Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kurcze, a ja mam 25 tys. długów i nie śpie po nocach a w porównaniu z "Cisza" to tyle co nic

Opublikowano

Zgadzam się z tym co napisał Mariusz, zadłużenie chociaż jest przyczyną bardzo dużego stresu to jednak jest tylko efektem innego problemu, z którym człowiek musi się uporać... U mnie to była depresja nie dostrzegana, lub bagatelizowana przez długi czas... Bo co mi tam będą jacyś psycholodzy, sam sobie poradzę przecież... Od kilku miesięcy korzystam z terapii, nie obeszło się też bez wsparcia farmakologicznego, ale każdego dnia dostrzegam zmiany na lepsze i odzyskuje siły które pozwalają mi naprawiać kwestie finansowe :) co do rozmowy z bliskimi, przyznam że mnie dużo łatwiej było powiedzieć znajomym niż bratu i z większym też zrozumieniem spotkałem się od nich niż wydawać by się mogło że od brata, natomiast to napewno wynika też z relacji. Myślę, że ważne pytanie które taką rozmowę ułatwia, to "dlaczego?". Jeśli znasz na nie odpowiedź, to z pewnością łatwiej będzie Ci rozmawiać z rodzicami, jeśli się na to zdecydujesz, bo mimo że będą chcieli pomóc to myślę że będą chcieli też próbować zrozumieć. To jest właśnie to o czym napisał Mariusz i sądzę że to ważne do przepracowania z samym sobą przede wszystkim, by wiedzieć w czym problem i dlaczego doprowadziłem/łam do zadłużenia. 

Opublikowano
W dniu 18.07.2024 o 10:39, Ewka00 napisał(a):

Usiądź na spokojnie, poczytaj wątki o wierzycielach jakich masz, jak działają, jest tego masa. Sama zanim zaczęłam oddłużanie bardzo dużo czasu poświęciłam na czytanie wątków na forum i nie tylko, poznając  wiedzę o każdej windykacji, wierzycielach. 

Wątek, gdzie Pan Łukasz wypunktował wszytko jest mega pomocny. Oczywiście tak do końca nigdy nie wiemy, co zrobi wierzyciel, ale bardzo dużo można się dowiedzieć i zacząć wprowadzać plan w życie. 

A gdzie znajdę wpisy Pana.Lukasza

Opublikowano
1 godzinę temu, ivka86 napisał(a):

A gdzie znajdę wpisy Pana.Lukasza

Poczytaj sobie nawet kilka razy, to co koleżanka poleciła, jest tam naprawdę wszytko wypisane, jak postępować i od czego zacząć. 

Zrób sobie plan i działaj. 

Opublikowano
Cytat

Dodatkowo dobił fakt, że po wpisaniu mojego imienia i nazwiska w Google, wyświetla się tam informacja o moim długu, na co przez przypadek wpadła moja Mama, co jest dla mnie, nie ukrywam, osobistym dramatem. Nie przyznałam się jej oczywiście, powiedziałam, że to musi być jakiś błąd… Pomimo tego, że jak byk widnieje tam mój adres, więc idiotkę też z siebie robię przy okazji.

Idiotkę (choć to według mnie nieodpowiednie i obraźliwe słowo) robisz z mamy. Jakoś z tym żyje i nie masz z tego powodu żadnych nieprzyjmności, to chyba nie zrobiło to na niej wielkiego wrażenia, skoro nie docieka.

 

Cytat

bo jeszcze w pracy będę musiała się wstydzić swoich głupich zachowań

Takie głupie zachowania są zarezerwowane dla zwyklych ludzi, nie super dzieci. A tak serio to może zmień kwalifikację swoich problemów i przestań na zmianę to po sobie je***, to podkreślać jak Ty sama stawisz temu czoła bo jesteś taka Zosia Samosia. Może lepiej trochę wypośrodkować?

 

Cytat

Cenniejszy jest dla mnie spokój duszy moich bliskich, niż mój. Ja sobie -jakoś- dam z tym radę, ale zawsze byłam „super dzieckiem” i panika spowodowana tym, że ich wszystkich zawiodę, jest silniejsza ode mnie 

Bardzo stabilny musiałby być ten "wizerunek" super dziecka, skoro jedna taka wpadka go przekreśli. I jaką rolę miałby on grać w życiu Twoich rodziców, że tak bardzo zakłóciłby on spokój ich dusz? Są co najmniej po 40, w jaskini nie żyją. To życie znają. A błędy to jego nieodłączny element.

