Skocz do zawartości

Wziąłem pożyczkę na spłatę pożyczek i upadłem na dno.


UtraconeLata

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, WPA napisał(a):

Ja nie rozumiem po co spłacać jakieś fenika, kuki i inne jeśli idziesz w upadłość? Jakie to ma w takiej sytuacji znaczenie komu ile wisisz pieniędzy ? Nie spłacaj nic, rolowałeś długi, przerosło cię to, przegrałeś kupę szmalu i tyle. Wydaje mi się że powinno tu być jak najmniej filozofii a więcej działania. Skoro idziesz w upadłość to dlaczego pojawia się pomysł spłacania jakiś zobowiązań. Jeśli boisz się o pozycję w pracy, danych we wniosku (przecież w momencie składania wniosku Provident mieszkałeś u tych dziadków więc w czym problem) i setek innych rzeczy to po prostu spłacaj to tak jak uważasz, po 100-200 zł, za jakiś czas będzie komornik i skończysz z minimalną na koncie i wtedy idź w upadłość. Czyli za jakieś 2 lata. A jeśli nie to po prostu przerwij to, nie spłacaj nic, nikomu. I idż w upadłość. 

Może już myśli przyszłościowo... Chyba sąd nie do końca lubi upadających hazardzistów, o ile się nie mylę to zazwyczaj klepią rażące niedbalstwo i gruby plan spłaty, więc jak będzie plan na pokrycie prawie 100÷ to i dobre parę pożyczek mniej do spłaty ?

Opublikowano
9 minut temu, WPA napisał(a):

Ja nie rozumiem po co spłacać jakieś fenika, kuki i inne jeśli idziesz w upadłość? Jakie to ma w takiej sytuacji znaczenie komu ile wisisz pieniędzy ? Nie spłacaj nic, rolowałeś długi, przerosło cię to, przegrałeś kupę szmalu i tyle. Wydaje mi się że powinno tu być jak najmniej filozofii a więcej działania. Skoro idziesz w upadłość to dlaczego pojawia się pomysł spłacania jakiś zobowiązań. Jeśli boisz się o pozycję w pracy, danych we wniosku (przecież w momencie składania wniosku Provident mieszkałeś u tych dziadków więc w czym problem) i setek innych rzeczy to po prostu spłacaj to tak jak uważasz, po 100-200 zł, za jakiś czas będzie komornik i skończysz z minimalną na koncie i wtedy idź w upadłość. Czyli za jakieś 2 lata. A jeśli nie to po prostu przerwij to, nie spłacaj nic, nikomu. I idż w upadłość. 

Dokładnie tak. Tu jest za dużo filozofii a za mało działania. Lęk przed złożeniem wniosku o upadłość, bo coś tam, bo coś tam, bo coś tam, ale nie przed zaciąganiem kolejnych pożyczek. Bez przestawienia sobie w głowie priorytetów będzie ciężko. I nie chodzi mi tylko o uzależnienie od hazardu. Każdy z nas musiał przestawić sobie coś w głowie, zaakceptować rzeczywistość a nawet ją polubić, nauczyć sobie radzić z własnymi mankamentami, ZAAKCEPTOWAĆ PRZESZŁOŚĆ, STRACONY CZAS, żeby realnie zacząć wychodzić z długu - tak czy inaczej 

Opublikowano
35 minut temu, lukaszb napisał(a):

Zobacz jak to brzmi, strategiczna spółka dla miasta i wpuszczają chłopa z ulicy?

Paradoksy samorządu, wiemy jak to nasze państwo działa, no ale może zdarzy się cud i nikt nie przyjdzie. 

 

26 minut temu, PawloK napisał(a):

A ja się martwiłem w okolicach 10 października, że tracisz czas, bo rozmawialiśmy 1 września o upadłości konsumenckiej i przez kolejne 40 dni nic nie zrobiłeś, tkwiąc w punkcie wyjścia. Otóż gdybyś nie zrobił nic, to jeszcze nie byłby taki problem - okazało się, że ty przez ten czas  zaciągałeś kolejne pożyczki.

