Skocz do zawartości

Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.


SzumMorza

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, aniaania25 napisał:

Jeszcze jedno pytanie .Vex (Lendon) dziś telefon,że sprawa została zgłoszona do prokuratury ponieważ podejrzewają wyłudzenie. Co dalej ?

Bajki.

Opublikowano
W dniu 20.04.2023 o 13:28, aniaania25 napisał:

Jeszcze jedno pytanie .Vex (Lendon) dziś telefon,że sprawa została zgłoszona do prokuratury ponieważ podejrzewają wyłudzenie. Co dalej ?

Straszak

Opublikowano
W dniu 19.04.2023 o 13:26, raheem napisał:

Dopiero na początku lipca będę wiedział, bo mam wyznaczone terminy rozpraw w Sądzie.

Generalnie Alektum ma słabe papiery i kładzie dużo spraw, ale wszystko i tak zależy od Sądu i sędziego.

Jak masz słaby sąd to wtedy jest kiepsko.

Jak sprawdzić czy sprawa trafiła już do rejonu?

Opublikowano
6 minut temu, aniaania25 napisał:

Jak sprawdzić czy sprawa trafiła już do rejonu?

Najprościej zadzwonić lub udać się osobiście do sądu.

Opublikowano

Hej wszystkim zgromadzonym.

Trafiłam tutaj przypadkiem, kiedy w nocy szukałam pomocy i informacji co dalej z długami, które narobiłam lata temu. I kurcze nie taki diabeł starszy jak go malują. Udało mi się dojść do porozumienia z większością wierzycieli. Nie jest tego dużo i nie są to same pożyczki, ale kwota się uzbierała wysoka. Zostały mi dwie sprawy do ogarnięcia, ale to już prawdopodobnie zostawię kancelarii, do której idę w poniedziałek. Chce tylko napisać, że dodaliście mi siły do walki i jestem na dobrej drodze.

Panie Łukaszu i jeszcze kilka osób bym tutaj wypisała, ale nie pamiętam po nikach, brawa za udzielanie pomocy! Jesteście ludzie wielcy niesamowicie! 

Największym minusem jest, że nie powiedziałam partnerowi o tych rzeczach, ale wzięłam sobie za punkt honoru, że dam radę. Póki co jest kryzys i zostałam singielką, ale czas pokaże czy jest co naprawiać. Nie bójcie się, rozmawiajcie z rodziną z partnerami. Powodzenia dla wszystkich!!

???

Opublikowano

Dzisiaj stał się dzień, gdy spłaciłem ostatni rate za kredyt. Walka trwała prawie 5 lat. Dług wynosił jakoś 80 tysięcy łącznie spłaciłem około 130 tysięcy, chwilowki, kredyt w banku itp. W pewnym momencie powiedział stop, wyłączyłem telefon i przestałem walczyć. Potem komornicy i dopiero 3 lata temu wziąłem się w garść i spłaciłem ze wszystkimi kosztami w dniu dzisiejszym ostatniego komornika. Jakiś dług został w kruku który spłacam regularnie jakieś 4 tysiące, coś tam w rejonie zostało umorzone, ale konta są już czyste bez blokad i w końcu dostanę swoją nie mała pensje w pełni na konto. Jestem z tego faktu bardzo dumny, jednak nie polecam mojego sposobu na schowanie głowy w piasek. Czytałem to forum cały czas, teoretycznie wiedziałem jak działać ale bałem się wychylić po za swoją strefę komfortu i dawałem się naliczać. Ludzkie dramaty dawały mi sile ze nie jestem sam, tak samo jak sukcesy wasze przy spłacie dawały mi wiarę ze będzie jeszcze dobrze. Dziękuje wam, a wszystkim tym którzy są w trakcie lub na samym początku tej drogi, pamiętajcie by żyć, długi to tylko dodatek do naszej rzeczywistości. Pozdrawiam wszystkim bardzo serdecznie. W końcu mogę w spokoju napić się dobrej whisky i posiedzieć w ciszy nie bojąc się kolejnego telefonu od windykatorów, czego wam wszystkim życzę. 

Opublikowano

No ładnie. Ja już powoli zaczynam również odliczać do końca mojej przygody z długami. Jak dobrze pójdzie to jeszcze 9-miesięcy i będę wolny. 
W moim przypadku chciałem dogadać się z wierzycielem na spłaty w ratach ale Bank wolał komornika i jestem w małej kropce. No ale pomalutku dążę do celu. 

