Jump to content
KKamil1997

Zadłużenie w firmach pożyczkowych.

Recommended Posts

KKamil1997

Witam. Mam 23 lata, jestem zadluzony. Jestem w trakcie terapii odwykowej, a konsekwencją mojego uzależnienia od narkotyków są właśnie moje długi. Konsolidacja nie wchodzi w grę, więc szukam innego rozwiązania. Zastanawiam się nad firmą oddłużającą lub jakimś innym rozwiązaniem, upadłość konsumencka to ostateczność.

 

Moje długi na dzień 03.04.2020

 

Vivus 4242,70 (35 dni po terminie)
Moneyman 1670,68 zł (44 dni po terminie)
Lendon 3909.23 (44 dni po terminie)
Kuki 9.349,18 (36 dni po terminie)
Filarum.pl 5126.88 (47 dni po terminie)

 

PKO 31500 (łączna rata 1000zl) z tym że wziąłem wakacje kredytowe i następna rata jest 15 czerwca. Żadnych opóźnień w PKO. 

 

Do pracy wracał 24 kwietnia, w ciągu najbliższego tygodnia spłacę lendon i moneyman, więc zostanie około 18500zl chwilowek do spłaty. Moje zarobki to około 2500zl. Windykacja już się zaczęła A niektóre moje długi zostały wystawione na internetowej giełdzie długów. Unikam odbierania telefonu, żeby nie dobijać się psychicznie. Co byście mi poradzili w tej sytuacji? Jestem otwarty na kazda propozycje i z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc. Pozdrawiam :)

Guest
W dniu 3.04.2020 o 10:15, KKamil1997 napisał:

Witam. Mam 23 lata, jestem zadluzony. Jestem w trakcie terapii odwykowej, a konsekwencją mojego uzależnienia od narkotyków są właśnie moje długi. Konsolidacja nie wchodzi w grę, więc szukam innego rozwiązania. Zastanawiam się nad firmą oddłużającą lub jakimś innym rozwiązaniem, upadłość konsumencka to ostateczność.

 

Moje długi na dzień 03.04.2020

 

Vivus 4242,70 (35 dni po terminie)
Moneyman 1670,68 zł (44 dni po terminie)
Lendon 3909.23 (44 dni po terminie)
Kuki 9.349,18 (36 dni po terminie)
Filarum.pl 5126.88 (47 dni po terminie)

 

PKO 31500 (łączna rata 1000zl) z tym że wziąłem wakacje kredytowe i następna rata jest 15 czerwca. Żadnych opóźnień w PKO. 

 

Do pracy wracał 24 kwietnia, w ciągu najbliższego tygodnia spłacę lendon i moneyman, więc zostanie około 18500zl chwilowek do spłaty. Moje zarobki to około 2500zl. Windykacja już się zaczęła A niektóre moje długi zostały wystawione na internetowej giełdzie długów. Unikam odbierania telefonu, żeby nie dobijać się psychicznie. Co byście mi poradzili w tej sytuacji? Jestem otwarty na kazda propozycje i z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc. Pozdrawiam :)

Czy lendon Cię jakoś ścigał za tyle dni opóźnienia? Jeśli tak to w jaki sposób? Doczytałam, że jeżdżą po sąsiadach, więc mi się gorąco zrobiło, a jestem swiezakiem w tych sprawach. Ja nie mam jeszcze tyle dni, ale sądzę, że się zbierze. Daj znać proszę jak będziesz mógł.

Robert7810
W dniu 3.04.2020 o 10:15, KKamil1997 napisał:

Witam. Mam 23 lata, jestem zadluzony. Jestem w trakcie terapii odwykowej, a konsekwencją mojego uzależnienia od narkotyków są właśnie moje długi. Konsolidacja nie wchodzi w grę, więc szukam innego rozwiązania. Zastanawiam się nad firmą oddłużającą lub jakimś innym rozwiązaniem, upadłość konsumencka to ostateczność.

 

Moje długi na dzień 03.04.2020

 

Vivus 4242,70 (35 dni po terminie)
Moneyman 1670,68 zł (44 dni po terminie)
Lendon 3909.23 (44 dni po terminie)
Kuki 9.349,18 (36 dni po terminie)
Filarum.pl 5126.88 (47 dni po terminie)

 

PKO 31500 (łączna rata 1000zl) z tym że wziąłem wakacje kredytowe i następna rata jest 15 czerwca. Żadnych opóźnień w PKO. 

 

Do pracy wracał 24 kwietnia, w ciągu najbliższego tygodnia spłacę lendon i moneyman, więc zostanie około 18500zl chwilowek do spłaty. Moje zarobki to około 2500zl. Windykacja już się zaczęła A niektóre moje długi zostały wystawione na internetowej giełdzie długów. Unikam odbierania telefonu, żeby nie dobijać się psychicznie. Co byście mi poradzili w tej sytuacji? Jestem otwarty na kazda propozycje i z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc. Pozdrawiam :)

Polecam kontakt z https://portal-dluznika.pl/ 

Czekaj na info od Lukaszb (o ile pamietam pracuje dla nich) lub skontaktuj się z nimi bezpośrednio na pomoc@portal-dluznika.pl

 

Po drugie - nie stresuj się. Na razie przy tych opóźnieniach nie ma tragedii ale trzeba zacząć działać.

Najważniejsze - spłacaj kredyt bankowy.

Jeśli wziąłeś wakacje kredytowe od PKO - spłacaj ile możesz zaczynając od najwyższej z nich, tak żeby zamknąć je do zera.

To tak na szybko - naprawdę polecam kontakt podany powyżej.

 

Giełda długów i windykacja - nie odbieraj telefonów od windykatorów (to może naprawdę zdołować) i nie wpadaj w panikę.

