Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy informowaliście wierzycieli, że złożyliście wniosek o upadłość konsumencką ? Chodzi mi typowo o czas pomiędzy złożeniem wniosku a ogłoszeniem upadłości przez sąd 

zastanawiam się, czy na wszelakie wezwania do zapłaty @, nie odpisywać ze złożyłam wniosek o upadłość 

Opublikowano
Godzinę temu, Zozole napisał(a):

Czy informowaliście wierzycieli, że złożyliście wniosek o upadłość konsumencką ? Chodzi mi typowo o czas pomiędzy złożeniem wniosku a ogłoszeniem upadłości przez sąd 

zastanawiam się, czy na wszelakie wezwania do zapłaty @, nie odpisywać ze złożyłam wniosek o upadłość 

To i tak ich nie interesuje. Dalej będą windykować  dopóki nie upadniesz i będziesz miała to na kwicie. Po co dzwonić i się denerwować i tłumaczyć 

Opublikowano
1 godzinę temu, Zozole napisał(a):

Czy informowaliście wierzycieli, że złożyliście wniosek o upadłość konsumencką ? Chodzi mi typowo o czas pomiędzy złożeniem wniosku a ogłoszeniem upadłości przez sąd 

zastanawiam się, czy na wszelakie wezwania do zapłaty @, nie odpisywać ze złożyłam wniosek o upadłość 

Nikogo nie informuj. Gdy się dowiedzą, że twój wniosek leży w sądzie, mogą zintensyfikować działania windykacyjne. Natomiast gdy sąd już ogłosi upadłość i sprawę przejmie syndyk, to nie będą więcej windykować, bo nie będą mogli. 

Opublikowano

@PawloK dziękuję za Twoje zaangażowanie na forum, jestem świeżakiem. Orzeczenie upadłości konsumenckiej to początek, jaki miałeś czas od ustalenia planu spłaty po ogłoszeniu upadłości? Ile czekałeś na uprawomocnienie? Mnie to przeraziło, że może to sięgnąć nawet 5 lat (wiadomo, zależy od sądu rejonowego itd.), ale i od syndyka. 

Co byś poradził w kwestii zadłużenia na ok 250 tys. , ciągnie się to już wiele lat, większość w rękach Corpo Iuris i BEST. Nie wiem jak się z nimi dogadać, jestem w trakcie sprawdzania przedawnień , ale wiem ze to się rzadko udaje. I zastanawiam się co zrobić: oddłużanie/ugody, czy UK. 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Bayraktar napisał(a):

@PawloK dziękuję za Twoje zaangażowanie na forum, jestem świeżakiem. Orzeczenie upadłości konsumenckiej to początek, jaki miałeś czas od ustalenia planu spłaty po ogłoszeniu upadłości? Ile czekałeś na uprawomocnienie? Mnie to przeraziło, że może to sięgnąć nawet 5 lat (wiadomo, zależy od sądu rejonowego itd.), ale i od syndyka. 

Co byś poradził w kwestii zadłużenia na ok 250 tys. , ciągnie się to już wiele lat, większość w rękach Corpo Iuris i BEST. Nie wiem jak się z nimi dogadać, jestem w trakcie sprawdzania przedawnień , ale wiem ze to się rzadko udaje. I zastanawiam się co zrobić: oddłużanie/ugody, czy UK. 

Lipiec 2020 - złożyłem w sądzie rejonowym wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej
Końcówka września 2020 - sąd ogłosił moją upadłość
Początek października 2020 - syndyk zaprosił mnie do siebie na rozmowę - takowa się odbyła

Lipiec 2021 - syndyk przygotował plan spłaty, potem sprawa się przedłużyła, bo w międzyczasie główny wierzyciel sprzedał swoją wierzytelność

Styczeń 2022 - sąd zatwierdził plan spłaty
Marzec 2022 - Plan spłaty stał się prawomocny

W kwestii twojego zadłużenia na twoim miejscu skontaktowałbym się najpierw z kancelarią prawną, żeby ustalić, jaki jest stan prawny wierzytelności, czy jest możliwość odzyskania jakichś kwot, czy jest szansa powalczyć w sądzie. Z kancelarią gadaj, nie z wierzycielami. Potem dopiero ewentualnie myśl o upadłości. Działaj planowo, nie rób wszystkiego na raz pod wpływem emocji, gdy np. odebrałeś telefon z windykacji. 

Edytowane przez PawloK
Opublikowano

Dziękuję. Nie rozmawiam z windykacją bo niektóre długi mogą być na  końcówce.