Opublikowano

ja tez starałem się dojść do porozumienia, ale to biznesy są. Oni liczą na szybki zysk, nie da się bez pomocy prawnej przez to przejść sucha stopa. Chyba ze się trzyma rygorystycznego planu i działa według schematu na forum. Ja stchorzylem, zapłaciłem swoją cenę, ale wiedziałem ze to będzie maraton. Teraz już wiem, ze nigdy nie wezmę zadnej chwilowki ani kredytu w banku. 

Opublikowano

Pamiętam jak na święta prawie dostałem zawału. Dzieciak wierci dziurę w brzuchu o fajny prezent, bo tata fajnie zarabia i przecież te 1500 zł to żaden problem. A ja po nocach liczyłem jak ja to wszystko spłacę. Jak mi przed wigilią koleś że spółdzielni zadzwonił że jestem oszust bo obiecalem spłacić czynsz a przelewu nie ma, jak zaniosłem do lombardu ostatnią wartosciową rzecz, byłem blisko szpitala dla obłąkanych 

 

Dziś mam sprawę w epu, kilka jeszcze nade mną wisi. Ale większość mam za sobą. Mam pod KONTROLĄ. I to uczucie kontroli jest chyba równie dobre jak będzie uczucie jak spłacę ostatnią ratę. To forum pozwoliło mi zaoszczędzić kilka tysięcy złotych. Super 

Opublikowano

Raczej plan a nie poczucie kontroli. Ja po 7 latach nie mam lol ucze sie finansow caly czas.

Opublikowano

Dzień dobry. Jeszcze kawałek przede mną, ale już czuję ogromną ulgę, podzielę się po części moją historią może dodam komuś otuchy. Mam 31 lat, wszystko zaczęło się od pandemii. Utrata pracy, druga ciąża, sporo niezapowiedzianych wydatków. Nie będę się wdawać w szczegóły, miałam ok. 10 chwilówek na  łączną kwotę ok. 40tyś zł, do tego kredyt bankowy. Na dzień dzisiejszy zostały 3 i kredyt (spłacany cały czas bez opóźnień). 0 komorników przez cały okres. W międzyczasie znalazłam dobrze płatną pracę, odkładałam pieniądze, co mogłam spłacałam, wcześniej współpraca z inną Kancelarią, wpadło sporo zwrotów z refinansowań czy wcześniejszych spłat - pomogło mi to się odbić od dna i działać dalej. Od ok. 2021 r. współpraca z Kancelarią Pana Łukasza, jedna sprawa wygrana zakończona, druga jeszcze w toku, trzecia poprzez nakierowanie Kancelarii Pana Łukasza w trakcie apelacji osobistej dzięki czemu brakuje tylko tysiaka do pełnej kwoty spłaty, a kto wie, może uda się ugoda... W piątek odebrałam wisienkę na torcie - ostatnia sprawa - myślę, że pójdzie gładko gdyż na dzień dobry nie zgadza mi się pożyczona kwota. Nigdy nie brałam pożyczek celem ich niespłacenia, także pomału wszystko spłacam, myślę, że z ostatnimi sprawami też się uda, najważniejsze, że mam stabilizację finansową, odkładam i dążę ku końcowi. W lutym płacę ostatnią ratę kredytu. Miałam chwile zwątpienia, miałam ochotę się poddać, zamknąć oczy i zniknąć. Jednak czy warto? Chyba jedyne co trzymało mnie przez ten trudny czas przy życiu to moje ukochane dzieci. Nie mogłabym ich tak skrzywdzić... Miało być krótko, coś nie wyszło :) Kochani, nie poddawajcie się, działajcie, wszystko się ułoży! Każdy może czasem upaść, grunt to wstać! A jak nie masz siły wstać, to poleż, odpocznij, po czym wstań, otrzep kolana i ruszaj dalej! Ze mnie już zszedł spory ciężar, tak jak wspomniałam 3 sprawy jeszcze w toku, ale na 10 poprzednich różnych chwilówek dla mnie to już naprawdę spora ulga... 