 

11 minut temu, ultramaryna napisał:

Czy lendon Cię jakoś ścigał za tyle dni opóźnienia? Jeśli tak to w jaki sposób? Doczytałam, że jeżdżą po sąsiadach, więc mi się gorąco zrobiło, a jestem swiezakiem w tych sprawach. Ja nie mam jeszcze tyle dni, ale sądzę, że się zbierze. Daj znać proszę jak będziesz mógł.

Lendon standardowo ściga mailami, telefonami i sms ale ja osobiście nie miałem do czynienia z nimi personalnie (nie było wizyty - co nie znaczy że nie może być w innych przypadkach).

Finalnie sprzedaje dług do jednej z firm tym się zajmujących (Efficenter, Vindicate itp) lub kancelarii windykacyjnych.

Jesli masz tylko Lendon - dogadaj się z nimi na spłaty ratalne.

Jeśli nie polecam to co koledze powyżej

 

 

Ewelina771

Vivus po takim opóźnieniu robi ci jakieś problemy ?

 

Robert7810
8 minut temu, Ewelina771 napisał:

Vivus po takim opóźnieniu robi ci jakieś problemy ?

 

Jedynymi problemami w tym przypadku są telefony, sms i maile o opóźnieniu. Z reguły do trzech miesięcy męczą osobiście potem oddają do firmy windykacyjnej. Sprawa trafia do sądu po około pół roku (choc to nigdy nie jest pewne)

Guest
2 godziny temu, Robert7810 napisał:

Polecam kontakt z https://portal-dluznika.pl/ 

Czekaj na info od Lukaszb (o ile pamietam pracuje dla nich) lub skontaktuj się z nimi bezpośrednio na pomoc@portal-dluznika.pl

 

Po drugie - nie stresuj się. Na razie przy tych opóźnieniach nie ma tragedii ale trzeba zacząć działać.

Najważniejsze - spłacaj kredyt bankowy.

Jeśli wziąłeś wakacje kredytowe od PKO - spłacaj ile możesz zaczynając od najwyższej z nich, tak żeby zamknąć je do zera.

To tak na szybko - naprawdę polecam kontakt podany powyżej.

 

Giełda długów i windykacja - nie odbieraj telefonów od windykatorów (to może naprawdę zdołować) i nie wpadaj w panikę.

 

Lendon standardowo ściga mailami, telefonami i sms ale ja osobiście nie miałem do czynienia z nimi personalnie (nie było wizyty - co nie znaczy że nie może być w innych przypadkach).

Finalnie sprzedaje dług do jednej z firm tym się zajmujących (Efficenter, Vindicate itp) lub kancelarii windykacyjnych.

Jesli masz tylko Lendon - dogadaj się z nimi na spłaty ratalne.

Jeśli nie polecam to co koledze powyżej

 

 

Mam pytanie do LendOn. Napisali mi SMS, że mam czas do 18:00 na polubowną windykację, ale babka która mam przydzieloną jest nieugięta, bo nie chciała mi dać innych terminów oprócz spłaty dzisiaj. Coś dyskutować warto czy nic nie dawać znać?

Robert7810
Godzinę temu, ultramaryna napisał:

Mam pytanie do LendOn. Napisali mi SMS, że mam czas do 18:00 na polubowną windykację, ale babka która mam przydzieloną jest nieugięta, bo nie chciała mi dać innych terminów oprócz spłaty dzisiaj. Coś dyskutować warto czy nic nie dawać znać?

To nie takie proste jak się wydaje ale jeśli wiesz że dasz radę spłacić to zawsze warto. Czasem wolą iść na ugodę niż czekać na sąd.

Jeśli masz z czego, spłać i zakończ temat.

Jeśli nie masz całości a wiesz że przez kilka miesięcy spłacisz, to  spróbuj dogadać  nimi raty. Jeśli się nie zgodzą to i tak niewiele to zmieni.

W tym drugim przypadku (brak zgody na raty) wpłacaj im ile możesz i czekaj na sąd.

 

Załóż sobie konto na EPU Lublin jeśli nie masz - WAŻNE NIE ZAZNACZAJ OPCJI KOMUNIKACJI DROGĄ ELEKTRONICZNĄ

https://www.e-sad.gov.pl/?AspxAutoDetectCookieSupport=1

 

O ile pamiętam i znam lendon to długo grają nieustępliwych aż w końcu "miękną" i idą na ugodę na raty (tak ja to pamiętam), choć zagwarantować nie mogę bo nie ode mnie to zależy (niestety to oni są wierzycielem a nie Ty).

 

Ważne nie załamywać się  i podjąć rozsądną decyzję. Wiem ze nerwy, sms, maile telefony. Ale taka prawda że skoro się nie płaci to trzeba swoje wycierpieć albo iść dalej ważne rozsądną drogą (sam tak miałem/mam/mieć będę).

 

Jeśli czujesz że mogą być problemy skontaktuj się z -> pomoc@portal-dluznika.pl

Pomogą, doradzą, poprowadzą negocjacje, zajmą się sądem. Oczywiście nie za darmo ale jeśli chcesz walczyć to trzeba spróbować/

Guest
33 minuty temu, Robert7810 napisał:

To nie takie proste jak się wydaje ale jeśli wiesz że dasz radę spłacić to zawsze warto. Czasem wolą iść na ugodę niż czekać na sąd.

Jeśli masz z czego, spłać i zakończ temat.

Jeśli nie masz całości a wiesz że przez kilka miesięcy spłacisz, to  spróbuj dogadać  nimi raty. Jeśli się nie zgodzą to i tak niewiele to zmieni.

W tym drugim przypadku (brak zgody na raty) wpłacaj im ile możesz i czekaj na sąd.

