Skocz do zawartości

Co zrobić aby się więcej nie zadłużać?


onkyo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

 

Pisze tutaj bo mam dług w kwocie łącznej 3400 zł więc bardzo niewiele w porównaniu z innymi osobami na tym forum. 

Mój dług to:

-credit agricole 450 zł regularnie spłacane

-Santander Consumer Bank 500 zł i 1600 zł dwa ratalne kredyty też regularnie spłacane

-paypo 600 zł

 

Także mam niewielki dług. Mój dochód miesięczny to 5000 zł, za 10 dni przychodzi kaska i zamierzam przeznaczyć 1500 zł na spłate tych długów. Ale to nie w tym rzecz. Bo co zrobić aby się nie zadłużać? Bo jestem sam, osobą niepełnosprawną i powinienem uważać z tym. A to jednak kusi. Tzn. te długi co mam są to długi ratalne w normalnych bankach, bo w życiu bym nie wziął chwilówki. I też jak czytam tu na forum to ludzie się totalnie zadłużają. Więc co zrobić aby nie kusiło i aby się nie zadłużać? 

Opublikowano

Ale ja nikogo nie obrażam, w życiu. Mnie chodzi tylko co zrobić aby się nie zadłużać? Bo ja mam z tym problem. I wiem że inni też mają takie problemy a nikt tutaj takiego tematu nie podniósł. Ja może nie mam wysokiego zadłużenia ale jestem osobą niepełnosprawną, sam jak palec na tym świecie. I chce skończyć z zadłużaniem się. I podejrzewam że wiele innych osób tutaj na forum myśli podobnie. Broń Boże nie chce tutaj nikogo obrażać


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

Jeszcze dodam że spłacić długi większe czy mniejsze to jest sukces ale co zrobić aby się ponownie nie wpakować w kłopoty?

Opublikowano

Może psycholog by coś tu pomógł. W moim przypadku to jest tak że zadłużam się kupując/biorąc na raty sprzęt poprzez internet. Problem w tym że to jest proste, bezproblemowe, wystarczy pare kliknięć myszą. Jak ide do sklepu takiego w realu to zawsze pisze kartke co chce kupić i nic pozatym nie kupuje.

I też tak się zastanawiam jak to jest u ludzi tu na forum z tymi chwilówkami. No ja bym chwilówki nigdy nie wziął ale domyślam się że ludzi to kusi że to jest takie proste takie łatwe, szybkie pieniądze. 

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Aby nie zadłużać się ponownie, kluczowe jest świadome zarządzanie finansami osobistymi oraz ograniczenie dostępu do łatwych form kredytowania, które mogą prowadzić do impulsywnych zakupów. W praktyce oznacza to planowanie budżetu, kontrolowanie wydatków i unikanie korzystania z ofert kredytów ratalnych czy pożyczek, które są łatwo dostępne online i mogą kusić szybkim dostępem do środków.

Mechanizmy psychologiczne, takie jak impulsywność zakupowa, zwłaszcza w przypadku zakupów internetowych, są istotnym czynnikiem prowadzącym do zadłużenia. Warto rozważyć wsparcie specjalistów, takich jak psycholog czy doradca finansowy, którzy pomogą zrozumieć i zmienić nawyki finansowe oraz wypracować strategie radzenia sobie z pokusami zakupowymi.

Dodatkowo, istnieją narzędzia ograniczające możliwość zaciągania nowych zobowiązań, takie jak zastrzeżenie numeru PESEL, które blokuje dostęp do kredytów i pożyczek. To rozwiązanie może być stosowane jako forma samokontroli, jednak wymaga świadomego podejścia i jest możliwe do cofnięcia w każdej chwili.

#zadłużanie #zarządzaniefinansami #psychologiafinansowa
Opublikowano
1 minutę temu, mattovsky napisał(a):

Brawo

Co brawo?


------------------------------- dodano 13 minut później -------------------------------

Założyłem ten wątek aby porozmawiać na temat mechanizmu zadłużania się. I ja nikogo nie obrażałem ani nie kpiłem z nikogo.

Opublikowano (edytowane)

"Więc co zrobić aby nie kusiło i aby się nie zadłużać?".

 

U mnie mechanizm wyewoluował po czasie. Na początku swojej kariery zaciskałem pasa i oszczędzałem. Po pierwsze, ponieważ zarobki były małe, a po drugie, ponieważ w młodości byłem świadkiem co się dzieje, gdy zaczyna brakować pieniędzy. Za młodu nie przywiązywałem zbytnio uwagi do świata materialnego. Zmieniło się to dopiero, gdy ktoś potrzebował mojej pomocy, a ja aby pomóc zaciągnąłem pierwszą poważną (jak na tamte czasy) pożyczkę. Następnie była następna i następna. Kwota wtedy nie była wysoka, ale ja przyzwyczajając się do metod pozyskiwania pieniędzy zacząłem mniej je szanować, a za razem więcej wydawać. "No bo przecież już mam pożyczkę, wezmę następną, to tylko kilka stów z wypłaty, nie odczuje tego, aż tak". Dzieje się tak do momentu kiedy nagle na koniec miesiąca zaczyna zostawać mniej i mniej pieniędzy. Nagle bierzesz L4 i do tego potrzebujesz kupić nową pralkę czy lodówkę. Wtedy uświadamiasz sobie, że te małe kwoty ratalne już nie są takie małe.

