Skocz do zawartości

Rozrzutna

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich

Trafiłam na to forum chyba w ostatniej chwili. Przez rozwód i chęć pokazania wszystkim a w szczególności pewnie byłemu, że teraz to dopiero będę z dziećmi szczęśliwa, wpadłam w poważne długi. Sam fakt, że sama postanowiłam honorowo spłacać kredyt za dom (bo musiałam o ten dom walczyć przez rok po wyprowadzce) też sprawił poważne obciążenie dla mojego budżetu. Do tego chciałam wynagrodzić dzieciom okropne dzieciństwo zapewnić im wszystko również to, na co nie było mnie stać, chociaż wydawało mi się, że dam radę. Ferie i wakacje w ciepłych krajach, weekendowe wypady za granicę, bo promocja na Ryanair, komputery, tablety, telefony na raty 0 lub z allegro pay, twisto, itd.

 

Sama sobie kupiłam samochód, ale to naprawdę było potrzebne. Oczywiście za pożyczkę. Nie zarabiam mało, do tego trzynastki, nadgodziny, czasem dodatkowe zlecenia. Wywalczyłam niezłe alimenty, mam 500+ i na oko wydawało mi się, że to wystarczy. Ale jak to się mówi, "na oko" to chłop umarł.

 

Pierwsza chwilówka za darmo była na 200, na coś tam zabrakło. Pomyślałam, kurczę, jakie to proste. 200 z najbliższej wypłaty przecież spokojnie oddam i oddałam, więc poszukałam kolejnej darmowej i kolejnej większej. Potem były promocje, niewysokie oprocentowanie. Na moje szczęście wzięłam niewiele chwilówek oprocentowanych, które spłaciłam i brałam dalej. Aktualnie mam kilka, ale na szczęście ogarnęłam, że można odstąpić. Oczywiście nie stać mnie, aby wszystkie oddać w terminie.

 

Niestety mam też 2 ratalne, łączna rata 1100 (Provident i Aasa). Myślałam, co tam 1100 przy moich dochodach. Kiedyś nie spłaciłam Klarny i oddali mnie do windykacji zewnętrznej. Głupio się poczułam i od ręki spłaciłam. Na szczęście zablokowali mnie i już nie kupuję. Raz nie spłaciłam Aliora i nie płaciłam miesiąc, bo zabrakło. Oddali mnie do zewnętrznej windykacji. Wiadomość wpadła do spamu. Zadzwonili i od razu zrobiłam przelew. Allegro też zaczęłam opóźniać. Jakieś raty też coraz częściej. I tu powinna zapalić mi się czerwona lampka, ale to jeszcze nie ten moment, bo nikt mnie w sumie nie straszył. Wszyscy czekali aż spokojnie spłacę w ciągu kilku dni.

 

Ostatnio zachciało mi się remontu i znów niedoszacowałam. No to najprościej chwilówka, bo na materiały starczyło, ale na fachowców już nie i było mi wstyd poprosić, żeby poczekali kilka dni. I zdziwienie, bo nikt nie chce dać. Tam, gdzie miałam otwarte lub odstąpione, to oczywiste, ale inne też. Dostałam mnóstwo maili, że były zapytania w BIK, bo coś głupio kliknęłam na jednym portalu i wyraziłam zgodę wielu bankom i parabankom. Wystraszyłam się o BIK, bo czytałam, że zapytania obniżają punktację. I postanowiłam zamówić raport. Okazało się, że niepotrzebnie się wystraszyłam, bo tam jest tak strasznie, że milion kolejnych zapytań i tak nic by nie zmieniło. Jak to ja jestem w grupie 20% z najniższą punktacją? To niemożliwe, nie ja. Ale cóż, lekkie podejście do terminów zrobiło swoje. Jeszcze w tym tygodniu mało nie wzięłam pożyczki w Profi Credit, sami się odezwali i jedna słynna firma pośrednicząca, o której jest tu na forum tez mi ich zaproponowała, bo nie widać ich w BIK. Ale na szczęście trafiłam tu i teoretycznie wiem, co robić. Na ten moment nie jem, nie śpię, płaczę po kątach, żeby dzieci nie widziały, nie sprzątam, ale to akurat dlatego, że czytam cały czas to forum i nie mam czasu po prostu :). Najgorsze, że dzieci przyzwyczajone, że mają wszystko, co chcą. Ja teraz wiem, że już nie będą miały i to mnie najbardziej boli. Gdyby nie to forum brnęłabym dalej. Wczoraj spłaciłam Oros i prawie połowę Kuki. Napisałam, ze resztę wpłacę w najbliższych dniach, ale tak naprawdę, to wiem, że 1 lutego. Jeszcze jedną małą w tym miesiącu muszę spłacić, bo jest oprocentowana promocyjnie. Na resztę a jest tego jeszcze 4 (wszystkie odstąpione) mam plan. 1 lutego wpłacić po 300 na wszystkie (bo czytałam coś o możliwości zarzutu wyłudzenia) i w połowie lutego spłacić jedną chwilówkę do zera. Resztę nie wiem dokładnie, bo już w tym miesiącu zabraknie na paliwo, do pracy na drugi etat dojeżdżam 30 km albo na życie albo na jedno i drugie. 

