Skocz do zawartości

Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.


SzumMorza

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, KlimaT napisał:

A biedronki?

Świadczą usługi pocztowe to też, ważne żeby była dzisiejsza data skoro to ostatni dzień na wysłanie sprzeciwu. 

Opublikowano

Zbieram się i lecę... Wychodzi na to, że zdążę. Lecę na pocztę, oby google nie kłamał, że jest otwarta. 

Opublikowano
2 minuty temu, KlimaT napisał:

Zbieram się i lecę... Wychodzi na to, że zdążę. Lecę na pocztę, oby google nie kłamał, że jest otwarta. 

Daj znać czy się udało

Opublikowano
25 minut temu, kostia napisał:

Daj znać czy się udało

Udało.. ufff. Właśnie wracam, dobrze, że biegam. ?

Opublikowano
6 minut temu, KlimaT napisał:

Udało.. ufff. Właśnie wracam, dobrze, że biegam. ?

Super że się udało.Kurcze trzeba tak tych terminów pilnować .

Opublikowano
4 minuty temu, kostia napisał:

Super że się udało.Kurcze trzeba tak tych terminów pilnować .

Ja sobie strasznie odpuściłam ostatnio :( nie robię budżetu, nie pilnuje wydatków... Na długi przeznaczyłam tylko 500zl. Jak widać terminów też nie pilnuje... Brakuje mi motywacji. :(

Opublikowano
59 minut temu, KlimaT napisał:

Ja sobie strasznie odpuściłam ostatnio :( nie robię budżetu, nie pilnuje wydatków... Na długi przeznaczyłam tylko 500zl. Jak widać terminów też nie pilnuje... Brakuje mi motywacji. :(

To normalne jeśli walczy się z długami wiele lat. Ale nie łam się, weź się w garść i do przodu.

Opublikowano
W dniu 27.10.2021 o 19:40, KlimaT napisał:

Ja sobie strasznie odpuściłam ostatnio :( nie robię budżetu, nie pilnuje wydatków... Na długi przeznaczyłam tylko 500zl. Jak widać terminów też nie pilnuje... Brakuje mi motywacji. :(

Terminy rzecz święta :) no chyba, że chcesz wyłożyć się na komorniku ? do tego nie może zabraknąć motywacji - ja sobie wieszam nakazy z EPU na tablicy obok biurka i zapisuję do kiedy mam czas na wysłanie i konkretną datę (żeby mi w grafiku pasowała) kiedy idę wysłać ?

Opublikowano
W dniu 30.10.2021 o 02:45, Gambler napisał:

Terminy rzecz święta :) no chyba, że chcesz wyłożyć się na komorniku ? do tego nie może zabraknąć motywacji - ja sobie wieszam nakazy z EPU na tablicy obok biurka i zapisuję do kiedy mam czas na wysłanie i konkretną datę (żeby mi w grafiku pasowała) kiedy idę wysłać ?

No faktycznie złote rady i odkrycie Ameryki dla kogoś kto tak długo walczy z długami. :) Każda długa droga ma to do siebie, że nie zawsze się popiernicza jak z motorkiem w dvpie. @KlimaT pracujesz? Może gdzieś pisałaś, ale mi umknęło. 

Opublikowano

@PasztetProfi Tak, od jakiś trzech miesięcy w sumie. Mam trochę więcej kasy niż wcześniej ale ja nie wiem, wydatków więcej? Ciągle brakuje mi kasy...

Czy tylko ja tak mam? Dobija mnie to, nic nie umiem odłożyć i ciągle na minusie... Pożyczam przed wypłata od kogoś i potem oddaje po wypłacie i tak jest ciągle. Ja nie wiem co ja robię z tymi pieniędzmi... Niby planuje budżet ale przyjdzie dzień gdzie mnie najdzie kupię jakieś droższe produkty spożywcze, chce ciasto zrobić, kupię ciuszki małej, jakąś nową pościel i brakuje...


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Z resztą wystarczy że pójdę na zakupy z pośpiechu do stokrotki np, to tracę 2x więcej kasy niż w biedrze. 