Niestety mój mecenas przez półtora roku nie zrobił nic i nawet nie wiem jakiego wybrać na jego miejsce.

Czyli uważasz, że upadłość konsumencka  to jest bardziej ostateczność niż złoty środek?

Opublikowano
20 minut temu, Bayraktar napisał(a):

Dziękuję. Nie rozmawiam z windykacją bo niektóre długi mogą być na  końcówce.

Niestety mój mecenas przez półtora roku nie zrobił nic i nawet nie wiem jakiego wybrać na jego miejsce.

Czyli uważasz, że upadłość konsumencka  to jest bardziej ostateczność niż złoty środek?

Jest to ostateczność w tym sensie, że pójście w upadłość to uznanie długów, które być może dałoby się skutecznie zakwestionować w sądzie. Po drugie: idąc w upadłość musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie masz szanse na to, by sąd nie stwierdził, że twoja niewypłacalność nastąpiła wskutek rażącego niedbalstwa, gdyż taka ewentualność może oznaczać konieczność realizacji planu spłaty przez 7 lat i w konsekwencji i tak spłatę większości długu. Jest też kwestia tego, czy posiadasz majątek. Sytuacja upadłych z majątkiem jest z pewnością trudniejsza niż upadłych bez majątku. Polecam kontakt z kancelarią Pana Łukasza Białkowskiego.

Opublikowano

No właśnie 9 lat temu miałem orzeczone rażące niedbalstwo i oddalony wniosek o uk. To 7 letni plan spłaty oznacza spłatę ilu procent z calości zadłużenia?

Opublikowano
5 minut temu, Bayraktar napisał(a):

No właśnie 9 lat temu miałem orzeczone rażące niedbalstwo i oddalony wniosek o uk. To 7 letni plan spłaty oznacza spłatę ilu procent z calości zadłużenia?

To zależy od twoich dochodów, od tego, jak sąd ocenił twoje możliwości na rynku pracy (np. pensja minimalna nie oznacza, że sąd nie zatwierdzi planu spłaty jeśli uzna, że możesz zarabiać więcej), od twojej sytuacji rodzinnej i od wysokości długu.

Opublikowano

Dobry wieczór,ja mam z kolei pytanie dotyczące majątku w UK  czy widać w KRZ oferty  złożone na kupno samochodu które wystawił syndyk ?Niestety nie widzę tam żadnych ofert i nie wiem czy  je tam zobaczę ?Z góry dziękuję za odpowiedź.

Opublikowano

Co konkretnie uważane jest za majątek oprócz takich oczywistych rzeczy jak dom, samochód,działka Czy np.stary sprzęt elektroniczny jak tv , telefon,ponad dziesięcioletni też jest majątkiem !? I jaką część pensji przejmuje syndyk.Czy jeżeli nie posiadam majątku ale pracuje dalej mam pensje co miesiąc taką jaką miałem przed upadłością czy z tej pensji są dalej pobierane pieniądze na spłatę długów.

Opublikowano (edytowane)
52 minuty temu, Adi1966 napisał(a):

Co konkretnie uważane jest za majątek oprócz takich oczywistych rzeczy jak dom, samochód,działka Czy np.stary sprzęt elektroniczny jak tv , telefon,ponad dziesięcioletni też jest majątkiem !? I jaką część pensji przejmuje syndyk.Czy jeżeli nie posiadam majątku ale pracuje dalej mam pensje co miesiąc taką jaką miałem przed upadłością czy z tej pensji są dalej pobierane pieniądze na spłatę długów.

Jeśli myślisz o ogłoszeniu upadłości, zrób dobry risercz, bo Twoje pytania są bardzo podstawowe. Na jutubie masz kilku syndyków, doradców restrukturyzacyjnych, adwokatów, którzy opowiadają dokładnie jak wygląda proces, co z wynagrodzeniem etc.

Od momentu ogłoszenia upadłości Twój majątek de facto przestaje być Twoją własnością, w tym jest również Twoje wynagrodzenie. Jeżeli zarabiasz powyżej najniższej krajowej do masy upadłościowej wchodzi do 50% Twojej pensji, musi jednak zostać aktualna najniższa krajowa. Jeśli chodzi o majątek, to raczej nikt nie będzie chciał sprzedawać Twojego 10-letniego telewizora, laptopa, czy telefonu wartego 200-300 złotych, jeśli jednak masz super gamingowego laptopa, iPhone 14 czy nowu telewizor za kilka tysięcy, jak najbardziej jest to już majątek. 