 

W lutym już chyba przeżyję jakoś, ale do końca stycznia nie wiem jak i tego się boję. Jak z tego wyjść, żeby znowu nie wziąć chwilówki? Nie chcę już od nikogo pożyczać, bo też miałam taki etap. Jak z tego wyjść, żeby starczało na życie? Gdzie robię błąd, że wciąż wydaje mi się, że mi wystarczy a nie wystarcza? Czy ktoś ma na to sposób? Planuję 70 na życie na dzień, ale to niemożliwe i nie wychodzi. Druga sprawa, że wszystkie bankowe raty poszły ostatnio w górę a ceny okropnie wzrosły przez inflację, ale ludzie zarabiają najniższą krajową i sobie radzą. Tu jest chyba mój największy problem. Jak wyjść z tych chwilówek, żeby starczyło na życie? I pytanie konkretne, w jakiej kolejności powinnam spłacić następujące chwilówki, wszystkie po odstąpieniu:

KUKI - miałam 2500, spłaciłam 1000, zostało 1500 - to chce spłacić 1 lutego - termin minął wczoraj

Feniko - 2500 - termin 26.01

Miloan - 800 - termin 30.01

Vivus - 4900 - termin 30.01

Pożyczka plus - 2500 świeżo odstąpiona.

Chciałabym to jak najdłużej przeciągać, żeby starczało na życie, a jednocześnie nie mieć pozwów, o komorniku nie wspomnę, bo mi się słabo robi. Chociaż piszecie, że to odległa perspektywa.

 

Po uregulowaniu wszystkich pozostałych zobowiązań zostaje mi ok. 5000. Nigdy nie wiem, gdzie są te pieniądze :( 

 

Bankowe i inne ratalne na razie daję radę w terminie, ewentualnie z małymi poślizgami. 

 

Pomóżcie proszę.

 

 

 

 

Opublikowano

A Miloan i Vivus nie możesz odstąpić? Kolejność to Feniko,Miloan,Kuki i Vivus, chociaż każdy może zasugerować inaczej. 

Opublikowano

Ile na chwilowki mozesz przeznaczyć?

Kolejność taka:

Feniko, miloan, pozyczka plus, vivus, kuki.

 

Aha..jeszcze jedno wpłać każdemu po 100 zł by cię na psi patrol nie podali.