 

Załóż sobie konto na EPU Lublin jeśli nie masz - WAŻNE NIE ZAZNACZAJ OPCJI KOMUNIKACJI DROGĄ ELEKTRONICZNĄ

https://www.e-sad.gov.pl/?AspxAutoDetectCookieSupport=1

 

O ile pamiętam i znam lendon to długo grają nieustępliwych aż w końcu "miękną" i idą na ugodę na raty (tak ja to pamiętam), choć zagwarantować nie mogę bo nie ode mnie to zależy (niestety to oni są wierzycielem a nie Ty).

 

Ważne nie załamywać się  i podjąć rozsądną decyzję. Wiem ze nerwy, sms, maile telefony. Ale taka prawda że skoro się nie płaci to trzeba swoje wycierpieć albo iść dalej ważne rozsądną drogą (sam tak miałem/mam/mieć będę).

 

Jeśli czujesz że mogą być problemy skontaktuj się z -> pomoc@portal-dluznika.pl

Pomogą, doradzą, poprowadzą negocjacje, zajmą się sądem. Oczywiście nie za darmo ale jeśli chcesz walczyć to trzeba spróbować/

Pisałam już. Muszę zebrać umowy itd. Myślisz, że samemu im płacić jakoś i nie kontaktować się? Ta babka co mam przydzieloną to średnio się z nią idzie dogadać. Napisałam maila przed 18:00, ale nie dostałam odpowiedzi, że chce spłacać, ale nie dam rady całość na już. Zobacze co odpowie mi. Sąd wkracza szybko czy to zależy od czegoś? Czy przed sądem jest zabranie domu czy sąd tylko decyduje do kiedy mam zapłacić coś? Jak to wygląda? Szukam odpowiedzi by się trochę wyciszyć na Święta...

Robert7810
1 minutę temu, ultramaryna napisał:

Pisałam już. Muszę zebrać umowy itd. Myślisz, że samemu im płacić jakoś i nie kontaktować się? Ta babka co mam przydzieloną to średnio się z nią idzie dogadać. Napisałam maila przed 18:00, ale nie dostałam odpowiedzi, że chce spłacać, ale nie dam rady całość na już. Zobacze co odpowie mi. Sąd wkracza szybko czy to zależy od czegoś? Czy przed sądem jest zabranie domu czy sąd tylko decyduje do kiedy mam zapłacić coś? Jak to wygląda? Szukam odpowiedzi by się trochę wyciszyć na Święta...

Spokojnie

Nikt nie wejdzie Ci tak szybko do domu, a sądy są dla ludzi. Takich maili/sms jak twój, to ja mam na pęczki (wiem nie ma się czym chwalić)

Jeśli możesz to coś im tam wpłacaj - żeby widzieli że coś się dzieje i jednak spłacasz. Wtedy czasem są bardziej/wcześiej ustępliwi.

Tylko sąd może nakazać zapłatę a to też po pierwszej rozprawie po której możesz wnieść sprzeciw i przekazać do następnego sądu.

Dziś już nic nie zrobisz - moim zdaniem czekaj na maila. W końcu odezwą się z propozycją.

Żeby cię uspokoić .Ja czekam na sądowy nakaz zapłaty z LendOn już jakieś pół roku. To niczego nie zmienia ale daje czas na reakcję.

 

Wesołych Świąt. Nie myśl za dużo i nie stresuj się. Stres w niczym nie pomaga a nawet przeszkadza.

I ważne żeby nie wpadł Ci do głowy pomysł na inny kredty/chwilówkę żeby to spłacić. O ty zaraz zapomnij i nawet nie myśl, nie słuchaj takich rad.

 

Wierz mi - świat się nie kończy na długach i sprawach sądowych. Wszystko jest do ugrania, a zdrowie masz tylko jedno

Guest
2 minuty temu, Robert7810 napisał:

Spokojnie

Nikt nie wejdzie Ci tak szybko do domu, a sądy są dla ludzi. Takich maili/sms jak twój, to ja mam na pęczki (wiem nie ma się czym chwalić)

Jeśli możesz to coś im tam wpłacaj - żeby widzieli że coś się dzieje i jednak spłacasz. Wtedy czasem są bardziej/wcześiej ustępliwi.

Tylko sąd może nakazać zapłatę a to też po pierwszej rozprawie po której możesz wnieść sprzeciw i przekazać do następnego sądu.

Dziś już nic nie zrobisz - moim zdaniem czekaj na maila. W końcu odezwą się z propozycją.

Żeby cię uspokoić .Ja czekam na sądowy nakaz zapłaty z LendOn już jakieś pół roku. To niczego nie zmienia ale daje czas na reakcję.

 

Wesołych Świąt. Nie myśl za dużo i nie stresuj się. Stres w niczym nie pomaga a nawet przeszkadza.

I ważne żeby nie wpadł Ci do głowy pomysł na inny kredty/chwilówkę żeby to spłacić. O ty zaraz zapomnij i nawet nie myśl, nie słuchaj takich rad.

 

Wierz mi - świat się nie kończy na długach i sprawach sądowych. Wszystko jest do ugrania, a zdrowie masz tylko jedno

Wiem, wiem, trzeba szanować zdrowie.

 

Bardzo Panu dziękuję za odpowiedzi. Przepraszam, że tak zapytam, ale czy gdyby pojawiły mi się jakieś zapytania to mogę do Pana napisać maila lub da się tutaj napisać na priv? Dopiero ogarniam to forum, więc wolę dopytać 🙂

 

W sądzie trzeba być ze swoim prawnikiem? Czy tylko się idzie odsłuchać decyzję i podyskutować by coś ustalić? Przepraszam, że dopytuję. Jeśli Pan nie może odpowiedzieć to i tak dziękuję.

 

Nic nie biorę, nie mam zamiaru. Jest jak jest. Mam nadzieję, że wyjdę z tego ze swoim partnerem, bo licząc same chwilówki na 30 dni to jest dług na około 60.000 zł (na Nas 2). Mamy chwilówki na raty co miesiąc + PKO + Toyota Bank i tych tylko rat tego wszystkiego wychodzi około 6.000 zł/miesiąc.

