Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miałem wiele różnych kredytów,  gotówkowych, na auto, na rtv i wszystkie były spłacone na czas albo przed czasem,  nigdy się z niczym niespóźnilem nawet jednego dnia 


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

No właśnie w styczniu spłaciłem kredyt gotówkowy, (całość była chyba 26tysiecy) i spłaciłem 11tyś na raz do zera, rozmawiałem z kobietą na infolini, tovmi zwróciła na konto jakieś grosze chyba 114zł, i powiedziała że jak chcę zwrot ubezpieczenia to muszę iść do oddziału,  ale olałem to bo pomyślałem że też jakieś grosiki będą. Mass może pojęcie, jaki to może być zwrot? Spłaciłem dokładnie 10700 (rata była 750, czyli około 14 miesięcy wcześniej splacilem)

Opublikowano
7 minut temu, robert2023 napisał:

Miałem wiele różnych kredytów,  gotówkowych, na auto, na rtv i wszystkie były spłacone na czas albo przed czasem,  nigdy się z niczym niespóźnilem nawet jednego dnia 

Chodzi o to, że jeśli w tych kredytach oprócz odsetek były jeszcze pozaodsetkowe koszty kredytu (prowizja, jakieś opłaty) A kredyt był spłacany wcześniej, to bank/pożyczkodawca powinien rozliczyć proporcjonalnie te koszty pozaodsetkowe i zwrócić nadpłatę. Nie zawsze tak się dzieje samoistnie z inicjatywy banku. Czasami trzeba "poprosić" o taki zwrot. Więc jeśli były sytuacje, że miałeś coś np na 24 miesiące a spłaciłeś miesiąc czy dwa wcześniej,  to warto się temu przyjrzeć. 

Opublikowano

To jak zacznę chodzić to się wybiorę bo tak napewno coś mi się należy, po tym kredycie co splacilem ,dzięki za radę 

Opublikowano
2 minuty temu, robert2023 napisał:

To jak zacznę chodzić to się wybiorę bo tak napewno coś mi się należy, po tym kredycie co splacilem ,dzięki za radę 

Najlepiej odszukaj umowy, daty faktycznych spłat, porównaj całkowite kwoty spłacone a te całkowite z umowy, sprawdź w historii konta czy był jakiś zwrot i porównaj z wyliczeniami tego kalkulatora:

https://rf.gov.pl/kalkulator/

 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

23 minuty temu, robert2023 napisał:

Miałem wiele różnych kredytów,  gotówkowych, na auto, na rtv i wszystkie były spłacone na czas albo przed czasem,  nigdy się z niczym niespóźnilem nawet jednego dnia 


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

 

 

No właśnie w styczniu spłaciłem kredyt gotówkowy, (całość była chyba 26tysiecy) i spłaciłem 11tyś na raz do zera, rozmawiałem z kobietą na infolini, tovmi zwróciła na konto jakieś grosze chyba 114zł, i powiedziała że jak chcę zwrot ubezpieczenia to muszę iść do oddziału,  ale olałem to bo pomyślałem że też jakieś grosiki będą. Mass może pojęcie, jaki to może być zwrot? Spłaciłem dokładnie 10700 (rata była 750, czyli około 14 miesięcy wcześniej splacilem)

 

 

A ile w sumie tych rat było? Była tam jakaś prowizja/Opłata przygotowawcza? 

Ubezpieczenie to inny temat ale też trzeba odebrać co się należy.

Opublikowano

Nie wiem czy była prowizja itd bo to temat ze stycznia,  kredyt był 26 ,w styczniu zostało 11 i spłaciłem całość

Opublikowano

Napisałem w dziale kredyt gotówkowy, opisalem wszystko ,to mi zaproponowali kredyt na 36000 tysięcy , do spłaty jak policzyłem 46 , to kompletnie bez sensu,  nic mi niedaje i rata 1300. To w rankomat mogę wziąć 40 i spłacać 45  też nie całe 1300, na ten sam okres.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Łep mi już paruje, jaki człowiek był idiota.Przy dobrych zarobkach narobić sobie takiego gówna.

Opublikowano
7 godzin temu, robert2023 napisał:

Boję się że kobieta jak się dowie to mnie kopnie w dupę, bo jest cholernie twarda baba i dla niej to nie do pomyślenia by było,pochodzi z zamożnej rodziny, dobrze zarabia,żyjemy a raczej żyliśmy na dobrej stopie dotąd i jak myślę że teraz będę musiał każdy grosz  liczyć, jeszcze coś w aucie pójdzie to mnie to psychicznie dobija.Zacząłem mocno pić, jej teraz nie ma to nie widzi.Śpię po kilka godzin.O dodatkowej pracy narazie niema mowy bo jestem po operacji na l4 co też pociągneło duże koszty i dalej ciągnie..Mam nadzieję że zrozumiecie że napisałem trochę o życiu prywatnym bo to się wszystko łączy i jakoś mi to pomoże że się wygadałem.Tagże prosiłbym o radę co robić

Zacząłbym od zupełnie innej strony: po co być w związku z kobietą, która po 7 latach w związku jest gotowa bez zmrużenia oka kopnąć cię w d...ę tylko i wyłącznie dlatego, że masz problemy finansowe wynikające również z Twoich problemów zdrowotnych (brak możliwości wzięcia w tej chwili dodatkowej pracy)? Co jest warta taka kobieta? Z Twoich wypowiedzi wynika, że nie jesteś hazardzistą, to nie nałogi spowodowały Twoje zadłużenie, ot chciałeś jej zaimponować, dorównać jej stopą życiową. Kobieta pomieszkuje u Ciebie i co od siebie daje? Opłaca część rachunków? Zakładam, że nie. Sorry, że tak prosto z mostu, ale jestem od jakiegoś czasu singlem. Mam swoją historię, czytam wasze historie i się zastanawiam, czy wchodzenie w nowy związek ma w ogóle sens? Gdzie tu jest miłość "na dobre i na złe"? Ni ma. Ot transakcyjna rola związku. Partner (częściej niż partnerka) ma problemy? To ewakuuję się i mam go gdzieś. 

Tak tylko sobie rozważam. Ale gdybyś podszedł do tego w ten sposób, że powiem jej o swoich problemach i będzie, co będzie, jak odejdzie, to nie była warta zachodu, to być może zmieni to całą Twoją koncepcję spłacania długu. Nie będziesz miał dylematu czy oszczędzać z obawy, że komuś może się to nie spodobać i coś podejrzewać.

Opublikowano
6 minut temu, PawloK napisał:

Zacząłbym od zupełnie innej strony: po co być w związku z kobietą, która po 7 latach w związku jest gotowa bez zmrużenia oka kopnąć cię w d...ę tylko i wyłącznie dlatego, że masz problemy finansowe wynikające również z Twoich problemów zdrowotnych (brak możliwości wzięcia w tej chwili dodatkowej pracy)? Co jest warta taka kobieta? Z Twoich wypowiedzi wynika, że nie jesteś hazardzistą, to nie nałogi spowodowały Twoje zadłużenie, ot chciałeś jej zaimponować, dorównać jej stopą życiową. Kobieta pomieszkuje u Ciebie i co od siebie daje? Opłaca część rachunków? Zakładam, że nie. Sorry, że tak prosto z mostu, ale jestem od jakiegoś czasu singlem. Mam swoją historię, czytam wasze historie i się zastanawiam, czy wchodzenie w nowy związek ma w ogóle sens? Gdzie tu jest miłość "na dobre i na złe"? Ni ma. Ot transakcyjna rola związku. Partner (częściej niż partnerka) ma problemy? To ewakuuję się i mam go gdzieś. 

Tak tylko sobie rozważam. Ale gdybyś podszedł do tego w ten sposób, że powiem jej o swoich problemach i będzie, co będzie, jak odejdzie, to nie była warta zachodu, to być może zmieni to całą Twoją koncepcję spłacania długu. Nie będziesz miał dylematu czy oszczędzać z obawy, że komuś może się to nie spodobać i coś podejrzewać.

@PawloK bardzo dobrze napisane w pierwszej części. Te argumenty przytoczę podczas rozmowy z partnerem, jeśli jeszcze będzie chciał słuchać. Pozdrawiam.

Opublikowano
9 minut temu, gwiezdnypyl napisał:

@PawloK bardzo dobrze napisane w pierwszej części. Te argumenty przytoczę podczas rozmowy z partnerem, jeśli jeszcze będzie chciał słuchać. Pozdrawiam.

I słusznie. A jeśli nie będzie chciał słuchać, to tym bardziej po co być z nim? Jeśli ktoś nie potrafi nawet wysłuchać do końca, co masz do powiedzenia?

Opublikowano

Dzięki za dobre słowo macie rację,  martwi mnie tylko to że , cholernie mi ciężko po długich związkach dojść do siebie, i może to mi w mózgu siedzi dlatego się tego boję.

Masz rację,  będę musiał twardo przez to przejść

P.s fajnie że piszecie,  każde słowo daje ulge

Opublikowano (edytowane)

Po pierwsze giełda i lotto to też hazard. Spłacisz kredyt albo zmniejszysz ratę i znowu będziesz się chciał jak to piszesz dorobić. 

Już próbujesz zostawić sobie furtkę w postaci karty kredytowej. 

Druga sprawa, że jakby Cię kobieta zostawiła z takimi problemami jak masz teraz czyli przy twoich zarobkach to nie obraź się ale śmiesznymi to lepiej dla Ciebie. 

 

Robisz konsolidację na ratę jaka ci pasuje i żyjesz dalej. Nie dotyczy to hazardzistów, a obawiam się,że masz duże zadatki na takiego.

Edytowane przez jaromkv
Opublikowano

Przemyślałem wszystko z moją sytuacją finansową i plan poszedł w ruch..

Także rozmawiałem z kobietą z alior na temat kredytów i to co zrobiłem. Wziąłem nowy kredyt 40 tysiecy, do spłaty 48 czyli 4 lata, ratę będę miał 1000zł, (a nie jak teraz 1700) jutro przyjdzie kasa i odrazu spłacam kredytówke i blokuje z 15 na 5 tysięcy.Zrobię wszystko żeby jej nie ruszać. Z ratą 1000 a nie 1700 jakoś mi się uda normalnie funkcjonować. Odstawiamy alkohol i fastfoody, koniec wydawania na pierdoły, ciuchów mam pełno, a jak zachowa się kobieta to Czas pokaże,  kolega ma rację po co mi kobieta która ucieknie po tylu latach bo mam trochę długów, a nie są to nawet jakieś potężne pieniądze. Zaczynam drogę do wolności...trzymajcie kciuki, ja będę trzymał za Was i dalej będę tu często wpadał


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

Nie wiem jak się życie potoczy, ale uwierz mi że w takim stanie jak teraz chyba nigdy nie byłem, i zrobię co mogę żeby iść dobrą drogą, a To czy znowu będę kombinował to czas pokażę,  nie wiem po to te złości,  mamy się wspierać a nie doładować. 

Opublikowano
6 minut temu, robert2023 napisał:

Przemyślałem wszystko z moją sytuacją finansową i plan poszedł w ruch..

Także rozmawiałem z kobietą z alior na temat kredytów i to co zrobiłem. Wziąłem nowy kredyt 40 tysiecy, do spłaty 48 czyli 4 lata, ratę będę miał 1000zł, (a nie jak teraz 1700) jutro przyjdzie kasa i odrazu spłacam kredytówke i blokuje z 15 na 5 tysięcy.Zrobię wszystko żeby jej nie ruszać. Z ratą 1000 a nie 1700 jakoś mi się uda normalnie funkcjonować. Odstawiamy alkohol i fastfoody, koniec wydawania na pierdoły, ciuchów mam pełno, a jak zachowa się kobieta to Czas pokaże,  kolega ma rację po co mi kobieta która ucieknie po tylu latach bo mam trochę długów, a nie są to nawet jakieś potężne pieniądze. Zaczynam drogę do wolności...trzymajcie kciuki, ja będę trzymał za Was i dalej będę tu często wpadał


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Nie wiem jak się życie potoczy, ale uwierz mi że w takim stanie jak teraz chyba nigdy nie byłem, i zrobię co mogę żeby iść dobrą drogą, a To czy znowu będę kombinował to czas pokażę,  nie wiem po to te złości,  mamy się wspierać a nie doładować. 

 

 

Mam cię klepać po ramieniu, że robisz dobrze. Nie, nie robisz. 

Jakbym siebie czytał sprzed 5 lat. Nowe życie, nowe siły, biorę się za siebie bo wpłynęła kasa...kredyty spłacone...rata zmniejszona. 

Alkohol out, fastfoody out, ubrania out, ale giełda nie out ? 

 

Ja to pisze z doświadczenia, a nie po złości, bo pięć lat temu miałem takie długi jak ty. Od tego czasu przepuściłem kilkaset tysięcy złotych, włącznie z samochodem, domem, kobietą. 

A zaczynałem tak samo, konsolidacja, zmniejszenie rat, zamknięcie kredytówki, nowe życie i biorę się za siebie. 

 

Ale powodzenia bo będzie ci potrzebne

 

 

Opublikowano
17 minut temu, robert2023 napisał:

Przemyślałem wszystko z moją sytuacją finansową i plan poszedł w ruch..

Także rozmawiałem z kobietą z alior na temat kredytów i to co zrobiłem. Wziąłem nowy kredyt 40 tysiecy, do spłaty 48 czyli 4 lata, ratę będę miał 1000zł, (a nie jak teraz 1700) jutro przyjdzie kasa i odrazu spłacam kredytówke i blokuje z 15 na 5 tysięcy.Zrobię wszystko żeby jej nie ruszać. Z ratą 1000 a nie 1700 jakoś mi się uda normalnie funkcjonować. Odstawiamy alkohol i fastfoody, koniec wydawania na pierdoły, ciuchów mam pełno, a jak zachowa się kobieta to Czas pokaże,  kolega ma rację po co mi kobieta która ucieknie po tylu latach bo mam trochę długów, a nie są to nawet jakieś potężne pieniądze. Zaczynam drogę do wolności...trzymajcie kciuki, ja będę trzymał za Was i dalej będę tu często wpadał


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Nie wiem jak się życie potoczy, ale uwierz mi że w takim stanie jak teraz chyba nigdy nie byłem, i zrobię co mogę żeby iść dobrą drogą, a To czy znowu będę kombinował to czas pokażę,  nie wiem po to te złości,  mamy się wspierać a nie doładować. 

 

 

Jak kobieta chce przewalać kasę na byle co, to niech przewala swoją :D kto broni komuś zaciągnąć pasa, szczególnie że takie czasy. Bądź asertywny i nie musisz się zgadzać na wszystko. A jak będzie coś marudziła, to powiedz 'warto oszczędzać' :D

Powodzenia :)

Opublikowano

Gwiezdny pył , tak jak mówisz,  jak się niepodoba to niech szuka milionera, 

Jaro rozumiem Ciebie i przykro że tak Ci się zjebało,  ale zrobiłem co mogłem chyba najrozsądniejszego, co innego miałem zrobić ? Na linę? Popełniłem błędy i muszę jakoś z nich wyjść  i funkcjonować, nie widzę lepszej opcji, przeczytałem setki jak nie tysiące rozmów tutaj, myślałem kilka dni razem z nocami jak to wszystko posklejać.

