Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie i pomocy. Miałam Ugodę z bankiem, niestety z powodu choroby i utraty pracy bank wypowiedział Ugodę i teraz wisi kwota - 58.000 tys. Pomocy. 

Opublikowano

Proszę o pomoc jakąkolwiek. Czy millenium sprzedaje dług firmie czy idzie do sądu? 

Opublikowano
2 godziny temu, Balbina12345 napisał:

Witajcie i pomocy. Miałam Ugodę z bankiem, niestety z powodu choroby i utraty pracy bank wypowiedział Ugodę i teraz wisi kwota - 58.000 tys. Pomocy. 

Spokojnie też miałem  wypowiedziany kredyt poszli do sądu i po wyroku podpisałem ugodę. Więc sie nie stresuj poczekaj na rozwój sytuacji czy pójdą do sądu czy sprzedadzą dług i wtedy sobie plan ułożysz . Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

Opublikowano
3 godziny temu, Balbina12345 napisał:

Witajcie i pomocy. Miałam Ugodę z bankiem, niestety z powodu choroby i utraty pracy bank wypowiedział Ugodę i teraz wisi kwota - 58.000 tys. Pomocy. 

Znam przypadki, że ludzie z Millennium podpisywali po kilka ugód do tej samej wierzytelności.

Opublikowano
2 godziny temu, Balbina12345 napisał:

Udało się dali Ugodę. Dzięki 

No i super. Fajnie, że sobie poradziłaś.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W sytuacji wypowiedzenia ugody przez bank i powstania zadłużenia, kluczowe jest ustalenie realnego planu oddłużania oraz odzyskanie kontroli nad finansami. Należy dokładnie przeanalizować swoje dochody i wydatki, aby stworzyć budżet umożliwiający regularną spłatę zadłużenia, a także unikać zaciągania nowych zobowiązań.

Ważne jest również podjęcie rozmów z bankiem w celu negocjacji warunków spłaty, takich jak wydłużenie okresu spłaty czy zawieszenie rat, co może obniżyć miesięczne obciążenia finansowe. Warto także sprawdzić, czy w umowie kredytowej nie ma ubezpieczeń, z których można zrezygnować, co może przynieść dodatkowe oszczędności.

Należy unikać dalszego zadłużania się, refinansowania pożyczek czy ignorowania sytuacji, ponieważ może to pogłębić problemy finansowe. W przypadku poważnych trudności warto rozważyć pomoc specjalistów oraz monitorować swoje sprawy sądowe, jeśli takie się pojawią.

#wypowiedzenie #ugoda #oddłużanie
Opublikowano
W dniu 14.01.2022 o 07:01, lukaszb napisał:

Znam przypadki, że ludzie z Millennium podpisywali po kilka ugód do tej samej wierzytelności.

Tak potwierdzam z nimi można tak ale każda ugoda to raczej na korzyść banku i dlatego tak chętnie sie godzą.

 

2 godziny temu, Balbina12345 napisał:

Udało się dali Ugodę. Dzięki 

Można wiedzieć ogólnie na jakich zasadach dostałaś?

Opublikowano

Dostalam meila z informacją, że istnieje możliwość ugody. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Ugoda na rok po 200zl.Uratowali mnie. 

Opublikowano
2 godziny temu, Balbina12345 napisał:

Dostalam meila z informacją, że istnieje możliwość ugody. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Ugoda na rok po 200zl.Uratowali mnie. 

 

 

No właśnie oni takie ugody robią na rok ,a później powrót do harmonogramu 

 

Godzinę temu, felon napisał:

Te 58 tys to rata po 200 zl?

No trochę niska ale to tylko na rok później powrót do raty pierwotnej i plus koszty odsetki dla banku.

Opublikowano
3 godziny temu, Bastian81 napisał:

Tak potwierdzam z nimi można tak ale każda ugoda to raczej na korzyść banku i dlatego tak chętnie sie godzą.

Dlaczego na niekorzyść? Możesz to jakoś rozwinąć? A nawet jeśli, to czy masz jakieś inne rozwiązanie dla kogoś kto nie ma 58 tys?

Opublikowano

Jeżeli to jedyne zobowiązanie to chyba nie najgorzej, w rok można różne sprawy finansowe ogarnąć.

 

Opublikowano
3 godziny temu, lukaszb napisał:

Dlaczego na niekorzyść? Możesz to jakoś rozwinąć? A nawet jeśli, to czy masz jakieś inne rozwiązanie dla kogoś kto nie ma 58 tys?

