Skocz do zawartości

Wziąłem pożyczkę na spłatę pożyczek i upadłem na dno.


UtraconeLata

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ale to gdzie zniknęło te 220tys?, najlepiej chyba spłacać to co się da spłacić calkowicie, a z bankami spróbować się dogadać, ale jak kredyty mają ledwo miesiąc... ?

Edytowane przez Grzegorz
Opublikowano

m.in. 90 tys. dla inwestora, 40 tys. spłata kolegi, 45 tys. prowizja dla firmy

 

"najlepiej chyba spłacać to co się da spłacić calkowicie" - tu właśnie moje pytanie, czy to nie uwali upadłości przez faworyzowanie wierzycieli. Jestem w takim stanie, że nie dam rady spłacać takich rat przez 10 lat normalnie, jeszcze chwila i zgłoszę się do szpitala psychiatrycznego. Także jedyne wyjście to upadłość, co też jest gigantyczną porażką.

Opublikowano

Hej, nie umiem Ci pomóc fachowo ale Chcialabym Ci wysłać słowa wsparcia. Nie poddawaj się, powiedz rodzinie, szukaj wsparcia psychicznego - może rodzice Cię przyjmą do siebie w razie czego. Ja się upadłości nie znam, w krytycznym momencie dostałam wsparcie finansowe i wyszłam na prostą. Teraz żyje skromnie ale spokojnie i staram się odbudować zaufanie u bliskich. Może chcesz jakoś pogadać żeby sie nie rozsypać? Ale nie wiem jak namiary zostawić.. trzymaj sie

Opublikowano

Trzymaj się kolego , z hazardem nie ma lekko... też byłem raz na zero , raz w krytycznej sytuacji na przestrzeni ostatnich paru lat , więc mniej więcej wiem co czujesz

... U mnie świat się nie zawalił po tym jak rodzina dowiedziała się że wszystko wróciło , z tym że i mnie długu trochę mniej , więc tutaj nadgodziny, tutaj weekendy i jako tako się to spina -_- Powodzonka 

Opublikowano
44 minuty temu, UtraconeLata napisał(a):

żeby rodzina się niczego nie domyśliła, czego

No to rzeczywiście, teraz na pewno się nie dowie.

Opublikowano
4 godziny temu, UtraconeLata napisał(a):

Musiałbym opisać paręnaście lat swojego życia, a Pan Łukasz @lukaszb raczej tego nie lubi, bo już raz usunął mój post, w którym za bardzo się otworzyłem, więc napiszę krótko - życie przeszłością, wypominanie i zachowanie rodziny, problemy zdrowotne, które utrudniają codzienne funkcjonowanie, problemy psychiczne, depresja i w efekcie nawrót choroby hazardowej na przełomie roku w skali, jakiej jeszcze nie miałem. Potem to już tylko rolowanie i zwiększanie długu, żeby z pozoru funkcjonować normalnie, żeby rodzina się niczego nie domyśliła, czego efektem jest obecna sytuacja, z której chyba nie ma wyjścia. 

Pan Łukasz nie lubi jak zaśmiecasz forum i wątki innych użytkowników swoimi wpisami. I mam też prośbę, kontynuuj jeden z wielu założonych przez siebie tematów bo naprawdę zaczynam już tracić do Ciebie cierpliwość. Robisz bałagan na forum.

Opublikowano
16 godzin temu, PatoRabanne napisał(a):

hazard kasyno czy bukmacherka?

Bukmacherka, zakłady piłkarskie

 

12 godzin temu, lukaszb napisał(a):

Pan Łukasz nie lubi jak zaśmiecasz forum i wątki innych użytkowników swoimi wpisami. I mam też prośbę, kontynuuj jeden z wielu założonych przez siebie tematów bo naprawdę zaczynam już tracić do Ciebie cierpliwość. Robisz bałagan na forum.

Oczywiście, przepraszam. Czy mógłbym liczyć na fachową pomoc, jak z tego wyjść? Jakie kroki podjąć, co ewentualnie spłacić, co spłacać regularnie, żeby przygotować się do upadłości?

 

16 godzin temu, beznadziejny napisał(a):

Trzymaj się kolego , z hazardem nie ma lekko... też byłem raz na zero , raz w krytycznej sytuacji na przestrzeni ostatnich paru lat , więc mniej więcej wiem co czujesz

... U mnie świat się nie zawalił po tym jak rodzina dowiedziała się że wszystko wróciło , z tym że i mnie długu trochę mniej , więc tutaj nadgodziny, tutaj weekendy i jako tako się to spina -_- Powodzonka 

Dziękuję za słowa wsparcia. Hazard to najgorsze gówno, przeklinam dzień, w którym po raz pierwszy obstawiłem mecze. Jak duże miałeś zadłużenie?