 

Dziękuję bardzo Panu za każdą odpowiedź. Również życzę wszystkiego dobrego i spokojnych, Wesołych Świąt 💚

Robert7810
8 minut temu, ultramaryna napisał:

Wiem, wiem, trzeba szanować zdrowie.

 

Bardzo Panu dziękuję za odpowiedzi. Przepraszam, że tak zapytam, ale czy gdyby pojawiły mi się jakieś zapytania to mogę do Pana napisać maila lub da się tutaj napisać na priv? Dopiero ogarniam to forum, więc wolę dopytać 🙂

 

W sądzie trzeba być ze swoim prawnikiem? Czy tylko się idzie odsłuchać decyzję i podyskutować by coś ustalić? Przepraszam, że dopytuję. Jeśli Pan nie może odpowiedzieć to i tak dziękuję.

 

Nic nie biorę, nie mam zamiaru. Jest jak jest. Mam nadzieję, że wyjdę z tego ze swoim partnerem, bo licząc same chwilówki na 30 dni to jest dług na około 60.000 zł (na Nas 2). Mamy chwilówki na raty co miesiąc + PKO + Toyota Bank i tych tylko rat tego wszystkiego wychodzi około 6.000 zł/miesiąc.

 

Dziękuję bardzo Panu za każdą odpowiedź. Również życzę wszystkiego dobrego i spokojnych, Wesołych Świąt💚

Pisać, pytać i to na forum ogólnym. Tu jest milion tęgich głów które pomagają. Na priv nie zawsze to działa szczególnie przy apsektach prawnych (nie jestem prawnikiem - jedynie domorosłym obrońcą swoich pieniędzy :) )

 

Większość spraw sądowych o nakaz zapłaty odbywa się na posiedzeniach niejawnych - wtedy nie ma tam nikogo poza pracownikami sądu.

Ot dostajesz potem nakaz zapłaty do którego NALEŻY się odnieść w sprzeciwie (szczególnie przy nakazie z EPU - Elektroniczne Postępowanie Upominawcze).

Prawnika warto mieć już kiedy sprawa trafi do sądu rejonowego - ale to tez niewielki problem. W razie czego jest tuta kilku utalentowanych którzy pokierują.

Ważne żeby spłacać raty w Bankach. To priorytet 1. Resztę trzeba dogadać i walczyć, walczyć ...

Głowa do góry i do przodu.

Guest
14 minut temu, Robert7810 napisał:

Pisać, pytać i to na forum ogólnym. Tu jest milion tęgich głów które pomagają. Na priv nie zawsze to działa szczególnie przy apsektach prawnych (nie jestem prawnikiem - jedynie domorosłym obrońcą swoich pieniędzy :) )

 

Większość spraw sądowych o nakaz zapłaty odbywa się na posiedzeniach niejawnych - wtedy nie ma tam nikogo poza pracownikami sądu.

Ot dostajesz potem nakaz zapłaty do którego NALEŻY się odnieść w sprzeciwie (szczególnie przy nakazie z EPU - Elektroniczne Postępowanie Upominawcze).

Prawnika warto mieć już kiedy sprawa trafi do sądu rejonowego - ale to tez niewielki problem. W razie czego jest tuta kilku utalentowanych którzy pokierują.

Ważne żeby spłacać raty w Bankach. To priorytet 1. Resztę trzeba dogadać i walczyć, walczyć ...

Głowa do góry i do przodu.

Wiem, ale powiem Panu szczerze, że jako jedyny mi Pan wytłumaczył pojęcie EPU i opisał coś więcej, dzięki czemu mogę się trochę wyciszyć. Poza czytaniem tutaj niektórych wątków i poradą, że mam właśnie czytać to Pan mi coś konkretnego odpisał. Więc jestem Panu wdzięczna!

 

Miał Pan do czynienia z różnymi firmami? Z którą jest najgorzej? Mnie wystraszył dzisiaj przeczytany komentarz, że LendOn jeździ i zostawia kartki po sąsiadach. I podniosło mi się ciśnienie 🤯

 

Czy któraś z tych firm jest wybitnie ciężka, upierdliwa do współpracy?

 

Obawiam się jeszcze firmy TaniKredyt, którą pominęłam w swojej liście grzechów. 🙄

Robert7810
17 minut temu, ultramaryna napisał:

Wiem, ale powiem Panu szczerze, że jako jedyny mi Pan wytłumaczył pojęcie EPU i opisał coś więcej, dzięki czemu mogę się trochę wyciszyć. Poza czytaniem tutaj niektórych wątków i poradą, że mam właśnie czytać to Pan mi coś konkretnego odpisał. Więc jestem Panu wdzięczna!

 

Miał Pan do czynienia z różnymi firmami? Z którą jest najgorzej? Mnie wystraszył dzisiaj przeczytany komentarz, że LendOn jeździ i zostawia kartki po sąsiadach. I podniosło mi się ciśnienie 🤯

 

Czy któraś z tych firm jest wybitnie ciężka, upierdliwa do współpracy?

 

Obawiam się jeszcze firmy TaniKredyt, którą pominęłam w swojej liście grzechów. 🙄

Każda z tych firm skieruje sprawę najpierw do windykacji zewnętrznej. Będą wydzwaniać, słać sms i maile. Tyle mogą i z regóły tyle im się chce.

Tylko jedna z moich zdecydowała się na wizytę terenową (nie pamiętam nazwy bo spłaciłem szybko - żaden z obecnych "molochów") a trochę ich miałem z TaniKredyt włącznie.

nie ma co kłamać odnośnie długów także moja lista: Lendon, Extraportfel, Vivus, Viasms, Kuki, Smartpozyczka, Lime-kredyt, Monedo, Ferratum, Credissimo, Zaplo, ... więcej grzechów obecnie nie pamiętam musiałbym zajrzeć w listę.

