Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, Pomoc1996 napisał:

Witam,

Nie wiem od czego zacząć. Całe życie sobie spieprzyłam. Mam 27 lat i około 150 tys długu. Długi mam wszedzie, w banku, chwilowki, u operatora... Od dzieciaka mam problemy, brak ojca, chora matka, w dodatku alkoholiczka. Nigdy nic nie miałam. Nie mam wykształcenia. Wyprowadzilam sie do miasta z niczym. Pieniedzy zarabialam malo, zawsze brakowalo na zycie. Duzo osob mnie oszukało. Od 6 lat jestem w zwiazku. Moj partner ma problem z hazardem oraz choruje na depresje, niedawno zaczal leczenie w szpitalu. Przegrywał pieniadze a ja zaciągalam pozyczki zeby splacic jego zobowiazania, gdy przyszedl covid zaczelismy zarabiac duzo mniej, potem zostałam w pracy przeniesiona na inna filie i tam z racji mniejszej sprzedazy mialam mniejsze premie albo tej premii nie bylo. Nie wytrzymywałam już nerwowo, kilka miesięcy bylam na zwolnieniu lekarskim, leczylam sie na depresje ale po lekach wyladowalam w szpitalu i przestalam je brac. Mieszkamy z jego rodzicami, zmieniłam prace i zarabiam tez nieduzo. Bardzo chce naprawic wszystkie błędy. Chcę iść do doradcy obywatelskiego, zeby pomogl mi oglosic upadlosc konsumencka, ale nie wiem czego sie spodziewac. Co moze mi zabrac syndyk skoro jedyne co posiadam to wynagrodzenie za prace? Mieszkamy kątem u rodzicow partnera, chociaz jest to bardzo wykańczające psychicznie, nie mamy za co sie wyprowadzic. Jak bedzie wygladalo zarzadzanie moją pensją? Czy zabierze mi wszystko? Mam psa, muszę w razie w miec pieniadze na weterynarza. Potrzebuje pieniędzy, zeby kupic mu jedzenie, w razie jakiejs naszej choroby, musze miec na leki. Jak wyglada spotkanie z syndykiem jesli mieszkamy u rodzicow partnera i nie mamy nic swojego oprocz starego laptopa i telefonow? Czy moze zabrac cos co nalezy do nich? Czy sąd może wyrazić zgode na upadłość jeśli sami do tego doprowadzilismy? Bralismy kredyty zeby splacic poprzednie, lub miec na zycie, rachunki, jak partner przegrał pieniądze. Bardzo sie boje, przeraża mnie każdy telefon, każdy list. Mam takie lęki, że nie moge zadzwonić do lekarza, a co dopiero pójść do sądu? Chcę tylko normalnie żyć, proszę mnie nie oceniać. Zawsze myślałam o kimś, zawsze chciałam dobrze. Błagam o pomoc, nie mam pojęcia co zrobić...

Załóż nowy temat, wypisz zobowiązania według wzoru z forum. Ta kwota nie robi tu dużego wrażenia, może nie jest tak źle jak myślisz.

Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, Pomoc1996 napisał:

Witam,

Nie wiem od czego zacząć. Całe życie sobie spieprzyłam. Mam 27 lat i około 150 tys długu. Długi mam wszedzie, w banku, chwilowki, u operatora... Od dzieciaka mam problemy, brak ojca, chora matka, w dodatku alkoholiczka. Nigdy nic nie miałam. Nie mam wykształcenia. Wyprowadzilam sie do miasta z niczym. Pieniedzy zarabialam malo, zawsze brakowalo na zycie. Duzo osob mnie oszukało. Od 6 lat jestem w zwiazku. Moj partner ma problem z hazardem oraz choruje na depresje, niedawno zaczal leczenie w szpitalu. Przegrywał pieniadze a ja zaciągalam pozyczki zeby splacic jego zobowiazania, gdy przyszedl covid zaczelismy zarabiac duzo mniej, potem zostałam w pracy przeniesiona na inna filie i tam z racji mniejszej sprzedazy mialam mniejsze premie albo tej premii nie bylo. Nie wytrzymywałam już nerwowo, kilka miesięcy bylam na zwolnieniu lekarskim, leczylam sie na depresje ale po lekach wyladowalam w szpitalu i przestalam je brac. Mieszkamy z jego rodzicami, zmieniłam prace i zarabiam tez nieduzo. Bardzo chce naprawic wszystkie błędy. Chcę iść do doradcy obywatelskiego, zeby pomogl mi oglosic upadlosc konsumencka, ale nie wiem czego sie spodziewac. Co moze mi zabrac syndyk skoro jedyne co posiadam to wynagrodzenie za prace? Mieszkamy kątem u rodzicow partnera, chociaz jest to bardzo wykańczające psychicznie, nie mamy za co sie wyprowadzic. Jak bedzie wygladalo zarzadzanie moją pensją? Czy zabierze mi wszystko? Mam psa, muszę w razie w miec pieniadze na weterynarza. Potrzebuje pieniędzy, zeby kupic mu jedzenie, w razie jakiejs naszej choroby, musze miec na leki. Jak wyglada spotkanie z syndykiem jesli mieszkamy u rodzicow partnera i nie mamy nic swojego oprocz starego laptopa i telefonow? Czy moze zabrac cos co nalezy do nich? Czy sąd może wyrazić zgode na upadłość jeśli sami do tego doprowadzilismy? Bralismy kredyty zeby splacic poprzednie, lub miec na zycie, rachunki, jak partner przegrał pieniądze. Bardzo sie boje, przeraża mnie każdy telefon, każdy list. Mam takie lęki, że nie moge zadzwonić do lekarza, a co dopiero pójść do sądu? Chcę tylko normalnie żyć, proszę mnie nie oceniać. Zawsze myślałam o kimś, zawsze chciałam dobrze. Błagam o pomoc, nie mam pojęcia co zrobić...

Nie przesadzaj z tym spieprzeniem życia. Połowa ludzi tu ma gorsze długi.

 

1. Pensja będzie przychodzić minimalna podczas postępowania czyli 3200zl będziesz mieć tak czy inaczej (jest lipiec, a liczę czas sporządzania wniosku plus oczekiwanie na ogłoszenie więc plus minus przyszły rok już czyli po podwyżkach).

2. Nie zabiorą nic rodziców.

3. Bez majątku będzie postępowanie bez majątku czyli w teorii szybciej. W praktyce różnie.

4. Jak sama jesteś winna swojej sytuacji to sąd może (choć niekoniecznie) plan spłaty ustalić na 7 lat zamiast 3. Samo postępowanie będzie i tak.

 

Załóż temat wg wskazówek w poście wyżej. Wtedy spece ocenią czy pójdzie Ci z oddłużaniem czy jednak upadłość. Ale jak nie masz majątku, a i tak mieszkasz u rodziców to nawet upadłość nie byłaby ciężka. Jeśli jesteś w złym stanie psychicznym to może nawet dobre rozwiązanie by było. Ale to najpierw temat załóż.

Edytowane przez JoyBoy
Opublikowano
5 godzin temu, Pomoc1996 napisał:

Czy sąd może wyrazić zgode na upadłość jeśli sami do tego doprowadzilismy? 

Nic nie wiesz o upadłości a chcesz się w nią pchać, nawet nic nie przeczytałaś. Widziałaś reklamę gdzieś w internecie typu "Upadłość konsumencka - Twoje długi znikną!"? Poczytaj o tym procesie najpierw, bo nic o tym nie wiesz.

Opublikowano

@Pomoc1996 sąd moze odmówić ustalenia planu spłaty wierzycieli, ale tego de facto upadły dowie się na samym końcu postępowania. Jednak taka sytuacja jest chyba dość rzadko spotykana.

Opublikowano

Jak będzie wszystko sumiennie robione to będzie wszystko dobrze. Zwłaszcza, że przy sytuacji w poście upadłość nie jest głupia, ale to moja opinia, nie sugerować się.


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Jak tam u Ciebie postępowanie? Poszło coś do przodu?