 

Nie jestem psychologiem, więc Ci nie pomogę, ale przeraża mnie Twoja autodestrukcja. Korzystasz w ogóle jeszcze z jakiejkolwiek terapii? Twierdzisz, że kieruje Tobą paniczny strach, bo np. ludzie w spółce miejskiej dowiedzą się o Twoich długach. A prawda jest zupełnie inna - świat generalnie ma w d... Twoje długi.

Tak, wszyscy macie rację, moje życie od wielu lat to książkowa autodestrukcja, na którą miało wpływ masę czynników życiowych. Od miesiąca skończyły mi się leki od psychiatry, jak dostanę pensję w przyszłym tygodniu, to wykupię... 

 

18 minut temu, WPA napisał(a):

Ja nie rozumiem po co spłacać jakieś fenika, kuki i inne jeśli idziesz w upadłość? Jakie to ma w takiej sytuacji znaczenie komu ile wisisz pieniędzy ? Nie spłacaj nic, rolowałeś długi, przerosło cię to, przegrałeś kupę szmalu i tyle. Wydaje mi się że powinno tu być jak najmniej filozofii a więcej działania. Skoro idziesz w upadłość to dlaczego pojawia się pomysł spłacania jakiś zobowiązań. Jeśli boisz się o pozycję w pracy, danych we wniosku (przecież w momencie składania wniosku Provident mieszkałeś u tych dziadków więc w czym problem) i setek innych rzeczy to po prostu spłacaj to tak jak uważasz, po 100-200 zł, za jakiś czas będzie komornik i skończysz z minimalną na koncie i wtedy idź w upadłość. Czyli za jakieś 2 lata. A jeśli nie to po prostu przerwij to, nie spłacaj nic, nikomu. I idż w upadłość. 

W momencie brania pożyczki providenta mieszkałem już u mamy, ale podałem adres dziadków, bo bałem się korespondencji, przez którą matka by mnie rozszarpała (uważam, że sama też potrzebuje pomocy, stąd mój wielki strach przed rodziną). W niektórych pożyczkach też tak zrobiłem. 

"Skoro idziesz w upadłość to dlaczego pojawia się pomysł spłacania jakiś zobowiązań." - Głównie martwię się o te najświeższe, które wziąłem, będąc już niewypłacalnym, bo chciałem zrobić wszystko, żeby rodzina się nie dowiedziała. Czy w takim przypadku oni nie mogą tego zgłosić jako zwykłe wyłudzenie lub jakieś działanie na szkodę wierzyciela? Dodatkowo co powie sąd, jak to zobaczy i czy przyklepie mi upadłość? Co prawda byłem, nadal jestem w szponach hazardu i ogólnych problemów psychicznych, więc to może być okoliczność łagodząca, ale tutaj @lukaszb musiałby się wypowiedzieć. Ponad miesiąc temu Pan Łukasz powiedział, żebym płacił 1/3 rat, więc w niektórych przypadkach chyba trzeba coś płacić przy upadłości, nie wiem, nie rozumiem dlaczego są 2 podejścia. 

Opublikowano
47 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

Dobrze, dziękuję. Wysłałem prywatną wiadomość z podsumowaniem i adresem mailowym.


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

 

 

U nas aż tak tego nie weryfikują - może powiedzieć, że przyszedł do Pana X, wpuszczą go i narobi rabanu, a to dosyć strategiczna spółka dla miasta, gdzie PR jest ważny.

 

 

 

 

Daruj sobie takie komentarze, naprawdę. Nie pierwszy Twój komentarz, gdzie jesteś opryskliwy pod jakimś wątkiem. Bardzo łatwo Ci oceniać wszystkich, a nic nie wiesz o czyimś życiu.

 

Nie, jeszcze nie powiedziałem.

patrz na siebie a nie na innych

Opublikowano

Chciałem jeszcze podziękować administratorom forum, Panu Łukaszowi i wszystkim zainteresowanym użytkownikom za cierpliwość i chęć pomocy. Znalazłem się w wielowymiarowym najgorszym dole, jaki może być, ale naprawdę chcę odzyskać swoje życie i proszę o pomoc. 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

3 minuty temu, PatoRabanne napisał(a):

patrz na siebie a nie na innych

Polecam to samo, jeśli masz pisać tylko komentarze o banowaniu innych.

Opublikowano
14 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

Chciałem jeszcze podziękować administratorom forum, Panu Łukaszowi i wszystkim zainteresowanym użytkownikom za cierpliwość i chęć pomocy. Znalazłem się w wielowymiarowym najgorszym dole, jaki może być, ale naprawdę chcę odzyskać swoje życie i proszę o pomoc. 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Polecam to samo, jeśli masz pisać tylko komentarze o banowaniu innych.

 

 

bo piszesz od 2 lat co byś to nie zrobił jak się nie ogarnąłeś a nic z tym nie robisz

Opublikowano

Myślałeś coś o ośrodku zamkniętym dla uzależnionych? Zapewne pomogłoby to ustabilizować trochę głowę, na upadłość zawsze będzie czas a jednak dobry stan psychiczny pomoże trochę w działaniu . Papier potwierdzający patologiczny hazard zapewne też się przyda jeśli planujesz upadłość 

Opublikowano
22 minuty temu, UtraconeLata napisał(a):

chciałem zrobić wszystko, żeby rodzina się nie dowiedziała

Jak mieli się nie dowiedzieć? To przeciąganie było. Prędzej czy później komornik. W sumie więcej niż minimalna ci nie zabierze.

Co z kolegą który czeka na swoje 25.000? Co tym razem? Znowu pożyczysz w parabanku? 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

5 minut temu, PatoRabanne napisał(a):

piszesz od 2 lat co byś to nie zrobił jak się nie ogarnąłeś a nic z tym nie robisz

Święta prawda. 

Opublikowano

Myślałem w ogóle o szpitalu psychiatrycznym na jakiś czas, ale z drugiej strony nie mogę przecież teraz zostawić rodziny z bagnem, które narobiłem... Nie wiem, wszystko się rozstrzygnie po rozmowie z mamą. Czy taki papier może również wydać terapeuta uzależnień? 

Opublikowano
Teraz, UtraconeLata napisał(a):

nie mogę przecież teraz zostawić rodziny z bagnem, które narobiłem

Przecież to twoje długi a nie rodziny? Więc gdzie problem? 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Teraz, UtraconeLata napisał(a):

po rozmowie z mamą. 

Czyli kiedy? 

Opublikowano
2 minuty temu, PAWELAS napisał(a):

Przecież to twoje długi a nie rodziny? Więc gdzie problem? 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

 

 

Czyli kiedy? 

 

 

Moje, ale mieszkam u rodziny, więc terenowi będą pukać do drzwi mamy. 

 

4 minuty temu, PAWELAS napisał(a):

Jak mieli się nie dowiedzieć? To przeciąganie było. Prędzej czy później komornik. W sumie więcej niż minimalna ci nie zabierze.

Co z kolegą który czeka na swoje 25.000? Co tym razem? Znowu pożyczysz w parabanku? 

Nie pożyczę, bo nie mam gdzie. Nie wiem, muszę coś wymyślić, ale oddam to. Nie wpiszę go oczywiście do listy wierzycieli, bo wtedy nie dostanie całości.

Opublikowano (edytowane)

Nie boisz się windykacji ale jak się dowiedzą w pracy ze się zamknąłeś w ośrodku to bedzie ok?jak ogłosisz upadłość to i tak syndyk zablokuje twoje konta do czasu ustalenia planu spłaty, zostaw sobie trochę pieniędzy na prawników, jak chcesz to zrobić profesjonalnie to będą Ci potrzebni, nie wiem jak teraz, ale w moim bliskim kręgu płaciliśmy 2500 za upadłość a potem jeszcze wykupiliśmy taką opcję że płaciłem 1000 miesięcznie i na każde pytanie sądu czy moje wątpliwości prawnik był do dyspozycji, następnie gdy ustalili niekorzystny plan splaty tzn ok 800 zl przez 48 miesięcy oplacilismy reprezentacje przed sądem 1000zl ale udalo się zmienic plan spłaty 500 zl na 60 msc wyszło bodjaze 8000 mniej jak dobrze pamiętam.

 

Tylko tu była trochę inna historia bo były dlugi po 5/7 lat sprzedawane kilka razy z 10/12 dłużników, zgłosiło się 4 z czego 2 chciało 50 i 20 tys ale nie uzupełnili braków formalnych i syndyk uwalił ich roszczenia, to był ciężki okres ale cos pięknego jak kolejni komornicy opuszczali konta, jak przestały wydzwaniać codzienne telefony a teraz, osób roku ponad cisza, błoga cisza, cena jest duża bo jesteś wykluczony na wiele lat pod względem finansowania przez banki i inne instytucje, ale dzięki temu uczysz się żyć bez kredytu, a to piękna sprawa.

Edytowane przez Grzegorz
Opublikowano
10 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

Myślałem w ogóle o szpitalu psychiatrycznym na jakiś czas, ale z drugiej strony nie mogę przecież teraz zostawić rodziny z bagnem, które narobiłem... Nie wiem, wszystko się rozstrzygnie po rozmowie z mamą. Czy taki papier może również wydać terapeuta uzależnień? 

Słuchaj , poczytałem ten wątek o krążą legendy że od x dni nie robisz nic mądrego  , więc 42 dni dobrych wakacji Co nie zaszkodzi a chyba na twoim miejscu od tego bym zaczął . Twoje długi , więc twojej rodzinie nic nie zrobią, nawet za bardzo nie mają prawa rozmawiać o tym... Jak ja odwiedzałem parę lat temu piękne stare juchy z dużo gorszymi opóźnieniami to jedynie pojawił się gość z ultimo i dyskretnie zostawił kopertę z namiarami jak wyjdę ( swoją drogą bardzo miło wspominam tego Pana ?)

Przestań sobie szukać wymówek i zacznij działanie , najlepiej od ustabilizowania głowy, taki wypad też Cię wiele nauczy i nie daj Boże jak pojawi się kiedyś nawrót to będziesz mieć o wiele więcej narzędzi do tego żeby sobie radzić w kryzysowych sytuacjach 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

Poza tym jak chcesz chronić rodzinę przed bagnem, skoro sam siebie nie jesteś w stanie ochronić nawet siebie ... 

Pierwszy raz jak wychodziły moje problemy z hazardem też stałem sztywno do samego końca aż samo wyjdzie, wyjść wyszło ale mi na zle, bo jednak mogłem sobie oszczędzić wielu konsekwencji 

Opublikowano
19 minut temu, Grzegorz napisał(a):

Nie boisz się windykacji ale jak się dowiedzą w pracy ze się zamknąłeś w ośrodku to bedzie ok?jak ogłosisz upadłość to i tak syndyk zablokuje twoje konta do czasu ustalenia planu spłaty, zostaw sobie trochę pieniędzy na prawników, jak chcesz to zrobić profesjonalnie to będą Ci potrzebni, nie wiem jak teraz, ale w moim bliskim kręgu płaciliśmy 2500 za upadłość a potem jeszcze wykupiliśmy taką opcję że płaciłem 1000 miesięcznie i na każde pytanie sądu czy moje wątpliwości prawnik był do dyspozycji, następnie gdy ustalili niekorzystny plan splaty tzn ok 800 zl przez 48 miesięcy oplacilismy reprezentacje przed sądem 1000zl ale udalo się zmienic plan spłaty 500 zl na 60 msc wyszło bodjaze 8000 mniej jak dobrze pamiętam.