Każda miała ten sam system:  3miesiące sami windykowali->3-4 miesięcy firma windykacyjna -> EPU -> Mój Sprzeciw -> Sąd rejonowy

 

Generalnie cały okres to od 6 - 8 miesięcy (ale to nie zawsze)

Czasem jest jeszcze cesja do innej firmy i praktycznie wszystko się przedłuża.

 

Żadna z tych firm nie była ciężka - po prostu kontaktowałem się tylko i wyłącznie mailem lub spłacałem dług.

Jako że wszystkiego nie spłacę  - walczę w sądach.

 

Najgorsza była firma windykacyjna VEX - dzwoiła do kogoś na mojej ulicy żeby mi przekazał informację że mam się z nimi skontaktować. Napisałem maila do UOKiK i paru innych firm  kopią do VEX i skończyło się grożenie.

 

Ważne - jeśli nie jesteś w stanie spłacić całości nie kontaktuj się z firmami windykacyjnymi. Na tym może ucierpieć tylko zdrowie psychiczne i ot cały efekt. A jak jesteś w stanie spłacić całość  tym bardziej z nimi się nie kontaktuj tylko z wierzycielem.

 

I polecam nie myśleć o tym przez najbliższe dwa tygodnie - jest pandemia i nikt nie jeździ włącznie z komornikami (a u ciebie do tego jeszcze daleko). Sądy(większość) wstrzymały bieg nowych i starych spraw, EPU nie wysyła od 18.03.2020 nowych nakazów zapłaty.

Myśleć zacznij po świętach ... policz, pokalkuluj, sprawdź na spokojnie co można czego nie ... Zrób konkretną listę, komu ile jesteś winna, od kiedy niepłacone , ile spłacone (ALE PO  ŚWIĘTACH)

Na razie włącz tryb nie przeszkadzać - poza swoimi kontaktami  - i ... izoluj się jak 90% Polski :)

 

 

Guest
56 minut temu, Robert7810 napisał:

Każda z tych firm skieruje sprawę najpierw do windykacji zewnętrznej. Będą wydzwaniać, słać sms i maile. Tyle mogą i z regóły tyle im się chce.

Tylko jedna z moich zdecydowała się na wizytę terenową (nie pamiętam nazwy bo spłaciłem szybko - żaden z obecnych "molochów") a trochę ich miałem z TaniKredyt włącznie.

nie ma co kłamać odnośnie długów także moja lista: Lendon, Extraportfel, Vivus, Viasms, Kuki, Smartpozyczka, Lime-kredyt, Monedo, Ferratum, Credissimo, Zaplo, ... więcej grzechów obecnie nie pamiętam musiałbym zajrzeć w listę.

Każda miała ten sam system:  3miesiące sami windykowali->3-4 miesięcy firma windykacyjna -> EPU -> Mój Sprzeciw -> Sąd rejonowy

 

Generalnie cały okres to od 6 - 8 miesięcy (ale to nie zawsze)

Czasem jest jeszcze cesja do innej firmy i praktycznie wszystko się przedłuża.

 

Żadna z tych firm nie była ciężka - po prostu kontaktowałem się tylko i wyłącznie mailem lub spłacałem dług.

Jako że wszystkiego nie spłacę  - walczę w sądach.

 

Najgorsza była firma windykacyjna VEX - dzwoiła do kogoś na mojej ulicy żeby mi przekazał informację że mam się z nimi skontaktować. Napisałem maila do UOKiK i paru innych firm  kopią do VEX i skończyło się grożenie.

 

Ważne - jeśli nie jesteś w stanie spłacić całości nie kontaktuj się z firmami windykacyjnymi. Na tym może ucierpieć tylko zdrowie psychiczne i ot cały efekt. A jak jesteś w stanie spłacić całość  tym bardziej z nimi się nie kontaktuj tylko z wierzycielem.

 

I polecam nie myśleć o tym przez najbliższe dwa tygodnie - jest pandemia i nikt nie jeździ włącznie z komornikami (a u ciebie do tego jeszcze daleko). Sądy(większość) wstrzymały bieg nowych i starych spraw, EPU nie wysyła od 18.03.2020 nowych nakazów zapłaty.

Myśleć zacznij po świętach ... policz, pokalkuluj, sprawdź na spokojnie co można czego nie ... Zrób konkretną listę, komu ile jesteś winna, od kiedy niepłacone , ile spłacone (ALE PO  ŚWIĘTACH)

Na razie włącz tryb nie przeszkadzać - poza swoimi kontaktami  - i ... izoluj się jak 90% Polski :)

 

 

Dziękuję bardzo za wiadomość. Jak będę miała jakieś pytania, bo mi się nasuną to mogę po Świętach napisać tutaj jakoś do Pana? Z góry dziękuję! I jeszcze raz wszystkiego dobrego. PS. Moja lista grzechów jest ... Dłuższa 🤨

Robert7810

 

25 minut temu, ultramaryna napisał:

Dziękuję bardzo za wiadomość. Jak będę miała jakieś pytania, bo mi się nasuną to mogę po Świętach napisać tutaj jakoś do Pana? Z góry dziękuję! I jeszcze raz wszystkiego dobrego. PS. Moja lista grzechów jest ... Dłuższa 🤨

.pisać, pytać w razie wątpliwości.

Również zdrowia życzę ... To najważniejsze 

Guest
14 godzin temu, Robert7810 napisał:

 

.pisać, pytać w razie wątpliwości.

Również zdrowia życzę ... To najważniejsze 

Przepraszam, że Panu przeszkadzam jeszcze przed Świętami. Ale dostał mąż na maila taką wiadomość jak w załączniku (załącze) i co zrobić? Na spłatę całości nie ma szans. Czekać aż będą robić coś dalej? Na raty nie da się z nimi dogadać. Są niemili, bo to są Ci od Smart Pożyczka.