------------------------------- dodano 8 minut później -------------------------------

Mam jakieś 4.2 tys, 700zl żłobek, tysiąc na długi, a reszta zostaje na życie. Mleko, pampersy, chemia, kot, coś do ubranka, coś do domu, leki bo mała choruje często, lekarz, jedzenie i zawsze mi braknie... Męczy mnie to już strasznie. :(

Opublikowano
47 minut temu, KlimaT napisał:

Mam jakieś 4.2 tys, 700zl żłobek, tysiąc na długi, a reszta zostaje na życie. Mleko, pampersy, chemia, kot, coś do ubranka, coś do domu, leki bo mała choruje często, lekarz, jedzenie i zawsze mi braknie... Męczy mnie to już strasznie. :(

 

 

a co przed nami? już sobie policzyłem, że po wejściu Nowego Wału w Polsce, żebym mógł żyć na takim samym poziomie jak obecnie, potrzebuję zarobić ok. 12 tyś  więcej  w skali roku (nie na wyższym, tylko utrzymać to, co mam teraz). Ciekawe, co na to u mnie w pracy? - gdybym im zaproponował, że chcę podwyżki tysiąc złoty na miesiąc  ???

Już to widzę .. Kurski z TV codziennie mi mówi, że taką podwyżkę już dostałem - w sierpniu. :biggrin-new:

Dolicz też inflację - nominalnie 6,8 % - realnie - ok 30%. 

Nie widzę tego w różowych kolorach. 

Opublikowano
9 minut temu, korzenny napisał:

a co przed nami? już sobie policzyłem, że po wejściu Nowego Wału w Polsce, żebym mógł żyć na takim samym poziomie jak obecnie, potrzebuję zarobić ok. 12 tyś  więcej  w skali roku (nie na wyższym, tylko utrzymać to co mam teraz). Ciekawe co na to u mnie w pracy, gdybym im zaproponował, że chcę podwyżki tysiąc złoty  ???

Już to widzę .. Kurski z TV codziennie mi mówi, że taką podwyżkę już dostałem - w sierpniu. :biggrin-new:

Dolicz też inflację - nominalnie 6,8 % - realnie - ok 30%. 

Nie widzę tego w różowych kolorach. 

Wykończyć nas chcą ?To pewne ?Już chyba wszystko poszło w górę ?

Opublikowano
3 minuty temu, Maggie87 napisał:

Wykończyć nas chcą ?To pewne ?Już chyba wszystko poszło w górę ?

A bedzie jeszcze gorzej.Ja jestem przerażona tymi podwyżkami.

Opublikowano
W dniu 22.10.2021 o 13:50, ZośkaJolka napisał:

Najważniejsze jest to, aby naprawdę wierzyć, że oddłużanie ma sens. Bez tej wiary nie ma, co w to wchodzić, ponieważ najmniejsze trudności pojawiające się w tym procesie, spowodują, że niestety będziemy mieli pretensje do tych, którzy nam pomagają. Wychodzenia z długów to wyboista droga i trzeba mieć świadomość, że będą tak  sukcesy jak i porażki.  Jednak nauczona własnym doświadczeniem wiem, że bez profesjonalnej pomocy Pana Łukasza, żyłabym teraz w nędzy i z komornikiem na karku. A tak zostałam oddlużona na bardzo dużą kwotę i czekam na finał. Z 32 spraw zostały tylko 4. Czy miałam chwilę załamania? Oczywiście, że tak.  Jestem tylko człowiekiem.  Wsparcie, które otrzymałam pomogło wszystko przetrwać. Teraz już mogę napisać, że  jeszcze 4 małe kroki i jestem na mecie. A wszystko dzięki pomocy Pana Łukasza. Piszę to, zebyśmy byli silni i nie zbaczali z obranego kierunku, który nazywa się oddłużanie. Życzę wszystkim dużo mocy  :)

To mało masz, ja mam 4 parabanki na karku i dwa banki i jedna chwilówka 246 zł. I nie wiem czy to jest mało czy dużo, poprostu nie mam rozeznania tak mi to dało w kość. Większość spłacana, spłacono już dużo. Teraz listów mało tylko jak opóźnienia są w bankowych i tel też z bankowych. Jeden parabank tylko spłacam na bieżąco pozostałe 3 czekają na sąd 

Opublikowano
5 minut temu, kostia napisał:

A bedzie jeszcze gorzej.Ja jestem przerażona tymi podwyżkami.

Jest masakra. Chyba będę musiała znaleźć trzecią robotę. Albo gdzieś z rodziną wyemigrować,bo u nas niestety ale jest coraz gorzej ?

Opublikowano
1 minutę temu, Maggie87 napisał:

Jest masakra. Chyba będę musiała znaleźć trzecią robotę. Albo gdzieś z rodziną wyemigrować,bo u nas niestety ale jest coraz gorzej ?

Ja jestem przerazona oplatami a zwlaszcza podwyżki za gaz.Mam mieszkanie 80 m i ogrzewanie gazowe.

Opublikowano
W dniu 13.06.2021 o 21:22, Bogdan3311 napisał:

Ja dobrze ponad 2 lata, w tym rok spędzony z komornikami i też już minąłem półmetek :) za 2 lata to raczej nie będę po wszystkim, nastawiam się na 5, zakładając najgorsze scenariusze, natomiast z pełnej kwoty zeszło ponad 180k. 

