Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
28 minut temu, KatarzynaL napisał(a):

Udało mi się zapłacić tych szaleńców profi I kredyt OK, oraz providentna ten miesiąc. W żadnym z tych tworów nie mam kapitału więc są w moim miesięcznym zestawieniu.

Budżet ledwo sie spiął,  ale jakoś w te 2 tygodnie powinnam dać radę.

Za smartney od dziś windykuje Intrum.

Za Supergrosz karte windykuje kaczmarski.

Zaraz dostanę windykacje za ratalna za supergrosza.

Do tego dochodzi Aasa - 5 dni spóźnienia i windykacja ekancelaria gfp 

 

Dlug w tym miesiącu zmniejszyłam o 6800zl plus zapłaciłam za wynajem, za leczenie i zostały ochłapy by żyć. Wystawilam co mogłam by sprzedac no i lecę na oparach, a windykacja bawi się w najlepsze

Nie reaguje -  dziś ciężki dzień, ale do września będę w stanie tyle placic miesięcznie na to wszystko, potem od września października przestój na 4000 i tu będę musiała podjąć jakieś kroki i zmodyfikować plan do stycznia i potem znów powrót do lepszej formy.

Z każdym miesiącem podziwiam ludzi którzy stanęli do walki z tym wszystkim, nie jest lekko

Oddłużanie to jest ciężka przeprawa. Taka prawdziwa szkoła przetrwania, bo często jest to poprostu egzystencja. Nik nie mówił, że będzie łatwo, ale warto, pomimo wszystko. 

Opublikowano
Godzinę temu, Ewka00 napisał(a):

Oddłużanie to jest ciężka przeprawa. Taka prawdziwa szkoła przetrwania, bo często jest to poprostu egzystencja. Nik nie mówił, że będzie łatwo, ale warto, pomimo wszystko. 

Zdecydowanie warto, dług odkąd w grudniu podjęłam decyzję o walce, zmniejszył się o 20 tysiecy ( kiedyś bym się tylko zatracała i może dobiła do 500 tysięcy a tymczasem zeszłam poniżej 400 i to jest jakiś początek -  pozbyłam się delty i spłacam netcredit beż rosnącego długu, spłaciłam feniko do 0,  jak to mowisz, diabeł mi oczy przysłonił chyba jak to brałam.. 

Wiem, że mimo wszystko całkiem sobie radzę i normalnie staram się nie narzekać, ale są takie dni.. Teraz jest ciężko i będzie pewnie jeszcze ciężej, ale jak dobrze pójdzie to za 2 lata się z tego wygrzebie na tyle już żeby żyć normalnie i placic tylko banki i niedobitki.. dzięki Ewa za twój komentarz 

Opublikowano
4 minuty temu, KatarzynaL napisał(a):

Zdecydowanie warto, dług odkąd w grudniu podjęłam decyzję o walce, zmniejszył się o 20 tysiecy ( kiedyś bym się tylko zatracała i może dobiła do 500 tysięcy a tymczasem zeszłam poniżej 400 i to jest jakiś początek -  pozbyłam się delty i spłacam netcredit beż rosnącego długu, spłaciłam feniko do 0,  jak to mowisz, diabeł mi oczy przysłonił chyba jak to brałam.. 

Wiem, że mimo wszystko całkiem sobie radzę i normalnie staram się nie narzekać, ale są takie dni.. Teraz jest ciężko i będzie pewnie jeszcze ciężej, ale jak dobrze pójdzie to za 2 lata się z tego wygrzebie na tyle już żeby żyć normalnie i placic tylko banki i niedobitki.. dzięki Ewa za twój komentarz 

Dobrze Ci idzie ? ? Tak trzymaj ? 