SAVE_20200410_112822.jpg

Robert7810

Takich rzeczy będziecie Państwo dostawać tone .

 To zwykle ponaglenie firmy. 

Prawdziwy nakaz zapłaty (którego nie można zlekceważyć) jest z sądu..

Guest
20 godzin temu, Robert7810 napisał:

Takich rzeczy będziecie Państwo dostawać tone .

 To zwykle ponaglenie firmy. 

Prawdziwy nakaz zapłaty (którego nie można zlekceważyć) jest z sądu..

Witam, przepraszam, że zawracam głowę w czasie Świąt, ale dzisiaj przyszedł SMS o takiej treści: Twoj DLUG: 4499.36zl. Sprawa trafila do Dzialu WINDYKACJI.Zostala podjeta decyzja. Wkrotce wyslemy WEZWANIE do zaplaty na adres zameldowania. tel. 856873013 - mam pytanie: czy to jest wezwanie sądowe, czy co to znaczy? Bardzo szybko Deltawise działa u Nas na rzecz SmartPożyczka. Wysłany zostanie na pewno, prawda? I co wtedy następuje? Co zrobić? 😞

Robert7810
Godzinę temu, ultramaryna napisał:

Witam, przepraszam, że zawracam głowę w czasie Świąt, ale dzisiaj przyszedł SMS o takiej treści: Twoj DLUG: 4499.36zl. Sprawa trafila do Dzialu WINDYKACJI.Zostala podjeta decyzja. Wkrotce wyslemy WEZWANIE do zaplaty na adres zameldowania. tel. 856873013 - mam pytanie: czy to jest wezwanie sądowe, czy co to znaczy? Bardzo szybko Deltawise działa u Nas na rzecz SmartPożyczka. Wysłany zostanie na pewno, prawda? I co wtedy następuje? Co zrobić? 😞

Witam

Spokojnie proszę organizować święta, zakupy, gotować żurki ... czy co tam Pani lubi :)

To są sms z windykacji, które jeszcze nieraz Państwo otrzymacie (nawet jutro kilka razy - tak działają windykatorzy, czasem automat je wysyła nawet w nocy, w święta państwowe itp).

Nikt dziś, jutro ani pojutrze do Państwa nie powinien przyjść - jak znam życie nikt do Państwa nie zajrzy przez cały proces windykacji (choć tutaj bywa różnie).

Proszę się uspokoić i świętować i pamiętać że windykator to nie komornik pomimo tego że zachowują się w ten sposób. Przede wszystkim windykator nie ma Państwa prawa straszyć. Tego nawet komornik nie robi - on opiera się na ustawach prawnych a nie swoim widzi mi się.

 

Polecam to przeczytać -> https://www.forum-kredytowe.pl/t/37093-co-moze-windykator-jakie-dluznik-ma-prawa/

 

Nakaz wyślą na pewno - i to nie raz, nie dwa - ale to nie nakaz sądowy (może być tam nawet napisane egzekucyjny, przedsądowy, ostateczne porozumienie itp).

 

Nakaz sądowy przyjdzie z sądu (EPU lub rejonowego) i to po rozprawie sądowej, listem poleconym na Państwa adres. I to z sądu a nie z żadnej kancelarii, windykatorni czy innej firmy. I dopiero na pismo z sądu nalezy zareagować (choć nie należy tego brać dosłownie - długi były, są i będą i raczej trzeba je będzie spłacić, w ten czy inny sposób)

 

Spokojnych świąt i przez święta niech Pani nie zwraca uwagi na sms i maile które będą przychodzić z ponagleniem do zapłaty. Stracicie Państwo zdrowie, nerwy a to będzie wam potrzebne.

Jest opcja spłaty - spłaćcie.

Nie ma z czego spłacać - czekajcie spokojnie.

 

Guest
W dniu 11.04.2020 o 10:07, Robert7810 napisał:

Witam

Spokojnie proszę organizować święta, zakupy, gotować żurki ... czy co tam Pani lubi :)

To są sms z windykacji, które jeszcze nieraz Państwo otrzymacie (nawet jutro kilka razy - tak działają windykatorzy, czasem automat je wysyła nawet w nocy, w święta państwowe itp).

Nikt dziś, jutro ani pojutrze do Państwa nie powinien przyjść - jak znam życie nikt do Państwa nie zajrzy przez cały proces windykacji (choć tutaj bywa różnie).

Proszę się uspokoić i świętować i pamiętać że windykator to nie komornik pomimo tego że zachowują się w ten sposób. Przede wszystkim windykator nie ma Państwa prawa straszyć. Tego nawet komornik nie robi - on opiera się na ustawach prawnych a nie swoim widzi mi się.

 

Polecam to przeczytać -> https://www.forum-kredytowe.pl/t/37093-co-moze-windykator-jakie-dluznik-ma-prawa/

 

Nakaz wyślą na pewno - i to nie raz, nie dwa - ale to nie nakaz sądowy (może być tam nawet napisane egzekucyjny, przedsądowy, ostateczne porozumienie itp).

 

Nakaz sądowy przyjdzie z sądu (EPU lub rejonowego) i to po rozprawie sądowej, listem poleconym na Państwa adres. I to z sądu a nie z żadnej kancelarii, windykatorni czy innej firmy. I dopiero na pismo z sądu nalezy zareagować (choć nie należy tego brać dosłownie - długi były, są i będą i raczej trzeba je będzie spłacić, w ten czy inny sposób)

 

Spokojnych świąt i przez święta niech Pani nie zwraca uwagi na sms i maile które będą przychodzić z ponagleniem do zapłaty. Stracicie Państwo zdrowie, nerwy a to będzie wam potrzebne.

Jest opcja spłaty - spłaćcie.

Nie ma z czego spłacać - czekajcie spokojnie.