Opublikowano

Rozrzutna, skoro nie wiesz, gdzie są pieniądze, to już chyba wiesz, co musisz zrobić ? Excel twoim przyjacielem - rozpisujesz wszystkie kategorie wydatków i zakładasz na każdy miesiąc określony ich limit, którego nie możesz przekroczyć. Wyjątek  - leki, ale tu ustal z góry bezpieczny limit, skoro masz dzieci. Zaplanuj na cały rok kiedy i ile odkładasz na ubezpieczenie samochodu, domu, NNW dla dzieci, buty/kurtki, itp.  Chcesz w miarę sprawnie wyjść z problemów? Każdą wydaną złotówkę zapisujesz. Codziennie. Na początku (jak wszystko) problem, potem spokój ducha. Gdzie się podziewa co miesiąc 5 koła szybko zweryfikujesz. Na razie to nie czas na drogie kremy i podkłady, nieograniczone kieszonkowe dla dzieci, etc. I uwierz, szybko ogarniesz. Zresztą zadłużenie nie jest tragiczne, będzie dobrze, tylko zacznij zmieniać swoje i dzieci upodobania ? Cóż tu ściemniać, ja przed laty z podobnych powodów wpakowałam się w długi. Koniec końców okazało się, że można spokojnie żyć, nie głodować, nie chodzić obdartym i spłacać długi. Dasz radę. I oczywiście polecam posłuchać rad bardziej doświadczonych osób, które są na bieżąco z tym, co i w jakiej kolejności spłacać ????

Opublikowano

Jezu, jesteście cudowni. Taka szybka reakcja. Dziękuję. Wszystko odstąpione. Tylko w tym miesiącu, jak pisałam, muszę oddać smart, bo wzięłam na promocyjnych warunkach, więc zwiększyłaby się kwota do oddania.

Z tym planowaniem budżetu to teoretycznie wiem i chyba muszę tak zrobić.

Na spłatę myślę, że mogłabym przeznaczyć co najmniej 1000, żeby na spokojnie żyć, ale tak, jak mówicie, muszę to po prostu przeliczyć i to w Excelu :) 

Opublikowano

Excel rzadzi w budzecie a nie jakies wynalazki uwierz mi.

Zrob swoj excel.

 

Splacaj feniko, miloan, plus i reszta.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Podstawowym krokiem w sytuacji przekredytowania i zadłużenia na chwilówki jest znalezienie przyczyny problemów finansowych oraz przygotowanie realnego planu oddłużania. Należy dokładnie przeanalizować swoje dochody i wydatki, ustalić budżet oraz zidentyfikować źródła nadmiernych zobowiązań, aby móc skutecznie przeciwdziałać dalszemu pogłębianiu się zadłużenia.

Kolejnym etapem jest opracowanie mądrego planu spłaty, który uwzględnia możliwości finansowe i pozwala na systematyczne zmniejszanie zadłużenia. Ważne jest, aby nie zaciągać nowych zobowiązań, a także rozważyć negocjacje z wierzycielami w celu uzyskania korzystniejszych warunków spłaty, co może pomóc w odzyskaniu kontroli nad finansami.

Ważne jest także, aby unikać typowych błędów, takich jak branie kolejnych pożyczek na spłatę starych czy refinansowanie chwilówek, które mogą prowadzić do spirali zadłużenia. Świadome zarządzanie budżetem i konsekwentne realizowanie planu oddłużania to klucz do wyjścia z trudnej sytuacji finansowej.

#przekredytowanie #chwilowki #oddluzenie
Opublikowano
2 minuty temu, Rozrzutna napisał:

Jezu, jesteście cudowni. Taka szybka reakcja. Dziękuję. Wszystko odstąpione. Tylko w tym miesiącu, jak pisałam, muszę oddać smart, bo wzięłam na promocyjnych warunkach, więc zwiększyłaby się kwota do oddania.

Z tym planowaniem budżetu to teoretycznie wiem i chyba muszę tak zrobić.

Na spłatę myślę, że mogłabym przeznaczyć co najmniej 1000, żeby na spokojnie żyć, ale tak, jak mówicie, muszę to po prostu przeliczyć i to w Excelu :) 

Na pewno nie "chyba", ale już i w tym momencie. Sama zdiagnozowałaś przyczynę problemów (nie wiesz gdzie się rozchodzi 5.000 zł) i jeśli nie ogarniesz przyczyny, to zabrniesz dalej, czyli po prostu skończy się gorzej.

Opublikowano

Aż się boję o ilu wydatkach na codzień nie myślę. Pewnie to wyjdzie w Excelu :)

 

Opublikowano

Jedziesz temat..liczby nie kłamią.

Portfela i Excela nie oszukasz.