Ostatnim najgorszym możliwym etapem jest popadnięcie w hazard, i jaki by nie był to zawsze jest zły. Sposób myślenia "kurdę, muszę coś wygrać żeby spłacić kredyt, bo już ostatniego prawie nic mi nie zostaje". Wtedy też ostatnie wolne pieniądze przeznaczasz na cień szansy, że w ogóle ci się kapitał zwróci. A jak nie zwróci to bardzo często pozostaje tylko jedno: więcej pożyczek, aby móc realizować potrzeby życia codziennego.

 

Od czego się zaczyna? Od głowy, do sposobu podejścia do pieniądza, a przede wszystkim od ukształtowania sobie światopoglądu. Nie prawie, że pieniądz (dobra) nie są potrzebne i nie dają szczęścia. Raczej zwracam uwagę na to, że gdy człowiek na spokojnie sobie usiądzie w ciszy przez parę minut to może sobie uświadomi, że nie potrzeba wiele do tego, aby być szczęśliwym, lub co ważniejsze - spokojnym o swój byt.

 

Odpowiadając na pytanie co robić, aby nie kusiło: Uświadomić sobie, że mimo, że łatwo jest wziąć pożyczkę, to o ile faktycznie nie jest potrzebna (na życie i zdrowie), równie łatwo jest ją nie wziąć. Coś jak metoda Slight Edge. Można sobie też uzmysłowić, że mimo, iż jest źle, to może być gorzej. Wystarczy poczytać historie ludzi na tym forum.

Polecam ten temat na forum (nie tylko dla zadłużonych, patrz na post od lukaszb - pkt.1): 

 

P.S.

Dla osób mieszkających samemu proponuje częściej niż zazwyczaj wychodzić do ludzi, nie tylko fizycznie, chodzi o jakąkolwiek interakcję. Czasami zwykła rozmowa nawet z obcym człowiekiem może zmienić nastrój i sposób patrzenia na świat. Wydaje mi się, że świetnym krokiem ku temu, aby się więcej nie zadłużać, jest właśnie napisanie takiego jak twój posta. Pozdrawiam.

Edytowane przez woodson
Opublikowano

Dziękuje za odpowiedz. Ja tak jak napisałem nie mam dużego zadłużenia, mam wręcz śmiesznie niskie. Ale ja jestem sam. Mama 5 latemu zmarła, tata zeszłego roku w grudnia, rodzeństwa nie mam. Jak jeszcze rodzice żyli to miałem do kogo się zwrócić z prośbą o porade. Ktoś mógł mnie wesprzeć. Nie byłem sam. Teraz jestem. Jestem też osobą niepełnosprawna. Już nieważne na co bo nie chce o tym pisać ale mam problemy. Mam rente, jakoś starcza na życie. Co do zadłużania to ja mam problem z internetem tzn. tak jak pisałem pare postów wyżej bardzo łatwo jest coś kupić przez internet, wziąć coś na raty. I tu jest pies pogrzebany. Że to takie proste,łatwe i szybkie. Człowiek ma problemy z opamiętaniem się i z zaprzestaniem tego. To jest mój taki problem. Ale też widze po forum jak czytam że inni też tak mają. Też się zgadzam że trzeba wychodzić do ludzi i rozmawiać. Bo jak człowiek zamknie się w sobie to już tylko grób i kaplica. W pewnym sensie tutaj na forum ludzie się wspierają i w pewnym sensie ze sobą rozmawiają. Przez net ale takie czasy. I są widze też dobre dusze jak Pan lukaszb. To dobrze że są ludzie którzy się na tym znają i którzy uczciwie mogą pomóc.

 

Pozdrawiam tu wszystkich. Wytrwałości życze.

Opublikowano
W dniu 3.05.2025 o 15:01, onkyo napisał(a):

Witam

 

Pisze tutaj bo mam dług w kwocie łącznej 3400 zł więc bardzo niewiele w porównaniu z innymi osobami na tym forum. 

Mój dług to:

-credit agricole 450 zł regularnie spłacane

-Santander Consumer Bank 500 zł i 1600 zł dwa ratalne kredyty też regularnie spłacane

-paypo 600 zł

 

Także mam niewielki dług. Mój dochód miesięczny to 5000 zł, za 10 dni przychodzi kaska i zamierzam przeznaczyć 1500 zł na spłate tych długów. Ale to nie w tym rzecz. Bo co zrobić aby się nie zadłużać? Bo jestem sam, osobą niepełnosprawną i powinienem uważać z tym. A to jednak kusi. Tzn. te długi co mam są to długi ratalne w normalnych bankach, bo w życiu bym nie wziął chwilówki. I też jak czytam tu na forum to ludzie się totalnie zadłużają. Więc co zrobić aby nie kusiło i aby się nie zadłużać? 

Taki najprostszy mechanizm jaki istnieje to włączenie zastrzeżenia PESEL by nie można było wziąć jakiegokolwiek finansowania. To działa dopóki się go nie cofnie a można to zrobić w każdej chwili - nie da się przez to przypadkowo kupić coś na raty bo każdy bank musi sprawdzić czy PESEL nie jest zastrzeżony. Ale trzeba sobie w głowę wbić że "nie potrzebuję, to mam zablokowane". Powodzenia i wytrwałości.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.