Opublikowano
W dniu 11.08.2023 o 00:36, Lusix napisał(a):

Ja opowiem też moją historię. Miałam okropne zadłużenie - szczerez nawet nie liczyłam... ale myślę, że okolo 80 000 to lekka ręką. Stare wprawy - wpadła w hazard, brałam chwilówki gdzi esię da aby się odegrac - oczuwiście wiadomo jak to się skończyło. Bardzo długo nie spłacałam nic. Rodzina nawet nie miała pojęcia o długach. To było na studiach. Po nich wroóciłam do domu, w między czasie - wyszłam za mąż po czym szybko wróciłam - zostałam samotna mamą. Niestety hazard był własnie powodem rozstania - mąż się dowiedział, a że był  z bogatszej rodziny to się chyba obawiał... że przehulam firmę... bo kto wie jak by się to skonczyło... Także zostałam z małym dzieckiem sama... No nic trudno. W naszej rodzinie było zawsze dobrze - tata miał bardzo dobra pracę Zawsze u nas w domu były pieniądze - mogłam mieć wszystko, ale jakoś mi było zawsze głupio o cokolwiek prosić. Dlatego może tak łatwo wpładłam w to uzależneinie - chciałąm mieć swoje pieniądze... a miałam swoje ale długi. Po powrocie do rodziców jakos udawało mi się sprytnie przechwytywać niechciane listy... Tak, że długo rodzice nie mieli o niczym pojęcia. Parę razy się to ni udawało, ale naszczęscie w ręce rodziców wpadały listy z jakimiś małymi kwotami - ja się zarzekałam, że to stara sprawa jak byłam na studia, a to że jakiś bilet nie zapłacony, odsetki itd i rodzice mi to spłacali.... Głupio mi  było bo nie miałam też pracy i siedziałam  z dzieckim u rodziców. Jednak kiedyś wszystko się skumulowało Listy polecone przychodziły niemal codziennie... tobył szok i masakra. Byłam na skraju załamania - w sumie bardziej się bałam, że to wyjdzie, że się rodzina dowie. I będzie afera na cały świat. No i wkońcu pewnego dnia się tak stało - przyszedł do domu komornik... Jak mnnie nie było. Oczywiście afera do rana... I musisłam się przyznać o tym hazardzie... Oczywiście szok i niedowierzanie. Rodzice powiedzieli, że spłacą mi wszystko tylko żebym powiedziała ile tego jest - komornik był na 5000 -  a  ja już wtedy wiedziałam, że minimum tego jest 50 000 to z lekka reką. Krzyczeli, żebym powiedziała - jże jak bedzie nawet 20 000 to mi spłacą. Matko myśle - 20 000 - to może 2 pożyczki...Jak im miałam powiedzieć, że tyle tego jets??? Oczywiście komornika spłacili i potem jeszcze ze 3 pożyczki które wypłyneły (na szczescie nie były duze bo okolo 1500 zł. Jednak jakoś udawało im sie te lisy przechwytywać, i przeganiać terenowych (miałam chyba 3) i ajkoś to szło. Ale miałam momenty, że nie wiedziałam co robić.... Już myślałam nawet o najgorszym kroku... Na szczęscie pewnego dnia - wziełam sobie piwo i siedziałam całą noc analizując sytyuację. Byla masakryczna. Stwiedziłam, że muszę w końcu to zminić. Zaczęłam obmyślać pan dzialania.

Jak się okazało pozyczek bylo na okolo 80 000 wraz z odsetkami które cały zcas rosły. Obdzwoniłam wszystko powiedziałam jaka sytuacja, że chce to splacic, ale nie mogę spłacać wszystkiego bo nie mam środk ow. Oczywiście było straszenie komornikiem, naliczaniem większych odsetek - każdy chciał być najważniejszy. Suma sumarum faktycznie miałam 5 spraw u komornika i zajete konto. Nadwyzki sie kumulowały wiec nawet jak było coś nad wolna kwote od podayku to wisiało w zawieszeniu...

Zaczęłam pracę online, Zaczełam zarabiać dobre pieniądze. Uczciwie. Zaczełam regularnie wszystko spłacać. Z listonoszem tez sczerez porozmawiałam, powiedziała jaka jest sytuacja (złoty człwiek) i też wszystkie polecone zostawiał mi awiza i wysyał mi sms, że mam awizo - po czym je odbierałam tak, że nikt nie wiedział. Odbierałam listy na poczcie. Z każdym wierzycielem się w sumie dogadalam na najmniejsze kwoty choć nie było łatwo. Powiedziałam że i tak więcej nie bede płacic, ale musze ruszyć z miejsca i jak tylko bede miała możliwosci to bede splacac wiecej. Przyjelam taktyke - wszystko po minimum czyli to bylo 100-200 zl a cos jedno wiecej  w miare mozliwosci. I tak potem po regularnych wplatach napisalam do komorników, że mam taka prace, ale te blokady mnie trzymaja bo i tak nadwyzka nie idzie na spłaty bo jest zbieg egzekucji i jak mi odblokują konto to bede miała większe pole do popisu i zarobku i szybciej to spłace - o dziwo nikt nie protestował. W ciagu jedengo snia każdy wycofał zajecie. To mi bardzo pomogło. Zarabiałam więcej, i wiecej splacalam. W sumie 3 miesiece temu zalozyłam również swoją firmę w której bardzo dobrze mi idzie (nawet nie marzyłam o takich zarobkach, które są 5 cyfrowe). Nie szalałam z pieniedzmi - kiedys mi starczalo 3000 to teraz tez moze - wypłacałam sobie taka wyplate, poplacilam zusy i podatki i reszte szlo na splaty. Miałam plan na poczatku, że splace wszystko do konca 2024, potem sie okazalo ze poiwnnam dac rade do 2023 (poprosilam tez komornikow zeby trzymali ju zte zajecia do konca az spłace). Bo wycofali zajecie z konta, ale dług u nich spłacałam. Każdy też sie zgodził. I jak się teraz okazało jest sierpień - komornicy spłaceni a mi zostały 2 pozyczki które place po 200 zł i juz koncze. Także mam plan we wrześniu to zakonczyć - a może jeszcze uda się w sierpniu - teoretycznie mam te fundusze i sie zastanawiam - na wakacjach już byłam,w sumie w sierpniu już mi tak pieniedzy nie potzreba a jak splace całośc to i tak ładna kwota zostanie, więc raczej myśle o spłacie tego jeszcze w sierpniu. Potem szkoła, kolejne wydatki...  A tak bede już wolna całkiem. Więc chyba tak to zrobię, że jeszcze to spłacę pod koniec sierpnia. 

Także tak wyglądałam moja historia od wielkich długów po kwoty 5 cyfrowe na koncie :) Morał z tego taki - róbcie swoje, spłacajcie co się da i ile się da. awsze mniej nnarośnie odsetek. Spróbujcie sie dogadać, wytłumaczcie jasno sytuację, bijcie sie w piersi i zobaczycie, że każdy pójdzie na rękę - alb wiekszosc. A tam gdzie nie chca tez wplacajcie ile mozecie. Pmaietajcie, że kazda zlotowka przybliza was do zakonczenia sprawy. Powodzenia

No to gratulacje, że udało Ci się samej to wszystko ogarnąć. I możesz dziękować za tak wspaniałych rodziców.

Jestem tylko ciekawa co to za praca online i jaką masz działalność. Bo kwoty 5 cyfrowe to aż mi się wierzyć nie chcę..

Opublikowano
9 minut temu, Lusix napisał(a):

Mam firmę copywriterską www.seocopyplus.pl  A to mojem rozliczenie za lipiec, za czerwiec i za maj :)

Zrzut ekranu 2023-08-11 084724.png

Zrzut ekranu 2023-08-12 121806.png

Zrzut ekranu 2023-08-12 121814.png

Czyli bardzo na czasie zajęcie ☺️ naprawdę wielkie gratulacje! 

Opublikowano
W dniu 11.08.2023 o 00:36, Lusix napisał(a):

. Rodzice powiedzieli, że spłacą mi wszystko tylko żebym powiedziała ile tego jest - komornik był na 5000 -  a  ja już wtedy wiedziałam, że minimum tego jest 50 000 to z lekka reką. Krzyczeli, żebym powiedziała - jże jak bedzie nawet 20 000 to mi spłacą. Matko myśle - 20 000 - to może 2 pożyczki...Jak im miałam powiedzieć, że tyle tego jets??? Oczywiście komornika spłacili i potem jeszcze ze 3 pożyczki które wypłyneły (na szczescie nie były duze bo okolo 1500 z

A jak się ten wątek skończył, w sensie oddałaś im te pożyczki, czy potraktowałaś jako darowiznę?

Opublikowano

Jak chcesz zakładać tematy z poradami, przy tych herezjach jakie wygłaszasz jeżeli chodzi o twoje "rady", sądzę że właściwym działem będzie Hyde park ?

Opublikowano

Dobreee. Rozrywka zapewniona. Pytanie tylko co takie trolle mają na myśli. Może długi przerastają świadomość i to sposób na odreagowanie?

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Lusix napisał(a):

To było parę lat temu, a to rudera była - sąsiad kupił,aby powiększyc swoje gospodarstwo - może i za malo dał, ale mój brat i tak by tam nie mieszkał - chcial sie tego pozbyc po prostu 

Chata sprzedana parę lat temu, długi spłacone w ostatnie 3 lata- 80k, choć porady tworzone na spłate 50k w rok.
Jestem ciekaw gdzie w tym uniwersum czasowym jest ta darowizna :) o podatku od niej- a zresztą.. nawet nie będę zaczynać nowego wątku :)

Już widzę komornika i wierzyciela, który ma egzekucję na 25k, godzi się na raty miesięczne po 400 pln, i odpuszcza sobie takie kąski jak chałupa, czy darowizna- 5 lat nie minęło- skarga pauliańska działa.

Ech :)

Edytowane przez jacolo87
Opublikowano

Przecież sama działka była więcej warta niż 100k, a co dopiero z domem nawet jeżeli była to rudera.

Masz pociągniętą energię, kanalizację, wystarczy Ci tylko chałupę wyremontować.

 

Na zadupiu 80 km od Poznania działki są warte po 40-70 000 gotowe pod zabudowę.

 

 

Jak czytam co piszesz to coraz bardziej mi się wydaje że oglądam Wesele Smarzowskiego z 2004 roku :)

 

 

"Ta ziemia pod bajdami dziadka"

"ziemi nie łoddam"

 

 

 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

ps. akurat w to że masz firmę copywrighterską jestem w stanie uwierzyć ?


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

ps 2. podawanie takich danych z nazwą firmy- brawo :)
Tylko brak konkretnych FV z danymi klientów jeszcze.

Zrzut ekranu 2023-08-12 121806.png

Opublikowano
2 minuty temu, jacolo87 napisał(a):

Chata sprzedana parę lat temu, długi spłacone w ostatnie 3 lata- 80k, choć porady tworzone na spłate 50k w rok.
Jestem ciekaw gdzie w tym uniwersum czasowym jest ta darowizna :) o podatku od niej- a zresztą.. nawet nie będę zaczynać nowego wątku :)

Już widzę komornika i wierzyciela, który ma egzekucję na 25k, godzi się na raty miesięczne po 400 pln, i odpuszcza sobie takie kąski jak chałupa, czy darowizna- 5 lat nie minęło- skarga pauliańska działa.

Ech :)

Nie zapominaj, że na początku był hazard. Potem już go nie było, tylko były jego skutki - odejście męża, ukrywanie przed rodziną długu, przechwytywanie listów etc. Potem rodzice się dowiedzieli i spłacali, bo w domu pieniędzy nie brakowało, ale pani dalej miała długi. A potem pani szła jak burza - przekonała komorników, że w jeden dzień wszyscy odblokowali konta. Następnie pani założyła firmę i po trzech miesiącach zarabiała już kwoty pięciocyfrowe, nie wychodząc z domu. Brzmi jak bajka i nie twierdzę, że jest nieprawdziwa, tyle że brakuje mi paru środkowych rozdziałów.  

Opublikowano
1 minutę temu, PawloK napisał(a):

Nie zapominaj, że na początku był hazard. Potem już go nie było, tylko były jego skutki - odejście męża, ukrywanie przed rodziną długu, przechwytywanie listów etc. Potem rodzice się dowiedzieli i spłacali, bo w domu pieniędzy nie brakowało, ale pani dalej miała długi. A potem pani szła jak burza - przekonała komorników, że w jeden dzień wszyscy odblokowali konta. Następnie pani założyła firmę i po trzech miesiącach zarabiała już kwoty pięciocyfrowe, nie wychodząc z domu. Brzmi jak bajka i nie twierdzę, że jest nieprawdziwa, tyle że brakuje mi paru środkowych rozdziałów.  