 

Mam 2 pytania:

 

1) Jeśli przyjedzie windykator to na jakiej podstawie mogę odmówić mu wejścia do domu, co mogę wtedy mu powiedzieć?

 

2) Jeśli firmy wyślą wysłanie do zapłaty listownie, nie raz, nie dwa, a ileś razy to wiadomo, że trzeba je zachować, ale potem za np.około miesiąc spodziewać się od sądu i wtedy to ostateczny dzwonek i trzeba całość zapłacić? Nie ma możliwości rozłożenia na jakieś mniejsze kwoty (przez sąd)? Windykacja tych firm na rozłożenie się nie zgadza lub nawet nie odpisuje.

Robert7810
6 minut temu, ultramaryna napisał:

Mam 2 pytania:

 

1) Jeśli przyjedzie windykator to na jakiej podstawie mogę odmówić mu wejścia do domu, co mogę wtedy mu powiedzieć?

 

2) Jeśli firmy wyślą wysłanie do zapłaty listownie, nie raz, nie dwa, a ileś razy to wiadomo, że trzeba je zachować, ale potem za np.około miesiąc spodziewać się od sądu i wtedy to ostateczny dzwonek i trzeba całość zapłacić? Nie ma możliwości rozłożenia na jakieś mniejsze kwoty (przez sąd)? Windykacja tych firm na rozłożenie się nie zgadza lub nawet nie odpisuje.

1) to Pani dom, a windykator to człowiek który ma coś powiedzieć o ile da mu się dojść do słowa. Radzę nagrywać rozmowę (wtedy stają się potulniejsi)

 

2) Zawsze jest opcja ugody ale z wierzycielem. Nawet po sądowym nakazie zapłaty.Ale z wierzycielem a nie windykatorem. pism nie trzeba zachowywać. To po prostu listy i tyle. Zachowywać dowody wpłaty jeśli takich będzie pani dokonywać.

Guest
1 godzinę temu, Robert7810 napisał:

1) to Pani dom, a windykator to człowiek który ma coś powiedzieć o ile da mu się dojść do słowa. Radzę nagrywać rozmowę (wtedy stają się potulniejsi)

 

2) Zawsze jest opcja ugody ale z wierzycielem. Nawet po sądowym nakazie zapłaty.Ale z wierzycielem a nie windykatorem. pism nie trzeba zachowywać. To po prostu listy i tyle. Zachowywać dowody wpłaty jeśli takich będzie pani dokonywać.

Do pyt.1) Czy jak mu nie otworze to pójdzie do sąsiada? Mieszkam na osiedlu domków szeregowych. Czy jak pójdzie to wtedy to mogę gdzieś zgłosić, że chodzi i rozprzestrzenia informacje? Nie życzę sobie (jak zapewne każdy), by chodził i gderał wszystkim na około.

 

Już chyba wolę im nie otwierać i nie wpuszczać. Niż nagrywać ich telefonem i dyskutować, szczególnie, że wtedy nie są mili zapewne.

 

Do pyt.2) Sąd sam decyduje i nawet nie musi być zadłużony na rozprawie? Jeśli nie da się dogadać z wierzycielem to muszę wykonać to co nakazuje sąd, prawda? Na razie 2 firmy mają wysłać nam listy, firm jest bardzo dużo. Po tych listach z dwóch firm przyjdą kolejne czy od razu sąd?

 

PS. Dziękuję Panu za odpowiedzi ‼️

Robert7810
3 minuty temu, ultramaryna napisał:

Do pyt.1) Czy jak mu nie otworze to pójdzie do sąsiada? Mieszkam na osiedlu domków szeregowych. Czy jak pójdzie to wtedy to mogę gdzieś zgłosić, że chodzi i rozprzestrzenia informacje? Nie życzę sobie (jak zapewne każdy), by chodził i gderał wszystkim na około.

 

Już chyba wolę im nie otwierać i nie wpuszczać. Niż nagrywać ich telefonem i dyskutować, szczególnie, że wtedy nie są mili zapewne.

 

Do pyt.2) Sąd sam decyduje i nawet nie musi być zadłużony na rozprawie? Jeśli nie da się dogadać z wierzycielem to muszę wykonać to co nakazuje sąd, prawda? Na razie 2 firmy mają wysłać nam listy, firm jest bardzo dużo. Po tych listach z dwóch firm przyjdą kolejne czy od razu sąd?

 

PS. Dziękuję Panu za odpowiedzi ‼️

1) Można spróbować iść do sądu (z powództwa cywilnego), albo skontaktować się z UOKiK (ja tak zrobiłem), albo zgłosić sprawę na policję lub do prokuratury na konkretną firmę windykacyjną. Ale czy warte to zachodu. Niestety będąc dłużnikiem trzeba się nastawić na tego typu działania firm windykacyjnych  (co nie znaczy że trzeba je przyjmować "na klatę" i brać do serca), choć nie zawsze są zgodne z prawem.

Czy można obcej osobie zabronić iść do sąsiadów? To nieprzyjemne ale czy gra jest warta świeczki ?

 

2) Z wierzycielem można się próbować dogadywać zawsze (w każdym z etapów opisanych poniżej)

Sąd na rozprawie niejawnej, wyda nakaz, uchyli pozew (w całości lub części) lub umorzy postępowanie - to wszystko zależne od dowodów w sprawie.

Jeśli wyda nakaz to ma Pani dwa tygodnie na spłatę zobowiązania lub wniesienia sprzeciwu.

Jeśli nie wniesie Pani sprzeciwu, po jakimś czasie - dwa do czterech tygodni - zostanie wystawiona klauzula wykonalności nakazu a dopiero to jest podstawą do przekazania sprawy do komornika

 

Odnośne listów - może przyjdą kolejne, być może potem sprawa będzie przekazana do zewnętrznej firmy windykacyjnej i będą przychodzić kolejne, być może sprawę przekażą do EPU, być może do Sądu Rejonowego, być może będą próbować załatwić polubownie ... trudno powiedzieć.

