Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
43 minuty temu, kanonier napisał(a):

Dziękuję! 

Dzwonienie windykacji po rodzinie, zakładzie pracy czy sąsiadach to sporadyczne przypadki. Na pewno lubuje się w tym Axi card, gdy sami windykują, Rupi, Szybka Gotówka. Nie robią tego nagminnie, ale zdarza się. Możesz napisać takiego maila o zakazie kontaktu, czy pomoże nie wiem. Ja nie potwierdzę, bo nigdy nie miałam żadnego sygnału , żeby dzwonili. Na pewno nie łamią prawa, jeśli zadzwonią i zapytają o Ciebie, nie ujawniając w jakim celu chcą się z Tobą skontaktować. Tego im nie zabronisz. Gorzej, jak wyśpiewają wszytko osobom trzecim. Wtedy można ich zgłaszać do odpowiednich instytucji. 

Opublikowano
Godzinę temu, Ewka00 napisał(a):

Dzwonienie windykacji po rodzinie, zakładzie pracy czy sąsiadach to sporadyczne przypadki. Na pewno lubuje się w tym Axi card, gdy sami windykują, Rupi, Szybka Gotówka. Nie robią tego nagminnie, ale zdarza się. Możesz napisać takiego maila o zakazie kontaktu, czy pomoże nie wiem. Ja nie potwierdzę, bo nigdy nie miałam żadnego sygnału , żeby dzwonili. Na pewno nie łamią prawa, jeśli zadzwonią i zapytają o Ciebie, nie ujawniając w jakim celu chcą się z Tobą skontaktować. Tego im nie zabronisz. Gorzej, jak wyśpiewają wszytko osobom trzecim. Wtedy można ich zgłaszać do odpowiednich instytucji. 

Z jednej strony sam sobie człowiek takiego gówna za przeproszeniem narobił. Jeśli chodzi o stronę drugą jeżeli coś takiego by wynikło to Pan Łukasz jest w stanie pomóc? Takimi sprawami też się zajmuje? Ciężki czas. Naprawdę ciężki. Dużo człowiek przeżyje i nerwów zje. Zero kasy. Dosłownie. Wszystko przelane na nich żeby chwilę sie odwalili. Strach nadal na każdym kroku. Rano się wstaje z myślą że zaczynam to wszystko od nowa. Masa telefonów, nie odbieram nic i ciągle się zastanawiam teraz czy dobrze? Masa wiadomości SMS i e-mail. Dzień w dzień. Siedzi człowiek sam w domu i sorry za to ale już pierdolca dostaje. Lawina na łeb w całej sile. 

Opublikowano
6 minut temu, kanonier napisał(a):

Z jednej strony sam sobie człowiek takiego gówna za przeproszeniem narobił. Jeśli chodzi o stronę drugą jeżeli coś takiego by wynikło to Pan Łukasz jest w stanie pomóc? Takimi sprawami też się zajmuje? Ciężki czas. Naprawdę ciężki. Dużo człowiek przeżyje i nerwów zje. Zero kasy. Dosłownie. Wszystko przelane na nich żeby chwilę sie odwalili. Strach nadal na każdym kroku. Rano się wstaje z myślą że zaczynam to wszystko od nowa. Masa telefonów, nie odbieram nic i ciągle się zastanawiam teraz czy dobrze? Masa wiadomości SMS i e-mail. Dzień w dzień. Siedzi człowiek sam w domu i sorry za to ale już pierdolca dostaje. Lawina na łeb w całej sile. 

Każdy z nas był w takim momencie. 

Zawsze zostawiaj coś na życie. Nie możesz spłacać długów, wydając całą kasę i pożyczać, by przetrwać. To nie ma sensu. Spłacaj na miarę swoich możliwości. Z biegiem czasu windykacja się uspokoi. Najgorzej jest na początku. Od 14 miesięcy nie odbieram telefonów, których nie chcę odbierać. Nie reaguję na pisma, esemesy, maile windykacji tej, z którą nie chcę się kontaktować. Jeśli takie jest założenie planu oddłużania, to musi być konsekwencja w działaniu. Nie możemy się bać. Strach nas paraliżuje i działanie pod wpływem emocji i stresu jest złym działaniem. 