Edytowane przez Alienes
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Alienes napisał(a):

Jeśli myślisz o ogłoszeniu upadłości, zrób dobry risercz, bo Twoje pytania są bardzo podstawowe. Na jutubie masz kilku syndyków, doradców restrukturyzacyjnych, adwokatów, którzy opowiadają dokładnie jak wygląda proces, co z wynagrodzeniem etc.

Od momentu ogłoszenia upadłości Twój majątek de facto przestaje być Twoją własnością, w tym jest również Twoje wynagrodzenie. Jeżeli zarabiasz powyżej najniższej krajowej do masy upadłościowej wchodzi do 50% Twojej pensji, musi jednak zostać aktualna najniższa krajowa. Jeśli chodzi o majątek, to raczej nikt nie będzie chciał sprzedawać Twojego 10-letniego telewizora, laptopa, czy telefonu wartego 200-300 złotych, jeśli jednak masz super gamingowego laptopa, iPhone 14 czy nowu telewizor za kilka tysięcy, jak najbardziej jest to już majątek. 

Pytania są podstawowe ponieważ nie posiadam majątku. Dziękuję bardzo za informację dokładnie o to mi chodziło, wbrew pozorom mimo że czytałem wiele na temat upadłości to tak dokładniej informacji nie ma nigdzie jest najczęściej opisane wszystko dosyć ogólnie, interesuje mnie prosty język wyjaśniający dokładnie o co w tym wszystkim chodzi a nie teksty urzędowe regulaminy i przepisy dosyć ogólnikowe.

Czyli ja nie posiadam majątku (oprócz pensji i długów)jeżeli mam najniższą krajową 3500 zł. A zapomniałem  mam jeszcze pożyczkę zakładu pracy gdzie odciągane mam 340 zł nie wiem jak to się ma do upadłości.i 50 zł odciągają również do kasy Z.P.

Czyli moja pensja to około 3600 są często różne zależy od wysokości premii.

Czyli jeżeli mam najniższą krajową to syndyk nie zabiera nic jak zrozumiałem.A np .tak zwaną 13 pensje może zabrać którą dostajemy raz w roku!?

Edytowane przez Adi1966
Błąd
Opublikowano
2 minuty temu, Adi1966 napisał(a):

Pytania są podstawowe ponieważ nie posiadam majątku. Dziękuję bardzo za informację dokładnie o to mi chodziło, wbrew pozorom mimo że czytałem wiele na temat upadłości to tak dokładniej informacji nie ma nigdzie jest najczęściej opisane wszystko dosyć ogólnie, interesuje mnie prosty język wyjaśniający dokładnie o co w tym wszystkim chodzi a nie teksty urzędowe regulaminy i przepisy dosyć ogólnikowe.

Czyli ja nie posiadam majątku (oprócz pensji i długów)jeżeli mam najniższą krajową 3500 zł. A zapomniałem  mam jeszcze pożyczkę zakładu pracy gdzie odciągane mam 340 zł nie wiem jak to się na do upadłości.i 50 zł odciągają również do kasy Z.P.

Czyli moja pensja to około 3600 są często różne zależy od wysokości premii.

Czyli jeżeli m najniższą krajową to syndyk nie zabiera nic jak zrozumiałem.A np .tak zwaną 13 pensje może zabrać którą dostajemy raz w roku!?

Jasne, wszystko rozumiem, ja też uczę się sama większości informacji pomimo korzystania z pomocy doradcy w sprawie upadłości. Jeśli chodzi o pożyczkę zakładową, to myślę, że jak każda wierzytelność musi być wpisana do wniosku, ale tutaj warto dopytać @lukaszb . Syndyk informuje (zazwyczaj) pracodawcę o upadłości i automatycznie cześć jest przesyłana do masy upadłościowej. Z tym odtrąceniem do kasy ZP chyba nie powinno nic się zmienić, ale tutaj też nie mam wystarczającej wiedzy. Pamiętaj też, że najniższa krajowa aktualnie to niecałe 3200, od lipca 3261. Jak coś to pytaj, ja jestem już z wnioskiem w sądzie.?

Opublikowano

Jeśli nie wpiszesz pożyczki zakładowej do wniosku (jeśli nie chcesz robić sobie wroga z pracodawcy) to kolejność zajęcia jest najpierw masa potem zakład. Syndyk zostawi Ci minimalną, a potem od tego co on zostawi weźmie zakład.