Opublikowano

Myślę, że tutaj upadłość byłaby dobrą alternatywą. W perspektywie czasu to rozwiązanie da spokój psychicznych. Lecz to tylko moja opinia. Sugeruje poczytać o upadłości konsumenckiej. Myślę że najbardziej wiarygodnym źródłem będzie ustawa prawo upadłościowe.

Opublikowano

Moi drodzy, Panie Łukaszu @lukaszb czy Syndyk wysyłając pismo do pracodawcy o zajęciu wynagrodzenia jest zobowiązany wysłać odpis do upadłego?

Jak Syndyk weryfikuje pracodawcę podczas pierwszego spotkania czy innymi kanałami?

dziekuje z gory za odpowiedzi 

Opublikowano
11 godzin temu, Boniacz napisał:

czy Syndyk wysyłając pismo do pracodawcy o zajęciu wynagrodzenia jest zobowiązany wysłać odpis do upadłego?

Różnie. Znam przypadki, że upadły otrzymał odpis takiego pisma.

 

11 godzin temu, Boniacz napisał:

Jak Syndyk weryfikuje pracodawcę podczas pierwszego spotkania czy innymi kanałami?

Zazwyczaj od samego upadłego, ale może zapytać choćby US, ZUS itd. Często pracodawca jest w umowach...

Opublikowano

@Boniacz w moim przypadku miałem dokument wysłany do pracodawcy w aktach sprawy w KRZ. Pracodawcę wskazywałem również syndykowi po ogłoszeniu upadłości.

Tak jak wspomina @lukaszb miałem również zapytanie do urzędu skarbowego o wysokość osiąganych dochodów w ostatnich pięciu latach. Również miałem to w aktach sprawy, jak i odpowiedź od urzędu skarbowego na pismo syndyka otrzymałem listownie od urzędu skarbowego.

Opublikowano
3 godziny temu, majkiel90 napisał:

@Boniacz w moim przypadku miałem dokument wysłany do pracodawcy w aktach sprawy w KRZ. Pracodawcę wskazywałem również syndykowi po ogłoszeniu upadłości.

Tak jak wspomina @lukaszb miałem również zapytanie do urzędu skarbowego o wysokość osiąganych dochodów w ostatnich pięciu latach. Również miałem to w aktach sprawy, jak i odpowiedź od urzędu skarbowego na pismo syndyka otrzymałem listownie od urzędu skarbowego.

A dokument KRZ wysyła syndyk czy to jakby z automatu idzie? Ustalałem z syndykiem kwotę potrącenia czy działał z automatu?

no i gdzie akta sprawy KRZ sprawdzić?

pytam bo chodzi mi o to 13 lipca sad ogłosił moja upadlosc. Bank zablokował mi konto dopiero wczoraj, z syndykiem nie było jeszcze kontaktu. Czy jest szansa jeszcze na normalna pensje za ten miesiąc czy juz pozamiatane?

Opublikowano

Jak upadłość ogłoszona tydzień temu to w przyszłym miesiącu już szykuj się na kwotę wolną od zajęcia. Ale Twoim większym zmartwieniem jest szybkie odblokowanie konta skoro nie przeniosłeś wcześniej wypłaty na konto rodziny.

Opublikowano

@Boniacz dokumenty w aktach sprawy we właściwym postępowaniu zamieszcza syndyk jeśli leżą w jego zakresie. Masz dostęp w systemie KRZ do postępowania upadłościowego? Wniosek składałeś papierowo czy poprzez KRZ ? 

Opublikowano
9 godzin temu, JoyBoy napisał:

Jak upadłość ogłoszona tydzień temu to w przyszłym miesiącu już szykuj się na kwotę wolną od zajęcia. Ale Twoim większym zmartwieniem jest szybkie odblokowanie konta skoro nie przeniosłeś wcześniej wypłaty na konto rodziny.

Kto powiedział ze nie przeniosłem ?


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

26 minut temu, majkiel90 napisał:

@Boniacz dokumenty w aktach sprawy we właściwym postępowaniu zamieszcza syndyk jeśli leżą w jego zakresie. Masz dostęp w systemie KRZ do postępowania upadłościowego? Wniosek składałeś papierowo czy poprzez KRZ ? 