Korzyść taka ,że przez rok mniejsze raty i można "odetchnąć " od wysokich rat minus taki ,że po roku ma więcej do spłaty niż miała . I to nie jest ugoda bo przy prawdziwej ugodzie dwie strony idą na jakieś ustępstwa ,a tutaj bank tylko wydłuża okres spłaty nie tracąc tylko zarabia jeszcze.


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

Teraz, Bastian81 napisał:

Korzyść taka ,że przez rok mniejsze raty i można "odetchnąć " od wysokich rat minus taki ,że po roku ma więcej do spłaty niż miała . I to nie jest ugoda bo przy prawdziwej ugodzie dwie strony idą na jakieś ustępstwa ,a tutaj bank tylko wydłuża okres spłaty nie tracąc tylko zarabia jeszcze.

Nie mówię ,że jest inne rozwiązanie jak ktoś nie ma 58tyś.  bo sam to podpisałem tylko podkreślam jak to wygląda .

Opublikowano
49 minut temu, Bastian81 napisał:

Nie mówię ,że jest inne rozwiązanie jak ktoś nie ma 58tyś.  bo sam to podpisałem tylko podkreślam jak to wygląda .

No właśnie, ale chyba lepiej mieć przez rok mniejsze raty i jakoś próbować stanąć na nogi, niż gdyby sprawa miała trafić do sądu i możliwe, że do komornika. Takie jest moje zdanie.

Opublikowano
51 minut temu, Bastian81 napisał:

Korzyść taka ,że przez rok mniejsze raty i można "odetchnąć " od wysokich rat minus taki ,że po roku ma więcej do spłaty niż miała . I to nie jest ugoda bo przy prawdziwej ugodzie dwie strony idą na jakieś ustępstwa ,a tutaj bank tylko wydłuża okres spłaty nie tracąc tylko zarabia jeszcze.

 

 

 

1 minutę temu, lukaszb napisał:

No właśnie, ale chyba lepiej mieć przez rok mniejsze raty i jakoś próbować stanąć na nogi, niż gdyby sprawa miała trafić do sądu i możliwe, że do komornika. Takie jest moje zdanie.

Dokładnie zgadzam się z lukaszb. Rok to bardzo dużo i można zwiększyć dochody,wyjechać np. za granicę,nadpłacić kredyt niż ryzykować sprawę w sądzie,przegrać ją i potem ponosić koszty egzekucji bo mając klauzulę bank może nie zgodzić się na ugodę lub narzucić warunki ponad możliwości finansowe koleżanki.

Opublikowano
8 godzin temu, Balbina12345 napisał:

Dostalam meila z informacją, że istnieje możliwość ugody. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Ugoda na rok po 200zl.Uratowali mnie. 

 

 

A zobacz dokładnie co masz wpisane w warunkach otrzymania ugody?

W moim przypadku jak zaproponowali ugodę to zmniejszyli ratę na okres 9 miesięcy o połowę.

Musiałem wpłacić określoną kwotę aby ugoda została zawarta( jak dobrze pamiętam to była to część odsetek zaległych z bieżącego harmonogramu). Po wpłacie tej kwoty od następnego miesiąca spłata następowała zgodnie z nowym harmonogramem. Spłacały sie odsetki a kapitał zostawał. Po 9 miesiącach miało nastąpić ponowne przeliczenie pozostałego kapitału na ilość rat pozostałych do końca umowy. 

 

 

Opublikowano
2 godziny temu, lukaszb napisał:

No właśnie, ale chyba lepiej mieć przez rok mniejsze raty i jakoś próbować stanąć na nogi, niż gdyby sprawa miała trafić do sądu i możliwe, że do komornika. Takie jest moje zdanie.

No tak to jasne .Ale jak człowiek słyszy ,że bank zgadza się albo proponuje "ugodę" to myśli ,że coś zyskał ,a zyskał tylko czas finansowo stracił bo wyjdzie drożej . O prawdziwa ugodę z bankiem trzeba powalczyć trochę .Z doświadczenia wiem, że banki jak mogą zyskać to proponują takie ugody jak wyżej jak nie wolą do komornika ,a u komornika jak słabo ściąga to szybko sprzedają dług.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Ale żeby była jasność autorkę tego tematu zachęcam do skorzystania z tej ugody sam to zrobiłem więc polecam :)

 

 

Opublikowano
7 minut temu, Bastian81 napisał:

No tak to jasne .Ale jak człowiek słyszy ,że bank zgadza się albo proponuje "ugodę" to myśli ,że coś zyskał ,a zyskał tylko czas finansowo stracił bo wyjdzie drożej . O prawdziwa ugodę z bankiem trzeba powalczyć trochę .Z doświadczenia wiem, że banki jak mogą zyskać to proponują takie ugody jak wyżej jak nie wolą do komornika ,a u komornika jak słabo ściąga to szybko sprzedają dług.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Ale żeby była jasność autorkę tego tematu zachęcam do skorzystania z tej ugody sam to zrobiłem więc polecam :)

 

 

Dobra ugoda to taka, gdy boli obie strony. Wiadomo, że bank w takiej sytuacji będzie działał z pozycji siły, bo ma przewagę i nikogo nie trzeba przekonywać, że tak jest. Ale coś za coś i myślę, że nie ma alternatywy. Tzn. jest i możliwe, że komornik... A przynajmniej na tym etapie nie sposób powiedzieć na ile sprawa jest do wygrania i do oddalenia...

 

Od zawsze uważam, że jeżeli jest możliwość zawarcia ugody, najlepiej mądrej, sensownej, na znośnych warunkach, to trzeba z niej skorzystać. Czasem może być drożej, dłużej, ale pewniej i spokojniej. A święty spokój nie ma ceny.

Opublikowano
21 minut temu, lukaszb napisał:

Dobra ugoda to taka, gdy boli obie strony. Wiadomo, że bank w takiej sytuacji będzie działał z pozycji siły, bo ma przewagę i nikogo nie trzeba przekonywać, że tak jest. Ale coś za coś i myślę, że nie ma alternatywy. Tzn. jest i możliwe, że komornik... A przynajmniej na tym etapie nie sposób powiedzieć na ile sprawa jest do wygrania i do oddalenia...

 

Od zawsze uważam, że jeżeli jest możliwość zawarcia ugody, najlepiej mądrej, sensownej, na znośnych warunkach, to trzeba z niej skorzystać. Czasem może być drożej, dłużej, ale pewniej i spokojniej. A święty spokój nie ma ceny.

Dokładnie. ?

Opublikowano

Witam,

miałem z millennium kartę kredytową na 38 tys. zł. Straciłem dochody w wyniku pewnych turbulencji przez co nie mogłem wpłacać kwoty minimalnej (na szczęście od miesiąca wróciłem do pracy i wreszcie mogę stawać powoli na nogi). Przestałem płacić w listopadzie i w grudniu dostałem wezwanie do zapłaty, a w styczniu list z ugodą do wypełnienia. Przez ten czas kilka razy pojawił się windykator, który nota bene naruszył tajemnicę bankową. Do marca przychodziły raz w tygodniu smsy o konieczności uregulowania długu. W kwietniu zauważyłem, że na koncie w millennium na minusie jest już cała kwota karty kredytowej. Rzecz w tym, że nie otrzymałem ŻADNEGO listu o wypowiedzeniu, ani wiadomości email, ani wiadomości sms. Dopiero w zeszłym tygodniu przyszedł do mnie list z lublina, w którym millennium twierdzi, że wysłał wypowiedzenie 1.03.2024 r. i rzekomo przedstawili tego dowód w EPU.

Wobec tego moje pytania brzmią:

1. Czy jest szansa na udowodnienie, że do wypowiedzenia nie doszło i jest ono bezskuteczne przez jego niedoręczenie?

2. Obecnie mieszkam w Warszawie, ale bank ma jeszcze stare informacje, że mieszkam w innym mieście, które podlega pod właściwość miejscową SR w Inowrocławiu i tam toczy się jedna sprawa przeciwko mnie, gdzie reprezentuje mnie kancelaria Pana Łukasza (w momencie doręczenia sprawy z tamtego pozwu poinformowałem kancelarię, że mieszkam w Warszawie, ale nie jestem zameldowany i na ten moment nie wiem gdzie zawisła sprawa ostatecznie, bo wg informacji z kancelarii zachodzi dopiero wymiana dokumentów). Nie wiem jednak jak bardzo przychylny jest tamtejszy sąd i chyba wolałbym przedłużyć postępowanie w tej sprawie (z racji większego wps i faktu banku jako strony), żeby móc odłożyć kwotę na spłatę tego długu. Wobec tego czy już na etapie sprzeciwu do Lublina powinienem podać adres warszawski i czy jest jeszcze możliwość, i sens oczywiście, uciekać do Warszawy?

 

Dziękuję i pozdrawiam.

 

PS

sprawa na forum, a nie bezpośrednio do mecenasa, bo może komuś się to przyda.

