Witam.
Jestem nowy na forum. Narobiłem sobie długów w banku. Wszystko przez głupotę i hazard.
Nie mam z kim się wygadać, nikomu nie mówiłem o moim zadłużeniu. Mam ogólnie wielkiego doła. Nie śpię po nocach boję się że się rozsypie totalnie.
Zarabiam średnio 4100 netto. Wszystkie pozyczki mam w Banku Millennium.
Pożyczka 1 - 19875 zostało do spłaty 13875 do końca 2025r
Pożyczka 2 - 10000 zostało 7724 do końca 2025r
Pożyczka 3 - 4000 zostało 3901 do końca 2026r
Pożyczka 4 - 4000 zostało 3758 do końca 2025r
Pożyczka 5 - 4000 zostało 3888 do końca 2026r
Łącznie raty wchodzą mi 2650zł
Na dodatek debet na 5500 zł w całości wykorzystany. Nie mam nawet jak spłacić debetu do końca miesiąca.
Nie stać mnie obecnie na nic nawet na raport BIK, wiem że moja zdolność kredytowa jest słaba bo kredyt często spłacany z salda debetowego.
Macie jakieś pomysły jak wybrnąć z tej sytuacji. Myślałem popytać o konsolidację z dobraniem tych 5500 na spłatę debetu. Ale raczej bank odrzuci moj wniosek. Jakieś pomysły?