 

16 godzin temu, Stefi40 napisał(a):

Hej, nie umiem Ci pomóc fachowo ale Chcialabym Ci wysłać słowa wsparcia. Nie poddawaj się, powiedz rodzinie, szukaj wsparcia psychicznego - może rodzice Cię przyjmą do siebie w razie czego. Ja się upadłości nie znam, w krytycznym momencie dostałam wsparcie finansowe i wyszłam na prostą. Teraz żyje skromnie ale spokojnie i staram się odbudować zaufanie u bliskich. Może chcesz jakoś pogadać żeby sie nie rozsypać? Ale nie wiem jak namiary zostawić.. trzymaj sie

Dziękuję za ciepłe słowa. U mamy to ja teraz mieszkam, stąd obawy o bezdomność w przypadku wyrzucenia z domu, na co jest duża szansa. 

Opublikowano
3 minuty temu, UtraconeLata napisał(a):

Czy mógłbym liczyć na fachową pomoc, jak z tego wyjść? Jakie kroki podjąć, co ewentualnie spłacić, co spłacać regularnie, żeby przygotować się do upadłości?

Kolego, ile razy my już o tym rozmawialiśmy? Ostatnio podczas naszej rozmowy wyjaśniłem Ci co ja bym zrobił. To była długa, bo kilkudziesięciominutowa rozmowa. Nie chciałbym wałkować tego samego co miesiąc.

Opublikowano
27 minut temu, lukaszb napisał(a):

Kolego, ile razy my już o tym rozmawialiśmy? Ostatnio podczas naszej rozmowy wyjaśniłem Ci co ja bym zrobił. To była długa, bo kilkudziesięciominutowa rozmowa. Nie chciałbym wałkować tego samego co miesiąc.

Tak, rozmawialiśmy, natomiast sytuacja uległa pogorszeniu. Pytanie czy mogę ja lub ktoś za mnie, a ja mu oddam w gotówce, spłacić jakieś drobnice typu feniko, kuki, itd.? Czy to mi nie uwali upadłości przez faworyzowanie wierzycieli. Dodatkowo czy mogę płacić profi credit całą kwotę, bo nie mogę sobie pozwolić na listy do pracy albo wizyty w pracy - tak jak pisałem, pracuję w spółce miejskiej, rozejdzie się fama po całym mieście i będę skończony.

Opublikowano
1 minutę temu, UtraconeLata napisał(a):

Tak, rozmawialiśmy, natomiast sytuacja uległa pogorszeniu. Pytanie czy mogę ja lub ktoś za mnie, a ja mu oddam w gotówce, spłacić jakieś drobnice typu feniko, kuki, itd.? Czy to mi nie uwali upadłości przez faworyzowanie wierzycieli. Dodatkowo czy mogę płacić profi credit całą kwotę, bo nie mogę sobie pozwolić na listy do pracy albo wizyty w pracy - tak jak pisałem, pracuję w spółce miejskiej, rozejdzie się fama po całym mieście i będę skończony.

Też rozmawialiśmy o tym. Albo upadłość, albo spłata. 

Tak, na pewno pół Europy śledzi Twoje losy :) 

Opublikowano
6 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

rozejdzie się fama po całym mieście i będę skończony.

Co to za wymysł? Skończony bo ma długi finansowe :D

Kogo to w ogóle obchodzi? 

Co z kolegą? kiedy powiesz rodzinie? Bo wczoraj pewnie znowu się nie udało 

Opublikowano
14 minut temu, lukaszb napisał(a):

Też rozmawialiśmy o tym. Albo upadłość, albo spłata. 

Tak, na pewno pół Europy śledzi Twoje losy :) 

Ok, tylko wtedy ustaliliśmy, że mam płacić 1/3 rat zobowiązań. Doszły nowe zobowiązania.

 

1. Teraz mam płacić każdemu 1/6, 1/7 raty, żeby każdemu coś dać, czy nie płacić nic?

2. Co z tymi nowymi zobowiązaniami, które zawarłem będąc już niewypłacalnym? 

3. Czy windykacji mam mówić, że przygotowuje się do upadłości? 

4. Czytałem, że istnieje możliwość, że zobowiązanie może spłacić osoba trzecia i wtedy nie ma zagrożenia upadłości, czy to prawda? Oczywiście wtedy bym oddawał jej w gotówce.

Może Pan zrobić analizę mojego najnowszego i ostatecznego wykazu zobowiązań? Naprawdę muszę dokładnie wiedzieć, co i jak, szczególnie z nowymi zobowiązaniami. Zapłacę za tę analizę, jak dostanę pensję w przyszłym tygodniu.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

9 minut temu, PAWELAS napisał(a):

Co to za wymysł? Skończony bo ma długi finansowe :D

Kogo to w ogóle obchodzi? 

Co z kolegą? kiedy powiesz rodzinie? Bo wczoraj pewnie znowu się nie udało 

Jeśli profi credit robi wizyty w pracy, to na pewno mnie wyleją na zbity pysk.

Opublikowano

Niby za co? Za windykatora? :D to niech go ochrona nie wpuszcza bo nie ma obowiązku. W czym problem? 

Opublikowano
28 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

Ok, tylko wtedy ustaliliśmy, że mam płacić 1/3 rat zobowiązań. Doszły nowe zobowiązania.

 

1. Teraz mam płacić każdemu 1/6, 1/7 raty, żeby każdemu coś dać, czy nie płacić nic?

2. Co z tymi nowymi zobowiązaniami, które zawarłem będąc już niewypłacalnym? 

3. Czy windykacji mam mówić, że przygotowuje się do upadłości? 

4. Czytałem, że istnieje możliwość, że zobowiązanie może spłacić osoba trzecia i wtedy nie ma zagrożenia upadłości, czy to prawda? Oczywiście wtedy bym oddawał jej w gotówce.

Może Pan zrobić analizę mojego najnowszego i ostatecznego wykazu zobowiązań? Naprawdę muszę dokładnie wiedzieć, co i jak, szczególnie z nowymi zobowiązaniami. Zapłacę za tę analizę, jak dostanę pensję w przyszłym tygodniu.

Właśnie o to chodzi, ja się produkuję, a Ty i tak robisz po swojemu. Może jak znajdę czas to sie odezwę, na razie mam mnóstwo innych tematów. 

Opublikowano

Nikt Cię nie wyleje na zbity pysk. Kiedyś pracowałam w miejskiej spółce i pamiętam jak była wypłata i kolejka panów, którzy nie chcieli płacić alimentów, do kasy po pieniądze (żeby nic na konto nie wpływało).. i nawet to nikogo zbytnio nie obchodziło.. a Twoje długi też gwarantuje nikogo nie będą interesować.. za to się nie wylatuje z pracy. Musisz nad sobą trochę popracować, nad swoim nastawieniem - musisz wydorośleć, pewne rzeczy przemyśleć i zmienić perspektywę. Powiedziales już rodzinie? 

Opublikowano
2 minuty temu, lukaszb napisał(a):

Właśnie o to chodzi, ja się produkuję, a Ty i tak robisz po swojemu. Może jak znajdę czas to sie odezwę, na razie mam mnóstwo innych tematów. 

moze lepiej go zbanowac?

Opublikowano
8 minut temu, Stefi40 napisał(a):

musisz wydorośleć

O to to. Trzeba wziąć się w garść i ogarnąć. 

7 minut temu, PatoRabanne napisał(a):

moze lepiej go zbanowac?

Nie. Niech daje znać jak mu idzie. 

To zawsze lekcja dla innych. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

9 minut temu, Stefi40 napisał(a):

Powiedziales już rodzinie? 

Jak stawiasz? :)

Opublikowano
1 minutę temu, PAWELAS napisał(a):

O to to. Trzeba wziąć się w garść i ogarnąć. 

Nie. Niech daje znać jak mu idzie. 

To zawsze lekcja dla innych. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Jak stawiasz? :)

 

 

w sumie masz racje, ale on sie produkuje od prawie 2 lat a nic z tego nie wynika

Opublikowano
32 minuty temu, lukaszb napisał(a):

Właśnie o to chodzi, ja się produkuję, a Ty i tak robisz po swojemu. Może jak znajdę czas to sie odezwę, na razie mam mnóstwo innych tematów. 

Dobrze, dziękuję. Wysłałem prywatną wiadomość z podsumowaniem i adresem mailowym.


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

36 minut temu, PAWELAS napisał(a):

Niby za co? Za windykatora? :D to niech go ochrona nie wpuszcza bo nie ma obowiązku. W czym problem? 

U nas aż tak tego nie weryfikują - może powiedzieć, że przyszedł do Pana X, wpuszczą go i narobi rabanu, a to dosyć strategiczna spółka dla miasta, gdzie PR jest ważny.

 

 

31 minut temu, PatoRabanne napisał(a):

moze lepiej go zbanowac?

Daruj sobie takie komentarze, naprawdę. Nie pierwszy Twój komentarz, gdzie jesteś opryskliwy pod jakimś wątkiem. Bardzo łatwo Ci oceniać wszystkich, a nic nie wiesz o czyimś życiu.

 

35 minut temu, Stefi40 napisał(a):

Nikt Cię nie wyleje na zbity pysk. Kiedyś pracowałam w miejskiej spółce i pamiętam jak była wypłata i kolejka panów, którzy nie chcieli płacić alimentów, do kasy po pieniądze (żeby nic na konto nie wpływało).. i nawet to nikogo zbytnio nie obchodziło.. a Twoje długi też gwarantuje nikogo nie będą interesować.. za to się nie wylatuje z pracy. Musisz nad sobą trochę popracować, nad swoim nastawieniem - musisz wydorośleć, pewne rzeczy przemyśleć i zmienić perspektywę. Powiedziales już rodzinie? 

Nie, jeszcze nie powiedziałem.

Opublikowano
6 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

wpuszczą go i narobi rabanu, a to dosyć strategiczna spółka dla miasta, gdzie PR jest ważny.

No i? Pokrzyczy na korytarz czy co? Nie wiem czego ty się tak tego boisz jak ognia. Dramat. 

Kiedy masz zamiar się za siebie wziąć? 

Opublikowano
8 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

U nas aż tak tego nie weryfikują - może powiedzieć, że przyszedł do Pana X, wpuszczą go i narobi rabanu, a to dosyć strategiczna spółka dla miasta, gdzie PR jest ważny.

Zobacz jak to brzmi, strategiczna spółka dla miasta i wpuszczają chłopa z ulicy?

Opublikowano (edytowane)

A ja się martwiłem w okolicach 10 października, że tracisz czas, bo rozmawialiśmy 1 września o upadłości konsumenckiej i przez kolejne 40 dni nic nie zrobiłeś, tkwiąc w punkcie wyjścia. Otóż gdybyś nie zrobił nic, to jeszcze nie byłby taki problem - okazało się, że ty przez ten czas  zaciągałeś kolejne pożyczki.

 

Nie jestem psychologiem, więc Ci nie pomogę, ale przeraża mnie Twoja autodestrukcja. Korzystasz w ogóle jeszcze z jakiejkolwiek terapii? Twierdzisz, że kieruje Tobą paniczny strach, bo np. ludzie w spółce miejskiej dowiedzą się o Twoich długach. A prawda jest zupełnie inna - świat generalnie ma w d... Twoje długi.

Edytowane przez PawloK
Opublikowano
4 minuty temu, PawloK napisał(a):

A ja się martwiłem w okolicach 10 października, że tracisz czas, bo rozmawialiśmy 1 września o upadłości konsumenckiej i przez kolejne 40 dni nic nie zrobiłeś, tkwiąc w punkcie wyjścia. Otóż gdybyś nie zrobił nic, to jeszcze nie byłby taki problem - okazało się, że ty przez ten czas  zaciągałeś kolejne pożyczki.

 

Nie jestem psychologiem, więc Ci nie pomogę, ale przeraża mnie Twoja autodestrukcja. Korzystasz w ogóle jeszcze z jakiejkolwiek terapii? Twierdzisz, że kieruje Tobą paniczny strach, bo np. ludzie w spółce miejskiej dowiedzą się o Twoich długach. A prawda jest zupełnie inna - świat generalnie ma w d... Twoje długi.

W 300% się zgadzam. Brawo!

Opublikowano

Ja nie rozumiem po co spłacać jakieś fenika, kuki i inne jeśli idziesz w upadłość? Jakie to ma w takiej sytuacji znaczenie komu ile wisisz pieniędzy ? Nie spłacaj nic, rolowałeś długi, przerosło cię to, przegrałeś kupę szmalu i tyle. Wydaje mi się że powinno tu być jak najmniej filozofii a więcej działania. Skoro idziesz w upadłość to dlaczego pojawia się pomysł spłacania jakiś zobowiązań. Jeśli boisz się o pozycję w pracy, danych we wniosku (przecież w momencie składania wniosku Provident mieszkałeś u tych dziadków więc w czym problem) i setek innych rzeczy to po prostu spłacaj to tak jak uważasz, po 100-200 zł, za jakiś czas będzie komornik i skończysz z minimalną na koncie i wtedy idź w upadłość. Czyli za jakieś 2 lata. A jeśli nie to po prostu przerwij to, nie spłacaj nic, nikomu. I idż w upadłość. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.