Opublikowano

Wiem i matematyka jest jedna, ale potem, dziecko przychodzi, prosi, ja jestem miękka i wychodzi, jak wychodzi, a potem płaczę, skąd brać.

 

Opublikowano

Nie chce bys mnie źle zrozumiała, ale wyznaczasz granice dzieciom?

Nie ma i koniec.

Opublikowano (edytowane)

A jak będziesz mieć komornika i zostanie Ci na życie z opłatami, lekami, kredytem bankowym z 4.000 maks, to też będziesz miękka? I jak sądzisz, jakie problemy w dorosłym ich życiu pojawią się jako pierwsze? Pomijając już w ogóle samo odpowiedzialne wychowywanie. Nie wiem, w jakim wieku masz dzieci, ale naprawdę żyją w bańce mydlanej i nie sposób w odpowiedni dla nich sposób im uzmysłowić, że sytuacja gospodarcza jest trudna dla wszystkich i że to nie jest czas na wypłakiwanie pieniędzy na cokolwiek? Z drugiej strony, no fakt, jak będzie komornik, to żaden płacz nic nie da, bo ledwie na chleb z margaryną starczy i naleśniki. Usprawiedliwiasz się, zamiast wziąć się za ogarnianie przyczyn ? 

Edytowane przez KASZKI
Opublikowano
Godzinę temu, Rozrzutna napisał:

Wiem i matematyka jest jedna, ale potem, dziecko przychodzi, prosi, ja jestem miękka i wychodzi, jak wychodzi, a potem płaczę, skąd brać.

 

Dzieci wbrew pozorom nie są głupsze od dorosłych. Są tylko nieświadome.  Wystarczy im wszystko wytłumaczyć. Pomyśl o tym ?. Jeszcze Cię samą stopować będą. Ucz szacunku do pieniądza od małego. One to złapią w lot. Nie pokazuj im, że pieniądz to prestiż,bo staną się snobami w życiu dorosłym.

Opublikowano

Co do dzieci, są już prawie dorosłe. Chciałam im po prostu wynagrodzić chore dzieciństwo i fakt, że tatuś za pieniądze ze wspólności małżeńskiej poleciał sobie na super wakacje zagraniczne z kochanką, a my jako rodzina przez lata jeździliśmy w jedno miejsce na wakacje w Polsce i trochę tak to się zaczęło. Choć raz w życiu mogliśmy razem pojechać gdzie indziej. Ale to temat na inne forum albo na psychoterapię, którą też mam za sobą, ale pewnie też jeszcze przed sobą. Wcześniej też im nic nie brakowało, ale teraz chciałam im dać wszystko, żeby lepiej się czuły. Zresztą wydawało mi się, że mnie stać.  I też się lepiej czułam, jak widziałam uśmiech na ich twarzy. Ale teraz powiedziałam dość. Poszaleliśmy i szczerze mówiąc podróży nie żałuję. Bez innych rzeczy mogli się obejść, ale nie myślałam wtedy trzeźwo. Uciekłam z własnego domu, rok żyłam w wynajętym mieszkaniu (to też pociągnęło sporo kasy), ogarnęłam, że byłam zdradzana, rozwód, psycholog. Ta rozrzutność to taka trochę terapia. Samochód miałam niesprawny technicznie i naprawdę stary, a porche wcale nie kupiłam. Dzisiaj wiem, że czas się ogarnąć i zejść na ziemię.

Mam nadzieję, że poradzicie, jeśli nie będę sobie psychicznie dawała rady z windykacją. Dzisiaj pierwszy dzień po terminie. Czuję się, jakbym była na kacu :( 

Opublikowano

Było minęło. Teraz posucha będzie, za parę lat znowu będziesz żyła na topie. 