Problem nie rozwiąże się z dnia na dzień. To długi etap połączony z determinacją, ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami, ale nie na granicy ascetyzmu. Musimy jeść, opłacać rachunki, dojeżdżać do pracy. Na to trzeba przeznaczyć pewną kwotę. 

Tutaj musisz zmienić tryb działania i myślenia. Będą sytuacje, na które musisz się przygotować. Nie działaj pochopnie. Działaj z planem, ale i z głową. 

Opublikowano

Czy jest tu ktoś kto mógłby mnie wspomóc jakąś kwotą do 6 sierpnia? ? wtedy mam wypłatę a teraz już nie mam na zapałki ? Obiecuję oddać co do grosza. Już mnie tak to nauczyło że więcej niczego nie zaciągnę. Proszę bardzo o szczere odpowiedzi. Noo nie mam od kogo pożyczyć. Chodzi mi tylko o pieniądze aby przeżyć mieć co zjeść. Oddam wszystko. 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 23.07.2024 o 20:43, kanonier napisał(a):

Z jednej strony sam sobie człowiek takiego gówna za przeproszeniem narobił. Jeśli chodzi o stronę drugą jeżeli coś takiego by wynikło to Pan Łukasz jest w stanie pomóc? Takimi sprawami też się zajmuje? Ciężki czas. Naprawdę ciężki. Dużo człowiek przeżyje i nerwów zje. Zero kasy. Dosłownie. Wszystko przelane na nich żeby chwilę sie odwalili. Strach nadal na każdym kroku. Rano się wstaje z myślą że zaczynam to wszystko od nowa. Masa telefonów, nie odbieram nic i ciągle się zastanawiam teraz czy dobrze? Masa wiadomości SMS i e-mail. Dzień w dzień. Siedzi człowiek sam w domu i sorry za to ale już pierdolca dostaje. Lawina na łeb w całej sile. 

Też tak miałam i często jeszcze stres mnie dopada mimo wszystko. Mam wyciszone powiadomienia, apkę z ośmiornicą i naprawdę to jest pewien luksus. Też jestem na początku drogi , mam zobowiązania na ponad 60 tys.  około miesiąca półtora po terminie. Setki telefonów, listów, sms-ów, maili, straszenie windykacją sądem, terenowymi itp. 

Masz naprawdę niewielkie długi, dasz radę, tylko czytaj forum i rozplanuj wszystko krok po kroku. Jeśli nie masz kasy nie rozmawiaj z windykacją. Nie panikuj przede wszystkim, bo strach i działają na Twoją niekorzyść. To forum to setki dobrych ludzi, którzy będą Cię wspierać i pomagać. Słuchaj doświadczonych forumowiczów , używaj lupki , jak masz pytania to pytaj. Czasem ktoś Ci wyleje tutaj tzw.kubeł zimnej wody na głowę ale nie przejmuj się ? 

Powodzenia.

 

Edytowane przez M3223S
Opublikowano
2 minuty temu, M3223S napisał(a):

Też tak miałam i często jeszcze stres mnie dopada mimo wszystko. Mam wyciszone powiadomienia, apkę z ośmiornicą i naprawdę to jest pewien luksus. Też jestem na początku drogi , mam zobowiązania na ponad 60 tys.  około miesiąca półtora po terminie. Setki telefonów, listów, sms-ów, maili, straszenie windykacją sądem, terenowymi itp. 

Masz naprawdę niewielkie długi, dasz radę, tylko czytaj forum i rozplanuj wszystko krok po kroku. Jeśli nie masz kasy nie rozmawiaj z windykacją. Nie panikuj przede wszystkim, bo strach i działają na Twoją niekorzyść. To forum to setki dobrych ludzi, którzy będą Cię wspierać i pomagać. Słuchaj doświadczonych forumowiczów , używaj lupki , jak masz pytania to pytaj. Czasem ktoś Ci wyleje tutaj tzw.kubeł zimnej wody na głowę ale nie przejmuj się ? 

Powodzenia.

