Opublikowano
6 godzin temu, adam97 napisał:

Witam, przyszedłem na te forum aby się wyżalić i spytać co robić. Posiadam liczne zadłużenie w chwilówkach, jak i w kredytach bankowych(wszystkie wypisze poniżej). Moja walka z chwilówkami rozpoczęła się w październiku, jednak przez moje uzależnienie z bukmacherką udało mi się spłacić jedynie jedną(oddali za spłatę wcześniej), ogólnie nie miałem w planach tutaj nic pisać miałem swój plan itp. jednak przegrałem w tym miesiącu duża liczbę pieniędzy i teraz nie wiem jaki plan działania podjąć. Jeśli chodzi o bukmacherkę usunąłem już wszystkie konta, i staram się unikać tego wszystkiego. Jedynie teraz nie wiem jak zabrać się za te chwilówki i kredyty:

 

- Finbo - 9455,86 - termin początkowej spłaty minął 24.10.2021, aktualnie pożyczkę kupiła firma windykacyjna SAF i mam termin spłaty do 17.12.2021 - w finbo miałem kilka razy braną pożyczkę, spłacałem w czasie zazwyczaj kilka dni przed końcem terminu oraz kilka razy refinansowałem

- Vivus - 6079,66 - termin spłaty minął 28.10.2021 - pożyczka spłacana w terminie i zawsze oddawali za wcześniejszą spłatę, brak refinansowań - w najnowszym emailu dostałem wiadomość, że przekażą do windykacji z zewnątrz

- Kuki - 6309,04 - termin spłaty minął 29.10.2021 - najnowsza wiadomość od nich: Informujemy, że w związku z brakiem uregulowania pożyczki w kwocie 6 307,51 zł Pana zadłużenie zostało zakwalifikowane do portfela długów, które zostaną przekazane do windykacji zewnętrznej. - z kuki jeśli chodzi o pożyczki i spłaty to sytuacja taka sama jak z finbo

- Via sms - 1820 - termin spłaty minął też jakoś w październiku - aktualnie pożyczkę posiada windykacja cdri i od 19.11.2021 nie dostałem żadnego emaila/ sms także na razie jest spokój

- Smartpozyczka - 1925,65 - termin spłaty minął 12.10.2021 - miałem 2 refinansowania - aktualnie windykuje deltawise

- Pozyczkaplus - 7848,68 - termin spłaty minął 27.10.2021 - aktualnie windykuje deltawise, ostatniego emaila dostałem 30.11.2021 z możliwością rozłożenia długu na raty, do tej pory cisza - były refinansowania

- netcredit - 433,53 - termin spłaty minął 19.11.2021 - były 3 refinansowania, najbardziej trująca d..pe windykacja

- szybkagotówka - 896,14 - termin spłaty minął w listopadzie, ogólnie dziwna spawa sami sobie refinansowali za 150 zł i mam teraz to w kosztach

- feniko - zostało 945,87, spłacam w ratach terminowo co miesiąc 236,5

- hapipożyczki - 2641,64 spłacam w ratach terminowo co miesiąc 276,07

- ing - 9528,36 - raty po 410 spłacam terminowo

- karta kredytowa - 8000 - raty po 300 spłacam terminowo

Jestem studentem i moje zarobki to to około 1500 na miesiąc czyli 300 mogę przeznaczyć na chwilówki, aktualnie szukam jakieś pracy dorywczej, wydaje mi się, że jeżeli coś ogarnę to z 300 tygodniowo wyciągnę, ale to i tak mało.

Stąd moje pytania:

- jak to zacząć spłacać od której najlepiej itp?

- czy warto pisać do tych firm windykacyjnych o rozłożenie na raty, czy lepiej nie?

- najbardziej cykam się tej firmy SAF, bo czytałem na forum , że jeżdżą a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi, czy do nich napisać czy maja jakąś propyzję?

Chyba równo ściemniałeś we wnioskach, skoro przy takich dochodach dali Ci takie pieniądze? Może czas zakasać rękawy i iść do normalnej (czyt. dobrze płatnej) pracy?

Opublikowano

A myślałem , że ja mam nieciekawą sytuację , ale patrzę inni mają gorzej

Opublikowano
17 godzin temu, adam97 napisał:

Jeśli chodzi o bukmacherkę usunąłem już wszystkie konta, i staram się unikać tego wszystkiego. Jedynie teraz nie wiem jak zabrać się za te chwilówki i kredyty:

Zacznij od jakiejś terapii, ja polecam zamkniętą, konta można sobie pootwierać u nowych buków, albo grać stacjonarnie. Bez leczenia pewnie przetrwasz trochę na tzw. dupuścisku ale prędzej, czy później znowu zagrasz.

 

17 godzin temu, adam97 napisał:

a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi,

Powiedz rodzinie, prędzej czy później to i tak wyjdzie na jaw- nie ma cudów, lepiej, żeby to usłyszeli od Ciebie. "Plus" masz taki, ze zamknąłeś sobie środki na dalsze "inwestycje" w instytucjach finansowych, ale niestety możesz jeszcze się pozapożyczać u ludzi typu rodzina, znajomi, dlatego tym bardziej powinieneś im o tym powiedzieć.

Opublikowano
16 godzin temu, lukaszb napisał:

Chyba równo ściemniałeś we wnioskach, skoro przy takich dochodach dali Ci takie pieniądze? Może czas zakasać rękawy i iść do normalnej (czyt. dobrze płatnej) pracy?

Nie zgodzę się z tym ściemnianiem, Ing samo zaproponowało takie kwoty(bank na które wpływają pieniądze), a chwilówki zakładałem konta w maju i jestem pewny że nie podawałem więcej niż 2k, wydaję mi się że dali mi takie kwoty bo spłacałem regularnie a w wakacje zarabiałem po 5k miesięcznie, a chwilówki te grube były brane w wrześniu, więc uważam że stąd takie kwoty, a nie że naściemniałem. Jeśli chodzi o pracę to pracuję w weekendy w Amazonie dniówka wychodzi jakieś 200 zł, a w ciągu tygodnia dorabiam u wujka, lepiej nie dam rady znaleźć już i tak śpię po maks 6h, a tak to nauka, uczelnia i praca. A na pytania, które zadałem odpowiedział byś mi, napiszę je jeszcze raz:

- jak to zacząć spłacać od której najlepiej itp?

- czy warto pisać do tych firm windykacyjnych o rozłożenie na raty, czy lepiej nie?

- najbardziej cykam się tej firmy SAF, bo czytałem na forum , że jeżdżą a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi, czy do nich napisać czy maja jakąś propyzję?

 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

5 godzin temu, jacolo87 napisał:

Zacznij od jakiejś terapii, ja polecam zamkniętą, konta można sobie pootwierać u nowych buków, albo grać stacjonarnie. Bez leczenia pewnie przetrwasz trochę na tzw. dupuścisku ale prędzej, czy później znowu zagrasz.

 

Powiedz rodzinie, prędzej czy później to i tak wyjdzie na jaw- nie ma cudów, lepiej, żeby to usłyszeli od Ciebie. "Plus" masz taki, ze zamknąłeś sobie środki na dalsze "inwestycje" w instytucjach finansowych, ale niestety możesz jeszcze się pozapożyczać u ludzi typu rodzina, znajomi, dlatego tym bardziej powinieneś im o tym powiedzieć.

Nie ma już bukmachera, u którego mógłbym założyć konto po ostatniej przegranej, założyłem u każdego buka konto i zaraz usunąłem. Moja mama by nie przeżyła tego, ona uważa że ja na koncie mam z 40k, wierzę w to że uda mi się jakoś z rok ściemniać i może jakimś cudem chociaż 70% spłacić( to jest mój cel na ten następny rok), no ale potrzebował bym informacji od której najlepiej zacząć, każdy mówi  że o albo od najmniejszych albo od największych, ale wydaje mi się, że tak jak wypisałem wszystkie swoje zadłużenia, jakie windykacje są itp., liczył bym na jakiegoś "fachowca", który by jakoś doradził jak tu zacząć, od której itp.

Opublikowano
59 minut temu, adam97 napisał:

, liczył bym na jakiegoś "fachowca", który by jakoś doradził jak tu zacząć, od której itp.

 

 

oprócz tych, które spłacasz terminowo masz około 34 tyś zł długu, a możliwości spłacania po 300 zł. 

.. zwiększ dochody, 10 lat na spłatę tego długu to za długi okres.

 

 

Jesteś hazardzistą? 

 

 

Opublikowano
36 minut temu, korzenny napisał:

oprócz tych, które spłacasz terminowo masz około 34 tyś zł długu, a możliwości spłacania po 300 zł. 

.. zwiększ dochody, 10 lat na spłatę tego długu to za długi okres.

 

 

Jesteś hazardzistą? 

 

 

Od nowego roku będę oprócz tych 300 miesięcznie zarabiać tygodniowo dodatkowe 200/400 złotych więc w miesiącu uzbiera się jakieś 1000/1500 w założeniu że nie będzie jakiś niespodziewanych wydatków. A co do hazardzisty, trudno określić ale zapewne tak, ogólnie mam tak że nawet mnie korci zagrać, ale czasami dla fanu jak puszczę kupon za 10/20zł i przegram to nic się nie dzieje ale czasami mam tak że z kuponu można było wyciągnąć 5k a mi zabrakło jednej bramki i wtedy się zaczyna lawina.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Podstawowym krokiem w radzeniu sobie z licznymi zadłużeniami, w tym chwilówkami i kredytami bankowymi, jest przede wszystkim zidentyfikowanie przyczyny problemów finansowych, co pozwala przeciwdziałać im u podstaw. W przypadku uzależnienia od bukmacherki, które wpływa na sytuację finansową, ważne jest podjęcie działań ograniczających ten nałóg, co już zostało rozpoczęte przez usunięcie kont i unikanie pokus.

Następnie należy przygotować realny plan oddłużania, który obejmuje ustalenie budżetu, kontrolę nad wydatkami oraz unikanie zaciągania nowych zobowiązań. Kluczowe jest także rozważenie negocjacji z wierzycielami, w tym bankami, w celu restrukturyzacji zadłużenia, np. poprzez wydłużenie okresu spłaty lub zawieszenie rat. Ważne jest, aby plan był realistyczny i możliwy do realizacji, co pozwoli na stopniowe wyjście z zadłużenia.

Ważne jest także, aby nie podejmować decyzji pod wpływem emocji i nie próbować spłacać długów kolejnymi pożyczkami, co może pogłębiać problemy finansowe. Kontrola nad finansami, konsekwencja w realizacji planu oraz unikanie dalszego zadłużania się to kluczowe elementy skutecznego oddłużania.

#chwilowki #zadluzenie #oddluzenie
Opublikowano
7 godzin temu, adam97 napisał:

Nie zgodzę się z tym ściemnianiem, Ing samo zaproponowało takie kwoty(bank na które wpływają pieniądze), a chwilówki zakładałem konta w maju i jestem pewny że nie podawałem więcej niż 2k, wydaję mi się że dali mi takie kwoty bo spłacałem regularnie a w wakacje zarabiałem po 5k miesięcznie, a chwilówki te grube były brane w wrześniu, więc uważam że stąd takie kwoty, a nie że naściemniałem. Jeśli chodzi o pracę to pracuję w weekendy w Amazonie dniówka wychodzi jakieś 200 zł, a w ciągu tygodnia dorabiam u wujka, lepiej nie dam rady znaleźć już i tak śpię po maks 6h, a tak to nauka, uczelnia i praca. A na pytania, które zadałem odpowiedział byś mi, napiszę je jeszcze raz:

- jak to zacząć spłacać od której najlepiej itp?

- czy warto pisać do tych firm windykacyjnych o rozłożenie na raty, czy lepiej nie?

- najbardziej cykam się tej firmy SAF, bo czytałem na forum , że jeżdżą a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi, czy do nich napisać czy maja jakąś propyzję?

Mając na to 300 zł miesięcznie to nawet szkoda, żebyśmy rozpoczynali rozmowę. Musisz poszukać dodatkowego zajęcia. Koniecznie! Inaczej prędzej czy później będziesz miał na karku komornika.

Opublikowano
10 godzin temu, adam97 napisał:

Nie ma już bukmachera, u którego mógłbym założyć konto po ostatniej przegranej, założyłem u każdego buka konto i zaraz usunąłem. Moja mama by nie przeżyła tego, ona uważa że ja na koncie mam z 40k, wierzę w to że uda mi się jakoś z rok ściemniać i może jakimś cudem chociaż 70% spłacić( to jest mój cel na ten następny rok)

Jak chcesz spłacić 70% tego co masz w plecy w rok, przy takim dochodzie? W końcu i tak Twój problem się wysypie przed rodziną, chyba że wierzysz, iż uda Ci się jeszcze długo udawać przed nimi, kogoś kim nie jesteś- powodzenia.

Konta sobie można odblokować lub grać stacjonarnie. Wydaje mi się, że sądzisz, iż Twoim problemem są długi, a nie hazard, a chyba jest odwrotnie- długi masz przez hazard.

 

Życzę powodzenia w abstynencji i spłatach, ale bez terapii mam niestety obawy, że za jakiś czas wrócisz do punktu wyjścia.

Opublikowano

Adam, 

... Adam - bardzo Cię szanuje, za Twoje emocje, wyobraźnię i .. (muszę to przyznać)  - przyznanie, że masz problem z hazardem. 

To cenne. 

 

ale wiesz jak to wygląda? 

uwaga! , drastyczne (bo ma być drastyczne) ... pomaganie Tobie w obecnym stanie emocjonalnym, to wygląda jak malowanie trupa.,

 

co z tego, że skorzystasz z porad i jakoś wyprowadzisz stan finansów na prostą, skoro w Twoim przypadku to może być "Highway to Hell"

te 30 tyś nie jest takim problem, jak to, że jeszcze nie przepracowałeś faktu - jakim szambem w życiu człowieka jest hazard. 

 

jacolo87 napisał, że "że za jakiś czas wrócisz do punktu wyjścia." - ja twierdzę, że pójdziesz dalej i zrobisz 100k długu z powodu hazardu. 

 

uświadom sobie, że nie umiejąc pływać, stoisz ma środku dużego jeziora .. na cienkim lodzie. 

Wołaj ludzi, bo sam nie dasz sobie rady! 

 

 

 

 

Opublikowano
15 godzin temu, lukaszb napisał:

Mając na to 300 zł miesięcznie to nawet szkoda, żebyśmy rozpoczynali rozmowę. Musisz poszukać dodatkowego zajęcia. Koniecznie! Inaczej prędzej czy później będziesz miał na karku komornika.

Napisałem, że będę mógł tygodniowo 300 od nowego roku a jak będzie mniej zajęć na uczelni to nawet 500 dam radę.


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

11 godzin temu, jacolo87 napisał:

Jak chcesz spłacić 70% tego co masz w plecy w rok, przy takim dochodzie? W końcu i tak Twój problem się wysypie przed rodziną, chyba że wierzysz, iż uda Ci się jeszcze długo udawać przed nimi, kogoś kim nie jesteś- powodzenia.

Konta sobie można odblokować lub grać stacjonarnie. Wydaje mi się, że sądzisz, iż Twoim problemem są długi, a nie hazard, a chyba jest odwrotnie- długi masz przez hazard.

 

Życzę powodzenia w abstynencji i spłatach, ale bez terapii mam niestety obawy, że za jakiś czas wrócisz do punktu wyjścia.

Dzięki teraz mam jeszcze większą motywację, żeby udowodnić, że w półtora roku uda mi się to ogarnąć no chyba, że nie dostanę wsparcia, albo odpowiedzi na pytania.

Opublikowano
W dniu 14.12.2021 o 00:30, adam97 napisał:

Stąd moje pytania:

- jak to zacząć spłacać od której najlepiej itp?

- czy warto pisać do tych firm windykacyjnych o rozłożenie na raty, czy lepiej nie?

- najbardziej cykam się tej firmy SAF, bo czytałem na forum , że jeżdżą a zależy mi żeby rodzic się nie dowiedzieli, ponieważ mają swoje problemy i nie chce ich dobijać moimi, czy do nich napisać czy maja jakąś propyzję?

Skoro tak koniecznie chcesz, to mogę napisać co ja bym zrobił.
1.  Albo od największej, albo od najmniejszej- grunt, żeby zamykać jedną po drugiej, a nie rozdrabniać się i nie spłacać wszędzie po trochu.
2. Próbować możesz ale wiele nie oczekuj i nie podpisuj nic zanim tego nie przeczytasz 100 razy, czasami podpisując ugodę możesz tylko pogorszyć sytuację.
3. Ich propozycja będzie taka, żebyś im wszystko oddał:) niewiele firm jeździ, zdecydowana większość tylko straszy.


 

 

7 minut temu, adam97 napisał:

Dzięki teraz mam jeszcze większą motywację, żeby udowodnić, że w półtora roku uda mi się to ogarnąć no chyba, że nie dostanę wsparcia, albo odpowiedzi na pytania.

To nie kwestia motywacji, czy wiary, po prostu spójrz realnie na to- nie zakładaj sobie fantazyjnych planów. Cierpliwość i chłodna głowa to są jedne z kilku rzeczy, której Ci są teraz potrzebne najbardziej.
Nadal uważam, że błędnie uważasz długi za swój obecny podstawowy problem- a nie czynnik, których do tych długów doprowadził.


------------------------------- dodano 15 minut później -------------------------------

22 minuty temu, adam97 napisał:

Napisałem, że będę mógł tygodniowo 300 od nowego roku a jak będzie mniej zajęć na uczelni to nawet 500 dam radę.

To jest 800, nawet liczmy 1500 miesięcznie to masz w 2 lata  36 tys, nie chce mi się dokładnie liczyć ale z odsetkami itp wypisałeś długów na ponad 50k.
Może nie skończyłem politechniki, ale matematyka stoi w sprzeczności z szybkim Twoim planem spłaty.

Opublikowano

Nikt Cię tu nie krytykuje ad personam, ani nie zmusza co masz robić, tylko co najwyżej radzi, z racji na własne błędy i doświadczenia, żebyś ich nie powielał.

Wpisz sobie w wyszukiwarkę hazard i poczytaj, np to: zobacz pierwszy wpis z 1 września i a parę postów niżej z 16 września.
https://www.forum-kredytowe.pl/t/94277-skutki-hazardu-jestem-na-dnie/#comments
 

 

Opublikowano

Bez blokady dostępu do pieniędzy i terapii nie widzę szans na powodzenia. Gdzie się leczysz pytanie pierwsze? Pytanie drugie jak się nie leczysz to dlaczego ????

 

Zaczniesz zarabiać 500 zł więcej tygodniowo ? To stwierdzisz, że się odkujesz i te wszystkie tygodniówki przegrasz, bo znów nie wejdą undery, overy i ch...j wie co jeszcze.

 

Znam to uwierz mi, wszyscy co grają u BUKA to przegrani...

 

Znam to myslenie, mam 500, podwoje, potem podwoje 1000 i jeszcze raz podwoje i spłace dług szybciej. Nic bardziej mylnego zawsze przepier...isz wszystko.

 

 

I lecz się, żebys nie skończył jak inni z nas na sznurku lub w rzece. Hazardzista jak alkoholik i narkoman - bedziesz już nim do końca swoich dni.

Opublikowano

Tak czytałam ten Twój post i w sumie uzależnienia niewiele się od siebie różnią. Tylko tematem głównym,ale mechanizm jest ten sam. Jako uzależniona od alko ( słabo się przyznać,ale tak jest) też na początku myślałam,że sama sobie ze wszystkim poradzę. Gówno prawda. Sam to sobie możesz zawiązać sznurówki.  Popłyniesz jak nie zaczniesz terapii. Na początku na spotkaniach to się wydaje śmieszne,jak słuchasz co ludzie potracili przez uzależnienie. Myślisz ...ee tam...ja sobie dam radę bez waszych płaczów. Otóż sobie nie poradzisz. Ty grasz , ja piłam. Uzależnienie to choroba chłopie. Trzeba to sobie uświadomić. I najlepiej jakby Twoi rodzice o tym wiedzieli. Będą  trzymać rękę na Twoich finansach a radzę przekierować wypłatę na ich konto. Mocnym się jest zawsze w gębie ale kiedyś trzeba stawić czoła problemom. Ten proces trwa ,bo musisz przejść przez moment wyparcia,czyli:

- ja problemu nie mam . Gram kiedy chce albo mam ochotę.

Nie!!! Grasz ,bo musisz. Tak jak pijak pije. Radzę powiedzieć rodzicom o problemie. Choroba to nie wstyd. A rodzic zawsze ( mam taką nadzieję) chce jak najlepiej dla dzieciaka. Uzewnętrzniłam się ?Ale może coś dotrze? ☺️

Opublikowano
3 minuty temu, Maggie87 napisał:

Jako uzależniona od alko ( słabo się przyznać,ale tak jest)

A co słabego w tym jest, że masz tego świadomość i o tym mówisz?
Ja jestem hazardzistą- nie jestem z tego dumny,ale się też tego nie wstydzę- wstyd, żenada i słabe to było jak oszukiwałem i okradałem wszystkich wokół.
A tym kim jestem nie wiedzą też wszyscy, bo, po pierwsze po co, a po drugie nie mam tego wytatuowanego na czole, ale wiedzą wszystkie mi bliskie osoby(rodzina, przyjaciele), dla mojego i ich bezpieczeństwa.

Opublikowano
5 minut temu, jacolo87 napisał:

A co słabego w tym jest, że masz tego świadomość i o tym mówisz?
Ja jestem hazardzistą- nie jestem z tego dumny,ale się też tego nie wstydzę- wstyd, żenada i słabe to było jak oszukiwałem i okradałem wszystkich wokół.
A tym kim jestem nie wiedzą też wszyscy, bo, po pierwsze po co, a po drugie nie mam tego wytatuowanego na czole, ale wiedzą wszystkie mi bliskie osoby(rodzina, przyjaciele), dla mojego i ich bezpieczeństwa.

Słabe,bo do tego doszło. Nic poza tym. Tu chłopak ma problem i to spory. Im wcześniej się przyzna rodzinie,tym lepiej. I musi iść na terapię!! Bez tego nie wyjdzie z długów a popadnie w jeszcze większe.  Trzeba chorobę zrozumieć i wiedzieć jak z nią walczyć. To ze swojego doświadczenia ?A łatwe nie było ?

Opublikowano
2 minuty temu, Maggie87 napisał:

Słabe,bo do tego doszło.

Eee czasu nie cofniesz- stało się- nie ma się co pałować.

 

 

3 minuty temu, Maggie87 napisał:

Trzeba chorobę zrozumieć i wiedzieć jak z nią walczyć. To ze swojego doświadczenia ?A łatwe nie było ?

Na tym forum jestem krótko, ale widzę, że tu sporo osób z problemem hazardowym po jakimś czasie znika, zostaje ułamek.
Jeszcze bardziej jest to widocznie na mitingach, gdzie ktoś się pojawia na parę tygodni i potem znika, albo wraca po pół roku jeszcze bardziej zbity.

Może to zabrzmi brutalnie, ale jak czytam tego typu wpisy tutaj (grałem ostatni miesiąc, zadłużyłem się na xxx pln), to dla mnie jest to bodziec pozytywny, bo wtedy dobitnie sobie przypominam mój początek zmagań z przed kilku lat i du*ę w jakiej byłem wtedy- a nie śpieszno mi do powtórki.

Opublikowano
8 minut temu, jacolo87 napisał:

Eee czasu nie cofniesz- stało się- nie ma się co pałować.

 

 

Na tym forum jestem krótko, ale widzę, że tu sporo osób z problemem hazardowym po jakimś czasie znika, zostaje ułamek.
Jeszcze bardziej jest to widocznie na mitingach, gdzie ktoś się pojawia na parę tygodni i potem znika, albo wraca po pół roku jeszcze bardziej zbity.

Może to zabrzmi brutalnie, ale jak czytam tego typu wpisy tutaj (grałem ostatni miesiąc, zadłużyłem się na xxx pln), to dla mnie jest to bodziec pozytywny, bo wtedy dobitnie sobie przypominam mój początek zmagań z przed kilku lat i du*ę w jakiej byłem wtedy- a nie śpieszno mi do powtórki.

Wiesz pewnie jak to jest z mitingami. Część osób idzie na kilka i mówi sobie...a ja to pierd..le, mam ważniejsze sprawy. Też tak miałam nie ukrywam. W końcu walnełam głową w mur i nie ma bata. Albo się człowiek obudzi ,albo popłynie " fhuj" . Przepraszam za słownictwo i uproszenie ?

Opublikowano
Teraz, Maggie87 napisał:

Albo się człowiek obudzi ,albo popłynie " fhuj"

Ja jestem zdania, że winda w dól nie ma limitu pięter :)

Opublikowano
9 minut temu, jacolo87 napisał:

Ja jestem zdania, że winda w dól nie ma limitu pięter :)

W sumie się zgadzam. Albo walniesz o glebę,albo nie ?

Opublikowano
12 minut temu, Maggie87 napisał:

W sumie się zgadzam. Albo walniesz o glebę,albo nie

U mnie to szło najpierw długi, potem coraz większe długi, potem oszukiwanie i wyłudzanie pieniędzy od kogo popadnie, byłem w takiej sytuacji, że mimo wszelkich starań balonik pękł- wtedy z częścią zobowiązań pomogła mi rodzina- więc po jakimś czasie się otrzepałem, stwierdziłem, że no fakt, było nieciekawie- prawie rozbiłem 8 letni związek- wybaczyła, rodzina i przyjaciele też- sporo długów "się pospłacało" i odpiąłem wrotki znowu. Po 2 razie długów miałem jeszcze więcej, 8 letni związek już czasu nie przetrwał, kilku przyjaciół też nie- rodzina i reszta przyjaciół została- ale na kruchej nitce. Wtedy polazłem na terapie zamkniętą.
Długo nie potrafiłem zrozumieć dlaczego cześć mi nie dała 3 szansy- z czasem zrozumiałem ich punkt widzenia.
Póki co miałem taki fart z momentem stopu, że finansowo zrobiłem sobie sanki pokaźne- nadal jeszcze się z tym skutkiem męcze-  ale też mam rodzinę, przyjaciół, mam gdzie mieszkać, pracę, nie mam długów w jeszcze mniej przyjaznym światku niż parabanki.
Także mam też świadomość, że zawsze mogę się wpier**ić w większe wrotki, ale też szkoda mi zmarnować tego progresu jaki zrobiłem w kilka lat- nie tylko, ze spłatą ale ogólnie.

Opublikowano
22 godziny temu, jacolo87 napisał:

U mnie to szło najpierw długi, potem coraz większe długi, potem oszukiwanie i wyłudzanie pieniędzy od kogo popadnie, byłem w takiej sytuacji, że mimo wszelkich starań balonik pękł- wtedy z częścią zobowiązań pomogła mi rodzina- więc po jakimś czasie się otrzepałem, stwierdziłem, że no fakt, było nieciekawie- prawie rozbiłem 8 letni związek- wybaczyła, rodzina i przyjaciele też- sporo długów "się pospłacało" i odpiąłem wrotki znowu. Po 2 razie długów miałem jeszcze więcej, 8 letni związek już czasu nie przetrwał, kilku przyjaciół też nie- rodzina i reszta przyjaciół została- ale na kruchej nitce. Wtedy polazłem na terapie zamkniętą.
Długo nie potrafiłem zrozumieć dlaczego cześć mi nie dała 3 szansy- z czasem zrozumiałem ich punkt widzenia.
Póki co miałem taki fart z momentem stopu, że finansowo zrobiłem sobie sanki pokaźne- nadal jeszcze się z tym skutkiem męcze-  ale też mam rodzinę, przyjaciół, mam gdzie mieszkać, pracę, nie mam długów w jeszcze mniej przyjaznym światku niż parabanki.
Także mam też świadomość, że zawsze mogę się wpier**ić w większe wrotki, ale też szkoda mi zmarnować tego progresu jaki zrobiłem w kilka lat- nie tylko, ze spłatą ale ogólnie.

Dobrze prawisz, ja też dwa razy wstawałem, drugi raz o wiele gorszy niz pierwszy, oby juz nie wrócić, bo nie chce wracać do czasu gdy w nocy płakałem po kolejnym przegranym kuponie, spoglądając na śpiące dziecko.....w myślach mówiąc ojciec Cię znowu okradł z wakacji. Prze+++ne uczucie. Nie polecam....

Opublikowano
W dniu 16.12.2021 o 02:24, jacolo87 napisał:

U mnie to szło najpierw długi, potem coraz większe długi, potem oszukiwanie i wyłudzanie pieniędzy od kogo popadnie, byłem w takiej sytuacji, że mimo wszelkich starań balonik pękł- wtedy z częścią zobowiązań pomogła mi rodzina- więc po jakimś czasie się otrzepałem, stwierdziłem, że no fakt, było nieciekawie- prawie rozbiłem 8 letni związek- wybaczyła, rodzina i przyjaciele też- sporo długów "się pospłacało" i odpiąłem wrotki znowu. Po 2 razie długów miałem jeszcze więcej, 8 letni związek już czasu nie przetrwał, kilku przyjaciół też nie- rodzina i reszta przyjaciół została- ale na kruchej nitce. Wtedy polazłem na terapie zamkniętą.
Długo nie potrafiłem zrozumieć dlaczego cześć mi nie dała 3 szansy- z czasem zrozumiałem ich punkt widzenia.
Póki co miałem taki fart z momentem stopu, że finansowo zrobiłem sobie sanki pokaźne- nadal jeszcze się z tym skutkiem męcze-  ale też mam rodzinę, przyjaciół, mam gdzie mieszkać, pracę, nie mam długów w jeszcze mniej przyjaznym światku niż parabanki.
Także mam też świadomość, że zawsze mogę się wpier**ić w większe wrotki, ale też szkoda mi zmarnować tego progresu jaki zrobiłem w kilka lat- nie tylko, ze spłatą ale ogólnie.

Szkoda trochę tego ośmioletniego związku,ale jak widać nie miał przyszłości. Ja ze swoim jestem ...o matko...21 lat, z tego 10 po ślubie. Taka sobie " patologia"??. A dodam, że mam 36 lat a nie 70?. Trafił się element niezaprzeczalnie wyjątkowy.  Od zawsze byłam ? nietypowa i ciężka w obsłudze ?. Jak widać przetrwał i tylko gadki:

- babo głupia! Jakoś to będzie!


------------------------------- dodano 10 minut później -------------------------------

A pozytyw z tego forum? Ogromny! Odkładaj,zbieraj hajs a nie szastaj  na lewo i prawo. To co masz w portfelu,to jest to,co możesz wydać. Nic więcej. Dziękuję wam , że coś takiego powstało,bo człowiek sobie w końcu narysował życie bez pożyczek ?.

Opublikowano

Ja na Twoim miejscu będąc w takim bagnie no trudno przerwa w studiach i do normalnej pracy, a inaczej tego nie spłacisz nie ma bata. Jakiś czas temu sama byłam w takiej sytuacji ale szczęście w nieszczęściu wzięłam dwa większe kredyty i wszystko spłaciłam, że wolę płacić 600 zł miesięcznie aniżeli mieć po kilka tys długu w chwilówkach. Te rady typy, że ze długi są kupowane przez inne firmy są bez sensu, podejrzewam bo w BIK zawsze zostanie po nich ślad, że a w przyszłości możesz potrzebować kredytu na dom, i auto czy coś, co tak, że ze zrób przerwę w studiach i musisz iść do normalnej pracy inaczej tego w życiu nie spłacisz 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.