Tak mam i jest tam zupełna cisza. Z Syndykiem nie ma kontaktu…pisałem dzwoniłem i cisza. Moze jest na urlopie…nie wiem

Opublikowano

Tam dokumenty i tak mogłyby być z opóźnieniem, ale skoro brak jest kontaktu z syndykiem to podejrzewam, że jeszcze nic w Twojej sprawie nie działa. Ja miałem kontakt następnego dnia rano po ogłoszeniu upadłości a znam przypadki pierwszego kontaktu syndyka z upadłym po trzech tygodniach od ogłoszenia upadłości więc wszystko zależy od metod pracy i dostępności syndyka bądź jego asystenta bądź asystentki jeśli posiada pomoc.

Opublikowano
W dniu 24.07.2023 o 09:35, majkiel90 napisał:

Tam dokumenty i tak mogłyby być z opóźnieniem, ale skoro brak jest kontaktu z syndykiem to podejrzewam, że jeszcze nic w Twojej sprawie nie działa. Ja miałem kontakt następnego dnia rano po ogłoszeniu upadłości a znam przypadki pierwszego kontaktu syndyka z upadłym po trzech tygodniach od ogłoszenia upadłości więc wszystko zależy od metod pracy i dostępności syndyka bądź jego asystenta bądź asystentki jeśli posiada pomoc.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

W dniu 24.07.2023 o 09:35, majkiel90 napisał:

Tam dokumenty i tak mogłyby być z opóźnieniem, ale skoro brak jest kontaktu z syndykiem to podejrzewam, że jeszcze nic w Twojej sprawie nie działa. Ja miałem kontakt następnego dnia rano po ogłoszeniu upadłości a znam przypadki pierwszego kontaktu syndyka z upadłym po trzech tygodniach od ogłoszenia upadłości więc wszystko zależy od metod pracy i dostępności syndyka bądź jego asystenta bądź asystentki jeśli posiada pomoc.

Dodzwonilem sie w koncu. Mam czekać na kontakt…masakra jakas. Wierzyciele maja czas do 10.08 a czuje ze jeszcze nikt nic nie wie

Opublikowano

Nurtuje mnie od kilku dni jedna rzecz. Załóżmy, że chcę iść w upadłość, wiadomo, że wniosek nie jest złożony w dzień czy tydzień. No ale do tego czasu przecież i tak windykacji nie uniknę. Dziś miałam przypadek że zadzwonili do mnie do pracy. I co ja w takim wypadku mam im mówić, skoro nie powinno się zdradzić z upadłością. 

Ile w sumie trwa złożenie takiego wniosku? Np przez pełnomocnika? 

Opublikowano

@Boniaczale to już ich problem a nie Twój, że nie wiedzą. U mnie część nawet korespondencji od syndyka nie odebrała tylko zwrotka była i finalnie trzech wierzycieli nie ma w psw.

@Zadluzonanaa z windykacja nie masz obowiązku rozmawiać, możesz odebrać i podziękować za telefon. Przygotowanie wniosku zależy od tego czy masz np. dokumenty odnośnie zadłużeń , bo raczej to jest tu najbardziej istotne. Czas raczej nie jest długi w przypadku dokumentów potwierdzających obecność zadłużenia.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Zadluzonanaa napisał:

Nurtuje mnie od kilku dni jedna rzecz. Załóżmy, że chcę iść w upadłość, wiadomo, że wniosek nie jest złożony w dzień czy tydzień. No ale do tego czasu przecież i tak windykacji nie uniknę. Dziś miałam przypadek że zadzwonili do mnie do pracy. I co ja w takim wypadku mam im mówić, skoro nie powinno się zdradzić z upadłością. 

Ile w sumie trwa złożenie takiego wniosku? Np przez pełnomocnika? 

Ja o upadłości zdecydowałem jak już zacząłem mieć zaległości i nie widziałem sensu ciągnięcia tego (rok zastanawiałem się nad upadłością). Myślałem, że będzie szybko wniosek itd. ale samo zbieranie dokumentów z moich wierzycieli, potem poprawki, bo cesje, poprawki ostatnich błędów to finalnie straciłem 7 miesięcy do samego momentu wysłania wniosku. Windykacje ciągle wiadomo, ale nigdy nie odebrałem od nich telefonu. Sprawy w sądach, a jak komuś bym coś wpłacił to tracę status niewypłacalnego i upadłość może pójść się walić (nie wiem czy w każdym przypadku, ale ja nie ryzykuję). Sąd rejonowy, postępowanie nakazowe, później 3 sprawy bez podstaw do wydania nakazu czyli zaś odpowiedzi pisać. Przy pisaniu sprzeciwu na nakaz do Aliora radca prawny powiedział mi wprost, że jeśli nie dam mu więcej informacji to ta sprawa będzie do przegrzania. Powiedziałem, że najważniejsze to czas i sprzeciw ma przenieść sprawę na rozprawę to wtedy sobie przedłużę. Rozprawa była w czerwcu, zaraz sierpień, a wyrok nieprawomocny. Jeszcze furtek do przedłużania mam. W innych sprawach podobnie będzie. I tak czekam. Jak już idziesz w upadłość to musisz przygotować wszystko konkretnie by nie było jak u mnie, że z dokumentami zabawy na ponad pół roku, bo sama kancelaria była w porządku. Nie mówisz wierzycielom o niczym. Niech myślą, że jesteś byle randomem, który skończy u komornika. Sądy przeciagniesz w czasie jak trzeba. Tylko upadłość to trochę zagrywka va banque. Jeśli jakimś sposobem ją uwalisz dojadą Cię na każdej sprawie.

Edytowane przez JoyBoy
Opublikowano
8 godzin temu, majkiel90 napisał:

@Boniaczale to już ich problem a nie Twój, że nie wiedzą. U mnie część nawet korespondencji od syndyka nie odebrała tylko zwrotka była i finalnie trzech wierzycieli nie ma w psw.

@Zadluzonanaa z windykacja nie masz obowiązku rozmawiać, możesz odebrać i podziękować za telefon. Przygotowanie wniosku zależy od tego czy masz np. dokumenty odnośnie zadłużeń , bo raczej to jest tu najbardziej istotne. Czas raczej nie jest długi w przypadku dokumentów potwierdzających obecność zadłużenia.

Wiem,że nawet nie powinnam rozmawiać, ale jak już do pracy zadzwonili, obok mnie w pokoju 6 innych osób, to musiałam jednak porozmawiać, bo by pewnie dzwonili znowu. Powiedziałam, że nie mam kasy i tyle. Z całą świadomością jak będzie wyglądać dalszy etap. Ale babeczka sympatyczna. 

7 godzin temu, JoyBoy napisał:

Ja o upadłości zdecydowałem jak już zacząłem mieć zaległości i nie widziałem sensu ciągnięcia tego (rok zastanawiałem się nad upadłością). Myślałem, że będzie szybko wniosek itd. ale samo zbieranie dokumentów z moich wierzycieli, potem poprawki, bo cesje, poprawki ostatnich błędów to finalnie straciłem 7 miesięcy do samego momentu wysłania wniosku. Windykacje ciągle wiadomo, ale nigdy nie odebrałem od nich telefonu. Sprawy w sądach, a jak komuś bym coś wpłacił to tracę status niewypłacalnego i upadłość może pójść się walić (nie wiem czy w każdym przypadku, ale ja nie ryzykuję). Sąd rejonowy, postępowanie nakazowe, później 3 sprawy bez podstaw do wydania nakazu czyli zaś odpowiedzi pisać. Przy pisaniu sprzeciwu na nakaz do Aliora radca prawny powiedział mi wprost, że jeśli nie dam mu więcej informacji to ta sprawa będzie do przegrzania. Powiedziałem, że najważniejsze to czas i sprzeciw ma przenieść sprawę na rozprawę to wtedy sobie przedłużę. Rozprawa była w czerwcu, zaraz sierpień, a wyrok nieprawomocny. Jeszcze furtek do przedłużania mam. W innych sprawach podobnie będzie. I tak czekam. Jak już idziesz w upadłość to musisz przygotować wszystko konkretnie by nie było jak u mnie, że z dokumentami zabawy na ponad pół roku, bo sama kancelaria była w porządku. Nie mówisz wierzycielom o niczym. Niech myślą, że jesteś byle randomem, który skończy u komornika. Sądy przeciagniesz w czasie jak trzeba. Tylko upadłość to trochę zagrywka va banque. Jeśli jakimś sposobem ją uwalisz dojadą Cię na każdej sprawie.