Opublikowano

A słuchajcie, jakie macie doświadczenia z zajęciem korespondencji przez syndyka? Wiem, że się to zdarza, ale zastanawiam się jak częsta jest to okoliczność. 

Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, Alienes napisał(a):

Jasne, wszystko rozumiem, ja też uczę się sama większości informacji pomimo korzystania z pomocy doradcy w sprawie upadłości. Jeśli chodzi o pożyczkę zakładową, to myślę, że jak każda wierzytelność musi być wpisana do wniosku, ale tutaj warto dopytać @lukaszb . Syndyk informuje (zazwyczaj) pracodawcę o upadłości i automatycznie cześć jest przesyłana do masy upadłościowej. Z tym odtrąceniem do kasy ZP chyba nie powinno nic się zmienić, ale tutaj też nie mam wystarczającej wiedzy. Pamiętaj też, że najniższa krajowa aktualnie to niecałe 3200, od lipca 3261. Jak coś to pytaj, ja jestem już z wnioskiem w sądzie.?

Czyli jeżeli miałbym powyżej najniższej to syndyk zostawia 3200!?tylko co z dodatkowymi pieniędzmi nagrody premie.... jubileusz( 35 lat pracy) który jeżeli nie zlikwidują to należy mi się w przyszłym roku i wtedy mogą mi to wszystko zabrać np.na poczet długów!?


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

 

 

 

39 minut temu, JoyBoy napisał(a):

Jeśli nie wpiszesz pożyczki zakładowej do wniosku (jeśli nie chcesz robić sobie wroga z pracodawcy) to kolejność zajęcia jest najpierw masa potem zakład. Syndyk zostawi Ci minimalną, a potem od tego co on zostawi weźmie zakład.

Oczywiście że nie chce sobie robić wroga z pracodawcy ale w pewnym sensie wrogiem jest bo od kilkunastu lat nie było podwyżek pensji w moim zawodzie.

Czyli jeżeli teraz dostaje na rękę 3200 już z potrąceniami na kredyt i kasę to po upadku konsumenckim będę miał gorzej niż miałem bo wejdzie  syndyk to ja nie wiem jestem załamany idiotyczne jest to prawo pomijając że również zdrowy na umyśle nie jestem żeby się doprowadzić do takiego stanu.

39 minut temu, JoyBoy napisał(a):

Jeśli nie wpiszesz pożyczki zakładowej do wniosku (jeśli nie chcesz robić sobie wroga z pracodawcy) to kolejność zajęcia jest najpierw masa potem zakład. Syndyk zostawi Ci minimalną, a potem od tego co on zostawi weźmie zakład.

 

Edytowane przez Adi1966
Opublikowano
11 minut temu, Adi1966 napisał(a):

Czyli jeżeli teraz dostaje na rękę 3200 już z potrąceniami na kredyt i kasę to po upadku konsumenckim będę miał gorzej niż miałem bo wejdzie  syndyk

Czemu "gorzej"? Jak dostajesz teraz minimalną na rękę a syndyk i potem sąd przy układaniu planu spłaty musi zostawić minimalną na koncie, nic się dla Ciebie nie zmieni...

"Gorzej" to będą mieć ci, co się u nich zadłużyłeś, bo przy takim dochodzie jesteś praktycznie nieściągalny, do tego dojdą koszty syndyka w pierwszej kolejności do spłaty, więc wierzyciele zobaczą swoje pieniądze jak świnia niebo...

 

Syndyk, jeżeli przed potrąceniami byś dostawał na rękę te 3500 , zabierze do masy te 240zł. Może nawet mniej jak wykażesz, że masz opłaty, koszta życia wysokie itp. Przez rok-półtora (bo tyle mniej więcej może "siedzieć na koncie" - do ustalenia przez sąd planu spłaty) uzbiera może 3000zł, co nawet nie pokryje jego kosztów.

 

Zakładając słuszny już wiek sądząc po stażu plus ewentualne, jak to ująłeś, "problemy z umysłem" wcale bym się nie zdziwił, jakby sąd nie machnął ręką i dał Ci upadłość bez planu spłaty. Albo ze spłatą tych 240zł przez 36 mcy.

 

Z nagrodą jubileuszową, jak będziesz miał syndyka, prawdopodobnie - tu nie jestem pewien - się pożegnasz, bo wszystko, co wpadnie ekstra jako "dodatkowe wzbogacenie" (np. spadek) wejdzie do masy upadłościowej. Ale przy umorzeniu długów na kilkaset tysięcy nie powinieneś się czuć przez to specjalnie pokrzywdzony...

 

Pytanie, czy o upadłość będziesz samemu się starał czy z pomocą kancelarii - bo poprowadzenie przez nich sprawy to dodatkowe kilka tysięcy...

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Rafal600 napisał(a):

Czemu "gorzej"? Jak dostajesz teraz minimalną na rękę a syndyk i potem sąd przy układaniu planu spłaty musi zostawić minimalną na koncie, nic się dla Ciebie nie zmieni...

"Gorzej" to będą mieć ci, co się u nich zadłużyłeś, bo przy takim dochodzie jesteś praktycznie nieściągalny, do tego dojdą koszty syndyka w pierwszej kolejności do spłaty, więc wierzyciele zobaczą swoje pieniądze jak świnia niebo...

 

Syndyk, jeżeli przed potrąceniami byś dostawał na rękę te 3500 , zabierze do masy te 240zł. Może nawet mniej jak wykażesz, że masz opłaty, koszta życia wysokie itp. Przez rok-półtora (bo tyle mniej więcej może "siedzieć na koncie" - do ustalenia przez sąd planu spłaty) uzbiera może 3000zł, co nawet nie pokryje jego kosztów.

 

Zakładając słuszny już wiek sądząc po stażu plus ewentualne, jak to ująłeś, "problemy z umysłem" wcale bym się nie zdziwił, jakby sąd nie machnął ręką i dał Ci upadłość bez planu spłaty. Albo ze spłatą tych 240zł przez 36 mcy.

 

Z nagrodą jubileuszową, jak będziesz miał syndyka, prawdopodobnie - tu nie jestem pewien - się pożegnasz, bo wszystko, co wpadnie ekstra jako "dodatkowe wzbogacenie" (np. spadek) wejdzie do masy upadłościowej. Ale przy umorzeniu długów na kilkaset tysięcy nie powinieneś się czuć przez to specjalnie pokrzywdzony...

 

Pytanie, czy o upadłość będziesz samemu się starał czy z pomocą kancelarii - bo poprowadzenie przez nich sprawy to dodatkowe kilka tysięcy...

Ale minimalna jest po odciągnięciu raty kredytu zakładowego .Tak tylko kredyt zakladowy ja chcę spłacać bo przecież koledzy zyrowali ‼️kredyt Sytuacja u mnie jest dosyć skomplikowana ponieważ ciągle coś się u mnie dzieje, mogą nadejść również zmiany w mojej pracy na niekorzyść.

Mam teraz zaległość do spłaty niespłacone dwie raty w Alior na 3380 zł idzie drugi miesiąc....

.Ale jeśli w pracy polikwidowali by różne dodatki (jubileusz, stażowe i 13 pensje) to już będzie mi to obojętne jak załatwię upadłość.

Jeżeli rzeczywiście by mi umorzono długi to oczywiście że by było ok.

A sytuacja jest ciężka bo robię to raczej w tajemnicy ale chyba całkowita tajemnica się nie uda

.No właśnie nie wiem jak mam to zrobić bo na kancelarie to mnie nie stać.

Edytowane przez Adi1966
Błąd
Opublikowano
3 minuty temu, Adi1966 napisał(a):

Tak tylko kredyt zakladowy ja chcę spłacać bo przecież koledzy zyrowali

Przy upadłości się nie wybiera, co chce się spłacać, a co nie.

Albo wszystko, albo nic. Inaczej sąd się w głowę postuka i powie, że żadnej upadłości nie dostaniesz. Co w sumie u Ciebie niewiele by zmieniło, bo ewentualny komornik, który ostatecznie wejdzie za banki, podobną kwotę Ci musi zostawić na koncie. No i do końca życia się od niego nie uwolnisz przy takim długu...

 

Chociaż tu nie do końca rozumiem - google są zgodne, że "kwota wolna od zajęcia komorniczego w 2024" stanowi 75% minimalnego wynagrodzenia i wynosi 3181,50 netto. A jednocześnie podają, że minimalne wynagrodzenie to 3261,53 netto i tyle musi np. zostawić syndyk.

Może ktoś kto to analizował coś wyjaśni.

 

Zresztą jak wejdzie syndyk, to on będzie wszystkie takie decyzje finansowe podejmował za Ciebie. Jak chcesz być OK wobec kolegów, to po zajęciu konta będziesz miał jeszcze tę minimalną do swojej dyspozycji. Rata względnie niewielka, jak byś wypłacał z bankomatu (nie robił przelewów, żeby ślad nie został!) tę kwotę, możesz się dalej z kolegami rozliczać... Pytanie, czy zostanie Ci na życie.

 

Możliwe, że wykonanie planu spłaty / upadłość bez planu spłaty oznacza anulowanie długu również dla żyrantów? To już jakaś mądra głowa by musiała coś podpowiedzieć.

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Rafal600 napisał(a):

Przy upadłości się nie wybiera, co chce się spłacać, a co nie.

Albo wszystko, albo nic. Inaczej sąd się w głowę postuka i powie, że żadnej upadłości nie dostaniesz. Co w sumie u Ciebie niewiele by zmieniło, bo ewentualny komornik, który ostatecznie wejdzie za banki, podobną kwotę Ci musi zostawić na koncie. No i do końca życia się od niego nie uwolnisz przy takim długu...

 

Chociaż tu nie do końca rozumiem - google są zgodne, że "kwota wolna od zajęcia komorniczego w 2024" stanowi 75% minimalnego wynagrodzenia i wynosi 3181,50 netto. A jednocześnie podają, że minimalne wynagrodzenie to 3261,53 netto i tyle musi np. zostawić syndyk.

Może ktoś kto to analizował coś wyjaśni.

 

Zresztą jak wejdzie syndyk, to on będzie wszystkie takie decyzje finansowe podejmował za Ciebie. Jak chcesz być OK wobec kolegów, to po zajęciu konta będziesz miał jeszcze tę minimalną do swojej dyspozycji. Rata względnie niewielka, jak byś wypłacał z bankomatu (nie robił przelewów, żeby ślad nie został!) tę kwotę, możesz się dalej z kolegami rozliczać... Pytanie, czy zostanie Ci na życie.

 

Możliwe, że wykonanie planu spłaty / upadłość bez planu spłaty oznacza anulowanie długu również dla żyrantów? To już jakaś mądra głowa by musiała coś podpowiedzieć.

Zastanawiam się w takim razie jaka by była różnica czy komornik czy syndyk ,tylko komornik nic nie umorzy i  zabiera wszystkie dodatki do pensji a syndyk przez jakiś czas tylko .....,no raczej nie ma  porównania ....Jedynie  jeśli chodzi o pensję najniższą krajową.

No właśnie głównie chodzi mi żeby nie wplątać kolegów w pracy bo mogą być z tego różne konsekwencje znaczy się musiał bym się dowiedzieć czy umorzą kredyt zakładowy to był kredyt na 5000 zł na trzy lata....już dwa lata spłacone prawie .

Dzięki za info i za odpowiedź bo zajmuje czas ale mam 15 dni zaległego urlopu to mam czas 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

6 minut temu, JoyBoy napisał(a):

Jak bierzesz zaliczki masz 75%.

O jakie zaliczki chodzi!?

Edytowane przez Adi1966
Błąd
Opublikowano
7 minut temu, Adi1966 napisał(a):

no raczej nie ma  porównania

Zgadza się, chodziło mi o to, że kwotowo co miesiąc Ci podobna suma na życie by została. No i sumarycznie znacznie więcej by komornik ściągnął, niż syndyk + ewentualny plan spłat. Wg mnie u Ciebie w dłuższej perspektywie - zdecydowanie upadłość... Zresztą już kiedyś w tym temacie Ci ludzi doradzali i taka była konkluzja.

Opublikowano

A nie możesz tego zakładowego spłacić w 2-3 miesiące jak będziesz przygotowywał się do wniosku skoro już wtedy nie będziesz płacił wierzycieli?


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Tym bardziej, że jak mówisz 5000zl na 3 lata z czego 2 już minęły..

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, JoyBoy napisał(a):

A nie możesz tego zakładowego spłacić w 2-3 miesiące jak będziesz przygotowywał się do wniosku skoro już wtedy nie będziesz płacił wierzycieli?


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Tym bardziej, że jak mówisz 5000zl na 3 lata z czego 2 już minęły..

 

 

Niby tak powinienem zrobić Muszę się dokładnie dowiedzieć ile mam do spłaty, (mogę dawać kasę do ręki w razie czego kolegom) wydaje mi się że nie było by problemu,cały czas jestem niezdecydowany nie wiem czy kancelarie załatwić czy samemu czy tutaj z forum osoby które mi proponują pomoc.Ale nie mam wyjścia muszę się zdecydować.

Edytowane przez Adi1966
Błąd
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.