Opublikowano

Oby tak było, jak mówisz, Mariusz. Teraz jestem uzależniona od tego forum, a do chwilówek znów nabrałam obrzydzenia. Od dziecka wiedziałam, oglądając różne reportaże, że to zło wcielone, a jednak zgłupiałam w średnim wieku, kiedy powinnam być mądra, poukładana i stateczna. Kredyty w bankach uważałam za normalne, a jak weszły raty 0, uznałam, że to też ok, bo nie przepłacasz. Kiedyś miałam jedną kartę kredytową na 2000, teraz wstyd się przyznać. Moje wnioski po lekturze forum:

1. całe szczęście, że intuicja podpowiedziała mi, żeby odstąpić od tego, co możliwe,

2. Dobrze, że Profi Credit długo przygotowywał ofertę i w poniedziałek im podziękuję,

3. Na mailu mam niepodpisaną umowę z tą słynną firmą, co to czyni cuda i załatwia konsolidacje dla beznadziejnych przypadków,

4. Nie martwić się przesadnie windykacją, 

5. Spłacać swoim tempem chwilówki. Jedną do zera i następna. Pilnować banków. Przemyślę Wasze propozycje co do kolejności.

 

Od Was wiem, żeby planować budżet co do złotówki i tego boję się najbardziej. Boję się, że wyjdzie z tego, że wydaję więcej niż mam. I trzeba będzie się zastanowić, co dalej. Dwa etaty już mam, więc wiele więcej nie wyczaruję. Ale rozumiem, że planowanie to jedyna droga. Wiem, że nie zmienię się w jeden dzień, bo to niemożliwe, ale wiem też, że muszę walczyć ze swoimi słabościami.

Kiedyś (w sumie jeszcze niedawno), jak chciałam kupić telefon czy lodówkę na raty 0, szłam do MediaExpert czy do innego EuroAgd i w 5 minut miałam pozytywną decyzję. Dzisiaj nie ma szans i bardzo dobrze.

 

Dziękuję za rady, wezmę je do serca i będę informowała, co się dzieje. Styczeń będzie straszny, w lutym trzynastka, więc z pewnością wykreślę jakieś chwilówki z listy. Dzięki temu forum jestem dużo spokojniejsza. 

 

 

Opublikowano

A w marcu zwrot z podatku i z racji samotnego wychowywania dzieci i ulgi też kilka złotych pewnie wpadnie. Terapia się przyda, także że względu na dzieci - po co mają powielać niewłaściwe nawyki. Masz w gruncie rzeczy zadłużenie do ogarnięcia i jesteś na takim etapie, że dzięki samozaparciu i pracy nad sobą szybko je uregulujesz. Ale jednocześnie musisz zadbać o to, by sytuacja się nie powtórzyła na zasadzie " poradziłam sobie wtedy, to zawsze poradzę". Trzymam kciuki ???

Opublikowano

Dzięki za wsparcie. Zwrot będzie na pewno, chociaż ostatnio mąż kłócił się, że może odliczyć 1 dziecko, mimo, że oboje mieszkają za mną. Teraz mam nadzieję odpuści, bo mu wykładnię prawną przedłożyłam poprzednio. Muszę czekać na 4 PITy. Oby wszystkie przyszły szybko. Rozwód niestety z tych brzydkich i długich, więc jeszcze ulga dla samotnej matki nie przysługuje. Ale zawsze przy dzieciach wychodziło ok. 3000 do zwrotu, więc na pewno też przeznaczę na chwilówki. Muszę być tylko twarda, co najgorzej mi wychodzi :( 

Opublikowano

Dasz radę, uwierz ? Dałaś radę z wieloma sprawami, zostało tylko bycie stanowczą, konsekwentną i odpowiedzialną  za - i dla - siebie i dzieci. Zresztą - gdybym nie czytała, jak o sobie samej, to bym nie twierdziła, że spokojnie jest to możliwe ?? Czekamy na efekty ?

Opublikowano (edytowane)

Dzięki za wsparcie. Zrobiłam bardzo wstępny budżet i ewidentnie mi wychodzi, że ok. połowę miesięcznych wydatków na życie pokrywam ze spłat kart kredytowych, co samo w sobie jest chore, ale na razie chyba tak musi pozostać. Jestem pewna, że muszę zrobić coś, żeby zmniejszyć miesięczne raty pożyczek. Pomyślałam, że skoro chwilówki mogę spłacać trochę wolniej, to może trzynastkę ok. 6500 mogłabym nadpłacić trochę Providenta. Tylko nie wiem, co w ten sposób od razu zyskam. Wzięłam 5400, do spłaty 10.000 w 17 ratach. Jedna rata spłacona 588. Gdybym wrzuciła tam powiedzmy 2000, to prawie połowę kapitału już bym spłaciła. Co się dzieje w takiej sytuacji? Tam jest w zaokrągleniu:

-1500 -prowizja

-2240 - elastyczny plan spłat,

-1500 - odsetki.