W dodatku miała paru komorników- spłacała- dziwnym przypadkiem nie było zbiegu, z każdym się dogadała- jak chcieli 1000 mówiła- nie mam, mogę dać 200.
Na co komornik/ wierzyciel ochoczo przystawał.

Wrzucanie faktur i przychodów z firmy wraz z jej lokalizowanie - to już mnie przerasta do tego stopnia, że nie potrafię tego w tej "książce" umiejscowić ? chyba w bibliografii.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Lusix napisał(a):

Życzę Panu powodzenia w spłatach :) I trzymam kciuki za wszystkich 

Mam kolegę, który jak słyszy takie historie (o tych komornikach, działce z chałupą pod Krakowem za 100K, itp), z reguły odpowiada: "Lusix, od jutra bierz pół, dla Twojego dobra".

Tobie też radzę :)
 

Edytowane przez jacolo87
Opublikowano
4 minuty temu, Lusix napisał(a):

Życzę Panu powodzenia w spłatach :) I trzymam kciuki za wszystkich 

A dziękuję. Też pięciocyfrowe PLN, więc nie zazdroszczę. ? Ale korci mnie,  żeby sprawdzić Pani umiejętności copywriterskie: jak by Pani w 2-3 zdaniach zachęciła kogoś, by spędził tydzień na wycieczce objazdowej po Islandii? :)

Opublikowano
3 minuty temu, Lusix napisał(a):

Wyobraź sobie tydzień pełen niezapomnianych przygód i spektakularnych krajobrazów, których doświadczyć można tylko na Islandii. Podziwiaj majestatyczne wodospady, lodowce o różnym kształcie i kolorze oraz aktywne wulkany, a także zanurz się w gorących źródłach i delektuj się aurorami polarowymi. Islandia czeka na Ciebie z otwartymi ramionami, gotowa obdarzyć Cię swoją niesamowitą i magiczną naturą.



Chciałbyś przeżyć przygodę życia i odkrywać niezwykłą krainę lodu i ognia? Spędź tydzień na wycieczce objazdowej po Islandii, gdzie czeka na Ciebie niepowtarzalne połączenie jawiących się zorzy polarnej, niesamowitych gejzerów, skalistych plaż, malowniczych wodospadów i tajemniczych lodowców. Przygotuj się na niezapomniane krajobrazy, magiczną aurę i bezcenne doświadczenia, które zapewnią Ci tydzień pełen emocji na Islandii.

 

Brawo za odwagę! Sądziłem, że Pani spróbuje się wymigać pod jakimś pretekstem. Mała uwaga merytoryczna co do treści a nie formy: w okresie od maja do sierpnia nie ma możliwości zobaczenia zorzy polarnej, gdyż jest zbyt jasno (od końca maja do końca lipca są wręcz białe noce). W pierwszej prezentacji zamiast po raz drugi "Islandia" dałbym "Kraina Ognia i Lodu" (z wielkiej). W drugiej prezentacji w ostatnim zdaniu postawiłbym kropkę po "...pełen emocji", żeby nie powtarzać drugi raz nazwy kraju. Ale ogólnie jest OK. Pozdrawiam.

Opublikowano
7 godzin temu, PawloK napisał(a):

A dziękuję. Też pięciocyfrowe PLN, więc nie zazdroszczę. ? Ale korci mnie,  żeby sprawdzić Pani umiejętności copywriterskie: jak by Pani w 2-3 zdaniach zachęciła kogoś, by spędził tydzień na wycieczce objazdowej po Islandii? :)

Hmmm...

Chat GPT też daje rade ?

 

Zapraszam Cię na niezapomnianą wycieczkę objazdową po Islandii! Odkryj fascynujące krajobrazy, piękne lodowce, gorące źródła i tajemnicze wodospady. Zobacz migrujące wieloryby, unikalne formacje skalne i pola lawy. Poznaj lokalną kulturę, skosztuj tradycyjnych potraw i zanurz się w historii tego niezwykłego kraju. Zapewniam Cię, że powrót z Islandii będzie pełen niesamowitych wspomnień i inspirujących przygód!

 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.