Z reguły wygląda to: windykacja wewnętrzna (około 3 miesięcy) - zewnętrzna firma windykacyjna (około trzech miesięcy) - sprawa do EPU.

 

Ale to WIERZYCIEL decyduje jak wygląda sprawa i jej tok, i trudno jest określić jak to będzie wyglądało w każdym przypadku.

 

POLECAM kontakt do pomoc@potral-dluznika.pl - niech Pani opisze ogólnie sytuację a pokażą następne kroki.

Poproszą o wypełnienie tabeli ze wszystkimi długami, kredytami itp. i powiedzą co dalej.

Guest
8 minut temu, Robert7810 napisał:

1) Można spróbować iść do sądu (z powództwa cywilnego), albo skontaktować się z UOKiK (ja tak zrobiłem), albo zgłosić sprawę na policję lub do prokuratury na konkretną firmę windykacyjną. Ale czy warte to zachodu. Niestety będąc dłużnikiem trzeba się nastawić na tego typu działania firm windykacyjnych  (co nie znaczy że trzeba je przyjmować "na klatę" i brać do serca), choć nie zawsze są zgodne z prawem.

Czy można obcej osobie zabronić iść do sąsiadów? To nieprzyjemne ale czy gra jest warta świeczki ?

 

2) Z wierzycielem można się próbować dogadywać zawsze (w każdym z etapów opisanych poniżej)

Sąd na rozprawie niejawnej, wyda nakaz, uchyli pozew (w całości lub części) lub umorzy postępowanie - to wszystko zależne od dowodów w sprawie.

Jeśli wyda nakaz to ma Pani dwa tygodnie na spłatę zobowiązania lub wniesienia sprzeciwu.

Jeśli nie wniesie Pani sprzeciwu, po jakimś czasie - dwa do czterech tygodni - zostanie wystawiona klauzula wykonalności nakazu a dopiero to jest podstawą do przekazania sprawy do komornika

 

Odnośne listów - może przyjdą kolejne, być może potem sprawa będzie przekazana do zewnętrznej firmy windykacyjnej i będą przychodzić kolejne, być może sprawę przekażą do EPU, być może do Sądu Rejonowego, być może będą próbować załatwić polubownie ... trudno powiedzieć.

Z reguły wygląda to: windykacja wewnętrzna (około 3 miesięcy) - zewnętrzna firma windykacyjna (około trzech miesięcy) - sprawa do EPU.

 

Ale to WIERZYCIEL decyduje jak wygląda sprawa i jej tok, i trudno jest określić jak to będzie wyglądało w każdym przypadku.

 

POLECAM kontakt do pomoc@potral-dluznika.pl - niech Pani opisze ogólnie sytuację a pokażą następne kroki.

Poproszą o wypełnienie tabeli ze wszystkimi długami, kredytami itp. i powiedzą co dalej.

Na pewno napiszę na tego maila.

 

A czy dało coś zgłoszenie do UOKIK?

Co mogą powiedzieć sąsiadom (mogą wyjawić dług)?

 

Ja na pewno wiem, że drzwi nie będę otwierać, zdecydowanie.

Robert7810
2 minuty temu, ultramaryna napisał:

Na pewno napiszę na tego maila.

 

A czy dało coś zgłoszenie do UOKIK?

Co mogą powiedzieć sąsiadom (mogą wyjawić dług)?

 

Ja na pewno wiem, że drzwi nie będę otwierać, zdecydowanie

Skarga była po bezprawnym działaniu windykacji. Uspokoiła ich ale to tyle.

Generalnie windykator może powiedzieć co chce, ale nie wszystko jest zgodne z prawem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Emileusz
      By Emileusz
      Witam wszystkich serdecznie. 
      Na moją "świetna" sytuację przyczynialem się latami. Zaczęło się od wzięcia szybkiego tysiąca bez odsetek w banku ING. Obecnie sytuacja wygląda tak że posiadam od groma pozyczek na swoim koncie bankowym osobistym Ing, 2 pożyczki w aliorze (zdjęcie poniżej) oraz kilka kredytów na koncie mojej parterki która brala kredyty dla mnie bo mi już nie chcieli nigdzie dawać. Oprócz tego moja partnerka ma na swoim koncie też kilka swoich kredytów. (Wszystko w ING) W całej naszej historii zawsze płacimy raty na czas, nigdy nie mieliśmy opóźnienia ale ta sytuacja nas już przerasta. Po "zejściu" kredytow zostajemy praktycznie bez pieniędzy, często wiaze się to z następna pożyczka bądź jakąś chwilówka. 
      Poza kredytami Place jeszcze 1400 zł czynszu za mieszkanie (płacimy po połowie ale mam tyle kredytów na koncie parterki ze idzie część na splate kredytów a czynsz oplacam sam) do tego raty kredytów, jakieś rachunki i nie zostaje nic pieniędzy. 
      Ja pracuje od 6 lat na umowie zlecenie w firmie ochroniarskiej, raz do roku wyjeżdżam za granicę aby dorobić i przez 2 miesiące w których mnie nie ma nie wpływa wynagrodzenie i nie mam ciągłości w otrzymywaniu pensji. Z firmy nie jestem zwalniany w tym czasie. Moje średnie zarobki to koło 3000 zł miesięcznie. Partnerka pracuje na umowę o pracę od 5 lat na czas nieokreślony i zarabia średnio 2500 zł netto. Jakie wyjście było by najlepsze w takiej sytuacji? Nadmienię ze potrzebuje obecnie 5 tysięcy na splate pożyczek u znajomych. Chcieliśmy skonsolidować kredyty u mojej partnerki, zadaliśmy 2 pytania w aliorze i city handlowym ale odmowne. Co robić? (załączam zalacznik z moimi i parterki zobowiązaniami) błagam o pomoc. 

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: