Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, niestety ponownie. 

Nawet nie wiem jak zacząć... Może od tego, że jestem uzależniony od hazardu ale to dotarło do mnie o wiele za późno. Ale od początku... 

 

W ubiegłym roku dodałem tu post z moimi długami, problemem który wtedy wydawał mi się nie do ogarnięcia bo dług wynosił ok 100 tysięcy złotych, w tym były banki i chwilówki. Płaciłem na czas ale w końcu bym przestał, wiadomo. Pomogła mi dziewczyna biorąc ponad 60 tysięcy kredytu abym mógł spłacić chwilówki, następnie z pomocą doradcy wyczyściliśmy mój BIK i jakiś czas później wziąłem konsolidację żeby spłacić kredyt partnerki. Podjąłem dodatkową pracę, pracowałem dużo i ciężko by utrzymać standard życia i jednocześnie ze spokojną głową spłacać raty które wynosiły ok 1600 zł. 

 

Ale popełniłem błąd, bo może gdybym wtedy zaczął terapię dzisiaj nie musiałbym odwiedzać tego forum, nie zdawałem sobie sprawy z problemu który minął tylko na pozór, bo możesz nie grać miesiąc, dwa czy rok ale jeśli nie zamkniesz tematu raz na zawsze to prędzej czy później to wróci. Myślę, że osoby zaznajomione z tematem wiedzą o czym mówię. 

 

Jakieś 3-4 miesiące temu wróciłem do tego, nie będę opisywał sposobu w jaki grałem bo to jest zawsze ten sam schemat - małe stawki, wchodzi więc zagram za więcej, w końcu przegrana ale przecież wchodziło więc muszę to odrobić i tak dalej...grałem w pokera więc pieniądze rozpływały się coraz szybciej. Ale to jakiego szamba narobiłem, w życiu bym się tego nie spodziewał i sądzę że niewiele jest takich przypadków.

 

Skończyły mi się środki więc zacząłem brać chwilówki gdzie się dało, następnie pożyczki od znajomych, rodziny. Pożyczałem pod pretekstem organizacji wesela, że potrzebuję na już a kiedy rodzice mi dołożą to wszystko ureguluję bo obecnie są w trakcie rozwodu więc podział majątku trochę potrwa.

 

Ślub i wesele z narzeczoną planowaliśmy na maj przyszłego roku, w końcu otrzymałem pieniądze od rodziców ale jak się pewnie domyślacie to też przepuściłem...

 

Kiedy grałem wpadałem w jakiś amok, nie myślałem, nie zważałem na konsekwencje. Dopiero kiedy saldo wynosiło 0 dotarło do mnie co zrobiłem. Dzisiaj podliczylem swoje długi i nie jestem w stanie wytłumaczyć tego w żaden sposób. Po prostu siedzę i łzy cisnął się do oczu bo wiem że przegrałem wszystko.

 

Pożyczki bankowe - 135 400 zł 

Chwilówki - 54000 zł 

Pożyczki od znajomych - prawie 70000 zł 

 W sumie 260 tysięcy plus 40 tysięcy które miałem przeznaczyć na wesele.

 

Z długami z banków i chwilówek mógłbym jakoś żyć, natomiast myśl o tym w jaki sposób oszukałem najbliższe mi osoby nie daje mi spokoju, czuję się podle - jak złodziej. Zawiodłem ich, a oni chcieli mi pomóc. Nawet jeśli kiedyś zwrócę im te pieniądze to tych relacji nigdy już nie odbuduję. 

Do tego dziewczyna którą kocham nad życie i z którą miałem wziąć ślub...kiedy jej o tym powiem to wszystko się skończy. Nie potrafię już normalnie funkcjonować, praktycznie nie śpię, nie jem bo czuję jak pętla na szyi zaciska się coraz mocniej. Ciągle o tym myślę. 

Dajcie mi chociaż jeden powód by żyć, nie jestem samobójcą ale w głowie mam różne myśli.

 

Na koniec słowo do tych, którzy "bawią" się w obstawianie. Nie idźcie tą drogą, zanim się obejrzycie skończycie z długami, bo przecież miało się udać...

 

 

 

 

Opublikowano

Wiesz co nie ma czego tu już doradzić.  Sytuacja jest nie do ogarnięcia. Zostaje Ci moim zdaniem. Wyłącznie upadłość konsumencka.  A wcześniej leczenie w ośrodku zamkniętym.  Może niejednokrotne. Straszny syf. Szkoda ze nie napisałeś kiedy pierwszy raz wróciłeś do gry. Jakoś by Ci się może udało wylać kubeł zimnej wody. Sam miałem powroty do gry. Może nawet jeszcze mi się zdarzą, ale to incydenty jednorazowe raczej. U Ciebie nie ma żadnych hamulców i żadnych świętości.  Jesteś bardzo głęboko uzależniony. Współczuję Ci z całego serca. 

Niestety pora się przyznać. Dziewczynie nie wolno Ci marnować życia. Jeżeli zdecyduje się z Tobą zostać to musi znać ryzyko. Poszukaj ośrodków leczenia hazardow. Paru nas tu jest hazardzistow,  są ośrodki godne polecenia.  Po leczeniu upadłość   No ciężko Cię pocieszyć i napisać coś pozytywnego. Pozostaje tylko próba ratowania reszty życia i Twojej przyszłości 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Na pocieszenie. Masz szansę ułożyć sobie życie jeszcze i być szczęśliwym, ale przede Tobą ciężkie czasy i zmieni się zapewne wszystko. Z rodziną narzeczoną etc.

Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, ziarku napisał:

Witam, niestety ponownie. 

Nawet nie wiem jak zacząć... Może od tego, że jestem uzależniony od hazardu ale to dotarło do mnie o wiele za późno. Ale od początku... 

 

W ubiegłym roku dodałem tu post z moimi długami, problemem który wtedy wydawał mi się nie do ogarnięcia bo dług wynosił ok 100 tysięcy złotych, w tym były banki i chwilówki. Płaciłem na czas ale w końcu bym przestał, wiadomo. Pomogła mi dziewczyna biorąc ponad 60 tysięcy kredytu abym mógł spłacić chwilówki, następnie z pomocą doradcy wyczyściliśmy mój BIK i jakiś czas później wziąłem konsolidację żeby spłacić kredyt partnerki. Podjąłem dodatkową pracę, pracowałem dużo i ciężko by utrzymać standard życia i jednocześnie ze spokojną głową spłacać raty które wynosiły ok 1600 zł. 

 

Ale popełniłem błąd, bo może gdybym wtedy zaczął terapię dzisiaj nie musiałbym odwiedzać tego forum, nie zdawałem sobie sprawy z problemu który minął tylko na pozór, bo możesz nie grać miesiąc, dwa czy rok ale jeśli nie zamkniesz tematu raz na zawsze to prędzej czy później to wróci. Myślę, że osoby zaznajomione z tematem wiedzą o czym mówię. 

 

Jakieś 3-4 miesiące temu wróciłem do tego, nie będę opisywał sposobu w jaki grałem bo to jest zawsze ten sam schemat - małe stawki, wchodzi więc zagram za więcej, w końcu przegrana ale przecież wchodziło więc muszę to odrobić i tak dalej...grałem w pokera więc pieniądze rozpływały się coraz szybciej. Ale to jakiego szamba narobiłem, w życiu bym się tego nie spodziewał i sądzę że niewiele jest takich przypadków.

 

Skończyły mi się środki więc zacząłem brać chwilówki gdzie się dało, następnie pożyczki od znajomych, rodziny. Pożyczałem pod pretekstem organizacji wesela, że potrzebuję na już a kiedy rodzice mi dołożą to wszystko ureguluję bo obecnie są w trakcie rozwodu więc podział majątku trochę potrwa.

 

Ślub i wesele z narzeczoną planowaliśmy na maj przyszłego roku, w końcu otrzymałem pieniądze od rodziców ale jak się pewnie domyślacie to też przepuściłem...

 

Kiedy grałem wpadałem w jakiś amok, nie myślałem, nie zważałem na konsekwencje. Dopiero kiedy saldo wynosiło 0 dotarło do mnie co zrobiłem. Dzisiaj podliczylem swoje długi i nie jestem w stanie wytłumaczyć tego w żaden sposób. Po prostu siedzę i łzy cisnął się do oczu bo wiem że przegrałem wszystko.

 

Pożyczki bankowe - 135 400 zł 

Chwilówki - 54000 zł 

Pożyczki od znajomych - prawie 70000 zł 

 W sumie 260 tysięcy plus 40 tysięcy które miałem przeznaczyć na wesele.

 

Z długami z banków i chwilówek mógłbym jakoś żyć, natomiast myśl o tym w jaki sposób oszukałem najbliższe mi osoby nie daje mi spokoju, czuję się podle - jak złodziej. Zawiodłem ich, a oni chcieli mi pomóc. Nawet jeśli kiedyś zwrócę im te pieniądze to tych relacji nigdy już nie odbuduję. 

Do tego dziewczyna którą kocham nad życie i z którą miałem wziąć ślub...kiedy jej o tym powiem to wszystko się skończy. Nie potrafię już normalnie funkcjonować, praktycznie nie śpię, nie jem bo czuję jak pętla na szyi zaciska się coraz mocniej. Ciągle o tym myślę. 

Dajcie mi chociaż jeden powód by żyć, nie jestem samobójcą ale w głowie mam różne myśli.

 

Na koniec słowo do tych, którzy "bawią" się w obstawianie. Nie idźcie tą drogą, zanim się obejrzycie skończycie z długami, bo przecież miało się udać...

 

 

 

 

Nie ma takiego szamba z którego nie da się wyjść. Fakt, że sytuacja jest ciężka, ale uwierz, że niegranie jest większą satysfakcją niż częściowe, chwilowe zamknięcie zobowiązań. Sam borykam się z tym gównem, ile to już razy miał być ten ostatni. Póki co spłacam jak leci, odhaczam w Excelu każdą ratę i mordka się śmieje, że idzie to w kredyt niż w bukmacherkę. Przede mną też zajebiście długa droga, ale jak już pewnie wiesz - NIE MA DROGI NA SKRÓTY. Taki banał, ale naprawdę życiowy. Przede wszystkim powiedz znajomym i rodzinie, faktycznie zacznij terapię - to już poważny etap patologicznego grania. Krok po kroku do przodu :) No i praca, nad sobą, ale też żeby zarobić na te długi i przy okazji zająć sobie czymś głowę.

Edytowane przez Casper90
Opublikowano
42 minuty temu, ziarku napisał:

Ale popełniłem błąd, bo może gdybym wtedy zaczął terapię

Swoją drogą błąd był wcześniej. Spłacili Cię I pomogli;( niestety to najczęściej popełniany błąd I często gwoźdz do trumny. Ehh jakbyś chciał pogadać z innym hazardzista to pisz na priv. Pomoc będzie Ci ciężko, ale pogadać zawsze można 

Opublikowano

Noo panie ja tu widze tylko leczenie upadłość .. jak cię rzuci to wyjedź za granice zacznij nowe życie i nie poddawaj się 

Opublikowano

Mieszkam z narzeczoną, rodzice wiedzą tylko o części zadłużenia ponieważ przychodzą listy na mój adres zameldowania. Z resztą, wczoraj przyjechał tam pan z ING zapytać kiedy ureguluję należność bo zalegam z ratą już drugi miesiąc.

Nie wiem jak jej to powiedzieć bo to zburzy jej cały świat, ale w końcu będę musiał to zrobić.


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

1 minutę temu, Zwyklygosc napisał:

Noo panie ja tu widze tylko leczenie upadłość .. jak cię rzuci to wyjedź za granice zacznij nowe życie i nie poddawaj się 

Żeby to było takie proste, pomijając całe życie prywatne z tego co wiem nawet jeśli przejdzie wniosek o mojej upadłości to syndyk przez lata będzie trzymał łapy na wszystkim co zarobię czyli nie ma szans na uregulowanie zobowiązań wobec najbliższych 

Opublikowano

Ile zarabiasz? Praca dodatkowa lub wyjazd za granicę wskazany. Kilka lat porządnej tyrki, zobaczysz jak długi maleją i staniesz na nogi.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Uzależnienie od hazardu jest poważnym problemem, który może prowadzić do znacznych trudności finansowych, w tym do powstania wysokiego zadłużenia. W takich sytuacjach kluczowe jest przede wszystkim zidentyfikowanie przyczyny problemów finansowych, co pozwala na skuteczne przeciwdziałanie im u podstaw. Leczenie uzależnienia oraz wsparcie psychologiczne są niezbędne, aby przerwać destrukcyjny cykl zadłużenia i poprawić kontrolę nad własnym budżetem.

Kolejnym istotnym krokiem jest przygotowanie realnego planu oddłużania, który obejmuje ustalenie budżetu, monitorowanie wydatków oraz unikanie zaciągania nowych zobowiązań. Warto rozważyć negocjacje z wierzycielami, takie jak banki, w celu restrukturyzacji zadłużenia, np. poprzez wydłużenie okresu spłaty lub zawieszenie rat.

Ważne jest także odpowiednie zarządzanie długami, które polega na podziale zobowiązań na grupy według kosztów i ryzyka, co pozwala na ustalenie priorytetów spłaty. Należy unikać podejmowania decyzji pod wpływem emocji, refinansowania chwilówek czy zaciągania kolejnych pożyczek na spłatę istniejących długów, ponieważ może to pogłębić problemy finansowe.

W sytuacjach skrajnych, gdy zadłużenie jest bardzo wysokie, a dochody nie pozwalają na spłatę zobowiązań, rozważana może być upadłość konsumencka jako ostateczność. Jednak przed podjęciem takiej decyzji warto dokładnie przeanalizować swoją sytuację i skorzystać z pomocy specjalistów, aby wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie.

#uzaleznienie-hazardowe #oddluzenie #zarzadzanie-dlugiem
Opublikowano
3 minuty temu, Casper90 napisał:

Ile zarabiasz? Praca dodatkowa lub wyjazd za granicę wskazany. Kilka lat porządnej tyrki, zobaczysz jak długi maleją i staniesz na nogi.

To zależy od miesiąca, średnio 4-4.5 tysiąca.

Ciężko o dodatkową pracę ponieważ pracuję w systemie 4 brygadowym na trzy zmiany.

Opublikowano
8 minut temu, ziarku napisał:

Mieszkam z narzeczoną, rodzice wiedzą tylko o części zadłużenia ponieważ przychodzą listy na mój adres zameldowania. Z resztą, wczoraj przyjechał tam pan z ING zapytać kiedy ureguluję należność bo zalegam z ratą już drugi miesiąc.

Nie wiem jak jej to powiedzieć bo to zburzy jej cały świat, ale w końcu będę musiał to zrobić.


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

 

 

Żeby to było takie proste, pomijając całe życie prywatne z tego co wiem nawet jeśli przejdzie wniosek o mojej upadłości to syndyk przez lata będzie trzymał łapy na wszystkim co zarobię czyli nie ma szans na uregulowanie zobowiązań wobec najbliższych 

 

 

I tak i nie. Jesteśmy Polakami, kombinowanie mamy we krwi. 

To co zarobisz dorywczo w łapę nie weźmie.  

Prawdziwych długów masz tak na prawdę 54tys plus bank. Zabrzmi to może mało honorowo ale długi j znajomych czy rodziny Cię nie uwalą. Owszem z dobra opinią się pożegnaj,  ale prawnie Cię nie dojadą raczej. Chwilówki już mogą. 

Dla tej biednej dziewczyny jesteś niebezpieczny. Jej świat dopiero runie jak się zwiaze z Tobą, a Ty puścisz całą rodzinę z torbami, znane są takie przypadki.  Nie zwlekaj z przyznaniem się ani dnia dłużej. Jesteś jej to winny. 

Ale rozmawiamy o skutkach, twoim problemem największym jest nałóg.  Zabrał Ci 300tys,  rodzinę, narzeczoną i wiele lat życia.to z nim musisz sie zmierzyć 

Opublikowano
Teraz, ziarku napisał:

To zależy od miesiąca, średnio 4-4.5 tysiąca.

Ciężko o dodatkową pracę ponieważ pracuję w systemie 4 brygadowym na trzy zmiany.

Będzie ciężko coś z tym zrobić. Jakiś majątek?

Opublikowano

No tu nie długi problemem są tylko ty sam .. jak wiedziała o kasie na ślub wiesz na pewno się zesra.. ? chyba ze sama ma dość siana to jakoś to będzie bo w przeciwnym wypadku pomysl co narobiłeś jej koleżanki co ona im po wie rodzinie każdemu się chwaliła cieszyła ze ślub itp.. czysty hardcore … gdybys tych pieniędzy tez nie przegral to na pewno byś z tego sucha stopa wyszedł bo to można przebaczyć można się w życiu pogubić ale tu wybrałeś hazard zamiast jej czyli postawiłeś coś na pierwszym miejscu przed nią może nie zrozumieć ze to choroba.. moze masz co sprzedać i zebrać te 40 z powrotem albo leć do rodziców moze oni cię jakoś wspomogą resztę ogarniesz w między czasie a reputacje olej..

Opublikowano
1 minutę temu, Zwyklygosc napisał:

No tu nie długi problemem są tylko ty sam .. jak wiedziała o kasie na ślub wiesz na pewno się zesra.. ? chyba ze sama ma dość siana to jakoś to będzie bo w przeciwnym wypadku pomysl co narobiłeś jej koleżanki co ona im po wie rodzinie każdemu się chwaliła cieszyła ze ślub itp.. czysty hardcore … gdybys tych pieniędzy tez nie przegral to na pewno byś z tego sucha stopa wyszedł bo to można przebaczyć można się w życiu pogubić ale tu wybrałeś hazard zamiast jej czyli postawiłeś coś na pierwszym miejscu przed nią może nie zrozumieć ze to choroba.. moze masz co sprzedać i zebrać te 40 z powrotem albo leć do rodziców moze oni cię jakoś wspomogą resztę ogarniesz w między czasie a reputacje olej..

Ale o czym tu mówisz? Jaki ślub, jakie pożycz od rodziców. Już raz pożyczał, nie można dawać takich rad nie można tuszować takich zbrodni na rodzinie. . Jaki ślub w maju.  W maju to on będzie w połowie leczenia jak dobrze pójdzie. Nie ma prawa tego zataić. Ba jeśli to zrobi to  ślub można unieważnić.  Po ślubie dostaną koperty i znowu je przegra. Dziecko będzie na mopsie całe życie bo wszystko w karty , a świeżo upieczona żona będzie szukała biżuterii czy mężuś nie zastawił jej w lombardzie ,żeby grać. Musi się całkowiecie oczyścić i to zajmie lata nie miesiące. Tylko wtedy ma jakąś szansę być wartościowym i szczęśliwym człowiekiem. I wolnym

 

Opublikowano

Szary ma całkowitą rację, powiem im o wszystkim tylko muszę sobie to poukładać w głowie w której i tak mam tylko chaos 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

14 minut temu, Casper90 napisał:

Będzie ciężko coś z tym zrobić. Jakiś majątek?

Majątku nie mam, samochód stoi na ojca z uwagi na tańsze ubezpieczenie ponieważ kupowałem go lata temu, kilka rzeczy w domu typu narzędzia, na początku roku zainwestowałem w sprzęt i chemię do prania tapicerek i robiłem to dodatkowo w okresie letnim ale to nie ma większej wartości 

Opublikowano

No to może faktycznie pomyśleć o upadłości i dorabiać gdzieś żeby wypłata wpływała pod stołem. Oczywiście najpierw przyznanie się wszystkim poszkodowanym - wiem jak ciężki to temat, sam to przerabiałem i właściwie wciąż do końca nie powiedziałem ile naprawdę wtopiłem na tym gównie. Najważniejsza i podstawowa kwestia - nie oszukiwać samego siebie. Powysyłaj maile o permanentnym zamknięciu kont, a później powiedz wszystkim - razem znajdziecie jakieś rozwiązanie. Jeśli nie - uciekaj zagranicę, odetnij się od wszystkiego i zarabiaj żeby z roku na rok zobowiązań było coraz mniej.

Opublikowano

Rozmowa i tylko rozmowa na początek i to nie za tydzień, za miesiąc, tylko już. Wiem, że to będzie cios dla Twoich bliskich, ale (sory, że tak to napisze) będziesz wiedział z czym startujesz. Czy sam, czy z przyszłą małżonką, która po raz kolejny Ci zaufa. Ma pełne prawo rzucić wszystko w cholerę i zostawić Cie samego. I chodzi mi stricte o długi, bo wtedy będziesz mógł myśleć, co dalej. To jest tylko kasa, która doprowadziła Cie do tego miejsca, w którym teraz jesteś. Rozwiązanie jakieś się znajdzie. Jesteś młody, zdrowy fizycznie, masz dwie ręce. Ale głowa i uzależnienie, to już wyższa liga do ogarnięcia w Twoim przypadku. Życie Ci ucieka, tracisz, to co najcenniejsze w nim.

Opublikowano

Nie znam sytuacji, ale nie nastawialbym się na pozytywne reakcje.

 

Sam miałem podobną sytuację, może to zabrzmi strasznie ale w mej ocenie ciężko coś w tym związku ratować. Ona Co już raczej nie zaufa i ciężko się dziwić. Nie można mylić miłości z naiwnością i głupotą.

 

Co do długów, to realtywne jak zwykle, suma jest do ogarnięcia ale niestety nie przy takich zarobkach.

Może warto się zastanowić nad wyjazdem zarobkowym.

Opublikowano

Bez urazy, ale twoja dziewczyna byłaby straszną idiotką jakby z tobą została, strach z takim człowiekiem budować cokolwiek, rodzinę itd, sam wiesz w jakim bagnie jesteś, pozwól jej poznać kogoś odpowiedzialniejszego.

Opublikowano

Pani Martyno troszkę hipokryzja. Bo to tyczy się tez nas, każdy dłużnik wpada w długi przez nieodpowiedzialność większa lub mniejsza. Mam nadzieje ze ktoś tez tak Panią ocenił w życiu lub oceni jak Pani tego Pana. 

Opublikowano

A ja się zgodzę z Martyną. Autor wyraźnie zaznaczył, że wpadł ZNÓW. Za pierwszym razem dziewczyna wzięła kredyt specjalnie na jego zobowiązania, już wtedy musiał być to ogromny stres ale i ogromne zaufanie, które teraz runęło i już nie ma co zbierać, co układać. 

 

Oczywiście, nikt nie zamierza kopać leżącego, ale no przepraszam, jeśli przepieprzasz pieniądze w tak bezmyślny sposób, i to nie tylko swoje ale i rodziny, znajomych, pieniądze na wesele z ukochaną? To jest ten fundament? 

 

Trzeba stanąć przed lustrem, przed najbliższymi, i przyznać się, że jest się totalnym przegrywem w tym momencie. Zjebałeś strasznie Ziarku, to fakt, ale to nie jest koniec świata. Koniec związku może i będzie, owszem, ale absolutnie nie powinieneś być zaskoczony tym. Musisz teraz codziennie stawać na rzęsach, pracować nad sobą, z perspektywą, że za kilka lat będzie już po wszystkim. 

 

I przede wszystkim, co chcesz w życiu robić? Kim chcesz być? Co Cię kręci? Większość z nas ma coś takiego, że na samą myśl o tym, dostaje gęsiej skórki, uśmiech na twarzy sam się pojawia. Często jednak jest to głęboko skryte przez ostatnie kilka czy kilkanaście lat życia w nudnej rutynie, której bezwładnie się poddaliśmy. Jako dziecko i nastolatek raczej nie marzyłeś o tym, by pracować w brygadówce na 3 zmiany? Musisz wiedzieć, po co i dlaczego będziesz się odbudowywać kolejnych kilka lat. 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Melepeta napisał:

Pani Martyno troszkę hipokryzja. Bo to tyczy się tez nas, każdy dłużnik wpada w długi przez nieodpowiedzialność większa lub mniejsza. Mam nadzieje ze ktoś tez tak Panią ocenił w życiu lub oceni jak Pani tego Pana. 

 

Myślę że nie wszędzie można przykładac tą samą miarę. Są różne przyczyny zadłużania mniej lub bardziej niebezpieczne. Tu jest ten najniebezpieczniejszy .

Hazard jest chorobą, nieleczony zabija chorego i bliskich. Nie można skreślać drugiego człowieka, ale z aktywnym hazardzistą ciężko budować przyszłość.  Mnie na szczęście moja rodzina nie skreśliła (ale z partnerka wieloletnią się rozstałem, chociaż tu hazard był tylko elementem).

Dzisiaj wychodzę na prostą, ale zajęło mi to z 3-4 lata. A zdrowy i wolny od hazardu wcale nie jestem i nigdy nie będę. Ujarzmilem go tylko.

 

Nie wiem w jakim wieku jesteś, ale prawda smutna jest taka, że dla kobiety czas jest bardziej nieubłagany.  Czas na ciążę, na rodzinę etc. Nie wpedzaj jej w lata. Jeśli z Tobą zostanie to musi być w pełni świadoma z czym to się wiąże i że nie będzie lepiej przez długi czas.

Edytowane przez Szary
Opublikowano
7 godzin temu, Casper90 napisał:

No to może faktycznie pomyśleć o upadłości i dorabiać gdzieś żeby wypłata wpływała pod stołem. Oczywiście najpierw przyznanie się wszystkim poszkodowanym - wiem jak ciężki to temat, sam to przerabiałem i właściwie wciąż do końca nie powiedziałem ile naprawdę wtopiłem na tym gównie. Najważniejsza i podstawowa kwestia - nie oszukiwać samego siebie. Powysyłaj maile o permanentnym zamknięciu kont, a później powiedz wszystkim - razem znajdziecie jakieś rozwiązanie. Jeśli nie - uciekaj zagranicę, odetnij się od wszystkiego i zarabiaj żeby z roku na rok zobowiązań było coraz mniej.

Za granicą to może wpaść w jeszcze gorsze towarzystwo kto był za granicą ten wie co tam się wyprawia w dodatku jeśli mieszka kilku facetów razem z dala od rodziny, zazwyczaj to imprezy dziwne towarzystwo itp. Skoro dziewczyna wzięła dla niego kredyt to naprawdę musi go bardzo kochać dlatego należy jej się teraz prawda,a co zrobi ciężko powiedzieć..


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

2 godziny temu, Melepeta napisał:

Pani Martyno troszkę hipokryzja. Bo to tyczy się tez nas, każdy dłużnik wpada w długi przez nieodpowiedzialność większa lub mniejsza. Mam nadzieje ze ktoś tez tak Panią ocenił w życiu lub oceni jak Pani tego Pana. 

Wydaje mi się ,że ta Martyna to jakoś trol bo ciągle kogoś dołuje..

Opublikowano
31 minut temu, smutna86 napisał:

Za granicą to może wpaść w jeszcze gorsze towarzystwo kto był za granicą ten wie co tam się wyprawia w dodatku jeśli mieszka kilku facetów razem z dala od rodziny, zazwyczaj to imprezy dziwne towarzystwop

Pewnie, lepiej mieć długi na 250k i zarabiać 4k

 

 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

34 minuty temu, smutna86 napisał:

Skoro dziewczyna wzięła dla niego kredyt to naprawdę musi go bardzo kochać dlatego należy jej się teraz prawda,a co zrobi ciężko powiedzieć..

Niestety, w przypadku hazardzistów, tego typu "poświęcenie" rodziny, to po prostu głupota.

Opublikowano
8 minut temu, jacolo87 napisał:

Pewnie, lepiej mieć długi na 250k i zarabiać 4k

 

 

Skoro w Polsce gra to za granicą też będzie jeśli nie pójdzie na terapię tak? 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, smutna86 napisał:

Skoro w Polsce gra to za granicą też będzie jeśli nie pójdzie na terapię tak? 

Bo terapia daje 100% pewności niegrania... Jedzie zagranicę bez telefonu/komputera zapieprzać po 12+ godzin, gdzie nie będzie miał sił ani ochoty zagrać. Po dwóch latach ponad połowa długów spłacona. Najlepsza terapia.

Edytowane przez Casper90
Opublikowano

1. Leczenie i pozamykanie kont w tym syfie.

2. Rozmowa z rodziną. Wiesz co, że miał być ślub to jest najmniej ważne. Ślub i wesele to tylko kolejna impreza. Człowiek jest tu ważny. Ty i ona. Wspólna przyszłość. Zastanowienie się co dalej. Powiedz jej jaka jest sprawa. Może nawet zapisz się wcześniej na terapię, żeby zobaczyła że coś działasz w temacie. Że to nie są puste słowa. I że chcesz się leczyć. Możesz iść z nią też do psychologa. Żeby wiedziała z czym to się je wszystko. Jakie są mechanizmy, na co się szykować. Wesle to zawsze można powiedzieć, że jednak odlozyliscie w czasie bo chcecie uzbierać więcej kasy. I wtedy ona też będzie miała czas żeby się zastanowić czy chce być w tym uzależnieniu z tobą czy nie. I broń Boże już nie pożyczaj od niej kasy bo znowu popłyniesz. Może nawet daj jej dostęp do swojego konta i niech ci kasę wydziela. 

3. Trzeba jakoś zarobić pieniądze. Więc albo zwiększenie dochodu w Polsce. Czyli zmiana pracy albo dodatkowy etat. Albo szybciej wyjazd za granicę. Porozmawiaj z nią o tym też. Co myśli. Czy chciałaby też wyjechać. Czy będziecie się widywać na weekendy. Mówią że związki na odległość nie mają szans. Ja jestem w takim już 6lat. Więc jakoś się żyje. Pytanie czy ktoś jest po prostu zorientowany na daną osobę, czy szuka szczęścia na bokach. 

4. z każdej sytuacji da się wyjść. Warto żyć ziarku. Mimo tego syfu. Wiesz dlaczego? Bo każda minuta ludzkiego życia jest warta więcej niż miliardy. Teraz ci się wydaje, że nie ma wyjścia z sytuacji. Dwa wydechy, trzeba ochłonąć. Idź sobie do apteki, kup coś mocniejszego na spanie/uspokojenie. Są teraz takie preparaty co kiedyś były tylko na receptę. Albo spacery. Cokolwiek. Jak nie uspokoisz głowy, to nie dasz rady się pozbierać do kupy.  

Jakie macie plany na przyszłość? Macie gdzie mieszkać? Chcieliście kupić mieszkanie? Bo przy upadłości będziesz odcięty od wszelkiej maści kredytów na ile? 10lat? Ale być może jak będziesz miał udokumentowany patologiczny hazard, to może sąd się zlituje i część długów umorzy. Wtedy będziesz miał lżejszy plan spłaty i będziesz czysty w krótszym okresie czasu. To już raczej zadanie dla doradcy, co tu się bardziej opłaca.

5. Ogólnie trzeba działać szybko żeby zniwelować jak najbardziej przykre skutki. Ułożyć jakiś plan. Przemyśleć ewentualności. 

 

 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.