Opublikowano

Cześć Robert,

 

Wiele elementów wspólnych mamy w naszych historiach. Różni nas na pewno zadłużenie, to jest jednak dość relatywne tzn. przy takim zadłużeniu jak posiadasz, pewnie już bym swoje życie nazwał normalnym, sytuacja opanowana itd. i starał się za wiele nie kombinując powoli wyjść na powierzchnię. Natomiast sam doskonale wiem, że to tak łatwo nie jest, też cały czas w sobie mam jakąś potrzebę a raczej obsesję szukania i próbowania czegoś nowego. Też tak miałem z giełdą i inwestycjami, z paroma innymi "biznesami". Trudno nieraz określić co dokładnie to jest loteria/hazard, czego unikać, a co warto sprobowac. Nowy biznes - to nie jest pewna inwestycja przecież, czy to od razu hazard? Czasem pracę zmieniamy i też nie wiemy jak to będzie, czy lepiej czy nie daj tfu tfu gorzej. Ryzyko prawie wszędzie się pojawia i nie wyeliminujemy go z życia kompletnie.

 

Kiedyś podjąłem bardzo "nieodpowiedzialną" decyzję w życiu i zmieniłem karierę z dość spokojnej i pewnej na taką, że prawie wszyscy kazali mi się puknąć w czoło, po co mi to i co po tym będę robił? Akurat ta jedna rzecz "udała" mi się. Trudno powiedzieć czy to mój upór, szczęście, pasja czy może kombinacja wszystkiego razem w odpowiedniej proporcji. Nie podjąłbym tego ryzyka - nie miałbym pracy, którą bardzo lubię i w której całkiem nieźle zarabiam. Ale może gdyby nie te cechy, bym spokojnie robił swoje stare nudne zajęcie i nie męczył się z długiem na kolejne lata.

 

Teraz, najważniejsze! co ja bardzo mocno załapałem z tej ciężkiej lekcji. Gdy już dochodzimy do miejsca gdzie nie mamy kolejnych możliwości, nie czujemy się bezpiecznie - nawet trudno nam o tym napisać "normalne życie", to jest to już dawno przekroczony moment, po którym trzeba przestać kombinować i tylko sprawdzonymi bezpiecznymi krokami i solidną pracą przedzieramy się do przodu. Masz niejasną sytuację prywatną, finansowo też nie czujesz się dobrze, do tego zdrowie, praca. To zdecydowanie nie jest czas na giełdę, inwestycje czy inne "odważne" ruchy i zagrywki. Daj sobie czas, spokój i obserwuj jak powoli sytuacja będzie się leczyć.

 

Na pewno będę tu zaglądał i chętnie śledził jak Ci dalej idzie.

 

Powodzenia!

Opublikowano

Dzięki Piksel, za dobre słowo.

z jednej strony jak się lepiej czuje to myślę to tylko 50 tysiecy, spłaci się, coś wymyślę, a z drugiej jest właśnie ta obawa że coś się jeszcze stanie,  i gdy mogłem sobie na luzie pozwolić na jakieś wydatki to teraz będę się ich obawiał. Niewiem jak ludzie wytrzymują psychicznie jak mają kilkanaście chwilówek do tego kredyty, ale to chyba kwestia psychiki.Kobiecie delikatnie nakreśliłem sytuację i przyjęła to na luzie że będę musiał żyć dużo skromniej to chociaż tu kamień z serca. A jak się rozwali ten związek to chyba będę mógł szczerze powiedzieć że było to gówno warte. Muszę się skupić na sobie i wyprostować swoje życie finansowe.

Mądrze napisałeś żeby spokojnie to wszystko prostować bez głupich pomysłów na wariata.Życie jest cholernie przewrotne ,kilka miesięcy temu 700 zł to było dla mnie  jak nic, a dzisiaj się cieszę że będę miał zamiast 1700 ratę to tylko 1000...ehh..Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz powodzenia

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.