 

 

Cytat

Mam 25 lat, ale dalej rodzice to dla mnie świętość, bo wiele im zawdzięczam.

 

Muszą być mądrymi i dobrymi ludźmi, skoro ich tak szanujesz. Mądrzy i dobrzy ludzie nie stosują przemocy psychicznej za karę (ani w ogóle). 

 

 

Cytat

Boję się oceniania, siedzi to we mnie. Wolę radzić sobie sama, od zawsze, ze wszystkim. Chyba się tego nie pozbędę, a na pewno nie tak łatwo. Wiem, że najbliżsi mnie kochają, zapewne po początkowej fazie szoku zrobiliby wszystko, dosłownie wszystko, żeby mi pomóc.

 

Pisałaś, że mają kasę i by to bez problemu splacili. Nie potrzeba "wszystkiego, dosłownie wszystkiego". 

 

 

Cytat

Chcę tylko, żeby nikt inny się o mnie nie martwił. Moi rodzice nie są biedni i spłaciliby mi to raz dwa. Oni doszli do wszystkiego sami i może chciałam (dalej chcę) im zaimponować, że sobie super radzę, a tak naprawdę pracowałam za mniej niż najniższa i ledwo wiązałam koniec z końcem, wynajmując samej mieszkanie

 

To nie jest sytuacja bez wyjścia i jest prosta do rozwiązania. Nie ma potrzeby sie taplać w zamartwianiu tylko rozwiązać problem. Tu potrzeba wziąć pod uwagę przyczyny, ale tak naprawdę uczciwie wobec siebie. I coś z tym zrobić.

 

 

Cytat

Boję się właśnie, że zamiast ulgi będą jakieś wypominania, wyrzuty i kazania. 

 

Rzeczy nie są albo czarne albo białe. To, że nie stało się nic okropnego, nie znaczy że mają po prostu powiedzieć, że nic się nie stało i udać, że tematu nie ma i nie było.  Z mądrymi, bardziej doświadczoymi ludźmi rozmowa poważna wskazana.

 

 

Cytat

Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni, doświadczenie życiowe to cenna rzecz.

 

Dobrze, że to widzisz i tak uważasz, ale na razie bardzo wybiórczo.

 

 

Cytat

Mimo tego, według mnie, jest jakaś różnica między tymi, którzy pożyczają tysiące na wyjazdy, wesela, typowe zachcianki, a tymi, którzy pożyczają na studia lub po prostu przeżycie. 

 

I tak, i nie. Unoszenie się dumą, udawanie bardziej zaradnej niż w rzeczywistości (kiedy miałaś możliwość finansowania studiów i życia przez rodziców) jest lepsze od np. osoby z depresją, która się "leczy" zakupoholizmem? Są różne sytuacje... 

 

 

Cytat

sam proces potrafi być upokarzający, jak sędzia i strona powodowa potrafi rozliczać z każdego osobistego wydatku. 

 

Co w tym upokarzającego biorąc pod uwagę okoliczności w których sąd o to pyta?

 

 

Cytat

Ich owszem, podejrzewam, że będzie jeszcze sporo sytuacji, że będę musiała im kłamać w żywe oczy. Ale wolę, żeby oni spali spokojniej, niż ja.

 

A czemu mają nie spać spokojnie? Dorośli ludzie rozwiązują i omawiają problemy, a tutaj nie ma zagrożenia śmiercią, kalectwem czy więzieniem. Mama kupiła kit z tą giełdą długów to chyba nie jest zbytnio przewrażliwiona.

 

 

Cytat

Długi mam także przez niego, po prostu. Postanowiłam się wyprowadzić najpierw do wynajmowanego mieszkania, byliśmy już chwilę razem, więc zamieszkaliśmy tam razem. Stracił pracę, jakiś czas nie mógł znaleźć nowej, kilka dobrych miesięcy ja utrzymywałam naszą dwójkę w całości, plus opłacałam swoje studia. Nie jest on dużo starszy ode mnie, naprawdę młodo postanowiliśmy się wyprowadzić z domów rodzinnych tak na stałe i to był chyba błąd, ale mi zbyt odpowiadało mieszkanie w mieście i nie chciałam wracać do rodziców, on też. (...)  No i potem jeszcze chwilę było spoko, on znalazł pracę, dokładał się, ale do tego czasu ja się ogołociłam ze wszystkiego.