 

Tylko tu była trochę inna historia bo były dlugi po 5/7 lat sprzedawane kilka razy z 10/12 dłużników, zgłosiło się 4 z czego 2 chciało 50 i 20 tys ale nie uzupełnili braków formalnych i syndyk uwalił ich roszczenia, to był ciężki okres ale cos pięknego jak kolejni komornicy opuszczali konta, jak przestały wydzwaniać codzienne telefony a teraz, osób roku ponad cisza, błoga cisza, cena jest duża bo jesteś wykluczony na wiele lat pod względem finansowania przez banki i inne instytucje, ale dzięki temu uczysz się żyć bez kredytu, a to piękna sprawa.

nic to nie pomoze twoje pisanie bo od 2 lat nic z tym nie robi

Opublikowano

Na szczęście dla autora nie będzie to trwać wiecznie i w końcu "jebnie". 

 

Opublikowano
1 minutę temu, PAWELAS napisał(a):

Na szczęście dla autora nie będzie to trwać wiecznie i w końcu "jebnie". 

 

dokładnie

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Grzegorz napisał(a):

Nie boisz się windykacji ale jak się dowiedzą w pracy ze się zamknąłeś w ośrodku to bedzie ok

Boję się i tego i tego.

 

Godzinę temu, Grzegorz napisał(a):

jak ogłosisz upadłość to i tak syndyk zablokuje twoje konta do czasu ustalenia planu spłaty

Całkowicie mi zablokuje i nie będę mógł z nich korzystać? Czytałem, że syndyk zabiera kwotę maksymalną kwotę, zostawiając pensję na poziomie minimalnej. 

Czy mówiłeś windykacji, że nie płacisz, bo przygotowujesz się do upadłości? 

 

Godzinę temu, beznadziejny napisał(a):

więc 42 dni dobrych wakacji Co nie zaszkodzi a chyba na twoim miejscu od tego bym zaczął

Długo czekałeś na przyjęcie do takiego ośrodka? Boję się, że zatrudnią kogoś na moje miejsce, bo jesteśmy zawaleni robotą. Prowadzimy duże projekty i za dużo rzeczy odpowiadam. Ogólnie w pracy radzę sobie dobrze, zakładam maskę i jestem totalnie innym człowiekiem, chociaż w środku gniję. Nikt nie ma pojęcia, jak wielkie mam problemy psychiczne i finansowe. Chociaż już widzą, że coś się dzieje, bo spóźniam się do pracy, jestem małomówny i opuszczam spotkania.

 

50 minut temu, PAWELAS napisał(a):

Na szczęście dla autora nie będzie to trwać wiecznie i w końcu "jebnie". 

 

Finansowo jebło to już w kwietniu, tylko przedłużałem swoją agonię.

Edytowane przez UtraconeLata
Opublikowano
4 minuty temu, UtraconeLata napisał(a):

Boję się i tego i tego.

 

Całkowicie mi zablokuje i nie będę mógł z nich korzystać? Czytałem, że syndyk zabiera kwotę maksymalną kwotę, zostawiając pensję na poziomie minimalnej. 

Czy mówiłeś windykacji, że nie płacisz, bo przygotowujesz się do upadłości? 

 

Długo czekałeś na przyjęcie do takiego ośrodka? Boję się, że zatrudnią kogoś na moje miejsce, bo jesteśmy zawaleni robotą. Prowadzimy duże projekty i za dużo rzeczy odpowiadam. Ogólnie w pracy radzę sobie dobrze, zakładam maskę i jestem totalnie innym człowiekiem, chociaż w środku gniję. Nikt nie ma pojęcia, jak wielkie mam problemy psychiczne i finansowe. Chociaż już widzą, że coś się dzieje, bo spóźniam się do pracy, jestem małomówny i opuszczam spotkania.

 

Finansowo jebło to już w kwietniu, tylko przedłużałem swoją agonię.

to kolejne 2 lata się zastanawiaj 

Opublikowano
6 minut temu, UtraconeLata napisał(a):

Boję się i tego i tego.

 

Całkowicie mi zablokuje i nie będę mógł z nich korzystać? Czytałem, że syndyk zabiera kwotę maksymalną kwotę, zostawiając pensję na poziomie minimalnej. 