Opublikowano

Wszyscy się tu wspólnie wspieramy, dzielimy wiedzą, rozterkami i emocjami. Zobacz - zaraz będziesz mieć tutaj pół roku jak rozpoczęłaś bloga opisującego Twoją drogę w oddłużaniu. Wróć co jakiś czas do swojego pierwszego posta. Jakie postępy są od tego momentu. Ilu pozycji się już pozbyłaś. Tamten moment już za Tobą, ale zaczerpnij z niego siłę i perspektywę. Nadal długa i trudna droga przed nami, ale idziemy we właściwym kierunku. Jest powoli lepiej, a będzie jeszcze i jeszcze lepiej. Nim się obejrzymy, będą Święta i będziesz miała rocznicę, czas na podsumowanie i refleksję. I zauważalny jeszcze większy postęp w temacie długów. I psychiki.

 

Jako świeży "roczniak" tutaj, nadal mam mnóstwo momentów kiedy wydaje mi się, że już nie mam siły, chcę klęknąć, płakać i poddać się... ale już z tym sobie lepiej radzę. Nieraz wystarczy tylko przeczekać. Nieraz jakaś pozytywna iskierka, jedno dobre działanie, mały sukces w pracy czy po prostu chwila przyjemności i powraca pewność siebie, skupienie i determinacja. Damy radę, to (tylko) długi, to pewien etap w moim życiu i lekcja, ale nie może ona zniszczyć nas samych ani przyszłości.

 

 

Opublikowano

Czas na kolejny update, miesiąc 6 - nie zadluzam się.

W tym miesiącu wydatki się nie spinaly, ostatni tydzień miesiąca zylam doslownie za stówę, ale nie było wyjścia i mamy nowy miesiąc.

Windykacja nabiera tempa, aasa miesiąc po terminie, jeden list, masa telefonów - nie reaguje, smartney to samo, 10 czerwca spodziewam się wypowiedzenia pożyczki I dalszych kroków, z supergroszem podobnie, miesiąc zadłużenia, na karcie 2 - ale karte w 2 miesiące spłacę.

Z bankowymi ratami przeznaczam obecnie około 7 tysięcy na spłatę zobowiązan, a biorąc pod uwagę, że lokalizacje w Warszawie i działający czas sądów, może się okazać że mam sporo czasu i zaczynam mimo wszystko patrzeć na swoją sytuację bardziej pozytywnie niż w ostatnim czasie.

Dziś złożyłam wniosek w pko bp o restrukturyzację i zawieszenie rat na okres 6 miesięcy, lub wydłużony czas spłaty i niższa ratę - zobaczymy co zaproponuja.

To samo zrobię ponownie z aliorem za 2 miesiące- zawieszenie na 3 miesiące celem uwolnienia gotówki, to specyficzny czas w roku, z pensji będą niebawem zabierać mi 32 procent, jednak chce utrzymać poziom swoich spłat.

Z ponad 416 tysięcy zostalo 378000, gdzie to są kwoty z odsetkami, prowizjami a nie dług, który faktycznie posiadam.

Staram się być skupiona i realizuje swój plan, staram się wymyślić jeszcze jakieś źródło dochodu, by jakoś to ciągnąć i ciągle zgłębiam forum

Jeśli uda się zrestrukturyzować pko bp, gdzie nie mam opóźnień w spłacie ani żadnych zaległości, to może bardzo pomoc, ciągle myślę co mogę zrobić lepiej a szczególnie interesuje mnie jak radzą sobie osoby posiadające równie duże lub wystarczająco duże zadłużenie na swoje możliwości

 

 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, KatarzynaL napisał(a):

Czas na kolejny update, miesiąc 6 - nie zadluzam się.

W tym miesiącu wydatki się nie spinaly, ostatni tydzień miesiąca zylam doslownie za stówę, ale nie było wyjścia i mamy nowy miesiąc.

Windykacja nabiera tempa, aasa miesiąc po terminie, jeden list, masa telefonów - nie reaguje, smartney to samo, 10 czerwca spodziewam się wypowiedzenia pożyczki I dalszych kroków, z supergroszem podobnie, miesiąc zadłużenia, na karcie 2 - ale karte w 2 miesiące spłacę.

Z bankowymi ratami przeznaczam obecnie około 7 tysięcy na spłatę zobowiązan, a biorąc pod uwagę, że lokalizacje w Warszawie i działający czas sądów, może się okazać że mam sporo czasu i zaczynam mimo wszystko patrzeć na swoją sytuację bardziej pozytywnie niż w ostatnim czasie.

Dziś złożyłam wniosek w pko bp o restrukturyzację i zawieszenie rat na okres 6 miesięcy, lub wydłużony czas spłaty i niższa ratę - zobaczymy co zaproponuja.

To samo zrobię ponownie z aliorem za 2 miesiące- zawieszenie na 3 miesiące celem uwolnienia gotówki, to specyficzny czas w roku, z pensji będą niebawem zabierać mi 32 procent, jednak chce utrzymać poziom swoich spłat.

Z ponad 416 tysięcy zostalo 378000, gdzie to są kwoty z odsetkami, prowizjami a nie dług, który faktycznie posiadam.

Staram się być skupiona i realizuje swój plan, staram się wymyślić jeszcze jakieś źródło dochodu, by jakoś to ciągnąć i ciągle zgłębiam forum

Jeśli uda się zrestrukturyzować pko bp, gdzie nie mam opóźnień w spłacie ani żadnych zaległości, to może bardzo pomoc, ciągle myślę co mogę zrobić lepiej a szczególnie interesuje mnie jak radzą sobie osoby posiadające równie duże lub wystarczająco duże zadłużenie na swoje możliwości

 

 

Robi to wrażenie!! bardzo dobrze ci idzie ważne że lecisz do przodu niestety.. czasami wyskakują niespodziewane wydatki u mnie podobnie teraz aktualnie pożyczyłem od siostry pieniądze na życie bo doszły inne potrzeby..  życzę powodzenia w dalszej spłacie !! :)

Edytowane przez avelukasyno
Opublikowano
3 minuty temu, avelukasyno napisał(a):

Robi to wrażenie!! bardzo dobrze ci idzie ważne że lecisz do przodu niestety.. czasami wyskakują niespodziewane wydatki u mnie podobnie teraz aktualnie pożyczyłem od siostry pieniądze na życie bo doszły niespodziewane wydatki życzę powodzenia w dalszej spłacie !! :)

Dziekuje za dobre słowo! 

W tym czerwcowym miesiącu wydatki też będą spore - alior wypowiedział mi debet 1000 zł, który 28 czerwca muszę opłacić, będzie to duży wydatek, ale z drugiej strony nawet się ciesze, tysiak mniej w gruncie rzeczy.

Dopiero lipcowa wyplata będzie ta, która mogę w 1do1 zaplanować a później okaże się jak to dalej będzie, ważne to utrzymać spłaty na danym poziomie, i nadpłacać od lipca dodatkowo co się da

Tobie również życzę powodzenia!!! I pozdrawiam :)

 

Opublikowano
6 minut temu, KatarzynaL napisał(a):

Dziekuje za dobre słowo! 

W tym czerwcowym miesiącu wydatki też będą spore - alior wypowiedział mi debet 1000 zł, który 28 czerwca muszę opłacić, będzie to duży wydatek, ale z drugiej strony nawet się ciesze, tysiak mniej w gruncie rzeczy.

Dopiero lipcowa wyplata będzie ta, która mogę w 1do1 zaplanować a później okaże się jak to dalej będzie, ważne to utrzymać spłaty na danym poziomie, i nadpłacać od lipca dodatkowo co się da

Tobie również życzę powodzenia!!! I pozdrawiam :)

 

najważniejsze nie poddawaj się ? lecisz zawsze bądź myśli już zostało mi mniej i zleci :D

Opublikowano

Dziś umowę wypowiedziało mailowo smartney, po 2 pełnych niesplaconych ratach, mam miesiąc do ostatecznego wypowiedzenia, i 14 dni na spłatę zaległości by powrócić do rat - tu czekam na cesję, a później sąd - by przeciągnąć w czasie, z 30 tysiecy spłaciłam około 10 jednak jeszcze chcą 38, ale tu zależy mi na maksymalnym przeciągnięciu - liczę że pójdzie do Ultimo I że Warszawski sąd zrobi swoje w kontekście czasu.

Supergrosz 2 rata po terminie, narazie nic w tym temacie się nie dzieje, windykuje kaczmarski, też będzie szło na sąd.

Aasa 2 raty niesplacone, po ekancelarii oddali windykacje Kaczmarskiemu, tu również czekam na cesję ( ciekawe kiedy i gdzie) ale to pewnie we wrześniu dopiero sie dowiem, tu planuje również sąd, bo tutaj do kapitału brakuje niewiele, a nadal wd harmonogramu chca ponad 28 tysięcy. 

Szykują się 3 sprawy, i nadal czekam na informacje o restrukturyzacji w pko bp - zapewne do końca miesiąca będzie decyzja

 

Cała reszte reguluje terminowo - banki, profi, kredyt ok, provident i ugodę z sevea

Po mailowym wypowiedzeniu przez smartney, gdzie określili kwotę na 38k, całość sporo się zmniejszyla - na portalu widniało 52 przed wypowiedzeniem

Jeszcze długa droga jednak tak jak pisaliście na forum, można się uodpornić i walczyć o swoje, nawet w sytuacji na pierwszy rzut oka beznadziejnej

Opublikowano

Cześć, dostałam właśnie propozycje restrukturyzacji od pko bp i zastanawiam się co zrobić

Okres wydłużyłby się o 77 miesięcy

Kwota odsetek to o 47 tysięcy więcej

Rata spada o około 500 zł

Zamiast spłacić w 2030 spłacam w 2037 - oczywiście mogę spłacić wcześniej i zmniejszać kwoty odsetkowe jak już stanę na nogi

Proszę o pomoc i może jakaś opinie - wiem że decyzję muszę podjąć sama, ale potrzebuje się poradzić i może usłyszeć czy to jest dobra propozycja czy też nie

Opublikowano
4 godziny temu, KatarzynaL napisał(a):

Cześć, dostałam właśnie propozycje restrukturyzacji od pko bp i zastanawiam się co zrobić

Okres wydłużyłby się o 77 miesięcy

Kwota odsetek to o 47 tysięcy więcej

Rata spada o około 500 zł

Zamiast spłacić w 2030 spłacam w 2037 - oczywiście mogę spłacić wcześniej i zmniejszać kwoty odsetkowe jak już stanę na nogi

Proszę o pomoc i może jakaś opinie - wiem że decyzję muszę podjąć sama, ale potrzebuje się poradzić i może usłyszeć czy to jest dobra propozycja czy też nie

Pytanie, czy dasz radę bez tej restrukturyzacji, albo czy te 500 zł nie przyda Ci się na inne długi?

Opublikowano
Godzinę temu, lukaszb napisał(a):

Pytanie, czy dasz radę bez tej restrukturyzacji, albo czy te 500 zł nie przyda Ci się na inne długi?

Gdyby nie 2 prog podatkowy od końcówki roku, bycmoze dałabym radę to wszystko ogarnąć jak jest, oczywiście te 500 zł jasne że ratuje sytuację, by wrzucać je na poczet innych zadłużen jednak 47 tysiecy odsetek to dość sporo.

Z drugiej strony mam takie myslenie, że jak już się uporam że swoimi parabankami (2 lata) to będę mogla nadpłacić kapitał i zmniejszać te odsetki i ostatecznie spłacić ten kredyt szybciej - bo taki jest plan, ale nie do końca wiem jak powinnam to ugryzc i co jest najlepsza decyzja w tym wypadku 

Myślę też o tym czy by się nie przemęczyć, ponieważ pracuje w zawodzie w którym mogę się starać o zwiększenie pensji lub wyższe stanowisko

Opublikowano

Wydaje się trudna (i ciekawa) decyzja do podjęcia.