Z kompletowaniem dokumentacji raczej nie będę miała problemu, gorzej właśnie jak w trakcie wniosku jakieś cesje dojdą i wtedy zmiany, tak jak wspomniałeś. 

Czyli rozumiem,że wniosek złożony, teraz czekasz na sąd?

Opublikowano

Mam pytanie jak postępowanie upadłościowe zostało umorzone przez sąd przez jaki czas taka informacja będzie widoczna w BIK ? 3 lata czy 10? 

Bo jest wzmianka o 3 latach ale nie do końca wyjaśnione czego konkretnie to dotyczy jakiej sytuacji

Opublikowano

Możesz dodać tutaj powód umorzenia. Będzie na pewno cenna wskazówka forumowiczów.

Opublikowano
W dniu 30.07.2023 o 13:57, JoyBoy napisał(a):

Możesz dodać tutaj powód umorzenia. Będzie na pewno cenna wskazówka forumowiczów.

@lukaszb powiedzcie mi proszę taka rzecz: moje dzieci maja przyznana rentę socjalna po zmarłej mamie. Czy Syndyk tez moze położyć na tym łapę? Bo w decyzji ZUSU nie ma mnie tylko dzieciaki…jako swiadczeniobiorcy

Opublikowano
3 minuty temu, Boniacz napisał(a):

@lukaszb powiedzcie mi proszę taka rzecz: moje dzieci maja przyznana rentę socjalna po zmarłej mamie. Czy Syndyk tez moze położyć na tym łapę? Bo w decyzji ZUSU nie ma mnie tylko dzieciaki…jako swiadczeniobiorcy

Nie moze

Opublikowano

Dobry wieczór .

Piszę do Państwa w sprawie porady . Od ponad dwóch lat borykam się z problemami emocjonalnymi i psychicznymi . Mam zdiagnozowane zaburzenia osobowości ( prawdopodobnie borderline) , zaburzenia lękowe .

Leczę się u psychiatry . Zamierzam jechać do Krakowa na miesięczne dzienne leczenie .

Depresję mam od lat , lecz po pewnej przykrej sytuacji strasznie się wszystko pogłębiło .

Przez mój stan manii i chęć odcięcia się od tego strasznego stanu zacząłem uprawiać hazard . 

Wogole nie myslalem o tym co się stanie jak stracę pieniądze .

Wydaje mi się że mogę mieć chorobę afektywna dwubiegunowa , gdyż wiele moich zachowań się łączy , od manii , myślenia kim to nie jestem i czego nie mogę zrobić , po depresję , tylko że depresja trwa 95% tego czasu , w sumie od dziecka .

Aktualnie moje długi to : 

40 tys pożyczki w banku z czego 80 do spłacenia .

20 tysięcy w chwilowkach 

30 tysięcy spłacam bliskim 

 

Kontaktowałem się już z prawnikami odnośnie tego co zrobić , wiele osób mówi mi żebym ogłosił upadłość konsumencką . 

Myslałem również czy nie wyjechać za granicę na parę miesięcy , spłacić chwilówki i później płacić co miesiąc raty , ale nie wiem czy poradzę sobie za granicą przy moim stanie psychicznym .

 

Jak myslicie , co będzie dla mnie najlepszym wyjściem ? 

Leczyć się muszę , to jest pewne .

Ogólnie to jestem młodym człowiekiem , mam 24 lata , ale czuję że przegrałem życie , psychika , pewność siebie , chęć do życia jest zerowa , stracę lata życia na wyjście z tego bagna .

 

 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.