 

Dziękuję za te słowa. Ciężko jest się ogarnąć. Jakbym tu nie wszedł to chyba bym wylądował w jakimś szpitalu psychiatrycznym. Głowa pęka od tego wszystkiego. Dzisiaj dostałem wiadomość od Oros.pl że za 3 dni moja pożyczka zostanie sprzedana firmie windykacyjnej.. 

Opublikowano
Godzinę temu, kanonier napisał(a):

Czy jest tu ktoś kto mógłby mnie wspomóc jakąś kwotą do 6 sierpnia? ? wtedy mam wypłatę a teraz już nie mam na zapałki ? Obiecuję oddać co do grosza. Już mnie tak to nauczyło że więcej niczego nie zaciągnę. Proszę bardzo o szczere odpowiedzi. Noo nie mam od kogo pożyczyć. Chodzi mi tylko o pieniądze aby przeżyć mieć co zjeść. Oddam wszystko. 

Powiedz, co stoi na przeszkodzie, żebyś w najbliższy weekend zarobił kilka stów?

Opublikowano
1 minutę temu, lukaszb napisał(a):

Powiedz, co stoi na przeszkodzie, żebyś w najbliższy weekend zarobił kilka stów?

Myślałem o tym ale mieszkam na wsi nawet nie mam żadnych pomysłów jak mógłbym tu zarobić. Teraz wszyscy będą mnie biczowali bo poprosiłem o pomoc w przeżyciu do wypłaty? 

Opublikowano
1 minutę temu, kanonier napisał(a):

Myślałem o tym ale mieszkam na wsi nawet nie mam żadnych pomysłów jak mógłbym tu zarobić. Teraz wszyscy będą mnie biczowali bo poprosiłem o pomoc w przeżyciu do wypłaty? 

Odpuść ten płaczliwy ton. Jesteś zdrowym i młodym mężczyzną. Zrób coś żeby zarobić pieniądze. Zapisz się do WOT. Będziesz miał dodatkowe pieniądze, popracuj w polu, dojedź do miasta / miasteczka i popracuj na budowie, w knajpie, posprzątaj komuś dom / mieszkanie / garaż... Milion możliwości.

Opublikowano
4 godziny temu, lukaszb napisał(a):

Odpuść ten płaczliwy ton. Jesteś zdrowym i młodym mężczyzną. Zrób coś żeby zarobić pieniądze. Zapisz się do WOT. Będziesz miał dodatkowe pieniądze, popracuj w polu, dojedź do miasta / miasteczka i popracuj na budowie, w knajpie, posprzątaj komuś dom / mieszkanie / garaż... Milion możliwości.

Wcale taki nie jest. Naprawdę. 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Jestem w takiej sytuacji że chwytam się wszystkiego. Dziękuję za odpowiedź i przepraszam jeżeli kogoś moją prośbą uraziłem. 

Opublikowano
4 godziny temu, kanonier napisał(a):

Wcale taki nie jest. Naprawdę. 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Jestem w takiej sytuacji że chwytam się wszystkiego. Dziękuję za odpowiedź i przepraszam jeżeli kogoś moją prośbą uraziłem. 

A może czas wyjechać do dużego miasta?

Opublikowano
2 godziny temu, lukaszb napisał(a):

A może czas wyjechać do dużego miasta?

Panie Łukaszu mam swój dom opuścić, jechać do miasta i wynająć mieszkanie? Może i dostanę lepiej płatną pracę ale przecież za wynajęcie mieszkania, rachunki też solidnie potrącą. Plus zrezygnować z pracy którą mam na  czas nieokreślony i szukać pracy innej gdzie nikt na pewno od razu na takich warunkach mnie nie przyjmie. Może dostanę umowę na 3 miesiące i tyle? Nie wyobrażam sobie tego. Tym bardziej że powrotu bym nie miał żadnego. Jeżeli chciałbym wrócić z powrotem do siebie to na pewno szansy w pracy aktualnej nie dostanę, tak działają. Zostawić dom żeby pusty stał a ja mam coś na mieście wynająć. Przepraszam ale ja tego w żaden sposób nie widzę. 