 

Jeśli absolutnie nie dasz rady bez tego -> to chyba nie ma wyjścia i tak bym zrobił.


Jeśli jest to tylko aby trochę lżej było, ale da radę a te 500zl jednym weekendem dodatkowej pracy bym dorobił -> to nie biorę.

 

Zakładam że jesteś w sytuacji nieoczywistej, gdzie jest to bardzo rozmyte pomiędzy tymi dwoma skrajnymi scenariuszami.

Ja chyba wtedy na dwa takie czynniki spojrzał/

1. Zarabiasz bardzo dobrze, jeśli te 47 tyś na końcu zostanie, to to spłacisz jak szybko(tak w przybliżeniu)? W pół roku? Czyli o pół roku wydłużysz sobie całą walkę z długami i to będzie te ostatnie pół roku można powiedzieć już na ostatniej prostej.

2. Za to, że wydłużysz o te pół roku dostajesz natychmiastową ulgę o 500zł na cały ten okres walki z długami. I tak przeznaczysz to na realizację szybszej spłaty pozostałych zadłużeń, ale w krytycznych momentach jednak ta ulga może Tobie dawać sporo poczucia bezpieczeństwa.

Bardzo możliwe, że te dwa punkty kusiłyby mnie osobiście. Ale ja słaby jestem i pewnie szukałbym tego "500zł więcej na miesiąc" poczucia bezpieczeństwa, nawet kosztem dodatkowych kilku miesięcy. Wiem, że po drugiej stronie najważniejsza zasada - "nie zadłużamy się"! Ale w przypadku gdy pojednej stronie jest każdego miesiąca walka o godne życie do ostatniej złotówki, a po drugiej opcja gdzie trochę dłuższa jest odsiadka, ale warunki godne to ja mógłbym ulec pokusie. Ale tak jak pisałem ja słaby jestem, diabeł nie raz mnie już skusił ?

Trzymam kciuki za właściwą decyzję. Dasz radę Katarzyna!

Opublikowano

Hej, tu nie rośnie żaden koszt, przecież wszystkie pożyczki generują odsetki, te przeterminowane wyższe niż terminowo spłacane kredyty bankowe. Dla mnie wybór prosty, wydłużyłbym okres w banku, ostatnio zrobiłem to w Millennium i trochę w ostatniej chwili w Kasie Stefczyka. Spłacisz szybciej bardziej pilne i droższe pożyczki, a potem nadplacisz kredyt w banku po wyjściu na prostą i sumarycznie wyjdzie taniej.

Opublikowano
W dniu 21.06.2024 o 21:49, pixel3 napisał(a):

Wydaje się trudna (i ciekawa) decyzja do podjęcia.

 

Jeśli absolutnie nie dasz rady bez tego -> to chyba nie ma wyjścia i tak bym zrobił.


Jeśli jest to tylko aby trochę lżej było, ale da radę a te 500zl jednym weekendem dodatkowej pracy bym dorobił -> to nie biorę.

 

Zakładam że jesteś w sytuacji nieoczywistej, gdzie jest to bardzo rozmyte pomiędzy tymi dwoma skrajnymi scenariuszami.

Ja chyba wtedy na dwa takie czynniki spojrzał/

1. Zarabiasz bardzo dobrze, jeśli te 47 tyś na końcu zostanie, to to spłacisz jak szybko(tak w przybliżeniu)? W pół roku? Czyli o pół roku wydłużysz sobie całą walkę z długami i to będzie te ostatnie pół roku można powiedzieć już na ostatniej prostej.

2. Za to, że wydłużysz o te pół roku dostajesz natychmiastową ulgę o 500zł na cały ten okres walki z długami. I tak przeznaczysz to na realizację szybszej spłaty pozostałych zadłużeń, ale w krytycznych momentach jednak ta ulga może Tobie dawać sporo poczucia bezpieczeństwa.