 

Jest duża różnica między zapożyczaniem się na życie, a na utrzymywanie pasożyta. 

 

 

Cytat

Potem znów stracił pracę, znalazł jakąś na tymczas i jak na razie nie dokłada się do niczego, bo zarabia mało, a wydaje kasę na paliwo na dojazd, też jakieś swoje raty ma, no i czasem coś ugotuje za swoje dla naszej dwójki. 

 

O jaki on biedny...

 

 

Cytat

parter już powoli nie wierzy w moje wymówki, typu musiałam zostać dłużej w pracy czy zapisałam się na lekcje angielskiego…

 

To on powinien wracać poźno po nadgodzinach czy dodatkowej robocie żeby się dorzucić z łaski swojej do czynszu, prądu, gazu, internetu, telewizji itp.

 

 

Cytat

Może jakby wiedział, że jest u mnie jak jest, to by pomógł… a może by wyśmiał i jeszcze „gnębił” z tego powodu, już trochę go znam. Jemu nie powiem, bo mu po prostu nie ufam. Tego związku i tak już chyba nie ma, ale jakieś miłosne rozterki mnie teraz najmniej obchodzą, co jakiś czas kupi coś do domu, a o czynsz na razie nie mam siły go prosić, bo powie, że nie ma, nie także tak sobie żyjemy xD

 

Tak, nieprzewidywalny pasożyt, to to czego Ci tutaj potrzeba jak wisienki na szczycie tortu.

 

 

Cytat

I ja Ciebie też rozumiem. Ja jestem z nim tylko z przyzwyczajenia, no i dlatego, że jak jest dobrze, to super chłopak. Ale jak jest źle, to robi mi ogromne przykrości. Prawdziwa sinusoida, może jak będę miała czas na przemyślenia w tym temacie, to tę sprawę także ogarnę.

 

Raczej priorytetowo. Zakończyć i poważnie przemyśleć jaką lekcję musiałaś odrobić poprzez ten związek i szereg konsekwencji ponieść, żeby zrozumieć pewne rzeczy.

 

Opublikowano
W dniu 18.07.2024 o 22:31, Millka napisał(a):

To jest dylemat,który towarzyszy mi od jakiegoś czasu:tkwić w związku ,ale spłacać długi,czy rozwód i upadłość ...

Apropo tematu. Czy jest tu ktoś kto miał na karku i rozwód i upadłość? Ciekawi mnie konkretnie po jakim czasie od rozwodu można ogłosić upadłość bez obawy że syndyk zgłosi się do małżonka. Chciałabym uniknąć za wszelką cenę takiej ewentualności. Wyprowadziłam się od męża rok temu mam córkę na utrzymaniu będę składać wniosek o rozwód i alimenty. Nie chce żeby mi zaszkodził wiedzą na temat moich długów które powstały podczas małżenstwa ale bez jego wiedzy( za bardzo był skupiony na kolegach i swoich weekendach niż na utrzymaniu rodziny). Wyprowadziłam się mam pracę wynajmuje mieszkanie i nie chce żeby mi zaszkodził. 

Opublikowano
2 godziny temu, Leczek napisał(a):

Apropo tematu. Czy jest tu ktoś kto miał na karku i rozwód i upadłość? Ciekawi mnie konkretnie po jakim czasie od rozwodu można ogłosić upadłość bez obawy że syndyk zgłosi się do małżonka. Chciałabym uniknąć za wszelką cenę takiej ewentualności. Wyprowadziłam się od męża rok temu mam córkę na utrzymaniu będę składać wniosek o rozwód i alimenty. Nie chce żeby mi zaszkodził wiedzą na temat moich długów które powstały podczas małżenstwa ale bez jego wiedzy( za bardzo był skupiony na kolegach i swoich weekendach niż na utrzymaniu rodziny). Wyprowadziłam się mam pracę wynajmuje mieszkanie i nie chce żeby mi zaszkodził. 

Upadłość rok po rozwodzie,lub dwa lata po wniesieniu pozwu o rozwód ( jesli chcesz żeby majątek współmałżonka był bezpieczny)

Opublikowano
14 minut temu, Millka napisał(a):

Upadłość rok po rozwodzie,lub dwa lata po wniesieniu pozwu o rozwód ( jesli chcesz żeby majątek współmałżonka był bezpieczny)

Bardzo dziękuję za odpowiedź 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.