 

Tobie, sobie oraz innym użytkownikom forum życzę dalszej wytrwałości w walce :)

U mnie będzie Alior bank jeszcze 19 rat. Loanme do czerwca 2023 jeśli będę spłacać. I zostanie mi tylko jedna bankowa rata 250 do spłaty  Zobaczymy co będzie w sądach. Chwilówek żadnej od stycznia już nie będzie . 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

18 minut temu, Maggie87 napisał:

Wykończyć nas chcą ?To pewne ?Już chyba wszystko poszło w górę ?

Właśnie teraz dla spłacających długi zła pora, wszystko poszło w górę, a spłacanie rat czy innych dużo nam zabierze. 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

31 minut temu, korzenny napisał:

a co przed nami? już sobie policzyłem, że po wejściu Nowego Wału w Polsce, żebym mógł żyć na takim samym poziomie jak obecnie, potrzebuję zarobić ok. 12 tyś  więcej  w skali roku (nie na wyższym, tylko utrzymać to, co mam teraz). Ciekawe, co na to u mnie w pracy? - gdybym im zaproponował, że chcę podwyżki tysiąc złoty na miesiąc  ???

Już to widzę .. Kurski z TV codziennie mi mówi, że taką podwyżkę już dostałem - w sierpniu. :biggrin-new:

Dolicz też inflację - nominalnie 6,8 % - realnie - ok 30%. 

Nie widzę tego w różowych kolorach. 

Tak właśnie to wygląda, że każdy powinien dostać podwyżkę tak około 1000zl, ale co to da jak dalej podwyżki i podwyżki. 

Opublikowano

Ja to muszę do wiosny ugody pospłacać bo niedługo moja dodatkowa praca przy inflacji 20procent pójdzie na gaz i żarcie drogie w... 

Opublikowano

Moja dodatkowa praca właśnie zaczyna uzupełniać dziurę finansową w pracy podstawowej?‍? korpo musi wyjść na swoje pracownik niekoniecznie.

Opublikowano
2 godziny temu, kostia napisał:

Ja jestem przerazona oplatami a zwlaszcza podwyżki za gaz.Mam mieszkanie 80 m i ogrzewanie gazowe.

Z prądem to samo robią. Jeszcze trochę to nawet fotowoltaiki nie będzie się opłacało zakładać. Ale gaz prawda...butla gazu już teraz kosztuje ok 80zl tak poszlo do góry a ponoć jeszcze pójdzie. 

Opublikowano

Ja mam tyle tych rat, że nie wiem co spłacać i nie idę za radą forum, że jedno do zera bo mnie to przytłacza... I robię głupotę. Wezmę sobie na celownik dwie raty co będę cisla na maxa, już dawno miałam tak zrobić ale się boje, nie wiem czego.

Chyba najbardziej, że ultimo pójdzie do rejonu z tymi 16tys zł. 

Wymyśliłam jak mogę dorabiać, dałam ogłoszenie... Zobaczymy, może coś wpadnie. 

Póki co cisza. 

Ja naprawdę muszę chyba chodzić z kalkulatorem na zakupy i wyliczać wszystko co do grosza..

 

A oni tym wszystkim doprowadza ludzi do bankructwa, akurat gdy my wyjdziemy z długów to pęknie bańka i ludzie będą wysprzedawać nieruchomości to znów nabierzemy kredytów i się obkupimy. ???

Opublikowano
Godzinę temu, KlimaT napisał:

Ja mam tyle tych rat, że nie wiem co spłacać i nie idę za radą forum, że jedno do zera bo mnie to przytłacza... I robię głupotę. Wezmę sobie na celownik dwie raty co będę cisla na maxa, już dawno miałam tak zrobić ale się boje, nie wiem czego.

Chyba najbardziej, że ultimo pójdzie do rejonu z tymi 16tys zł. 

Wymyśliłam jak mogę dorabiać, dałam ogłoszenie... Zobaczymy, może coś wpadnie. 

Póki co cisza. 

Ja naprawdę muszę chyba chodzić z kalkulatorem na zakupy i wyliczać wszystko co do grosza..

 

A oni tym wszystkim doprowadza ludzi do bankructwa, akurat gdy my wyjdziemy z długów to pęknie bańka i ludzie będą wysprzedawać nieruchomości to znów nabierzemy kredytów i się obkupimy. ???

Nie no wkroczyłabyś w to po raz drugi. Ja wolę być wolna, mieć to co mam w portfelu. Wychodzenie z tego jest tak pracochłonne??