Bardzo możliwe, że te dwa punkty kusiłyby mnie osobiście. Ale ja słaby jestem i pewnie szukałbym tego "500zł więcej na miesiąc" poczucia bezpieczeństwa, nawet kosztem dodatkowych kilku miesięcy. Wiem, że po drugiej stronie najważniejsza zasada - "nie zadłużamy się"! Ale w przypadku gdy pojednej stronie jest każdego miesiąca walka o godne życie do ostatniej złotówki, a po drugiej opcja gdzie trochę dłuższa jest odsiadka, ale warunki godne to ja mógłbym ulec pokusie. Ale tak jak pisałem ja słaby jestem, diabeł nie raz mnie już skusił ?

Trzymam kciuki za właściwą decyzję. Dasz radę Katarzyna!

 

1 godzinę temu, wtopik napisał(a):

Hej, tu nie rośnie żaden koszt, przecież wszystkie pożyczki generują odsetki, te przeterminowane wyższe niż terminowo spłacane kredyty bankowe. Dla mnie wybór prosty, wydłużyłbym okres w banku, ostatnio zrobiłem to w Millennium i trochę w ostatniej chwili w Kasie Stefczyka. Spłacisz szybciej bardziej pilne i droższe pożyczki, a potem nadplacisz kredyt w banku po wyjściu na prostą i sumarycznie wyjdzie taniej.

Oboje macie trochę racji, nadal się nad tym zastanawiam  jednak kolejne 500 zł w miesiącu jako dodatkowy budżet szybciej pomoże mi uporać się z tym co mam, mimo że może od razu tej różnicy nie zobaczę, to będzie ona znaczna w perspektywie rocznej.

Dzięki za tak liczny odzew, dało mi to troche do myślenia, plan nieco zmodyfikuje na swoją korzyść w takim razie ponownie i działam dalej

Opublikowano
W dniu 21.06.2024 o 10:01, KatarzynaL napisał(a):

Cześć, dostałam właśnie propozycje restrukturyzacji od pko bp i zastanawiam się co zrobić

Okres wydłużyłby się o 77 miesięcy

Kwota odsetek to o 47 tysięcy więcej

Rata spada o około 500 zł

Zamiast spłacić w 2030 spłacam w 2037 - oczywiście mogę spłacić wcześniej i zmniejszać kwoty odsetkowe jak już stanę na nogi

Proszę o pomoc i może jakaś opinie - wiem że decyzję muszę podjąć sama, ale potrzebuje się poradzić i może usłyszeć czy to jest dobra propozycja czy też nie

Nie szedłbym w restrukturyzację.

A mogę się wypowiedzieć z perspektywy czasu jako osoba, która miała restrukturyzację w PKO BP.

Wiadomo decyzja należy do Ciebie.

Opublikowano
Godzinę temu, Sower napisał(a):

Nie szedłbym w restrukturyzację.

A mogę się wypowiedzieć z perspektywy czasu jako osoba, która miała restrukturyzację w PKO BP.

Wiadomo decyzja należy do Ciebie.

Podzielisz się dlaczego ? Jakie masz doświadczenia?

Opublikowano

To były bardzo ciężkie dwa miesiące, mam wrażenie że mój plan stoi w miejscu i ze mam ciagle niezaplanowane wydatki, niezalezne ode mnie, spłacam to co musowo muszę i wlasnie dostałam informację o cesji do alektum jednej z pożyczek z supergrosza - 1700, chcą 2500, zastanawiam się czy stać mnie na ugodę czy lepiej kupić trochę czasu i przepuścić przez sąd, jednak może spróbuje w tej sprawie dogadać się po epu, wszak szykują mi się od września do konca roku miesiące na mniejszej pensji.

Alior odrzucili moją restrukturyzację na 3 miesiące- to nowość bo wcześniej pisałam z innymi inie było problemu w występowaniu co 4 miesiące, będę miała tu zagwostke.

 

Aasa, 3 miesiące po terminie, czekam na wypowiedzenie umowy + cesja (wielka niewiadoma)

Supergrosz 2 - za miesiąc spodziewam się cesji - idzie na sąd

Smartney - czekam na cesje + sąd

 

Muszę mądrze zaplanować wydatki, jednak jest to niezwykle trudne jeśli chodzi nadchodzący czas, wydatki związane ze zdrowiem i bytem, mam wrażenie że stoję w miejscu mimo że ciągiem spłacam miesięcznie po ponad 6 tysiecy

 

Bankowych się trzymam, są najważniejsze.

Spłacam 1 ugodę oraz profi, kredyt ok I provident - ciężko wybrać którego zawodnika w akcie desperacji przestać spłacać, kredy ok,  tu kapitał mam spłacony, ale nie ma szans na wizytację, nie w tym okresie.

Ciągle walczę o dodatkowe środki, ale dziś powiem, że jest ciężko, mimo i tak ogromnego postępu i spłaconych juz lekko 50 tysiecy od stycznia, to teraz zaczynają się schody, jednak nadal, trwale, nie zadluzam się.

 

 

Opublikowano
49 minut temu, KatarzynaL napisał(a):

To były bardzo ciężkie dwa miesiące, mam wrażenie że mój plan stoi w miejscu i ze mam ciagle niezaplanowane wydatki, niezalezne ode mnie, spłacam to co musowo muszę i wlasnie dostałam informację o cesji do alektum jednej z pożyczek z supergrosza - 1700, chcą 2500, zastanawiam się czy stać mnie na ugodę czy lepiej kupić trochę czasu i przepuścić przez sąd, jednak może spróbuje w tej sprawie dogadać się po epu, wszak szykują mi się od września do konca roku miesiące na mniejszej pensji.

Alior odrzucili moją restrukturyzację na 3 miesiące- to nowość bo wcześniej pisałam z innymi inie było problemu w występowaniu co 4 miesiące, będę miała tu zagwostke.

 

Aasa, 3 miesiące po terminie, czekam na wypowiedzenie umowy + cesja (wielka niewiadoma)

Supergrosz 2 - za miesiąc spodziewam się cesji - idzie na sąd

Smartney - czekam na cesje + sąd

 

Muszę mądrze zaplanować wydatki, jednak jest to niezwykle trudne jeśli chodzi nadchodzący czas, wydatki związane ze zdrowiem i bytem, mam wrażenie że stoję w miejscu mimo że ciągiem spłacam miesięcznie po ponad 6 tysiecy

 

Bankowych się trzymam, są najważniejsze.

Spłacam 1 ugodę oraz profi, kredyt ok I provident - ciężko wybrać którego zawodnika w akcie desperacji przestać spłacać, kredy ok,  tu kapitał mam spłacony, ale nie ma szans na wizytację, nie w tym okresie.

Ciągle walczę o dodatkowe środki, ale dziś powiem, że jest ciężko, mimo i tak ogromnego postępu i spłaconych juz lekko 50 tysiecy od stycznia, to teraz zaczynają się schody, jednak nadal, trwale, nie zadluzam się.

 

 

Bardzo dobrze Ci idzie ?✊

Masz plan, który czasem niezależnie od nas trzeba zweryfikować, ale nie jest źle. Tak trzymaj ? Raz na wozie - raz pod wozem ale nie cofasz się. Też mam takie uczucie, że kurczę stoję w miejscu, ale gdy zerknę nieśmiało w wstecz, rok temu był u mnie armagedon. Nie jest tak źle, żeby gorzej być nie mogło. Tego się trzymam, czego i Tobie życzę. ?✊?

Opublikowano
20 minut temu, Ewka00 napisał(a):

Bardzo dobrze Ci idzie ?✊

Masz plan, który czasem niezależnie od nas trzeba zweryfikować, ale nie jest źle. Tak trzymaj ? Raz na wozie - raz pod wozem ale nie cofasz się. Też mam takie uczucie, że kurczę stoję w miejscu, ale gdy zerknę nieśmiało w wstecz, rok temu był u mnie armagedon. Nie jest tak źle, żeby gorzej być nie mogło. Tego się trzymam, czego i Tobie życzę. ?✊?

Dziękuję Ewa, mam tak, że przeraża mnie nie to co teraz, ale to co będzie za niedługo, ale tak, trzeba trzymać się planu, choć bywa ciężko, dziękuję za wsparcie, jak zawsze i Tobie również życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki ❤️

Cieszę się, że się powoli wyczolguje z bagna, łatwo nie będzie, ale ile czasu kupię to moje i można dalej działać! 

Opublikowano
15 minut temu, KatarzynaL napisał(a):

Dziękuję Ewa, mam tak, że przeraża mnie nie to co teraz, ale to co będzie za niedługo, ale tak, trzeba trzymać się planu, choć bywa ciężko, dziękuję za wsparcie, jak zawsze i Tobie również życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki ❤️

Cieszę się, że się powoli wyczolguje z bagna, łatwo nie będzie, ale ile czasu kupię to moje i można dalej działać! 

Dokładnie tak ♥️

Opublikowano

Pora na kolejny update, trzymam się swojego planu i splacam miesiecznie konsekwentnie ustalona kwotę.

Zadłużenie ciągle się zmniejsza jednak teraz zaczną się schody - od końcówki września wchodzę na wyzszy prog podatkowy i moja pensja uszczupli się o 32 procent - to niestety wpłynie na decyzje o porzuceniu ugody z sevea, jest to dla mnie trudna decyzja. Liczę, że w sądzie warszawskim to chwile polezy jesli  już tam trafi, narazie jestem na etapie gdzie nie mam żadnej sprawy w Epu.

Alektum za 2 pożyczki windykuje  mnie 2 miesiac więc trzymam reke na pulsie i sprawdzam epu i portal sądów - tam mam inne adresy w umowach niż obecny na którym przebywam.

Smartney i Aasa tu ciągle czekam na cesje, nie mam informacji od nowych wierzycieli więc cierpliwie czekam do kogo to pójdzie.

Cała resztę place terminowo ale ostatnio zagłębiam się w wątki pko bp i limitów odnawialnych, mam u nich limit przedłużany okresowo co rok - wpłaty na konto są zawsze na czas i w wymaganych kwotach, jednak ze moja sytuacja się pogorszyła z uwagi na walkę z chwilówkami, czy komuś z was zdarzyło się że wypowiedzieli taki limit? 

Szykują się ciężkie miesiące, ale od stycznia moja sytuacja mocno się poprawi i muszę to tak rozegrać by do stycznia to jakoś przetrwać i przede wszystkim żyć 

 

Opublikowano

Dobrze widzieć, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Wiadomo jeszcze długa droga, ale najważniejsze, że są już pierwsze postępy. Trzymam kciuki za dalsza walkę!

Opublikowano
4 godziny temu, wilkwarwick napisał(a):

Dobrze widzieć, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Wiadomo jeszcze długa droga, ale najważniejsze, że są już pierwsze postępy. Trzymam kciuki za dalsza walkę!

Dzięki! Teraz zaczynają się schody, ale oby do stycznia, potem będzie znacznie lepiej, plan ciągle ewoluuje, ale kwotę która przeznaczam na spłatę miesiecznie ciągle trzymam w ryzach, to już ponad 10 miesięcy od rozpoczęcia walki!

Opublikowano
W dniu 8.09.2024 o 14:52, KatarzynaL napisał(a):

Dzięki! Teraz zaczynają się schody, ale oby do stycznia, potem będzie znacznie lepiej, plan ciągle ewoluuje, ale kwotę która przeznaczam na spłatę miesiecznie ciągle trzymam w ryzach, to już ponad 10 miesięcy od rozpoczęcia walki!

Dasz radę, trzymam kciuki :)

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.