Opublikowano
2 godziny temu, kanonier napisał(a):

Panie Łukaszu mam swój dom opuścić, jechać do miasta i wynająć mieszkanie? Może i dostanę lepiej płatną pracę ale przecież za wynajęcie mieszkania, rachunki też solidnie potrącą. Plus zrezygnować z pracy którą mam na  czas nieokreślony i szukać pracy innej gdzie nikt na pewno od razu na takich warunkach mnie nie przyjmie. Może dostanę umowę na 3 miesiące i tyle? Nie wyobrażam sobie tego. Tym bardziej że powrotu bym nie miał żadnego. Jeżeli chciałbym wrócić z powrotem do siebie to na pewno szansy w pracy aktualnej nie dostanę, tak działają. Zostawić dom żeby pusty stał a ja mam coś na mieście wynająć. Przepraszam ale ja tego w żaden sposób nie widzę. 

Można też przez całe życie patrzeć jak deszcz pada. To są Twoje wybory i to nie je robię żebry na forum. Zrozum, że pieniądze biorą się z pracy. Życzę Ci jak najlepiej, ale pamiętaj, że to Ty i tylko Ty musisz wziąć życie w swoje ręce.

Opublikowano
11 minut temu, lukaszb napisał(a):

Można też przez całe życie patrzeć jak deszcz pada. To są Twoje wybory i to nie je robię żebry na forum. Zrozum, że pieniądze biorą się z pracy. 

Panie Łukaszu, przede wszystkim ja nie żebram na forum. Zapytałem czy ktoś może mi pomóc. Pierwszy raz się w takiej sytuacji znalazłem i zanim tutaj dotarłem popełniłem błąd i wszystko co miałem wpłaciłem na chwilówki żeby przez chwilę odetchnąć. Tak, myślałem że to będzie najlepsze rozwiązanie. Pieniądze biorą się z pracy tak Pan napisał, cały czas pracuję. Pracy się nie boję i jej nie unikam. Teraz pracuję 12h dziennie żeby weszło jak najwięcej. Chodziło mi tylko i wyłącznie o to że się wyczyściłem na spłaty chwilówek i nie mam za co dotrwać do kolejnej wypłaty. O nic więcej. Przeprosiłem za mój wpis jeżeli naprawdę tak bardzo wygląda na żebranie według Pana, nie ma Pan nawet świadomości jak człowiek się czuje będąc w takiej sytuacji. I nie użalam się nad sobą, nie robię z siebie ofiary bo jestem świadomy co zrobiłem, gdzie popełniłem błąd. Jest ciężko i tyle. Dzięki za zrozumienie. Pozdrawiam

Opublikowano
26 minut temu, kanonier napisał(a):

Panie Łukaszu, przede wszystkim ja nie żebram na forum. Zapytałem czy ktoś może mi pomóc. Pierwszy raz się w takiej sytuacji znalazłem i zanim tutaj dotarłem popełniłem błąd i wszystko co miałem wpłaciłem na chwilówki żeby przez chwilę odetchnąć. Tak, myślałem że to będzie najlepsze rozwiązanie. Pieniądze biorą się z pracy tak Pan napisał, cały czas pracuję. Pracy się nie boję i jej nie unikam. Teraz pracuję 12h dziennie żeby weszło jak najwięcej. Chodziło mi tylko i wyłącznie o to że się wyczyściłem na spłaty chwilówek i nie mam za co dotrwać do kolejnej wypłaty. O nic więcej. Przeprosiłem za mój wpis jeżeli naprawdę tak bardzo wygląda na żebranie według Pana, nie ma Pan nawet świadomości jak człowiek się czuje będąc w takiej sytuacji. I nie użalam się nad sobą, nie robię z siebie ofiary bo jestem świadomy co zrobiłem, gdzie popełniłem błąd. Jest ciężko i tyle. Dzięki za zrozumienie. Pozdrawiam

Kiedyś byłem w takiej sytuacji, że Ci się nawet nie śniło. 20 lat temu do mojego domu przyszedł Zbych i Rych i się za telewizor zabrali. Długów na 200 tys co w tamtym czasie to była fortuna. Później na zawał zmarł mój ojciec, na kilka dni przed licytacją mieszkania. Odsetki w skali roku 36%, brak limitu kosztów maksymalnych, sądy nie wiedziały o czym w ogóle mowa. Nie pouczaj mnie, bardzo Cię proszę, bo różnimy się tym, że ja na tym zęby zjadłem, a Ty żyjesz w lesie i całe życie będziesz w lesie z takim podejściem.