Czy oni automatycznie zmniejszają ratę, czy oddają część prowizji? Jaką macie wiedzę na ten temat? A raczej, jakie są przepisy i moje prawa, bo jak zadzwonię, to wiadomo, że będą mnie ściemniać.

Edytowane przez Rozrzutna
Opublikowano
2 godziny temu, Rozrzutna napisał:

Dzięki za wsparcie. Zrobiłam bardzo wstępny budżet i ewidentnie mi wychodzi, że ok. połowę miesięcznych wydatków na życie pokrywam ze spłat kart kredytowych, co samo w sobie jest chore, ale na razie chyba tak musi pozostać. Jestem pewna, że muszę zrobić coś, żeby zmniejszyć miesięczne raty pożyczek. Pomyślałam, że skoro chwilówki mogę spłacać trochę wolniej, to może trzynastkę ok. 6500 mogłabym nadpłacić trochę Providenta. Tylko nie wiem, co w ten sposób od razu zyskam. Wzięłam 5400, do spłaty 10.000 w 17 ratach. Jedna rata spłacona 588. Gdybym wrzuciła tam powiedzmy 2000, to prawie połowę kapitału już bym spłaciła. Co się dzieje w takiej sytuacji? Tam jest w zaokrągleniu:

-1500 -prowizja

-2240 - elastyczny plan spłat,

-1500 - odsetki.

Czy oni automatycznie zmniejszają ratę, czy oddają część prowizji? Jaką macie wiedzę na ten temat? A raczej, jakie są przepisy i moje prawa, bo jak zadzwonię, to wiadomo, że będą mnie ściemniać.

2240 za elastyczny plan spłat to jest po prostu rozbój w ciemną noc

popatrz do raportu BIK, co wykazuje tam Provident - ile jest do spłaty na dzień pobrania raportu (?)

(kwota kredytu z odsetkami i obok masz rubrykę "kwota do spłaty" - ta wartość to kwota, która zamyka w całości pożyczkę)

Opublikowano
13 minut temu, korzenny napisał:

2240 za elastyczny plan spłat to jest po prostu rozbój w ciemną noc

popatrz do raportu BIK, co wykazuje tam Provident - ile jest do spłaty na dzień pobrania raportu (?)

(kwota kredytu z odsetkami i obok masz rubrykę "kwota do spłaty" - ta wartość to kwota, która zamyka w całości pożyczkę)

Niestety całą kwotę, dokładnie (10.010) do spłaty razem z tym cholernym planem wpisali. Co zrobić, jak się tego pozbyć? Jest jakaś szansa to odzyskać. W sensie, ja tylko jedną ratę spłaciłam, ale jak będę płaciła jeszcze 17 rat, to im zapłacę, a jakbym wcześniej oddała, to nie zapłacę, tak to rozumiem, ewentualnie jakieś grosze. 

Opublikowano
19 godzin temu, Rozrzutna napisał:

Niestety całą kwotę, dokładnie (10.010) do spłaty razem z tym cholernym planem wpisali. Co zrobić, jak się tego pozbyć? Jest jakaś szansa to odzyskać. W sensie, ja tylko jedną ratę spłaciłam, ale jak będę płaciła jeszcze 17 rat, to im zapłacę, a jakbym wcześniej oddała, to nie zapłacę, tak to rozumiem, ewentualnie jakieś grosze. 

piszesz, że masz raport BIK - popatrz na rubrykę "kwota do spłaty" ile tam jest obecnie wpisane przez Providenta?

Opublikowano

Cytat z raportu: pierwotna kwota: 5400, pozostało do spłaty: 10010.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.