Opublikowano
42 minuty temu, Krajjan12 napisał(a):

Witam,

miałem z millennium kartę kredytową na 38 tys. zł. Straciłem dochody w wyniku pewnych turbulencji przez co nie mogłem wpłacać kwoty minimalnej (na szczęście od miesiąca wróciłem do pracy i wreszcie mogę stawać powoli na nogi). Przestałem płacić w listopadzie i w grudniu dostałem wezwanie do zapłaty, a w styczniu list z ugodą do wypełnienia. Przez ten czas kilka razy pojawił się windykator, który nota bene naruszył tajemnicę bankową. Do marca przychodziły raz w tygodniu smsy o konieczności uregulowania długu. W kwietniu zauważyłem, że na koncie w millennium na minusie jest już cała kwota karty kredytowej. Rzecz w tym, że nie otrzymałem ŻADNEGO listu o wypowiedzeniu, ani wiadomości email, ani wiadomości sms. Dopiero w zeszłym tygodniu przyszedł do mnie list z lublina, w którym millennium twierdzi, że wysłał wypowiedzenie 1.03.2024 r. i rzekomo przedstawili tego dowód w EPU.

Wobec tego moje pytania brzmią:

1. Czy jest szansa na udowodnienie, że do wypowiedzenia nie doszło i jest ono bezskuteczne przez jego niedoręczenie?

2. Obecnie mieszkam w Warszawie, ale bank ma jeszcze stare informacje, że mieszkam w innym mieście, które podlega pod właściwość miejscową SR w Inowrocławiu i tam toczy się jedna sprawa przeciwko mnie, gdzie reprezentuje mnie kancelaria Pana Łukasza (w momencie doręczenia sprawy z tamtego pozwu poinformowałem kancelarię, że mieszkam w Warszawie, ale nie jestem zameldowany i na ten moment nie wiem gdzie zawisła sprawa ostatecznie, bo wg informacji z kancelarii zachodzi dopiero wymiana dokumentów). Nie wiem jednak jak bardzo przychylny jest tamtejszy sąd i chyba wolałbym przedłużyć postępowanie w tej sprawie (z racji większego wps i faktu banku jako strony), żeby móc odłożyć kwotę na spłatę tego długu. Wobec tego czy już na etapie sprzeciwu do Lublina powinienem podać adres warszawski i czy jest jeszcze możliwość, i sens oczywiście, uciekać do Warszawy?

 

Dziękuję i pozdrawiam.

 

PS

sprawa na forum, a nie bezpośrednio do mecenasa, bo może komuś się to przyda.

Tak, jeżeli chcesz się bronić w Warszawie (słuszny kierunek) to od razu posługuj się adresem warszawskim. Poza sprzeciwem zawiadom E-sąd o prawidłowym adresie zamieszkania- tym w Warszawie.

 

Niezależnie komu dalej, na etapie SR zlecisz sprawę, pamiętaj, żeby poruszyć wątek dot. wypowiedzenia umowy. Może okazać się bardzo ważny.

Opublikowano
26 minut temu, lukaszb napisał(a):

Tak, jeżeli chcesz się bronić w Warszawie (słuszny kierunek) to od razu posługuj się adresem warszawskim. Poza sprzeciwem zawiadom E-sąd o prawidłowym adresie zamieszkania- tym w Warszawie.

 

Niezależnie komu dalej, na etapie SR zlecisz sprawę, pamiętaj, żeby poruszyć wątek dot. wypowiedzenia umowy. Może okazać się bardzo ważny.

Rozumiem, dziękuję, tak też zrobię i zlecę dalsze prowadzenie sprawy po pozwie z rejonu Pana kancelarii. Jeszcze jedno pytanie - czy mam poinformować bank osobiście czy zrobi to już sąd w lublinie?

 

Z ciekawości - czy wiadomo może coś na temat sądu rejonowego w Inowrocławiu? Jeżeli nie poinformowałem wcześniej obligo ani lublina, że mieszkam w Warszawie, to pewnie mimo zgłoszenia tego kancelarii na etapie zobowiązania do doręczenia odpowiedzi na pozew sprawa zawiśnie przed tym sądem?

Opublikowano
3 minuty temu, Krajjan12 napisał(a):

Jeszcze jedno pytanie - czy mam poinformować bank osobiście czy zrobi to już sąd w lublinie?

Dobrze żebyś zawiadomił bank o nowym adresie zamieszkania. 

 

Jest tak jak Ci Koleżanki z BOK powiedziały. Prawdopodobnie teraz trwa przekazywanie akt, ale jak chcesz mogę to dokładnie sprawdzić dla Ciebie. Musiałbyś mi napisać swoje imię i nazwisko na priv. Wtedy sprawa będzie prowadzona w Warszawie. Inowrocław też nie jest zły, choć Warszawa to wiadomo... 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.