Czy mówiłeś windykacji, że nie płacisz, bo przygotowujesz się do upadłości? 

 

Długo czekałeś na przyjęcie do takiego ośrodka? Boję się, że zatrudnią kogoś na moje miejsce, bo jesteśmy zawaleni robotą. Prowadzimy duże projekty i za dużo rzeczy odpowiadam. Ogólnie w pracy radzę sobie dobrze, zakładam maskę i jestem totalnie innym człowiekiem, chociaż w środku gniję. Nikt nie ma pojęcia, jak wielkie mam problemy psychiczne i finansowe. Chociaż już widzą, że coś się dzieje, bo spóźniam się do pracy, jestem małomówny i opuszczam spotkania.

 

Finansowo jebło to już w kwietniu, tylko przedłużałem swoją agonię.

Po rozmowie której tak się boisz to rodzina pokryła finansowo mój pobyt żebym tam jak najszybciej trafił... też byłem wrakiem człowieka, chyba jakieś 21-22 lata miałem i w głowie już tylko pociąg czy inny sznurek 

Opublikowano
22 minuty temu, beznadziejny napisał(a):

Po rozmowie której tak się boisz to rodzina pokryła finansowo mój pobyt żebym tam jak najszybciej trafił... też byłem wrakiem człowieka, chyba jakieś 21-22 lata miałem i w głowie już tylko pociąg czy inny sznurek 

teraz ile masz?

Opublikowano

1. Tak syndyk zostawia bodajże minimalną, reszta do masy, nie pamietam bo nie pracowałem wtedy.

2. Nic nie mowisz windykacji o upadłości... bo zaraz będą chcieli pozbyć się długu, a przy upadłości musisz ustalić kto jest twoim wierzycielem, u mnie wyglądało to tak ze dzwoniłem do każdego wierzyciela i pytałem o dokładną kwotę zadluzenia na dzień dzisiejszy, na pytanie kiedy spłacę odpowiadałem, pracuje nad tym, bo musisz podać każdego wierzyciela ile zalegasz i dane wierzyciela, bo potem syndyk wysyła do nich pismo i mają bodajże 30 dni na przedstawienie swojego roszczenia, jak nie zdążą to mogą to zrobic po terminie ale to juz kosztuje. Pytaj co chcesz wiedzieć to Ci napisze z autopsji, upadłość dotyczyła bliskiej mi osoby, ale ja załatwiłem praktycznie wszystko z nią lub dla niej, dlatego piszę jakbym to ja przechodził bo tak mi łatwiej, ale chodzi o osobę trzecią 

Opublikowano
3 minuty temu, PatoRabanne napisał(a):

teraz ile masz?

30 , ale moja historia jest zupełnie inna niż autora, zakładając że 9 lat walcze z tym samym syfem to jednak Minimum 6 mogę uznać za szczęśliwe, z tym u mnie ośródek zamknięty na start i lata pracy z terapeuta... To że przytrafił mi się Nawrot i konsekwencji też nastukalem dość szybko na długie lata , ale cóż ... żyje się dalej;)

Opublikowano
Teraz, beznadziejny napisał(a):

30 , ale moja historia jest zupełnie inna niż autora, zakładając że 9 lat walcze z tym samym syfem to jednak Minimum 6 mogę uznać za szczęśliwe, z tym u mnie ośródek zamknięty na start i lata pracy z terapeuta... To że przytrafił mi się Nawrot i konsekwencji też nastukalem dość szybko na długie lata , ale cóż ... żyje się dalej;)

dalej spłacasz długi?

Opublikowano
Teraz, PatoRabanne napisał(a):

dalej spłacasz długi?

z tamtego okresu dawno miałem pospłacane, narobiłem nowych dlatego płace. 

Nawrot definiujemy jako powrót po latach abstynencji 

Opublikowano
3 minuty temu, beznadziejny napisał(a):

z tamtego okresu dawno miałem pospłacane, narobiłem nowych dlatego płace. 

Nawrot definiujemy jako powrót po latach abstynencji 

ile teraz?

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.