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

Godzinę temu, KlimaT napisał:

Ja mam tyle tych rat, że nie wiem co spłacać i nie idę za radą forum, że jedno do zera bo mnie to przytłacza... I robię głupotę. Wezmę sobie na celownik dwie raty co będę cisla na maxa, już dawno miałam tak zrobić ale się boje, nie wiem czego.

Chyba najbardziej, że ultimo pójdzie do rejonu z tymi 16tys zł. 

Wymyśliłam jak mogę dorabiać, dałam ogłoszenie... Zobaczymy, może coś wpadnie. 

Póki co cisza. 

Ja naprawdę muszę chyba chodzić z kalkulatorem na zakupy i wyliczać wszystko co do grosza..

 

A oni tym wszystkim doprowadza ludzi do bankructwa, akurat gdy my wyjdziemy z długów to pęknie bańka i ludzie będą wysprzedawać nieruchomości to znów nabierzemy kredytów i się obkupimy. ???

To nie kalkulator wszystko poszło w górę, też mam tak,a nie siedzę na mieliźnie, zarabiam spłacam te długi.... Przy tej inflacji to nawet dobrze, że dużo za mną. Teraz przy wypłacie już dużo pójdzie na dług. 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

23 godziny temu, PasztetProfi napisał:

No faktycznie złote rady i odkrycie Ameryki dla kogoś kto tak długo walczy z długami. :) Każda długa droga ma to do siebie, że nie zawsze się popiernicza jak z motorkiem w dvpie. @KlimaT pracujesz? Może gdzieś pisałaś, ale mi umknęło. 

Terminy, ja tu mam prawie na klamce komornika, ale to do spłaty. Mam nadzieję że się nie załapie i zdążę spłacić. Bo tu jeszcze klauzulę trzeba było by opłacić, a po co dodatkowe koszta 

Opublikowano
16 godzin temu, KlimaT napisał:

@PasztetProfi Tak, od jakiś trzech miesięcy w sumie. Mam trochę więcej kasy niż wcześniej ale ja nie wiem, wydatków więcej? Ciągle brakuje mi kasy...

Czy tylko ja tak mam? Dobija mnie to, nic nie umiem odłożyć i ciągle na minusie... Pożyczam przed wypłata od kogoś i potem oddaje po wypłacie i tak jest ciągle. Ja nie wiem co ja robię z tymi pieniędzmi... Niby planuje budżet ale przyjdzie dzień gdzie mnie najdzie kupię jakieś droższe produkty spożywcze, chce ciasto zrobić, kupię ciuszki małej, jakąś nową pościel i brakuje...


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Z resztą wystarczy że pójdę na zakupy z pośpiechu do stokrotki np, to tracę 2x więcej kasy niż w biedrze. 


------------------------------- dodano 8 minut później -------------------------------

 

 

Mam jakieś 4.2 tys, 700zl żłobek, tysiąc na długi, a reszta zostaje na życie. Mleko, pampersy, chemia, kot, coś do ubranka, coś do domu, leki bo mała choruje często, lekarz, jedzenie i zawsze mi braknie... Męczy mnie to już strasznie. :(

Skorzystaj z tego Bona na 15 zł z Biedronki zawsze to coś

@sjoanna skorzystała, ja też.

Szukaj kuponów, i bonów też w necie.

Ja Cię rozumiem, jeśli człowiek całe lata walczy z długami walczy, bieduje, to ma co jakiś czas coś takiego, że po prostu musi sobie coś lepiej kupić

Poza tym Ty masz dziecko, rodzinę. I w Twoim przypadku przemodelowałbym trochę odpowiedzialność finansową w małżeństwie i popracował nad wsparciem ze strony męża. Bo jak widzisz to już kolejny raz gdy zostajesz z tym całym bagnem sama+ do tego masz jakiś podział wydatków co Ty co on, i po prostu jest Ci ciężko to poogarniać, i się spalasz psychicznie. Musisz pożyczać pod koniec. W ten sposób kołowrotek długu trwa, Ty nie widzisz nadziei, spalasz się i tracisz sens życia.

Mimo, że powinno być powoli lepiej. Poszłaś po macierzyńskim do pracy, wpadł Ci całkiem przyzwoity dochód.

Nie załamuj tylko wprowadź troszkę zmian w tym modelu, i do przodu, do przodu.


------------------------------- dodano 23 minut później -------------------------------

15 godzin temu, kostia napisał:

Ja jestem przerazona oplatami a zwlaszcza podwyżki za gaz.Mam mieszkanie 80 m i ogrzewanie gazowe.

No to szykuj się na podwyżkę i to pewnie od razu na początku zimy

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.