 

Nic nie wyniesiesz z tego forum, bo zamiast się zastanowić, przemyśleć, coś z tego wynieść zasłaniasz się dumą. Możesz pracować 500 godzin dziennie i żyć jak dziad, a chodzi o to, żeby pracować 5 godzin i żyć jak król. 

 

Wyłączam się.

Opublikowano
W dniu 23.07.2024 o 20:43, kanonier napisał(a):

Z jednej strony sam sobie człowiek takiego gówna za przeproszeniem narobił. Jeśli chodzi o stronę drugą jeżeli coś takiego by wynikło to Pan Łukasz jest w stanie pomóc? Takimi sprawami też się zajmuje? Ciężki czas. Naprawdę ciężki. Dużo człowiek przeżyje i nerwów zje. Zero kasy. Dosłownie. Wszystko przelane na nich żeby chwilę sie odwalili. Strach nadal na każdym kroku. Rano się wstaje z myślą że zaczynam to wszystko od nowa. Masa telefonów, nie odbieram nic i ciągle się zastanawiam teraz czy dobrze? Masa wiadomości SMS i e-mail. Dzień w dzień. Siedzi człowiek sam w domu i sorry za to ale już pierdolca dostaje. Lawina na łeb w całej sile. 

Jeśli nie masz małych dzieci pod opieką to rozważ wyjazd za granicę


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

10 godzin temu, kanonier napisał(a):

Myślałem o tym ale mieszkam na wsi nawet nie mam żadnych pomysłów jak mógłbym tu zarobić. Teraz wszyscy będą mnie biczowali bo poprosiłem o pomoc w przeżyciu do wypłaty? 

Żle zrobiłeś,że wydałeś całą kasę na długi.Te chwilówki to cwane firmy które nieźle skubią swoich klientów.W pierwszej kolejności zabespieczasz swoje potrzeby w drugiej kolejności długi.Na przyszłość nie rób tego błędu.Nie masz kasy nie spłacasz 

Opublikowano
7 minut temu, lukaszb napisał(a):

Kiedyś byłem w takiej sytuacji, że Ci się nawet nie śniło. 20 lat temu do mojego domu przyszedł Zbych i Rych i się za telewizor zabrali. Później na zawał zmarł mój ojciec, na kilka dni przed licytacją mieszkania. Odsetki w skali roku 36%, brak limitu kosztów maksymalnych, sądy nie wiedziały o czym w ogóle mowa. Nie pouczaj mnie, bardzo Cię proszę, bo różnimy się tym, że ja na tym zęby zjadłem, a Ty żyjesz w lesie i całe życie będziesz w lesie z takim podejściem.

 

Nic nie wyniesiesz z tego forum, bo zamiast się zastanowić, przemyśleć, coś z tego wynieść zasłaniasz się dumą. Możesz pracować 500 godzin dziennie i żyć jak dziad, a chodzi o to, żeby pracować 5 godzin i żyć jak król. 

 

Wyłączam się.

Panie Łukaszu! Przecież nigdy w życiu ja Pana nie pouczałem! Napisałem tylko jak jest. Z forum już bardzo dużo wyniosłem  i niech Pan uwierzy że to w dużej ilości dzięki Panu! Żadną dumą się nie zastawiam.  Nie chciałem Pana urazić w żaden sposób! Nigdy w życiu! Wszystkie wskazówki które Pan podał czytałem parę razy i trzymam się ich. Naprawdę Pana przepraszam. 

Opublikowano
9 minut temu, kanonier napisał(a):

Panie Łukaszu! Przecież nigdy w życiu ja Pana nie pouczałem! Napisałem tylko jak jest. Z forum już bardzo dużo wyniosłem  i niech Pan uwierzy że to w dużej ilości dzięki Panu! Żadną dumą się nie zastawiam.  Nie chciałem Pana urazić w żaden sposób! Nigdy w życiu! Wszystkie wskazówki które Pan podał czytałem parę razy i trzymam się ich. Naprawdę Pana przepraszam. 

Ja się nie czuje urażony i nie ma za co przepraszać. Chcę Ci dać do myślenia. Bez frazesów, bez bicia piany, zwyczajnie pomyśl o tym co ja tu napisałem.

Opublikowano
11 minut temu, lukaszb napisał(a):

Ja się nie czuje urażony i nie ma za co przepraszać. Chcę Ci dać do myślenia. Bez frazesów, bez bicia piany, zwyczajnie pomyśl o tym co ja tu napisałem.

Myślę cały czas myślę i czytam wszystkie Pana wpisy na tym forum. I niech mi Pan uwierzy że nie jestem osobą którą ma jeszcze jakieś,, ale" kiedy jej się pomaga. Nie mam żadnego. Dzięki z całego serca za pomoc ale niech mnie Pan nie odbiera że przyszedłem tu żebrać. Zapytałem normalnie. Każdy w życiu popełnia błędy. A ja chcę się na tych błędach uczyć. Tutaj. Bo nie mam gdzie. Nie jest łatwo jeżeli nie zna się tematu. Ale chcę poznać i dużo mi Pan już pomógł. Wszysycy którzy się tutaj zjawili i coś napisali bardzo dużo pomogli. 

Opublikowano

@kanonier, przede wszystkim wyluzuj ?, oglądnij ulubiony film, idź na spacer czy co tam lubisz, po prostu zresetuj się. Z Twoich chwilówek to np. Avafin nie znam , ale resztę masz spoko -  Vivus jest cierpliwy ,a Kuki i Oros nawet po cesji możesz dogadać się z nowym wierzycielem na dogodne raty 

Opublikowano
46 minut temu, kanonier napisał(a):

Myślę cały czas myślę i czytam wszystkie Pana wpisy na tym forum. I niech mi Pan uwierzy że nie jestem osobą którą ma jeszcze jakieś,, ale" kiedy jej się pomaga. Nie mam żadnego. Dzięki z całego serca za pomoc ale niech mnie Pan nie odbiera że przyszedłem tu żebrać. Zapytałem normalnie. Każdy w życiu popełnia błędy. A ja chcę się na tych błędach uczyć. Tutaj. Bo nie mam gdzie. Nie jest łatwo jeżeli nie zna się tematu. Ale chcę poznać i dużo mi Pan już pomógł. Wszysycy którzy się tutaj zjawili i coś napisali bardzo dużo pomogli. 

Ważne,zeby nie użalac się nad sobą.Zycie toczy się dalej.Ciesz się ,że jesteś 

zdrowy możesz pracować,rozwijać się.Wszystko się ułoży,tylko potrzeba czasu.Ile masz lat?

 

Opublikowano
24 minuty temu, Millka napisał(a):

Ważne,zeby nie użalac się nad sobą.Zycie toczy się dalej.Ciesz się ,że jesteś 

zdrowy możesz pracować,rozwijać się.Wszystko się ułoży,tylko potrzeba czasu.Ile masz lat?

 

Mam 24 lata. 

Opublikowano
Teraz, kanonier napisał(a):

Mam 24 lata. 

Jesteś bardzo młody ,życie przed Toba.Ja na Twoim miejscu rozważyłbym wyjazd za granice

Opublikowano
3 minuty temu, Millka napisał(a):

Jesteś bardzo młody ,życie przed Toba.Ja na Twoim miejscu rozważyłbym wyjazd za granice

Chcę dać radę tutaj. Poszukam czegoś na soboty. Poczytam i zadzwonię jak coś się znajdzie. 

Opublikowano
Teraz, kanonier napisał(a):

Chcę dać radę tutaj. Poszukam czegoś na soboty. Poczytam i zadzwonię jak coś się znajdzie. 

W weekendy gastronomia to dobra opcja 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.